Fakty i opinie

stat

Buduje modele statków i pływa nimi

Zobacz, jak pływają modele, które zbudował mieszkaniec Gdańska Wojciech Siejka.


Z polistyrenu tworzy maszty, kontenery, działka wodne, a nawet całe pokłady. Wojciech Siejka z Gdańska od kilkudziesięciu lat buduje modele statków, pływa nimi i zdobywa medale mistrzostw Polski i Europy. I wcale nie przejmuje się, że tworzenie każdego kolejnego modelu to mrówcza praca trwająca nawet trzy lata.



Tak wygląda statek Kapitan Poinc w rzeczywistości...
Tak wygląda statek Kapitan Poinc w rzeczywistości... fot. W. Jakubowski/KFP
...a tak jego model zbudowany przez Wojciecha Siejkę.
...a tak jego model zbudowany przez Wojciecha Siejkę. fot. trojmiasto.tv
- Powiem szczerze, że trzy lata to nie jest długo. Tego się nie odczuwa. Miesiące i lata szybko mijają i zanim człowiek się obejrzy, kładzie statek na wodzie - przekonuje spokojnym głosem Wojciech Siejka i spogląda na jeden z modeli. Kapitan Poinc, jednostka Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa dumnie prezentuje się na stole.

Członkowie załogi wyglądają niebezpieczeństwa z pokładu i mostka. Działka wodne do gaszenia pożarów czekają w gotowości, a w kontenerze stojącym na rufie płetwonurek przygotowuje się do akcji. Pianka już założona, butla czeka obok. Schody wiodące na rufę są puste. Nieopodal napis "No smoking". Urządzenia do walki z zanieczyszczeniami olejowymi w gotowości. Wszystkie detale modelu wykończone są z wielką pieczołowitością.

- Zanim zabrałem się do budowy, dokładnie przyjrzałem się statkowi Kapitan Poinc - opowiada Siejka, z zawodu ślusarz i wyjmuje sporej wielkości skoroszyt. W środku dziesiątki zdjęć i drobiazgowe plany. Szczegółowa dokumentacja jednostki.

Podobnie jak w stoczniach, modelarz zaczyna budowę jednostek od kadłuba. Tworzy go z laminatów. - To jakieś dwa miesiące pracy - wylicza skrupulatnie. Po czym zdradza, że harmonogram tworzenia kolejnych elementów nie jest dokładnie określony. - Raz popracuję trochę nad dźwigiem, raz trochę nad szalupą - przyznaje Wojciech Siejka.

Sklejasz lub budujesz modele?

tak, to moja życiowa pasja 10%
tak, od czasu do czasu 13%
kiedyś zajmowałe(a)m się modelarstwem, ale to już przeszłość 51%
nie, to nie dla mnie 26%
zakończona Łącznie głosów: 340
Większość elementów wycina z polistyrenu - tworzywa sztucznego, które służy do produkcji m.in. opakowań do dvd i szczoteczek do zębów. Dawniej używał różnych rodzajów blachy. - Po materiały potrzebne do holownika jeździłem do Blaszanki przy ul. Łąkowej w Gdańsku, kiedy jeszcze istniała. Szukałem blachy o odpowiedniej fakturze. Po czym powstał Herkules II, który waży 30 kilogramów - opowiada modelarz, który porzucił blachę na rzecz polistyrenu.

Serc modeli nie zmienia. Od lat montuje w statkach 12V silniki. - Kapitan Poinc ma dwa silniki od kompresorów samochodowych, a do Herkulesa włożyłem silniczek z dmuchawy od poloneza - wyjaśnia Siejka, który nie krępuje się korzystać z części prawdziwych samochodów i z czterokołowych zabawek. - Kiedy dziecko było małe, kupowało się samochodziki i tak się trafiło, że kółeczka akurat pasowały do modelu - zdradza pasjonat, który miniaturowe opony montował na nadburciach statków.

Z tak dopracowanymi modelami Wojciech Siejka od lat pojawia się na modelarskich mistrzostwach. Walczy o medale, zarówno wystawiając swoje statki, jak i pływając nimi, bo modele są zdalnie sterowane. Rywalizuje więc na stawach, jeziorach i sztucznych zbiornikach wodnych. Przeważnie podczas kilku minut musi pokonać trasę wyznaczoną za pomocą boi. Najlepiej bezbłędnie, bo konkurencja, zwłaszcza na mistrzostwach Europy jest spora.

- Nikt chyba nie chce wracać do domu z pustymi rękoma - uśmiecha się modelarz. W jego gablotach lśnią puchary, a na drążku pod półką, na której stoi holenderski holownik, wiszą dziesiątki medali. - Ech... żeby jeszcze wzrok był lepszy. Bo bez okularów to już ani rusz z budową modeli - wzdycha Siejka.

Zobacz niezwykłe bonsai, które Krzysztof Wołkowicz tworzy także z polskich drzew.

Zobacz niezwykłe bonsai, które Krzysztof Wołkowicz tworzy także z polskich drzew.

Zobacz wielką makietę stacji kolejowej, którą przez osiemnaście lat budował Leszek Lewiński.

Zobacz wielką makietę stacji kolejowej, którą przez osiemnaście lat budował Leszek Lewiński.

Opinie (35)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.