Tropikalny kac, gorące dźwięki i papużki

Aleksandra Lamek
22 września 2012 (artykuł sprzed 14 lat)
Opinie (26)
Prace Jonathasa de Andrade to życie młodych Brazylijczyków w pigułce.

Czy słyszeliście o ruchu artystycznym zwanym tropikalizmem? Jeśli nie, w sobotę w Gdańskiej Galerii Miejskiej będzie okazja, aby dowiedzieć się o nim czegoś więcej. A zapowiada się bardzo ciekawie: będą egzotyczne dźwięki, brazylijskie fotografie, a nawet... kolorowe papużki.



Współczesna sztuka brazylijska to dla większości Polaków zagadnienie dość egzotyczne. Gdańska Galeria Miejska zdecydowała się zaprosić do grodu nad Motławą jej przedstawicieli - grupę artystyczną Chelpa Ferro i Jonathasa de Andrade. Ci pierwsi działają na polu sztuki bardzo długo, bo od 1955 roku, natomiast de Andrade dopiero zaczyna kształtować swój styl. Wszyscy mają jednak wspólne zainteresowania: w swojej twórczości odnoszą się do postkolonializmu, wielokulturowości Brazylii i  jej obecnej tożsamości.

- Grupa Chelpa Ferro czerpie przede wszystkim z dokonań nurtu zwanego tropikalizmem - opowiada Patrycja Ryłko, kuratorka wystawy. - Powstał on w latach 60. w Brazylii i postulował zaangażowane politycznie działania, mające na celu łączenie bardzo różnych, często wykluczających się form i narracji zaczerpniętych z brazylijskiej kultury. W instalacjach Chelpa Ferro ważny jest nie tylko obraz, ale także dźwięk - to specyficzne połączenie muzyki improwizowanej z odgłosami życia codziennego.

W Gdańsku te przywiezione z Brazylii dźwięki mają zabrzmieć wyjątkowo naturalnie - w tym celu gdańska galeria została na czas wystawy wyposażona m.in. w kilka bajecznie kolorowych papużek, które również będą stanowić element instalacji.

Sztuka z dalekich krajów:

Prace Jonathasa de Andrade to z kolei fotograficzny zapis życia codziennego młodych Brazylijczyków. Imprezy, pierwsze miłości, niełatwe próby wchodzenia w dorosłość - tutaj dokument miesza się z fikcją, a prawdziwe życie z komentarzem artysty, który swoją twórczość określa krótko jak "tropikalny kac".

Wystawa w Gdańskiej Galerii Miejskiej rozpocznie się w sobotę, 22 września. Tego samego dnia będzie można przekonać się, jak Chelpa Ferro zaprezentuje się na żywo - w Fabryce Batycki odbędzie się ich performance połączony z występem gdańskiej formacji Langfurtka, czyli Adama Witkowskiego i Mikołaja Trzaski. Zarówno wstęp na wernisaż, jak i na performance jest wolny.

Zdjęcia Tropikalny kac, gorące dźwięki i papużki

Wydarzenia

Miejsca

Zobacz także

Opinie (26)

  • Jaka Kultura, taka Sztuka (3)

    Pożywka dla pedofili, można by odświeżyć kartotekę.

    • 13 12

    • do gazu z takimi jak ty (1)

      ciemna maso zacofana

      • 4 14

      • komentarz do komentarza właściwie zbyteczny

        więc nie podejmę tej subtelnej polemiki

        poza tym - trochę szacunku dla ofiar cyklonu - on w założeniach nie miał niszczyć ciemnej masy z powodu zacofania, tylko pochodzenia

        ale co o tym może wiedzieć niedouczone prowincjonalne dziennikarstwo

        • 5 1

    • Głodnemu chleb na myśli jak widać:)

      beka.

      • 3 0

  • No a u nas zaraz wyłączą słońce na pół roku... (3)

    • 16 0

    • Ale Słońce Peru będzie świecić przykładem zawsze (2)

      • 7 1

      • przykładem czego? (1)

        • 8 0

        • jak klęskę popapraństwa przerobić na sukces

          • 2 1

  • Co za bzdury i to za nasze pieniądze . (2)

    Marnowane lokalne na gdańskiej starówce .
    I to ma być wystawa ?? Budyniu co ty tam za ludzi dopuszczasz i co to za bzdury są? Niby taki poważny z ciebie człowiek . Wstyd ! Jak małolat po trawie się zachowujesz niczym te całe towarzystwo w tych lokalach.

