Chcę, żeby inwestorzy pamiętali, że Lechia to nie jest patyk do kaszanki, to jest klub gdański. Siłą każdej firmy są ludzie i z klubem piłkarskim nie jest inaczej. Korynt, Goździk, Rogocz, Małolepszy, Gładysz, Globisz, Brzyski, moja skromna osoba, ten klub to było to źródło piłkarskich talentów. Bo ludzie, którzy pracowali w nim, za frytki przysłowiowe, mieli pasję i coś w rodzaju misji do spełnienia





