"Facet zajechał mi drogę, a potem psiknął w twarz gazem"

mJ
19 marca 2024 (artykuł sprzed 2 lat)
Opinie (363)
  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0

Zgłosił się do nas czytelnik, pan Robert, który padł ofiarą drogowej agresji. I z kompletnie błahego powodu został potraktowany gazem. Wszystko zarejestrowała pokładowa kamera w jego aucie.



Katalog.trojmiasto.pl – Naucz się bronić, gdy ktoś cię napadnie



Czy kiedykolwiek zostałe(a)ś zaatakowany(a) przez innego kierowcę?

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 17 marca, na Zaspie. Autor nagrania opuszczał autem parking Galerii Zaspa. Wjeżdżając w ul. Żwirki i WiguryMapka, natknął się na agresywnego kierowcę, który z kolei zjeżdżał z al. RzeczypospolitejMapka.

Z relacji autora nagrania wynika, że auto pojawiło się w jego polu widzenia, gdy ten już wykonywał manewr skrętu.

- Cała sytuacja wyraźnie zdenerwowała kierowcę białego SUV-a, który zaczął do mnie wymachiwać rękoma. Był wyraźnie pobudzony. I choć nie wymusiłem pierwszeństwa, to sam fakt pojawienia się przed maską jego auta innego samochodu wyprowadził go z równowagi. Niestety nie widać tego na filmie, ale kierowca "usiadł mi na zderzaku", zaczął świecić "długimi", trąbić i pokazywać obraźliwe gesty - relacjonuje autor nagrania.
Mężczyzna w pomarańczowej kurtce wysiadł ze swojego auta, podszedł do mnie i prysnął we mnie gazem. Po czym odjechał.
Wściekły kierowca nie dał za wygraną. Postanowił wyprzedzić samochód pana Roberta inną, osiedlową drogą. Nagle wyjechał z ul. DrzewieckiegoMapka i zajechał drogę naszemu czytelnikowi.

- Wysiadł z auta i ruszył w moim kierunku. Otworzyłem drzwi i zapytałem "czy ma jakiś problem?". Mężczyzna nic nie powiedział, tylko psiknął w moim kierunku gazem i odszedł do swojego auta, a następnie odjechał - dodaje.
Niewykluczone, że tak ostra reakcja kierowcy SUV-a była spowodowana zmniejszeniem prędkości przez autora filmu. Jeśli nawet, to nie jest to powód do potraktowania innej osoby gazem.

Sprawa nie trafiła na policję.

- Próbowałem zgłosić tę sprawę na policję. Mam dowód w postaci filmu, ale niestety funkcjonariusze szybko mnie zniechęcili. Powiedziano mi, że najlepiej zgłosić zawiadomienie z powództwa cywilnego o popełnienie przestępstwa do prokuratury. Myślałem, że jakkolwiek zareagują. Niestety. Myślę, że przez takie podejście funkcjonariuszy właśnie tacy ludzie, jak miłośnik gazu z filmiku, mogą czuć się w tym kraju bezkarni. Przestrzegam jedynie innych, choć wiem, że trzeba zamaskować tablice rejestracyjne i twarz tego nieprzyjemnego gościa. A szkoda, bo powinien dostać nauczkę za swoje bandyckie zachowanie - zakończył.
mJ

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (363)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze