• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Rowerzyści jadą pod prąd. Nieuwaga, złe oznakowanie czy lekceważenie?

Katarzyna Kołodziejska
29 maja 2013 (artykuł sprzed 10 lat) 
Ścieżka rowerowa w Sopocie. O nakazie jazdy informują znaki poziome i pionowe. Ścieżka rowerowa w Sopocie. O nakazie jazdy informują znaki poziome i pionowe.

Choć dróg rowerowych w Trójmieście jest coraz więcej, to są na nich miejsca, w których rowerzysta nie wie, co zrobić, by jechać zgodnie z zasadami ruchu drogowego i bezpieczeństwa. Albo wie, ale te zasady ignoruje.



Jednokierunkowy odcinek ścieżki rowerowej w Gdańsku na ul. Rajskiej. Jednokierunkowy odcinek ścieżki rowerowej w Gdańsku na ul. Rajskiej.
Jedno z takich miejsc opisał w liście do redakcji nasz czytelnik. Jego zdaniem w Sopocie jest "wyjątkowo niebezpieczny nowy odcinek ścieżki rowerowej".

- Chodzi o drogę rowerową na ulicy Haffnera zobacz na mapie Gdańska, od alei Niepodległości w dół. Odcinek ten biegnie pod prąd ruchu samochodowego - opisuje pan Tomasz. - Mniej więcej po 100 m droga rowerowa kończy się i rowerzysta dalej mknie w dół już zwykłą ulicą, tyle że pod prąd. Najgorsze jest to, iż ma to miejsce mniej więcej 40 m od skrzyżowania z ul. Powstańców Warszawy, po której to auta jadące z dołu wpadają w Haffnera po pokonaniu ostrego zakrętu w prawo. I właśnie tutaj może lada dzień wydarzyć się tragedia. Kilka dni temu jechałem właśnie od dołu i zaraz po pokonaniu łuku z przeciwka tuż pod koła mknął na mnie rower. Tylko mój refleks uratował życie rowerzyście - alarmuje nasz czytelnik.

Sprawdziliśmy, czy faktycznie jest niebezpiecznie. Okazuje się, że przed wypadkami chroni oznakowanie. W miejscu, gdzie jego zdaniem ścieżka rowerowa się urywa, tak naprawdę przechodzi ona na drugą stronę ulicy. Informują o tym znaki poziome i pionowe.

- Oznakowanie jest jednoznaczne i czytelne. Ze względu na to, że ulica w dolnym odcinku jest wąska, ścieżka dla rowerów jest jednokierunkowa - mówi nam Magdalena Jachim z Urzędu Miasta w Sopocie.

Czy oznakowanie na ścieżkach rowerowych zawsze jest czytelne?

Znaki są zawieszone prawidłowo, oglądając to miejsce na spokojnie nie ma wątpliwości, co powinien zrobić rowerzysta. Jednak problem opisany przez naszego czytelnika wskazuje, że nie wszyscy rowerzyści dostrzegają oznakowanie. Niewykluczone, że zostanie ono poprawione.

Na inne dyskusyjne miejsce zwrócił uwagę pan Michał z Gdańska. Rowerzyści nadjeżdżający od strony najpopularniejszej w Gdańsku drogi rowerowej wzdłuż al. Zwycięstwa, którzy po pokonaniu ul. Wały Piastowskie chcą wjechać w ścieżkę biegnącą ul. Rajską zobacz na mapie Gdańska, często wjeżdżają w nią... pod prąd.

- Po obydwu stronach ul. Rajskiej wymalowano dwie ścieżki, obie jednokierunkowe. Ta biegnąca jezdnią prowadzi w kierunku historycznego śródmieścia, natomiast ta biegnąca chodnikiem prowadzi ze śródmieścia do Wrzeszcza. Jednak większość rowerzystów wybiera krótszą drogę i jedzie pod prąd ścieżką po chodniku - zwraca uwagę nasz czytelnik.

Koordynujący gdańską politykę rowerową Remigiusz Kitliński przyznaje, że problem istnieje.

- Mamy świadomość, że to miejsce wymaga korekty. W najbliższym czasie zostanie to naprawione i ścieżka zostanie przeniesiona na jezdnię - podkreśla.

Zapowiada też, że niebawem w Gdańsku zostaną wprowadzone rozwiązania, które powinny usprawnić poruszanie się rowerzystów po mieście. Część rozwiązań zaczerpniętych zostanie z Lipska, gdzie obecnie przebywa delegacja gdańskich urzędników.

- Przede wszystkim zwracamy uwagę na pasy rowerowe w jezdni, na sposób ich prowadzenia - wyjaśnia Kitliński. - Dużo uwagi poświęcamy rozwiązaniom, które poprawią widoczność między rowerzystą a kierowcą. Tu ścieżki są wpuszczone w jezdnię obok samochodów. Chcemy to zastosować także w Gdańsku - zapowiada.

Opinie (407) 5 zablokowanych

  • Każdy rowerzysta widzi te znaki i wie jak mu urzędnicy nakazali jechać (3)

    Problem w tym, że w tym miejscu trzeba się zatrzymać, zsiąść z roweru, popatrzeć w obie strony czy nic nie jedzie, przepuścić samochody, wsiąść na rower i dopiero przejechać na drugą stronę. Na tym przejeździe rowerzysta nie ma pierwszeństwa przejazdu. Oczywiście jadąc 20 - 30 km/h można odwalić dzidę czyli obejrzeć się i jak nic nie jedzie szybko przeskoczyć na drugą stronę. Ale jak akurat coś jedzie to tnie się dalej pod prąd. Rozwiązanie do bani i tyle.

    • 15 1

    • Przecież jeździ się rowerem dla zdrowia ,to co za problem zsiąść przejść się pare metrów.

      • 0 0

    • (1)

      nie, te znaki nie obowiazuja rowerow bo nie sa po prawej stronie a tego wymaga PORD

      • 7 0

      • dokładnie

        cały artykulik dowodzi tylko nieznajomości PoRDu

        u wszystkich: rowerzystów usiłujących jechać ze znakami, urzędasów i drogowców, autora tekstu i redaktora portalu

        żenua

        • 2 0

  • Rowerzyści przeszkadzają najbardziej: (13)

    1/ wieśmakom w swoich tuningowanych super golfach, bmw, etc. z "zimnym łokciem" za oknem;
    2/ pustym laskom, podwożącym " swoje kopie" do szkół;
    3/ blondynkom, poprawiającym makijaż;
    4/ super drajwerom rozmawiającym i piszącym sms, za pomocą swoich wypasionych komór;
    5/ burakom w suv'ach i innych bulwarówach, nieużywających kierunkowskazów;
    6/ emocjonalnie niezrównoważonym, a przez przypadek posiadającym uprawnienia do kierowania pojazdami...;
    7/ dziadkom w kapeluszach, zmieniającym kierunek ruchu i przecinającym przejazd dla rowerzystów;
    8/ internetowym napinaczom, nieposiadającym roweru, a tym bardziej auta.

    Natomiast - o dziwo- rowerzyści nie przeszkadzają reszcie emocjonalnie dojrzałemu społeczeństwu.

    • 67 48

    • Nieprawda ,przeszkadzają nie stosują się do przepisów ruchu drogowego.Jeżdżą ulicą i nie stają na światłach tylko żeby nie stać

      • 0 0

    • Typowe dla rowerzystów. (3)

      Albo ich popierasz, albo ogłaszają całemu światu, że wolno cię obrażać. To typowe dla socjopatów. Szczególnie, wolno obrażać tych, którzy nie chcą zaliczać się do kategorii klakierów: Co Zachodnie, przyjmować bez analizy. Kto nie klakierem, tego opluć.

      "Nie", znaczy "nie". Kto tego nie łapie, tego miejsce jest w więzieniu.

      • 2 5

      • no jesteś wreszcie, nadworny humanofilu (2)

        zbieranie dislajków to twoje hobby już dawno zidentyfikowane. Daj sobie na luz. Świeże powietrze pomaga nawet na najbardziej ograniczoną wyobraźnię i brak dobrej woli.

        • 1 1

        • Nie istnieją solidne argumenty za rowerami.

          Te kilka prawdziwych w morzu prostackiego języka łatwo obalić. Dalej pozostaje wam tylko atak osobisty. Przegrywacie, ciągle nie pojmując że nie ma nic haniebnego w niebyciu lizusem zagranicy.

          • 0 3

        • mam nowy bat na matematyka:

          słyszałem serio że maja zabetonować działki Swiemirowskie:
          cały teren wykupił bank, na parking :-)

          • 0 0

    • (4)

      sztandarowy przykład zakompleksionego obcisłogaciego lansiarza bo kto krytykuje rowerzystę na pewno jest wieśniakiem, pusta laską, blondynką, burakiem, dziadkiem w kapeluszu a już na pewno emocjonalnie niezrównoważonym
      a komu rowerzyści nie przeszkadzają jest cacy, młody, wykształcony, z wielkiego miasta, oczytany, inteligentny, śliczny, na pewno nie nosi kapelusza i brzydzi się SUV-em

      • 20 23

      • złodziejom nicków nasze stanowcze NIE

        • 0 0

      • trzeba jeszcze dodać

        że ci ktorym rowery nie przeszkadzaja to jeszcze: nie noszą wąsa, nie głosują na PIS, popierają kampanię przeciw homofobi, jedzą sószi, kochają pokój, chodzą w rurkach i trampeczkach, żyją w związku partnerskim, są vege,są eko i bio, popirają parytety, i w ogóle są tacy nowocześni

        • 3 1

      • (1)

        "proste jak cep",zupełnie nic nie zrozumiałeś, boś prosty jak cep!

        • 15 10

        • niepotrzebnie się starałeś, WC, odpuść, szkoda prądu

          • 2 0

    • ?

      Są rowerzyści i są idioci.To samo tyczy się kierowców.Widziałem tylu mądrali na rowerach ,co jeżdżą po ulicy nie zwracając uwagi na znaki, nie wspominam już o znajomości tych znaków i przepisów ruchu.Dzięki takim baranom dochodzi do wypadków, a ty tu płaczesz o łokciach, blondynkach i suv-ach.Typowo prowincjonalne problemy.

      • 2 3

    • niestety nie zgadzam sie (1)

      nie jestem zadną z tych kategorii, niestety rowerzysci maja w d..e....przechodzniow!!!! tak tak

      • 6 5

      • on(a) pisał(a) o kierujących, a nie o przechodniach

        • 2 3

  • mieszkanka

    Dzień dobry.Na ulicy jednokierunkowej Krasickiego w Gdyni rowerzyści notorycznie jeżdżą pod prąd ,nikt sobie z tego nic nie robi.Parkując tam auto nie wiadomo z której strony nadjedzie rowerzysta lub hulajnoga i czy uda się wyjechać bezpiecznie nie potrącając nikogo.Wspomnę że na tej ulicy mieszczą się slużby miejskie ,które nie są zainteresowane tym faktem lecz kasowaniem łatwych pieniędzy od mieszkańców .

    • 0 0

  • ścieżka po drugiej stronie ulicy a śwęta krowa jedzie chodnikiem (21)

    • 106 47

    • zapraszamy spedców od mandatów pod wiadukty: (11)

      na Hallera, obok rynku - łobuzerka rowerowa jeździe jak chce

      • 41 25

      • zuzia ...puknij się w tobołek (10)

        pod wiaduktem od strony Gdańska jest droga rowerowa. Przy rynku na Hallera też. I to ty, Zuzanno, musisz uważać jak na nią wchodzisz.

        • 17 20

        • Gratuluję znajomości topografii miasta (6)

          gdzie Hallera, gdzie rynek? I zuzia tu akurat ma rację-pod oboma wiaduktami ścieżka prowadzi tylko jedną stroną ulicy, a część rowerzystów jedzie jak chce-np. koło rynku, zamiast jechać ścieżką, na światłach na drugą stronę Wyspiańskiego, to jadą dalej prosto-już chodnikiem!

          • 18 5

          • ale pomysl chwilę, (4)

            jakbyś dla pokonania prostego odcinka 100m musiał dwa razy przechodzić przez ulicę, do tego czekając na światłach, to też byś szedł prosto, choćby chodnika na tym odcinku nie było. Konflikt na wyrost, tylko potwierdza tezę artykułu: fatalne planowanie ścieżek

            • 18 6

            • a pomysl troche Ty...
              Samochodami kierowcy też skręcają na skrzyżowaniach i muszą jeździć jednokierunkowymi drogami...I co? Każdy z nich miałby jeździć pod prąd? Wyobraź to sobie...Więc niby czemu rowerzystę mają nie dotyczyć przepisy...

              • 0 0

            • (2)

              Akurat przy rynku na Wyspiańskiego nie trzeba już dwa razy stać na światłach - można legalnie przejechać wzdłuż rynku.

              • 1 3

              • taaa? od kiedy? i na jakiej podstawie? (1)

                • 4 2

              • Na podstawie znaków stojących po obu stronach tego odcinka chodnika. Oznaczają one ciąg rowerowo-pieszy.

                • 2 0

          • Mogą jechać koło rynku...

            chociaż jest DR po drugiej stronie. Spójrz na oznakowanie. Chodnik przy rynku jest ciągiem rowerowo-pieszym (znak podzielony poziomo). Inną kwestią jest to że na tym odcinku powinni ustępować we wszystkim pieszym i zachować minimalną prędkość.

            • 7 0

        • buldogu, tam jest przecinek!!! sam się puknij w głowę ciężko myślącą (2)

          łobuzerka rowerowa jeździ jak chce pod dwoma wiaduktami, pierwszy jest na Hallera a drugi obok rynku na Waryńskiego

          • 4 5

          • przyj do mnie zuzia (1)

            zrobimy fiku miku i będziesz miała lepszy nastrój

            • 3 1

            • Potem do mnie, będziesz eksplodowała dobrym nastrojem przez miesiąc )

              • 2 0

    • wiesz, nie zawsze tak jest, że od razu wyjeżdża się na ścieżkę. (1)

      Ja mieszkam po tej stronie Grunwaldzkiej, gdzie nie ma ścieżki i akurat równo w połowie drogi między dwoma dużymi skrzyżowaniami, przez które mogę się na ścieżkę dostać. Na Grunwaldzkiej obowiązuje zakaz wjazdu rowerem, a chodnik ma dużo więcej niż 1,5 m szerokości. Mogę więc jechać _ostrożnie_ chodnikiem! Czy według ciebie mam może przelecieć na drugą stronę Grunwaldzkiej? :P

      • 10 3

      • w Hamburgu ponoć rowerzysta może dostać mandat jak jedzie DDRem po niewłaściwej stronie drogi; tam niemal wszystkie DDRy są po obu stronach jezdni, i są jednokierunkowe

        już to widzę, ze ktoś będzie dymał naokoło, a nie krotko i rozglądając się "za zielonymi" pod prąd...

        ale co kraj to obyczaj

        • 0 0

    • (3)

      sam sobie odpowiedziałeś, dlaczeo - PO DRUGIEJ STRONIE.
      Czyli nie w kierunku, w którym się porusza rowerzysta.

      • 14 14

      • nie rozumiem, przecież ścieżka jest dwukierunkowa > (2)

        • 4 3

        • może i jest dwukierunkowa

          ale może się okaza渿e rowerzysta nie może z niej legalnie/bezpiecznie skręcić w ulicę nie posiadającej ścieżki. W takim przypadku może poruszać się ulicą.

