Fakty i opinie

stat

Bilans 20 lat polskiej floty w NATO

20 lat po wejściu do NATO sprawdzamy bilans zysków i strat Marynarki Wojennej RP.
20 lat po wejściu do NATO sprawdzamy bilans zysków i strat Marynarki Wojennej RP. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Od 12 marca 1999 roku Polska znajduje się w strukturach NATO. Jak w tym czasie zmieniała się polska Marynarka Wojenna? I co w tym czasie robiła? Przypominamy.



Choć w struktury NATO weszliśmy w marcu 1999 roku, to współpraca z siłami sojuszu zaczęła się dużo wcześniej. Pierwszym przykładem może być tu choćby udział w działaniach na wodach Zatoki Perskiej na początku lat 90. Polska uważnie przyglądała się przygotowaniom do operacji "Pustynna Burza" i jako jedno z pierwszych państw zgłosiła gotowość wysłania w ten rejon swoich sił. Ostatecznie udały się tam dwa okręty OORP "Wodnik" i "Piast". Wzięły udział w 12 patrolach i był to pierwszy przypadek, gdy polscy marynarze współdziałali z załogami okrętów państw należących do NATO.

W ciągu 20 lat naszego członkostwa w pakcie nie było praktycznie żadnych międzynarodowych ćwiczeń morskich, w których nie uczestniczyłyby polskie okręty. I to nie tylko na Bałtyku, ale również na Atlantyku, Morzu Śródziemnym czy Morzu Północnym. Polska nie tylko brała udział w tych manewrach, ale również wielokrotnie je organizowała.

Jednak sojusz to nie tylko ćwiczenia, ale również realne operacje bojowe, w których również bierzemy udział. Po atakach z 11 września 2001 roku na USA, zapadła decyzja, by wykorzystać artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego*. Na jego mocy ruszyła operacja morska na Morzu Śródziemnym, mająca na celu przeciwdziałanie terroryzmowi i zabezpieczenie szlaków żeglugowych.

W 2005 roku polska Marynarka Wojenna wydzieliła cześć swych sił do udziału w tej misji, tworząc Polski Kontyngent Wojskowy na Morzu Śródziemnym. W jego ramach polskie okręty monitorowały i kontrolowały podejrzane statki, przeciwdziałały próbom przemytu towarów i ludzi oraz, o czym wspomniano wcześniej, przeciwdziałały terroryzmowi.

Szczegółowe zestawienie przedstawia się następująco:
Polski Kontyngent Wojskowy na Morzu Śródziemnym
KontyngentPoczątekKoniec
PKW Bielik14.01.200529.04.2005
PKW Pułaski01.03.200614.03.2006
PKW Bielik11.10.200612.2006
01.200729.03.2007
PKW Pułaski28.07.200808.2008
PKW Kondor10.10.200812.2008
01.200931.03.2009
PKW Bielik15.11.201002.2011
PKW Czernicki14.03.201118.06.2011
PKW Czernicki17.01.201706.07.2017
Polscy oficerowie i marynarze niejednokrotnie udowodnili swe wszechstronne doskonałe przygotowanie morskie. Znalazło to odzwierciedlenie w wejściu w skład Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO (Grupa Pierwsza) czy też w dowodzeniu Zespołem Przeciwminowym (Grupa Druga). W sztabach NATO z powodzeniem służą również polscy oficerowie.

Jedyne pole, na którym możemy odczuwać kompleksy, to polskie siły okrętowe...

Marynarka Wojenna - nabytki, remonty, modernizacje itp.


Na początek małe zaskoczenie: od 12 marca 1999 roku polska Marynarka Wojenna wzbogaciła się o kilka nowych okrętów, choć stwierdzenie "nowych" nie do końca jest tu na miejscu. Dlaczego? Już wyjaśniamy.

Dwa okręty od Amerykanów



Krótko po tym, jak Polska dołączyła do struktur NATO, Amerykanie zaproponowali nam przekazanie dwóch fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry. Z jednej strony był to wyraz zaufania ze strony naszych sojuszników, a z drugiej znaczny skok technologiczny dla samej floty. Nawet jeśli zważyć to, że w momencie przekazania nam okrętów, miały one odpowiednio 23 i 24 lata...

ORP Gen. K. Pułaski podczas ćwiczeń

ORP Generał Kazimierz Pułaski, który jako pierwszy podniósł polską banderę 15 marca 2002 r., zwodowany został 24 marca 1979 roku. Z kolei ORP Generał Tadeusz Kościuszko, który formalnie wszedł w skład naszej floty 28 czerwca 2002 r., zwodowany został 29 lipca 1978 roku.

