Mercedes SLS AMG roadster. Moc bez dachu
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Mercedes SLS AMG roadster. Ciężki niczym rycerz zakonu pod Grunwaldem i piekielnie szybki.
Nikomu nie trzeba przypominać, że legendarny mercedes 300 SL z lat 50., czyli tzw. gullwing, powstawał także jako roadster. Nawiązujący do niego, równie imponujący SLS roadster, zawitał właśnie do Trójmiasta.
Słynny, ubiegłowieczny roadster cieszył się większą popularnością niż wersja coupe. Łącznie Mercedes sprzedał ich 1858. Wersja coupe znalazła 1400 nabywców.
W najnowszym SLS roadsterze nie znajdziemy otwieranych do góry drzwi. Zamiast "skrzydeł" jest miękki, trójwarstwowy dach, który w ciągu 11 sekund chowa się za plecami kierowcy i pasażera.
SLS AMG roadster jest o 40 kg cięższy od wersji coupe, waży 1660 kg. I dalej imponuje osiągami. Jego serce to wolnossący motor V8, który z pojemności 6208 ccm generuje 420 kW (571 KM) przy 6800 obr./min. maksymalny moment obrotowy to 650 Nm przy 4750 obr./min.
Przyśpieszenie do setki zajmuje mu 3,8 sekundy. Inne wartości też robią wrażenie. W trybie torowym, siedmiobiegowa, dwusprzęgłowa przekładnia zmienia biegi w tempie 100 milisekund. Koncern podkreśla też, że średnie zużycie paliwa mimo olbrzymiej pojemności silnika i obłędnej mocy wynosi... 13, 2 litra na każde 100 kilometrów.
Każdy silnik SLS składany jest ręcznie w Afalterbach zakładach AMG. Ozdobiony osobistym podpisem inżyniera odpowiedzialnego za montaż, silnik wędruje do Sindelfingen, gdzie znajduje się największa fabryka Mercedesa.
SLS AMG roadster jest już w Trójmieście. Zadebiutował w Gdyni w towarzystwie innych, topowych modeli marki. Szczyt jednak należy do niego. Także w przypadku ceny. Ta zaczyna się od 898 tys. zł