          • 0 0

        • nieznajomość prawa szkodzi

          • 0 2

    • kierowcy uważający siebie za święte krowy parkują na chodnikach

      i na drogach dla rowerów oraz na trawnikach. Nie obrzucajmy się epitetami tylko szukajmy rozwiązań.

      • 12 3

    • MAX, tam jest przejazd rowerowy

      widać to na zdjęciu

      • 1 0

    • Gdynia, CHWARZNIENSKA I WICZLIŃSKA KTO TAM, JEZDZI PO SCIEZKACH ?

      pytam się, jedzie taka krowa wzdłuż ścieżki, ruch duży, nie można jej wyprzedzić,w końcu wyprzedzasz, potem ciebie wyprzedza ()jechała za tobą , przeskoczyła jedno auto - WOW) i znowu jedziesz za nią (oczywiście wzdłuż ścieżki), w końcu wyprzedzasz i sobie myślisz co taki koleś ma w głowie ????

      j

      • 11 1

  • rowerzysta to święta krowa (35)

    władze postawiły na rowerzystów i ufundowały im wiele ścieżek rowerowych. Co z tego skoro te ścieżki są rodem z afryki. Ale ilość kilometrów to europejski sukces władz które w ten sposób znarowiły rowerzystów a im coś się popier.oliło. Jeżdzą jak chcą i gdzie chcą. Zwłaszcza po chodnikach rozjerzdzajac i spychając pieszych.

    • 141 213

    • "Jeżdzą jak chcą i gdzie chcą. Zwłaszcza po chodnikach rozjeżdzając i spychając pieszych" (7)

      pod ZSBO na Hallera urządzają sobie wyścigi, pod wiaduktem od strony drukarni też ... a po drugiej stronie jezdni jest ścieżka rowerowa

      • 22 10

      • ROWERZYSTO OTWORZ OCZY!! (6)

        no....norma... w Sopocie to kazda sciezka rowerowa jest nie widoczna dla nieuków-rowerzystow...nie wspomne o znakach OKARGLYCH Z BIALYM ROWEREM PRZEKRESLONYM CZERWONA LINIA!!!!! tego rowniez nie widza....
        a kultura rowerzystow....uuuuuuuuuuuu Powala! szczegolnie jak zwrocisz uwage, ze droga rowerowa po drugiej stronie i palcem pokazesz dokladnie gdzie zeby sie nie zgubil....To jeszcze pyskuje.A ja z wozkiem mam spieprzac na plot, ulice, krzaki...zeby sobie jeden z drugim przejechal.

        • 27 9

        • (2)

          Hola hola, na bulwarze w Gdyni mamy tępe krowy z wózkami. I jakoś nikt nie narzeka..

          • 7 9

          • a taka sama krowa urodziła ciebie bydlaku.więcej szacunku dla matek,chamie

            • 0 0

          • Brawo....kolejny rowerzysta z rynsztokowym jezykiem....

            tepe krowy....Widzisz...a drogi rowerowej i znakow pewnie NIE....
            Hmy...

            • 8 7

        • (1)

          ale ten kraj marudny ;)

          • 6 12

          • to nie kraj, tylko niektórzy internauci

            • 5 4

        • Nawet dziecko spokojnie nie może iść na ścieżce NIEROWEROWEJ bo tam też rowery. Widziałam w Orłowie jak rowerzysta z górki szybko jechał i uderzył w dziecko. Jak nie ma ścieżki rowerowej to jedźcie wolniej lub prowadźcie rower

          • 13 3

    • chłopczyku (11)

      całe to państwo jest rodem z Afryki. I w tym afrykańskim buszu trzeba jakość godzić interesy wszystkich.