Dziś, czyli 17 lat później, są to jedne z największych polskich okrętów i choć co jakiś czas mówi się o potrzebie ich zastąpienia, to póki co są to jedynie dalekie i bardzo mgliste plany.

Pięć okrętów od Norwegów



Okręty podwodne typu Kobben to wyjątkowe jednostki. Powstały w Niemczech, przy wydatnej pomocy Stanów Zjednoczonych, dla floty Norwegii. Miały być wydatnym wzmocnieniem północnej flanki NATO. Dzięki swym niewielkim rozmiarom i uzbrojeniu w osiem wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm stanowiły doskonałe zabezpieczenie norweskiego wybrzeża. Miały także niszczyć wrogie - czyli wchodzące w skład Układu Warszawskiego - jednostki podwodne.

Były to naprawdę niezłe okręty, tyle tylko, że ich założenia powstały pod koniec lat 50. XX wieku, a zwodowano je w latach 1964-1967! Dziś jedynym krajem, który nadal je użytkuje jest Polska.

Po przekazaniu jednostek przez Norwegów, ORP Bielik podniósł banderę 8 września 2003 r. (zwodowano go 27 stycznia 1967 roku), ORP Sęp - podniósł banderę 16 sierpnia 2002 r. (wodowanie 24 marca 1966 roku). Dalsze dwa okręty OORP "Sokół" i "Kondor" już wycofano z polskiej służby, a ostatniego z Kobbenów - "Jastrzębia" możemy dziś zobaczyć na terenie Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

Okręt podwodny na ulicy. Materiał z 2011 r.


Czy był w ogóle sens przejmować takie okręty? Tak. Po pierwsze wszystkie one przeszły gruntowną modernizację. Po drugie zastąpiły jeszcze bardziej wysłużone polskie jednostki typu Foxtrot. Po trzecie - i najważniejsze - zapewniły ciągłość szkolenia podwodnego naszej floty.

Choć ich dalsze działanie pod polską banderą staje się coraz bardziej dyskusyjne, to plany pozyskania nowych okrętów podwodnych są mgliste i niesprecyzowane.

Dawna stacja demagnetyzacyjna okrętem dowodzenia



Ciekawą historię ma również ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Podniósł polską banderę 1 września 2001 r., ale zwodowany został 14 czerwca 1991 roku jako stacja demagnetyzacyjna dla floty byłego ZSRR. Krótko mówiąc, Rosjanie nie odebrali wykończonego w 90 proc. okrętu, który przez szereg lat rdzewiał przy stoczniowym nabrzeżu. Ostatecznie Stocznia Północna zdecydowała się przekazać go polskiej Marynarce Wojennej. Zapadła decyzja, by z dawnej stacji zrobić okręt wsparcia logistycznego. Jednak plany wojskowych lubią się zmieniać, więc w latach 2008-2009 jednostkę zmodyfikowano do roli okrętu dowodzenia siłami obrony przeciwminowej. W chwili obecnej jest to wciąż jeden z najnowszych okrętów naszej floty.

ORP Xawery Czernicki
ORP Xawery Czernicki fot. Marynarka Wojenna RP

Prymus i ulubieniec



ORP Kormoran. Polski niszczyciel min. Wodowanie 4 września 2015 roku. Wejście do służby 28 listopada 2017 roku. Można? Można! Okręt jest jednym z trzech tego typu, jakie zaplanowano przekazać MW. Do ich głównych zadań zaliczamy poszukanie i zwalczanie min morskich, przeprowadzanie rozpoznania torów wodnych oraz stawianie min.

Zwiedzanie ORP "Kormoran". Materiał z 2018 r.



Najbardziej wyczekane dziecko



Coś jeszcze? Pozostaje nam czekać i trzymać kciuki za jak najszybsze podniesienie bandery na Ślązaku, który został zwodowany w lipcu 2015, a obecnie przechodzi próby morskie. Czas najwyższy, bo stępkę pod jego budowę położono w 2001 roku.

ORP Ślązak wypływa z gdyńskiego portu. Materiał z listopada 2018 r.



Te okręty już pożegnaliśmy



W czasie gdy wcielano do służby wymienione wyżej okręty, na innych opuszczano bandery. Obok jednostek typu Kobben ten los spotkał radzieckie okręty podwodne typu Foxtrot (OORP Dzik i Wilk) czy słynne Tarantule zwane "Bałtyckimi Ferrari" (OORP Metalowiec, Górnik i Hutnik).

ORP "Kondor" został wycofany ze służby w grudniu 2017 r.



Nie można tu również zapomnieć o smutnym wydarzeniu z dnia 28 grudnia 2006 roku. Wtedy zlikwidowano istniejącą od 1965 roku 9 Flotyllę Obrony Wybrzeża, mającą swą bazę na Helu.

Opinie (148) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.