    • 8 7

    • Faktycznie te całe wystawy w tych przybytkach

      o kant tyłka rozbić. Słaba ta sztuka bardzo.
      A lokale zmarnowane na potęgę.
      Pseudoartyści i krzyczą co to nie oni .
      Szkoda słów na to badziewie a najbardziej szkoda tych lokali na taką szmirę.

      • 4 3

    • Jaki kraj,taki portal...nie przywykles ?:)

      • 0 0

  • Ech Brazylia !... (5)

    i jej porty;- Rio de Janeiro ,Santos ,Fortaleza - 35 lat temu w portowych tawernach Rio czy Santosu rozbrzmiewała polska muzyka i polskie przeboje Czerwonych Gitar ,Trubadurów ,Skaldów , polscy marynarze czuli się tam jak w Gdyni na Świętojańskiej ,zresztą jedną z portowych uliczek Rio tak właśnie nazywali . "Eksportowali" wówczas matrosy do Brazylii cieszące się dużym uznaniem nasze kremy Nivea, wodę kolońską - Prastara , a stamtąd przywozili kawę {za komuny był to naprawde rarytas którego wiecznie brakowało w wolnej sprzedaży !- owszem Pewex i Baltona posiadały go non-stop } {zieloną, surową !} którą trzeba było potem oddać do nie nieistniejącej już prywatnej palarni na ul.Warszawskiej w Gdyni i dopiero spaloną " oddać do żyda"taszczyło się też z Brazylii słynną gume do żucia Tattaoo ! .Palone wtedy przez niektórych naszych Matrosów "słynne i popularne " na tamte czasy papierosy "Sport" które palące się wydzielały specyficzny smrodliwy zapach na pytanie tubylców co to jest ? ,co wy palicie ? -odpowiadało się psss!. trawka ! chcesz? , zapalisz? ,śmiechu przy tym było zawsze co nie miara !.. ech! - to byli czasy !...

    • 24 3

    • A co to reklama PRL ?

      czy trawki ?

      • 1 8

    • Cachaca (2)

      Mój tata był marynarzem i Brazylię wspomina wyjątkowo. Statki PLO pływały i odwiedzały te fantastyczne miejsca i spotkał sympatycznych roześmianych Brazylijczyków. W tych czasach statki stały w portach długo więc można było wyskoczyć na miasto czy na plaże osobiście pamiętam cukierki brazylijskie którymi się zajadałem a także koszulki z tamtejszych bazarów szkoda że nie popłynąłem z ojcem w te strony. Achoj obrigado

      • 2 0

      • (1)

        Moze tam masz brata albo siostre.

        • 0 0

        • no a nawet jak ma to i co z tego

          • 0 0

    • a dziewczyny w Brazylii...??

      ;-)

      • 0 0

  • Żyją jak zwierzęta, wystarczy zobaczyć obrazki (2)

    Patrzcie na ściany...nikt nie wytłumaczy mi, że to brak pieniędzy, by pomalować sciany, postawić ładne kwiaty i mieszkać skromnie, ale jak cżłowiek. To zwierzęta nie ludzie.Biedni bo głupi, głupi bo biedni. I tak jest z większością planety - bydło, które tylko wyciąga łapska po jałmużnę, zamiast ciężko i z głową pracować jak Niemcy i Polacy.

    • 10 16

    • Dobrze napisałeś!

      bo widzisz: jedni w życia pracują, a drudzy się w tym czasie bawią... Tak było i tak będzie zawsze! :-/

      • 5 1

    • hrabia Jacek niczym szeryf z Nottingham reszta to bydło

      • 0 2

  • Te zdjęcia to zwykła tandeta i nie ma co na siłę dorabiać do nich jakiegoś artyzmu.

    • 16 5

  • ali mi artyzm pokazywanie młodych rozebranych lasek!

    • 2 1

  • Nie wiem czemu, ale ostatnie zdjęcie kojarzy mi się z krajowym pokoleniem 1500 brutto

    • 0 0

  • lato już za nami

    a w Gdańsku wyjątkowo tropikalnie!

    • 1 1

  • Dno, tandeta, intelektualna mielizna z na siłę dorobioną ideologią

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.