Tropikalny kac, gorące dźwięki i papużki
Prace Jonathasa de Andrade to życie młodych Brazylijczyków w pigułce.
Czy słyszeliście o ruchu artystycznym zwanym tropikalizmem? Jeśli nie, w sobotę w Gdańskiej Galerii Miejskiej będzie okazja, aby dowiedzieć się o nim czegoś więcej. A zapowiada się bardzo ciekawie: będą egzotyczne dźwięki, brazylijskie fotografie, a nawet... kolorowe papużki.
Grupa Chelpa Ferro - od 1955 roku obecni na polu brazyliskiej sztuki.
Jedno ze zdjęć Jonathasa de Andrade.
- Grupa Chelpa Ferro czerpie przede wszystkim z dokonań nurtu zwanego tropikalizmem - opowiada Patrycja Ryłko, kuratorka wystawy. - Powstał on w latach 60. w Brazylii i postulował zaangażowane politycznie działania, mające na celu łączenie bardzo różnych, często wykluczających się form i narracji zaczerpniętych z brazylijskiej kultury. W instalacjach Chelpa Ferro ważny jest nie tylko obraz, ale także dźwięk - to specyficzne połączenie muzyki improwizowanej z odgłosami życia codziennego.
W Gdańsku te przywiezione z Brazylii dźwięki mają zabrzmieć wyjątkowo naturalnie - w tym celu gdańska galeria została na czas wystawy wyposażona m.in. w kilka bajecznie kolorowych papużek, które również będą stanowić element instalacji.
Wystawa w Gdańskiej Galerii Miejskiej rozpocznie się w sobotę, 22 września. Tego samego dnia będzie można przekonać się, jak Chelpa Ferro zaprezentuje się na żywo - w Fabryce Batycki odbędzie się ich performance połączony z występem gdańskiej formacji Langfurtka, czyli Adama Witkowskiego i Mikołaja Trzaski. Zarówno wstęp na wernisaż, jak i na performance jest wolny.