      • 40 14

      • tylko nie chłopczyku, chłopczyku (8)

        od kiedy interes mniejszości jest interesem wszystkich

        • 19 20

        • chłopczyku (4)

          napisałem "interesy wszystkich", a nie "interes wszystkich"
          naucz się czytać chłopczyku a potem pluj jadem

          • 14 13

          • (3)

            siedzi taki zawistny grubas w swojej BeeMce w korku więc nie dziwota ze irytuje go jadący rowerzysta ;)

            • 18 23

            • Mam frajdę jadąc w Gdyni Kielecką i 17 tej. (1)

              Ja jadę, kierowcy w blaszankach stoją. Jakaś satysfakcja jest.

              Tam nawet pasażerowie autobusów wysiadają, aby zdążyć na obiad do domu.

              • 1 1

              • koło Klifu tez tak
                mimo ze drogowcy autentycznie zapieprzaja ekspresowo
                wyglada ze juz niedlugo skoncza
                szkoda ze znow porobili wysokie krawezniki,
                zapomnij o OK, trzeba goralem...

                • 0 0

            • Kierowcy u Nas to też święte krowy !
              I nie porównujcie Naszego kraju do Afryki bo tam miejscami jest lepiej niż u PL.
              Zdziwili byście się ..

              • 10 6

        • od kiedy beiedroń jest posłem, jego interes jest twoim interesem. wiec zepnij lepiej poślady:)

          • 1 1

        • (1)

          Od kiedy homoseksualiści się "ujawnili".

          • 6 2

          • dobre

            hahaha

            • 3 0

      • nie dyskredytuj własnego państwa tylko zaproponuj coś konstruktywnego (1)

        • 2 3

        • konstruktywnie

          wypowiedzmy wojnę USA
          i poddajmy się

          • 2 0

    • Jeżeli jesteś człowiekiem to popatrz co robią na chodnikach kierowcy samochodów

      • 2 0

    • poprawa warunków korzystania z rowerów na jezdni (3)

      poprawia się warunki życia wszystkich mieszkańców. Może to polegać albo na tworzeniu pasów rowerowych do jazdy po jezdni, albo przez uspokojenie ruchu. Wydzielone drogi rowerowe potrzebne są tylko przy niektórych ulicach szybkiego ruchu, ale trzeba na nich uważać na skrzyżowaniach z ulicami dojazdowymi.

      • 3 7

      • (2)

        poprawa warunków korzystania z samochodów na jezdni poprawia warunki życia wszystkich mieszkańców
        poprawa warunków korzystania z motocykli na jezdni poprawia warunki życia wszystkich mieszkańców
        poprawa warunków korzystania z rolek na jezdni poprawia warunki życia wszystkich mieszkańców
        poprawa warunków korzystania z hulajnóg na jezdni poprawia warunki życia wszystkich mieszkańców
        poprawa warunków korzystania z psich zaprzęgów na jezdni poprawia warunki życia wszystkich mieszkańców

        • 6 4

        • jak nie masz argumentów, to oskarżasz innych o pisanie banialuków (1)

          jeśli rowerzyści rezygnują z samochodów i jeżdżą po jezdni, to kierowcy pozostałych samochodów niekiedy muszą zwolnić, stąd mają więcej czasu na reakcję na pojawiających się na jezdni innych ludzi: na przykład pieszych, poziom hałasu się zmniejsza, piesi mają większe bezpieczeństwo. Mógłbym tak długo ciągnąć, ale jak ktoś nie ma ani dobrej woli ani wyobraźni, to pisze takie dyrdymały jak wyżej.

          • 4 2

          • jeżeli kierowcy nie zrezygnują z samochodów osobowych, a wręcz przeciwnie, pojawi ich się więcej to kierowcy TIRów też będą musieli zwolnić, stąd mają więcej czasu na reakcję na pojawiających się na jedni innych ludzi np. pieszych i stworzenia np. dżdżownice. Mógłbym tak długo ciągnąć ale szkoda czasu na dyrdymały jak wyżej.

            • 2 2

    • chciałbym wiedziec dlaczego w Polsce jest nadal tak wielu ciemniaków jak ty?

