Fakty i opinie

stat

Powracający problem śmieci w Nowym Porcie

artykuł czytelnika

Mieszkańcy ul. Wyzwolenia zobacz na mapie Gdańska w Nowym Porcie od blisko roku walczą z przeniesionym tuż pod ich blok śmietnikiem. Pojemnik jest na tyle duży, że nie mieści się w wiacie, przez co stał się ogólnodostępnym miejscem na odpadki - pisze nasza czytelniczka.



Oto jej relacja:

Mieszkam w Nowym Porcie przy ul. Wyzwolenia. Ponad rok temu pojawił się problem śmietnika. Został on przeniesiony bardzo blisko budynku mieszkalnego, który mieści się na ul. Wyzwolenia 50 I, po stronie falowca obok przystanku autobusowego 148. Śmietniki nie mieszczą się w wiacie, stoją bez ogrodzenia, przez co śmieci znajdują się dookoła pojemników. Fakt, że pojemniki znajdują się bez zabezpieczenia sprawia, że ludzie szukający butelek czy puszek rozrywają worki i rozrzucają śmieci dookoła.

Ulica Wyzwolenia jest jedną z głównych ulic w Nowym Porcie, widok bałaganu jest bardzo nieestetyczny. Z okien mojego mieszkania widzę go bardzo dobrze, na szczęście "ratują" mnie zasłonięte rolety. Jedyną istotą zadowoloną z takiego stanu rzeczy jest dzik, który regularnie tu przychodzi i wyjada resztki jedzenia.

W powyższej sprawie niejednokrotnie interweniowałam u administratora budynku. Administrator ma jednak związane ręce, ponieważ pracownicy Wydziału Estetyzacji Urzędu Miasta w Gdańsku twierdzą, że nie ma potrzeby zmieniać lokalizacji śmietnika. Interweniowała w tej sprawie też Straż Miejska, która poprzestała jedynie na spisaniu raportu.

Parokrotnie były wysyłane pisma interwencyjne do wspomnianego wydziału. Jeden z jego pracowników przyjechał na miejsce i stwierdził, że, owszem, normy odległości śmietnika od budynku mieszkalnego nie zostały zachowane, ale ogólnie nie ma problemu. Kontaktowałam się ostatnio z administratorem, który przekazał mi informację, że... urzędnicy nie wyrażają zgody na przeniesienie śmietnika.

Gdański radny szuka rozwiązania tego problemu

- Od kilku miesięcy zbieram dokumentację, robię zdjęcia, a w poniedziałek urzędnicy przedłożą prezydentowi Piotrowi Grzelakowi raport dotyczący tego śmietnika - mówi Łukasz Hamadyk, radny PiS. - Choć problem ten wydaje się prosty, wcale taki nie jest, bowiem dochodzą tu przepisy konserwatora zabytków, kwestie gruntów oraz problemy z wydziałami z gdańskiego magistratu, które odmawiają postawienia wiaty.

W miejscu, gdzie kiedyś stała drewniana budka z warzywami, mogłaby stanąć wiata śmietnikowa. Jednak ten pomysł zablokował Wydział Estetyzacji, tłumacząc, że to strefa objęta nadzorem konserwatorskim i zaproponował postawienie dwa razy większej wiaty w innym miejscu. Tam jednak była by zbyt blisko budynków mieszkalnych.

Myślę, że skończy się tak, że urząd zgodzi się na postawienie mniejszej, estetycznej wiaty w miejscu wskazanym przez administracje pobliskich budynków.


Dzikie wysypisko śmieci na Ujeścisku

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (74) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.