Powrót legendarnego Land Rovera Defendera w Studio Panika
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
To jedna z ciekawszych i bardziej oczekiwanych motoryzacyjnych premier tego roku. We wtorkowy wieczór w gdyńskim Studiu Panika doczekaliśmy się trójmiejskiego debiutu najnowszej odsłony kultowego Land Rovera Defendera. Terenówka na stałe do salonu British Automotive Gdańsk wjedzie w marcu.
Mercedes ma swoją kanciastą Gelendę, Jeep kapitalnego Wranglera, a Land Rover... Defendera. To rewelacyjna terenówka, która przez dekady była produkowana w niezmienionej formie. Charakteryzowała ją prostota i minimalizm. Wskrzeszonemu modelowi daleko do nieco topornego poprzednika. Choć - jak podkreśla producent - w terenie nowy Defender jest tak samo dzielny jak protoplasta. Póki co musimy uwierzyć na słowo.
Trójmiejska premiera nowego Land Rovera Defendera odbyła się w Studio Panika. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku British Automotive Gdańsk w tym samym miejscu po raz pierwszy zaprezentowało Jaguara E-Pace. Teraz dealer wrócił do studia filmowego z nowym Defenderem.
Prowadzący imprezę Rafał Jemielita, a w tle Przemek Kossakowski i Michał Woroch.
Po kilkudziesięciominutowym wstępie nastąpiło odsłonięcie najnowszego Defendera, którego skrzętnie ukryto w wielkiej, drewnianej skrzyni. Trójmiejskiej publiczności zaprezentowano dłuższą wersję terenówki. Co ciekawe, był to pierwszy pokaz 110 w Polsce. Wcześniej pokazywano wyłącznie krótszą 90.
Legendarny Defender powrócił. Jego trójmiejska premiera odbyła się w Gdyni.
Debiutujący Defender to praktycznie nowy samochód, który powstał na specjalnie zaprojektowanej płycie D7X, w 95 proc. opartej na lekkiej, aluminiowej konstrukcji skorupowej. To ponoć najsztywniejsze nadwozie, które kiedykolwiek wyprodukowali fachowcy Land Rovera. Jest dziesięciokrotnie sztywniejsze od konstrukcji nadwozia SUV-ów i trzykrotnie sztywniejsze od tradycyjnych konstrukcji nadwozia na ramie, a do tego może być połączone z niezależnym zawieszeniem pneumatycznym.
Na premierowy pokaz Defendera 110 zaproszono 150 gości.
Jak na auto terenowe przystało, współczesny Defender może pochwalić się świetnymi warunkami terenowymi. To zasługa przede wszystkim krótkich zwisów. Prześwit wynosi 291 mm, kąt natarcia - 38 stopni, zejścia - 40 stopni, a rampowy - 28 stopni. Auto może brodzić na poziomie 900 mm.
Kierownica najnowszego Land Rovera Defendera.
Pomimo nowoczesnego wystroju kabiny projektanci nie zapomnieli o głównym przeznaczeniu tego auta. Dlatego też wnętrze Defendera zbudowano z dość mocnych, odpornych na zabrudzenia i zarysowania materiałów. Na podłogę trafiły gumowe wykładziny, które łatwo będzie można wyczyścić z błota.
Defendera można wyposażyć w silniki o mocy od 200 do 400 KM.
Cennik nowego Land Rovera Defendera otwiera kwota 241 900 zł na krótką wersję i 268 600 zł w przypadku dłuższego nadwozia.
Bagażnik dachowy jest w stanie udźwignąć 300 kg.