      Granice są otwarte od wielu lat czy ty ciemniaku nigdy nie byleś zagranicą? Nigdy nie wiedziałeś jak wielu rowerzystów jest zagranica jak wiele dróg rowerowych jest zagranicą? To już nie tylko Holandia ale i cała unia europejska! Zachowanie tych ciemniaków jest identyczne jak zachowanie ludzi gdy wprowadzano kolej żelazną w ameryce !!

      • 6 7

    • pieszy to święta krowa (5)

      władze postawiły na pieszych i ufundowały im wiele chodników. Co z tego
      skoro te chodniki są rodem z afryki. Ale ilość kilometrów to europejski sukces władz
      które w ten sposób znarowiły pieszych a im coś się popier.oliło. Łarzą jak chcą i
      gdzie chcą po ścieżkach rowerowych i ulicach. Zwłaszcza po ulicach rozbryzgując się po asfalcie i niszcząc samochody.

      • 36 18

      • pieszym jest każdy (3)

        roweżystą? kierowcą? nie sądzę!

        • 10 19

        • kób se

          rzurnal i puki co czytaj o modzie

          • 8 0

        • ja tesz nie sondze.

          • 13 0

        • do szkoły!

          roweŻystów to na pewno nie ma dużo na świecie;)

          • 24 3

      • aleś ty mundry

        jaki klon taki komentarz

        • 1 0

    • LICZBA... (1)

      Liczba, a nie ilość kilometrów. Kilometr, jako wielokrotność jednostki odległości , jest rzeczownikiem policzalnym.

      • 9 2

      • skoro "kilometr" jest rz. policzalnym to ma "ilość"....

        którą określa się między innymi poprzez wskazanie "liczby" kilometrów.
        "Ilość" kilometrów można też określić nieprecyzyjnie np. ilość większa niż, mniejsza niż

        • 1 5

    • leczcie się....

      • 3 2

  • (19)

    czerwona spocona gęba
    włączona opcja"nieśmiertelność"
    pretensje do wszystkich że nie ustępują z chodnika kiedy jaśnie pan stara się pobić rekord prędkości
    kompletna nieznajomość przepisów ruchu drogowego
    brak ubezpieczenia
    jeżdżenie wg zasady "jak mi wygodnie" czyli kiedy pali się czerwone skręca na chodnik lub jedzie ulicą nawet jeżeli obok jest ścieżka rowerowa
    i jak się okazuje dodatkowo nie potrafi zrozumieć najprostszej informacji o zasadach ruchu nawet kiedy na wymalowane znaki wielkości słonia
    czyli typowy rowerzysta

    • 52 48

    • (1)

      Zeby to bylo o polskich bywalcach szos trzba dopisac:
      - najwolniejsze ruszenie spod swiatel i najszybsza jazda po miescie w Europie.
      - Najwyzsza liczba smiertelnych wypadkow po Rumunii. 3 razy wyzsza niz srednia na kontynencie.
      - Parkowanie na chodnikach np. miedzy sciezka rowerowa a domami. Kompletna ignorancja co do zasad parkowania.
      O czerwonej spoconej gębie bylo ale jeszcze o zdenerwowanej przeciwnosciami losu i powolnym ruchem drogowym.

      • 0 0

      • no i wycieraczka od wewnątrz

        do wycierania szyby zaplutej ze złości, że ktoś śmiał go wyprzedzić

        • 0 0

    • (1)

      Niestety 100% racji - kto często porusza się samochodem po Trójmieści - wie o czym piszesz. Niestety rowerzyści to niewychowane buraki, na dodatek niezasadnie uprzywilejowani.
      Każde dziecko zna zasadę prawej strony - czemu rowerzyści są z niej zwolnieni? Bo nie mają mózgów i żeby ich chronić dodatkowo obciąża się kierowców.

      • 18 21

      • Tak jest.

