Fiat. Panda do kwadratu
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Mały fiat panda w wielkim mieście. Zobacz jak sobie w nim radzi.
Fiat na szczęście nie stwierdził, że lepsze jest wrogiem dobrego. Nowy fiat panda to udana ewolucja poprzednika. Proste, miejskie auto. Nie zapatrzone w konkurencję i mające własny, bezpretensjonalny styl.
Poprzednia panda była na tyle udanym modelem, że konstruktorzy fiata nie zdecydowali się rozgrzebać całości by stworzyć coś zupełnie nowego. Z zewnątrz tylko lekko pandę napompowali, a w środku wygospodarowali nieco więcej miejsca. To zasługa m.in. wąskich przednich foteli, dzięki czemu siedzący z tyłu nie muszą dokonywać akrobacji by usiąść wygodnie.
Panda zapewnia całkiem przyjemny komfort jazdy, pod warunkiem, że przyzwyczaimy się do wysokiej pozycji za kierownicą i dość wąskich siedzeń, które sprawiają, że pozycja kierującego jest nieco "krzesełkowa". Narzekać będą jednak głównie wysocy kierowcy.
W środku pandy dominuje motyw kwadratu, który znajdziemy dosłownie wszędzie, na konsoli środkowej, fotelach czy nawet podsufitce. Spójna i miejmy nadzieję ponadczasowa "kwadratowa" stylistyka sprawia, że wnętrze samochodu nie jest nudne. Co ważne, w pandzie wszystko jest praktycznie rozplanowane. Jak na tak mały samochodzik, cieszy bardzo głęboki schowek przedni. Nie ma się co dziwić, że plastiki są twarde. Duży plus za staranny montaż.
Wrażenia z jazdy
Wyraźnie czuć, że pracując nad nowym modelem poprawiono nieco jego właściwości jezdne. Panda dzielniej znosi teraz poprzeczne nierówności, mimo wysoko położonego środka ciężkości, "kładzie się" dopiero przy bardzo szybko pokonywanych zakrętach. Mało pali, a 69 KM mechanicznych wyciskanych z 1.2litrowego 8v pozwala całkiem sprawnie poruszać się po mieście. Na trasie panda dostaje lekkiej zadyszki. Lepiej trzymać się prawego pasa w spokojnym tempie i dobrze przemyśleć każdy manewr wyprzedzania.
Funkcja "city" sprawiająca, że kierownicę można obracać jednym palcem, przyda się tylko w mieście i to raczej komuś, kto właśnie dowiedział się, że ma galopującą anemię. W małym i tanim samochodzie nie można też wymagać wzorowej komunikacji na linii jezdnia-koła-kierowca. Panda zapewnia jednak całkiem przyzwoite wyczucie drogi. Oczywistym wydaje się komplement, że jest zwrotna, a widoczność z wnętrza jest bardzo dobra.
Włosi zawsze wiedzieli jak projektować małe pojazdy, idealnie sprawdzające się w miejskich warunkach. Projektując najnowszą Pandę nie szukali nowych rozwiązań i nie starali się na siłę modernizować tego, co w samochodzie było po prostu dobre. Można się tylko zastanawiać czy katalogowe 31 990 zł za podstawową wersję fresh (wyposażoną m.in. w przednie poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, kurtyny powietrzne, ABS, wspomaganie kierownicy, przednie szyby sterowane elektrycznie, centralny zamek i komputer pokładowy), to mimo wszystko nie jest odrobinę za dużo, tym bardziej, że poprzedniczka, także w podstawowej wersji kosztuje 5000 zł mniej. Dobrze, że do nowej pandy Fiat oferuje atrakcyjne pakiety wyposażenia w przystępnych cenach (od 2000 do 3000 zł) pozwalające doposażyć auto w manualną, lub automatyczną klimę tudzież nawigację.