Fakty i opinie

stat

Odkryto świetnie zachowany 500-letni statek

artykuł historyczny

Archeolodzy odkopali 18-metrową łódź płaskodenną na terenie rozbudowywanego osiedla Brabank, w rejonie ul. Stara Stocznia zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. - To najlepiej zachowany wrak statku średniowiecznego, jaki przetrwał do naszych czasów w Gdańsku - podkreślają historycy.



W marcu 2014 roku firma Invest Komfort rozpoczęła budowę nowego osiedla (według projektu gdyńskiego Studia Architektonicznego "Kwadrat" z 2007 roku). W otwartym konkursie wyłoniono jego nazwę - Brabank. To nawiązanie do przeszłości tego miejsca, gdzie przed wiekami funkcjonowała stocznia remontowa i pochylnie do wyciągania statków.

Dwa lata po oddaniu pierwszych budynków, ruszyła rozbudowa osiedla. Poprzedzono ją badaniami archeologicznymi. To właśnie dzięki nim odkryto wrak dużej łodzi.

- Odkopujemy ją niemal od miesiąca, łódź odsłoniła się w końcowym etapie badań - wyjaśnia archeolog Katarzyna Kaczyńska z LuxArche Pracownia Archeologiczno-Architektoniczna.
Łódź znaleziono na dnie znajdującego się tu prawdopodobnie kiedyś kanału fosy, w pobliżu odkryto też konstrukcje drewniane związane z bastionem.

- Czy jest to fosa bastionu, czy kanał użytkowany wcześniej - dowiemy się po badaniach łodzi. Na razie wstępnie ją datujemy, że powstała między XVI a XVII wiekiem. W poniedziałek będą pobrane próby dendrochronologiczne, na wyniki trzeba będzie poczekać około trzech tygodni, bo jest hipoteza, że może być to obiekt wcześniejszy, z II połowy XV wieku - zapowiada Kaczyńska.
Łódź ma ponad 18 m długości i płaskie dno. Tego typu łodzie były używane do rozładunku towarów w gdańskim porcie. Na wody Motławy nie mogły wpłynąć bowiem statki z dużym zanurzeniem.

- Łódź jest zachowana w bardzo dobrym stanie, jest nieuszkodzona, jest niemal w całości. Jedynie w jej środku tkwi pal betonowy z dawnych budynków Elmoru. Nie ma w jej wnętrzu żadnych zabytków, więc nie ma też podejrzenia, że poszła na dno z całym wyposażeniem, nie spaliła się, może została porzucona. Na początku było przypuszczenie, że jest to szkuta rzeczna, ale te miały ponad 20 metrów długości - wyjaśnia archeolog.

Cenne odkrycie - najlepiej zachowany wrak statku średniowiecznego



- Wszystkie rozwiązania techniczne jakie tam widzimy wskazują na to, że jest to wrak statku płaskodennego z II połowy XV wieku. Wskazują na to sposób uszczelnienia, użyte materiały, klamerki, sposób połączeń, analogie archeologiczne, ten wrak jest bardzo podobny do odkrytych wraków w Elblągu. Wrak jest zachowany w 90 proc. to najlepiej zachowany wrak statku średniowiecznego, odkryty i jaki przetrwał do naszych czasów w Gdańsku. Wartość tego odkrycia jest bardzo duża - podkreśla Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska, który wcześniej pracował w Muzeum Morskim.
Co się stanie z wrakiem?

Decyzje w tej sprawie podejmie pomorski wojewódzki konserwator zabytków. Niemniej jest to obiekt duży, wymagający sporych nakładów finansowych na jego zabezpieczenie. Problemem byłaby też sprawa ekspozycji tego wraku, Muzeum Gdańska nie ma obecnie takich możliwości, niewykluczone, że rozważą to placówki Narodowego Muzeum Morskiego czy też Muzeum Archeologicznego.

W Gdańsku nie mamy podobnych obiektów z XV wieku. Kilka lat temu na Stogach zaleziono łodzie spławowe z 1734 roku i burdyny.

- Pozostałości podobnego wraku z późnego średniowiecza jak ten, znajdują się pod fundamentem Zielonej Bramy i ciągle tam są, ale są to pozostałości, a tu mamy w całości. Na pewno trzeba wykonać szczegółową dokumentację i prace analityczne. Jeżeli nie da się zachować i zakonserwować wszystkich elementów, to trzeba się postarać, żeby przynajmniej ją udokumentować. Liczę jednak, że uda się ją zachować - podkreśla Ossowski.

Porcelanowy Zeppelin na przyprawy



W wyższych partiach wykopalisk, a tym samym z późniejszych okresów historycznych, znaleziono całkiem sporo monet, najstarsze pochodzą z XVI wieku, a także sporo aplikacji, haftek, pozostałości naczyń.


- Mamy bardzo ciekawe zabytki XX wieczne, które są w Muzeum Wolnego Miasta Gdańska, w tym pięknego porcelanowego Zeppelina, to naczynie na przyprawy z piękną panoramą Głównego Miasta. Jest to ciekawy obiekt, bo Zeppelin był kilka razy w Gdańsku i ten porcelanowy gadżet powstał właśnie na fali przylotów do naszego miasta - tłumaczy Kaczyńska.
Tereny w okolicach Wałowej i Starej Stoczni do XVII wieku nie były wykorzystywane, potem powstały tam bastiony. W XIX w. w części południowo-wschodniej powstała Stocznia Klawittera, w części zachodniej pojawiła się zabudowa mieszkalna (kamienice czynszowe). Od 1865 r. produkcję stoczniową przenoszono na Polski Hak, ostatecznie zanikła po pożarze warsztatów i drewnianych pochylni w 1905 roku.

Jej miejsce zajęły warsztaty Siemens-Schuckert Werke. W 1945 zabudowa została w większości zniszczona, w trzech ocalałych halach, znajdujących się w części południowej, uruchomiono zakłady Elmor, nazwę Brabank zmieniono na Stara Stocznia.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (155)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.