Fakty i opinie

stat

Dzieci zamknięte w samochodzie pod CH Riviera. Policjanci wybili szybę

Zamknięte w samochodzie (znajdującym się w głębi zdjęcia) dzieci zauważyło starsze małżeństwo parkujące obok.
Zamknięte w samochodzie (znajdującym się w głębi zdjęcia) dzieci zauważyło starsze małżeństwo parkujące obok. fot. Dawid/czytelnik Trojmiasto.pl

Dwóch chłopców: trzy i czteroletni, pukało w szyby i wołało o pomoc w zamkniętym samochodzie na parkingu przy CH Riviera zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Powiadomieni przez świadków policjanci, wybili szybę i wyciągnęli dzieci. Opiekun tłumaczył, że zostawił ich "na chwilę". Wrócił po godzinie od przyjazdu policji.



Zdarzyło ci się zostawić małe dziecko w zamkniętym samochodzie?

tak, przecież to nic takiego 5%
tak, ale tylko na chwilę 13%
nie, dla mnie nawet chwila to coś nie do pomyślenia 82%
zakończona Łącznie głosów: 3803
Nie wiadomo jeszcze ile czasu chłopcy byli zamknięci w samochodzie zaparkowanym na podziemnym parkingu. Ok. godz. 18:45 w środę zauważyli ich parkujący obok ludzie, którzy chwilę później powiadomili policję.

Mimo apeli podawanych przez głośniki, policjanci nie doczekali się ich rodziców, więc wybili szybę i wyciągnęli przerażone maluchy z auta. Na miejsce przyjechała karetka, ale dzieci nie potrzebowały hospitalizacji. Dostały tylko jeść i pić. Ok. godz. 19:30 pojawił się ich opiekun, który tłumaczył, że oddalił się tylko na chwilę. Według jednego z naszych czytelników mogło to trwać nawet trzy godziny.

- Dopiero po długich poszukiwaniach rodziców przez policję oraz całą ochronę galerii, zjawił się opiekun maluchów, cały zdenerwowany - opowiada pan Dawid.

Policjanci będą ustalać przez jaki czas dzieci siedziały w zamkniętym samochodzie. Pomóc może monitoring, który jest na parkingu CH Riviera. Jeszcze dziś opiekun dzieci zostanie przesłuchany.

- Może mu grozić zarzut narażenia dzieci na utratę zdrowia i życia. Długość pozostawienia dzieci bez opieki wcale nie musi być kluczowa. Tak się po prostu nie robi i koniec. To igranie z życiem dzieci - podkreśla kom. Michał Rusak, rzecznik gdyńskiej policji.

Zachowanie opiekuna może dziwić tym bardziej, że zaledwie dzień wcześniej doszło do podobnego, ale tragicznego w skutkach wypadku. W Rybniku ojciec zapomniał o tym, że miał zawieźć dziecko do przedszkola i zostawił je w samochodzie na parkingu. Jego córka zmarła, a próbujący ją ratować po ośmiu godzinach ojciec, trafił do szpitala psychiatrycznego. Kilka dni wcześniej trzyletni chłopiec został znaleziony w samochodzie w Krakowie. Rodzice poszli zwiedzać miasto, a syn "czekał" na nich w zamkniętym aucie.

Opinie (760) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.