Zepsuta ciężarówka na obwodnicy równa się paraliż

Jan Michalak
29 marca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (36)

O trójmiejskiej obwodnicy wielu kierowców żartobliwie mówi "korkownica". Ta nazwa oczywiście nie wzięła się znikąd. Każda drobna kolizja, chwilowy remont czy zepsuta ciężarówka na poboczu oznacza jedno i to samo: kierowco, musisz uzbroić się w cierpliwość, bo chwilę tu postoisz, a jeśli miałeś pilne plany... to już ich nie masz. W tym artykule pochylam się nad ostatnim problemem, czyli uszkodzonych tirach na poboczu.  



  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0

Materiał archiwalny.

Uszkodzony tir = korki



Czy kiedykolwiek musiałe(a)ś wzywać lawetę do zepsutego auta?

Zepsute ciężarówki zalegające na poboczu drogi ekspresowej - niby nic wielkiego, a w praktyce oznacza drogowy armagedon. Wielu kierowców zastanawia się, jak jeden uszkodzony tir może sparaliżować ruch na obwodnicy?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta - bo tak naprawdę tir stojący na poboczu blokuje także prawy pas ruchu. I o ile auto osobowe zmieści się na częściowo zajętym przez zepsutą ciężarówkę pasie, to już inny tir czy autobus z ominięciem unieruchomionej ciężarówki będzie miał problem. Bez zmiany pasa ruchu się nie obejdzie. No i robi nam się wąskie gardło, które na obwodnicy oznacza długie korki.

Zepsuty tir na poboczu obwodnicy oznacza... problemy innych kierowców.
Do tego należy dorzucić ciekawskich kierowców, którzy przejeżdżając obok uszkodzonego tira muszą dokładnie sprawdzić, co się wydarzyło. Niekiedy licząc na jakąś sensację wyciągają telefony, aby uwiecznić ten "niezwykły" moment. To oczywiście również spowalnia korek.

Katalog.trojmiasto.pl – Potrzebujesz pomocy drogowej / lawety?



Uszkodzony tir - co powinien zrobić kierowca?



Fakty są takie, że zepsuta ciężarówka na poboczu oznacza gigantyczne korki. Co może zrobić kierowca owej ciężarówki? Jak najszybciej wezwać pomoc, aby odholowała tira do warsztatu. To dla tej osoby niezbyt przyjemna i dość stresująca sytuacja.

Zgodnie z art. 49 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym zatrzymania lub postój pojazdu na drodze ekspresowej, w innym miejscu niż wyznaczone, są zabronione. Jednakże ustawodawca bierze pod uwagę przypadek zatrzymania lub postoju pojazdu wynikający z awarii technicznej. W takiej sytuacji to kierujący jest zobowiązany do usunięcia pojazdu z jezdni, a do tego czasu konieczne jest odpowiednie sygnalizowanie awarii przez cały czas postoju.

Art. 50 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym wskazuje, że zatrzymanie lub postój pojazdu musi być odpowiednio sygnalizowany, natomiast art. 50 ust. 2 pkt 1 określa sposób sygnalizowania. Podczas postoju w pojeździe muszą być włączone światła awaryjne lub pozycyjne, jeśli pojazd nie jest wyposażony w światła awaryjne. Ponadto konieczne jest sygnalizowanie awarii przez umieszczenie trójkąta ostrzegawczego w odległości 100 metrów za pojazdem.

Jeśli chodzi o proste naprawy, to drogi ekspresowe często mają specjalne pasy awaryjne, na których możliwe jest zatrzymanie się i usunięcie usterki. Jest to mimo wszystko przedsięwzięcie ryzykowne i należy kierować się przy tym zdrowym rozsądkiem. W przypadku kiedy samodzielne usunięcie usterki może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa, należy od niego odstąpić i wezwać pomoc drogową. Funkcjonariusze, działając na podstawie art. 130a ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, mogą usunąć pojazd z drogi w przypadku, gdy jest on pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub stanowi zagrożenie bezpieczeństwa.

Odpowiedzi udzieliła Monika Falkowska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.




Zepsuty tir na poboczu obwodnicy oznacza... problemy innych kierowców.
Jan Michalak

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (36)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze