Fakty i opinie

Opuszczona wieża na Rysim Wzgórzu w Sopocie

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Drugie podejście do remontu punktu widokowego w Sopocie

Zobacz, jaki widok rozciąga się ze szczytu wieży na Rysim Wzgórzu w Sopocie


Nieopodal końca ul. 23 Marca w Sopocie, na szczycie Rysiego Wzgórza zobacz na mapie Gdańska, znajduje się kilkunastometrowa, kratownicowa wieża. Choć nieużywana od niemal 30 lat konstrukcja jest w zaskakująco dobrym stanie, wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później zostanie rozebrana. Do czego niegdyś służyła i dlaczego nie ma szans na jej uratowanie?



Co powinno się zrobić z wieżą na Rysim Wzgórzu?

gruntownie ją wyremontować, aby pozbawieni lęku wysokości mogli z niej bezpiecznie korzystać 56%
natychmiast rozebrać ją, bo stanowi niebezpieczeństwo dla forsujących ją śmiałków 19%
należy ją zostawić, ale trzeba utrudnić wejście na nią poprzez np. demontaż drabiny 5%
nic, wystarczy jedynie postawić przy niej tablicę infomującą o zakazie wchodzenia na wieżę 20%
zakończona Łącznie głosów: 611
Sopockie osiedle Przylesie zostało wybudowane w latach 60. na terenie otoczonej wzgórzami doliny obecnego Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Jednym ze wzniesień okalających osiedle jest Rysie Wzgórze, położone nieopodal końca ul. 23 Marca, głównej arterii komunikacyjnej Przylesia.

Kratownicowa wieża na szczycie wzgórza

Spostrzegawczy przechodzień dostrzeże, że spomiędzy drzew porastających Rysie Wzgórze wystają białe pręty. Wystarczy zaledwie kilka minut spaceru ścieżką, która rozpoczyna się pomiędzy ostatnią willą przy ul. 23 Marca a garażami, aby znaleźć się na szczycie wzgórza i przekonać się, co to za konstrukcja jest widoczna z ulicy.

Na szczycie Rysiego Wzgórza zobacz na mapie Sopotu znajduje się wysoka na ok. 20 metrów, posadowiona na solidnym, betonowym fundamencie stalowa wieża. Drabina, która prowadzi na jej wierzchołek, znajduje się na zewnętrznej stronie kratownicowej konstrukcji wieży. Choć początek drabiny rozpoczyna się ok. 2 m nad ziemią, można wejść na nią bez większego wysiłku.

Zabezpieczenie drabiny, złożone z ułożonych wzdłuż i w poprzek metalowych pasów, ma bardzo duże prześwity. W związku z tym, pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na wieżę, a próba jej sforsowania może zakończyć się śmiercią.


Niezbyt fascynujący widok

Na zwężonym wierzchołku wieży znajduje się zbudowana z prętów platforma o wymiarach ok. 2/2 m. Tuż pod nią znajduje się wylot rury, która biegnie od samej podstawy wieży. Platforma jest zabezpieczona barierkami, a z ich rogów wystają cztery pionowe drążki o długości ok. 1,5 m. To właśnie je widać z ul. 23 Marca.

Z wieży roztacza się widok przede wszystkim na tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Widać również wody Zatoki Gdańskiej oraz klif w Orłowie. Srogo zawiedzie się ten, kto liczy na urokliwą panoramę zabudowy Sopotu. W widoku z wieży w stronę Sopotu dominują wysokie bloki Przylesia, oddalone centrum jest ledwo widoczne.

Niewielki teren, na którym stoi wieża, jest praktycznie nieogrodzony. Płot z żelbetowych płyt, który niegdyś go otaczał, jest mocno zdewastowany. Część płyt jest połamana, a części po prostu nie ma i zastąpiono je prowizoryczną siatką z drutu kolczastego. Furtka płotu została już dawno temu wyłamana i leży na ziemi. Obok powalonej furtki znajduje się wejście do niewielkiego, podziemnego pomieszczenia. Betonowa przestrzeń jest zawalona różnego rodzaju śmieciami.

Wieża zapewniała łączność radiową

Tyle, jeśli chodzi o opis tajemniczej konstrukcji. Teraz czas na wyjaśnienie, do czego dawniej służyła. Na stronie internetowej miasta Sopotu możemy odnaleźć jedynie lakoniczną informację, o następującej treści: "Na wierzchołku Rysiego Wzgórza wznosi się ponad koronami drzew stalowa wieża obserwacyjna, zbudowana przez wojsko w 1971 r. i porzucona przez nie na początku lat dziewięćdziesiątych. Z wieży tej, w obecnym stanie niedostępnej dla publiczności, roztacza się rozległy widok na Zatokę Gdańską, Dolinę Gołębiewską oraz znaczną część sopockich lasów."

Historię wieży rozwinął i doprecyzował Mariusz Hajduk z sopockiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Konstrukcja miała zapewnić rezydentom pobliskiej willi komunikację drogą radiową, np. w razie odcięcia drogi telefonicznej.

- Wieża powstała najprawdopodobniej na początku lat 60., wraz z budową osiedla Przylesie. Na wieży były zamontowane urządzenia nadawczo-odbiorcze, które zapewniały łączność radiową. Wieża służyła pracownikom tutejszej Obrony Cywilnej, ulokowanej w pobliskiej willi przy ul. 23 marca 110. W związku z rozwojem techniki, wieży zaprzestano używać już w latach 80. Warto również obalić pewną pogłoskę, którą można odnaleźć w internecie. Niewielkie, podziemne pomieszczenie u stóp wieży ma być połączone tunelem ze wspomnianą wcześniej willą. To jedynie kolejna miejska legenda, nie ma na to absolutnie żadnych dowodów - wyjaśnia Hajduk.
Z powyższej wypowiedzi wynika, że wewnątrz rury biegnącej w wieży musiały biec dawniej miedziane kable, a na pionowych drążkach musiały znajdować się wspomniane urządzenia. Urządzenia do obsługi wieżowej aparatury musiały się natomiast znajdować w zasypanym śmieciami pomieszczeniu przy płocie. Co ciekawe, willa na końcu ul. 23 Marca nadal pełni dotychczasową funkcję. W otoczonym płotem, wzorcowo zadbanym i naszpikowanym kamerami budynku mieszczą się obecnie magazyny Wydziału Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

Co stanie się z wieżą?

Na koniec pozostaje pytanie, jaki los czeka wieżę na Rysim Wzgórzu. Nieużytkowana od niemal 30 lat konstrukcja rdzewieje i choć obecnie jest w całkiem niezłym stanie, prędzej czy później grozi jej zawalenie.

- Obecnie nie planujemy żadnych działań - ucina spekulacje Magdalena Jachim, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Sopocie.
Naiwnością byłoby sądzić, że ktokolwiek zainwestuje pieniądze w remont obiektu, który tak naprawdę do niczego nie może służyć. Wieży w żaden sposób nie da się przekształcić w ogólnodostępny punkt widokowy. Remont w celu przekształcenia jej w maszt nadawczy telefonii komórkowej zapewne przewyższyłby koszt jej rozebrania i budowy nowego obiektu. Wszystko wskazuje na to, że dopóki nie zawali się ze starości, wieża na Rysim Wzgórzu będzie nadal służyć za cel wycieczek pozbawionych lęku wysokości śmiałków.

Opinie (78) 3 zablokowane

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Opuszczona wieża na Rysim Wzgórzu

    w stylu dreszczowca:)

    fajnie zrobiony filmik... i z cielawie dobraną muzyczką

    • 23 2

  • (1)

    ładnie i z klimatem:)

    • 24 2

    • bywało się na "żelaznej" za g*wniarza

      a pamiętacie "drewnianą" ? z niej to już nic nie zostało

      • 4 0

  • "Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na wieżę" (3)

    Hehe... A zdjecia cyknięte z góry.
    Ciekawe jak je zrobili skoro wchodzić nie wolno.
    Fatalny przyklad dla mlodych, ciekawych, majacych 5 żyć

    • 82 19

    • Lazio się z 20 lat temu za malolata na górę.
      Teraz pewnie rozsadek nie pozwolił by;-)
      Dziś zatem dzieciak tam nie pójdzie także spoko.
      20 minut po lesie dla dziecka to jak kara śmierci;-)

      • 53 1

    • No co Ty

      Z drona cyknęli

      • 10 2

    • trójmiasto posiada drona .

      • 2 1

  • (6)

    Rysie wzgórze, srysie wzgórze, po prostu Sopot OK??

    • 8 66

    • nie OK, dobrze bo podają lokalizację i nazwę miejsca, (2)

      • 16 0

      • a kto znoow nadaje takie nadęte nazwy (1)

        lasy to oczywiście sopockie choć to zwykły miejscki zagajnik
        jak stacja kolejowa jedyna w mieście /miescinie/ to oczywiscie nadęte "Sopot g*wny:

        wymiencie tych speców od nazewnictwa

        • 1 15

        • nikt, te nazwy są od wielu wielu lat, zainteresuj się to nie boli a przekonasz się jakie ciekawe nazwy noszą różne miejsca w trójmieście

          • 9 0

    • No tak, bo Sopot to tylko Dolny, Górny, Kamionka i WYŚCIGI.... Pozdrowienia dla świadomych Sopocian :)

      • 18 0

    • SOPOT SROPOT

      • 6 3

    • Przynajmniej tym razem nie pomylili miejsca.

      • 2 0

  • Pod zadnym pozorem nie wolno wchodzic na wieze ))))) fajne ! (1)

    W PRL byly super zabezpieczenia przed wejsciem na wazne obiekty ) ..otoz na np plocie ktory mogl kazdy przejsc bo mial np. 0,5 metra byla bramka na ktorej '' komisyjnie '' mocowano lniany sznurek z kapslem w ktory wciskano plasteline i odbijano w plastelinie '' orzełka '' z monety ) super zabezpieczenie ! .. niezle ludzie mieli zryte berety .

    • 20 10

    • ...takie zabezpieczenia stosuje sie na drzwiach w urzedach - np skarobwym w celu zwryfikowania czy ktos wcchodzil oprzed nami do pokoju lub nie ....

      • 0 0

  • tunel wieza-placowka OC (9)

    Tunel istnieje ale w formie prefabrykowanego kanalu technicznego o srednicy ok. 100 cm na przewody lacznosci z osrodka OC a masztem antenowym...

    Byl dostepny przed zamurowaniem i opuszczeniem terenu przez OC w latach 90-tych XX wieku.

    Technik lacznosci co rok musial lustrowac stan instalacji w "tunelu".
    Kable wyszabrowano juz dawno, zasmiecona rura z bunkra pod wieza zostala zasypana...

    • 23 1

    • bzdura, była tylko rura na kable o srednicy ok 10cm (2)

      kanal o srednicy metra to miejska legenda, na poczatku lat 80 tych podziemne pomieszczenie pod wieżą kryło funkcjonującą aparaturę zagłuszającą, pomiszecznie czasem bylo wietrzone i do niego właziliśmy - żadnego kanału nie było

      • 7 2

      • chyba nie zagłuszającą a odbirczo/nadawczą czyli wzmaczniacz od raduistacji po prostu (1)

        • 3 1

        • Do zagłuszania

          np. Radia Wolnej Europy.

          • 10 1

    • no nie wiem, raczej bez sensu robić cośś na 100 cm

      jak można kabel w ziemi bezpośrednio zakopać, a już żeby ktoś w taką ciasnotę mógł się wcisnąć to całkiem bzdura

      • 3 5

    • rura z prefabrykatow (2)

      Podobma zakopana zostala na linii Szaniec Jezuicki (dawna radiostacja i magazyny OC) - Biskupia Gorka, ale przy przebudowie ul. Cienistej zostala czesciowo zniszczona...

      • 1 0

      • żeby zakopać taką wielką rurę w gęstym lesie (1)

        musieliby wyciąć drzewa i robić to koparką, tam jest na dodatek dość stromo. W lesie nie bylo śladów po wycince i zakopaniu kanału, osobiście widziałem tylko rure 10cm na kable

        • 2 1

        • Jak kopali kilkadziesiat lat temu, i nasadzili drzew dla umocnienia skarpy, to sladu nie ma, a rira w kwitach dawnej OC ostnieje...;)

          • 3 0

    • Ten obiekt za czasow PRL to mniej wiecej (1)

      taka inwestycja urzędów jak ECS lub infobox. Sprzedali by tego gniota albo oddali za 1 zł za wywieszenie na złom. A tak to stoi i gnije. Wille też można sprzedać na siedzibe firmy albo hotelik. Ale po co? Zrobi się przetarg na remont - będą prezenty. Albo zabije.

      • 2 7

      • się ktos spadając. To dopiero się nią zajmą...

        • 1 1

  • Na co to po co sie pytam (4)

    Mam pytanie po co promujecie takie miejsca ?, jak sami opisujecie obiekt był nie remontowany od wielu lat. Czy naprawdę chcecie aby dzieciaki zachęcone waszym reportażem wybrali sie w to miejsce. Jak widać po stanie obiektu nie wiele trzeba aby komuś stała sie krzywda. Czy w trojmiescie nie ma ciekawszych tematów?

    • 28 42

    • Helloł!
      Pobudka
      Mamy 2015 rok i nie takie info można znaleźć w internecie więc przestań pisać jak lamus.

      • 16 4

    • (1)

      Dzieciaki? Dzisiaj do lasu boją się wejść, a mamusie woza ich autami do szkoly 200 metrów od domu.

      • 34 1

      • Prawda
        Regularnie jeżdżę po TPK rowerem lato/zima i dzieciaków tam jak na lekarstwo, raczej widuję emerytów.
        Zresztą ciasne rurki przeszkadzają w ruchu
        He he he

        • 35 1

    • Dla niewtajemniczonych!

      Witam. Mieszkam na Przylesiu od sześciu lat nie miałem pojęcia o istnieniu tej wieży! To dla mnie ten artykuł powstał. :)

      • 4 0

  • Wieze nalezy rozebrac w mysl powiedzenia glupich nie sieja..... (3)

    No coz, takie jest zycie, ale mimo wszystko zawsze warto je chronic.

    Widok z wiezy, jak przedstawiono na filmie i w opisie do artykulu, faktycznie nie dostarcza zadnych walorow krajobrazowych, a zadne ze sluzb nie maja i nie beda mialy z niej zadnych korzysci, stad takie moje stwierdzenie.
    Co innego w Gdansku Oliwie, co innego w Gdyni Witomonie. Z tych wiez rozposcieraja sie piekne krajobrazy i w tych przypadkach nalezaloby jak najszybciej przystapic do remontow, zezwalajac pozniej na dostep dla wszystkich.

    • 12 18

    • po pierwsze niech sobie bedzie zawsze jakas atrakcja a po drugie to by to kosztowao (1)

      a stać sobie moze jeszcze ze 100 lat :)

      • 7 0

      • Stac to sobie moze, ale dziecka nie upilnujesz. Tak juz jest i tego nie zmienisz.

        I co ? Nadal uwazasz, ze warto ? Bo stac sobie moze i sto lat ? Jakim kosztem, pytam ? Tez lubie tego typu obiekty, ale odremontowane i bezpieczne.
        A to jest lipa.......i tyle. Szkoda ludzi.

        • 1 8

    • Mi się widok podoba... Jutro idę obejrzeć na własne oczy.

      • 2 0

  • nie wolno wchodzic

    To pytam sie po kiego czorta pokazujecie widok z gory.pogielo was .to zacheta dla innych.

    • 15 21

  • ... (2)

    Całe dzieciństwo nasze i młodszych (lata 1985-2008)spędziliśmy na tej wieży, całe osiedle Przylesie i nie tylko tam bywalo.
    Fakt ze wieża sie buja od jakiegos czasu i nie jest juz tak stabilna jak kiedys byla. Ale szkoda by ja bylo rozbierac puki nie zagraża przewróceniem.

    • 18 4

    • racja!

      Ja spedzilam na Przylesiu swoje najlepsze czasy dziecinstwa! Z cala banda biegalismy tam od czasow przedszkola po koniec podstawowki . Niektore znajomosci zostaly do dzis.

      • 7 1

    • a trzeba było czasem pójść do szkoły bo PUKI co można to zauważyć ...

      • 5 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.