Reggae bliżej Dezertera niż Boba Marleya
Nasza płyta jest odarta z takiego rastafarjanizmu w polskim wydaniu, tęczy i całego tego „łojojoj”, mamy bardzo konkretne przesłanie dla konkretnych ludzi. Okładka jest w klimacie punkowo–nowofalowym, a na zdjęciu widać drąg, którym skini wybili szyby i on definiuje tę płytę czyli „Heavy Metal Reggae” - opowiada Jacek Staniszewski.
Jeden z najdłużej istniejących trójmiejskich zespołów, Biafro, po 16 latach działalności w końcu wydaje debiutancką płytę i to koncertową. Jak twierdzą artyści, właśnie w wersji scenicznej najlepiej słuchać ich muzyki. W czwartek w Spatifie odbędzie się koncert promujący to wydawnictwo.
Koncerty grupy robią wrażenie nawet na tych, którzy na hasło "reggae" reagują uczuleniem. Bo ich muzyka, mimo że z tego typu gatunkiem czy etnicznymi brzmieniami jest kojarzona, łączy w sobie o wiele więcej stylistyk - od funky, przez rocka, po elementy jazzu. Do takiej rozpiętości gatunkowej nawiązuje tytuł właśnie wydanej płyty - "Heavy Metal Reggae".
Okładka płyty.
Staniszewski - malarz i grafik wykładający na gdańskiej ASP oraz założyciel takich grup jak Maszyna do Mięsa czy Chlupot Mózgu - założył Biafro w 1994 roku z Larrym Okey Ugwu, muzykiem m.in. zespołu Ikenga Drummers i dyrektorem Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Oprócz nich skład zespołu uzupełnia legendarny trójmiejski saksofonista, Przemek Dyakowski oraz Tomek Szymborski na basie i Tomek Żukowski na perkusji.
Grupa wcześniej nazywała się Biafra, jednak z powodu identycznej nazwy ruchu niepodległościowego w Nigerii, który został stłumiony po odzyskaniu przez to państwo niepodległości w 1960 roku,, Larry Okey Ugwu postanowił przemianować zespół na Biafro. Z Larrym wiąże się bezpośrednio okładka płyty, na której widnieje zdjęcie jego samochodu, zniszczonego kilka lat temu przez skinheadów ogromnym metalowym drągiem.
- Do niego odnosi się tytułowy "heavy metal" czyli "ciężki metal" oraz podtytuł "No more bloodshed" - tłumaczy Staniszewski. - To znaczy "nigdy więcej rozlewu krwi". Tworzymy muzykę żywiołową i energiczną, ale kładziemy także duży nacisk na przekaz i tematy społeczne.
Płyta "No more bloodshed. Heavy metal reggae" została zarejestrowana w trakcie koncertu na festiwalu Okno na świat trzy lata temu na Targu Węglowym w Gdańsku. Nagrania utrzymane są w klimacie muzyki etnicznej, reggae czy funky, ale nie brakuje w nich transowych, rozwijających się melodii czy wstawek sekcji dętej. Larry, który w zespole jest wokalistą, śpiewa na płycie w języku angielskim i nigeryjskim języku ibo.
Płytę zespołu wydaje trójmiejska wytwórnia Biodro Records Tymona Tymańskiego, a w czwartek, 18 listopada o godz. 21 zespół będzie ją promować koncertem w sopockim Spatifie. Wstęp wolny. W wersji na żywo sprawdza się zdecydowanie najlepiej.
