Prokuratura oskarża w sprawie korupcji w gdańskim magistracie

Piotr Weltrowski
9 stycznia 2017 (artykuł sprzed 9 lat)
Pięć byłych urzędniczek jest oskarżonych o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za realizację czynności zmierzających do bezprawnego zawarcia umowy najmu komunalnego lokalu mieszkalnego.

43 osoby, w tym pięć byłych urzędniczek, odpowiedzą przed sądem za korupcję w wydziale lokalowym gdańskiego magistratu. Prokuratura właśnie zakończyła śledztwo w tej sprawie i wysłała do sądu trzy akty oskarżenia.



Dałeś / dałaś kiedykolwiek łapówkę?

Przypomnijmy: afera wybuchła w sierpniu 2013 roku, kiedy to aresztowano dwie gdańskie urzędniczki: Katarzynę M. oraz Krystynę W. W kolejnych miesiącach zatrzymano także Marzenę S. oraz Beatę Z., a także emerytowaną urzędniczkę Krystynę D.

Wszystkie kobiety są oskarżone o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją, w zamian za realizację czynności zmierzających do bezprawnego zawarcia umowy najmu komunalnego lokalu mieszkalnego. Czytaj: za pieniądze ułatwiały przyznanie mieszkań komunalnych.

Poza nimi prokuratura oskarżyła również 34 osoby, które miały wręczyć korzyści majątkowe, a także czterech pośredników, którzy korzyści te mieli pobierać i przekazywać urzędniczkom.

Trzem byłym urzędniczkom, a także trójce pośredników, prokuratura zarzuciła dodatkowo udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Pośrednicy szli do urzędniczek, a one wszystko załatwiały

- W toku postępowania przeanalizowano dokumenty ponad 2 tys. spraw z lat 2007-2013, zainicjowanych wnioskiem osób zainteresowanych zawarciem umowy najmu komunalnego lokalu mieszkalnego. Ustalenia śledztwa wykazały, że w latach 2008-2010 doszło w Gdańsku do zawarcia 14 umów najmu mieszkań komunalnych, w zamian za korzyści majątkowe przyjmowane przez pięciu urzędników - mówi Mariusz Marciniak z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.
Mechanizm działania sprawców był prosty. Osoby, które zamierzały zawrzeć umowę najmu mieszkania komunalnego, a nie spełniały wymaganych warunków, docierały do pośredników, którzy oferowali możliwości "załatwienia sprawy" za określoną kwotę pieniędzy. Zainteresowani wręczali pośrednikom wskazane przez nich kwoty pieniędzy. Kwoty te były różne, wynosiły od 2 do 57 tys. zł. Uzależnione były od wielkości, usytuowania i stanu technicznego mieszkania, a także od stopnia zaawansowania formalności prawno-administracyjnych niezbędnych do zawarcia umowy najmu.

Pośrednicy kontaktowali się z urzędniczkami i przekazywali im część zainkasowanych pieniędzy. Śledztwo wykazało, że w 50 zdarzeniach korupcyjnych zainteresowani zawarciem umowy najmu mieszkania komunalnego przekazali pośrednikom nie mniej niż 925 600 zł, z czego pośrednicy przekazali urzędniczkom nie mniej niż 785 600 zł.

Bez zarzutów dla urzędników wyższego stopnia

Urzędniczki, po przyjęciu pieniędzy, weryfikowały dokumenty przekazane przez osoby zainteresowane nielegalnym uzyskaniem prawa do komunalnego lokalu mieszkalnego. Czasami proponowały uzupełnienie załączników do wniosku i innych dokumentów, a następnie przygotowywały pakiet dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy najmu i przedstawiały do akceptacji wiceprezydentowi Gdańska lub dyrektorowi Wydziału Gospodarki Komunalnej. Po akceptacji najemca podpisywał umowę najmu komunalnego lokalu mieszkalnego z przedstawicielem biura obsługi mieszkańców Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych.

- Śledztwo wykazało, że pakiety dokumentów przygotowane przez oskarżone do akceptacji wiceprezydenta lub dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej każdorazowo były poprawne pod względem formalnym i nie wzbudzały żadnych zastrzeżeń. Zawierały wszystkie niezbędne dokumenty i załączniki. W śledztwie ustalono jednak, że niektóre dokumenty były podrobione, bądź poświadczały nieprawdę. Zebrano dowody popełnienia 39 przestępstw podrobienia dokumentów lub posługiwania się fałszywymi dokumentami - mówi Marciniak.
Oskarżonym grożą kary pozbawienia wolności do lat 10, kary grzywny, a także przepadek równowartości korzyści majątkowych uzyskanych z popełnienia przestępstw. Na poczet grożących kar i roszczeń finansowych zabezpieczono mienie oskarżonych o wartości 510 tys. złotych.

Najczęściej czytane