        Obowiązkowy egzamin na prawo jazdy dla rowerzystów (zmodyfikowany egzamin na kartę rowerową)rozwiązałby problem ich nieznajomości przepisów. Pomijając fakt, że większość tych wymądrzających się "rowerzystów" nawet karty rowerowej nie posiada. Tak naprawdę to tylko ten, kto ma prawo jazdy i przesiada się od czasu do czasu na rower wie, jakie zagrożenie może spowodować dla ruchu ulicznego jadąc WŁAŚNIE NA ROWERZE!

        • 0 0

    • polecam

      maść na ból d*py :)

      • 3 0

    • (5)

      Niestety to tacy jak Ty zabijają na ulicy. Rowerzysta może najwyżej zdenerwować ...

      • 10 5

      • (4)

        100 kilogramowy bysior pędzący chodnikiem na rowerze i taranujący kilkuletnie dziecko może co najwyżej dzieciaka i jego matkę zdenerwować

        • 2 7

        • po co komu dziecko? (1)

          • 2 4

          • pomyśl:
            z keczupem, przyrumienione...

            • 4 0

        • (1)

          hmm.. ilu wycinaków rowerowych waży 100kg
          (ja znam jednego, Jacku, to o tobie
          a i tak ciężko ci być wycinakiem)

          już sama waga wskazuje na blachośmierdziela

          • 4 1

          • oczywiście wy wszyscy jesteście postury dżokeja - ważycie po 15 kilo i jeździcie z prędkością 5 km/h ustępując wszystkim pieszym i trzymając się z daleka od chodników
            już samo słownictwo typu "wycinak" i wzdychanie do jakiegoś "jacka" wskazuje na obcisłogaciego lansiarza - cudowne dziecko dwóch pedałów

            • 1 7

    • gadasz jak potłuczony, wyolbrzymiasz skrajne przypadkji, z kierowcami można by powiedzieć tak samo (łacznie z czerwoną gębą po przepiciu), popatrz też na pozytywne przypadki, ja np. nigdy nie wpycham się na przejście/przejazd przez ulicę (wolę nie ryzykować spotkanie z "czerwoną gębą kierowcy"), a jak kierowca przepuści to kiwnę ręką w podziękowaniu ... może nie widzisz wszystkiego, co?

      • 7 1

    • złodzieju nicków - przestań bełkotać, to ci na zdrowie nie wyjdzie

      • 0 0

    • hehe (2)

      tłusty bebzol, zero kondycji, ryzyko zawału
      włączona opcja "ja tu rządzę i mam najlepsza fure"
      skreca na zielonej strzale i pretensje do wszystkich że nie ustępują z przejścia kiedy jaśnie pan stara się skręcić
      szczątkowa znajomość przepisów ruchu drogowego, jazda na pamięć, pogaduchy przez telefon
      często brak ubezpieczenia
      jeżdżenie wg zasady "jak mi wygodnie" czyli późne pomarańczowe, przejazd na czerwonym (np. morena wjazd od słowackiego), parkowanie gdzie popadnie
      i jak się okazuje dodatkowo nie potrafi zrozumieć najprostszej informacji o zasadach ruchu nawet kiedy na wymalowane znaki wielkości słonia (zakaz zatrzymywania, parkowania, ograniczenia prędkości, STOP)
      czyli typowy kierowca

      • 9 1

      • Jezdzicie na rowerach ulicami bo nie stac Was na samochod, a nie dla kondycji. (1)

        Sam jezdze rowerem po lesie, a po miescie samochodem.
        "często brak ubezpieczenia" to juz kompletna bzdura

        • 2 5

        • a ja po mieście rowerem (ech te korki koło Klifu), a po lesie samochodem (G Wrangler)

          i kto ma lepszą erekcję?!

          • 5 1

    • Przykro mi (1)

      Ze masz tylko takie doświadczenia z rowerzystami.
      To samo można powiedzieć o kierowcach i pieszych, że nie przestrzegają przepisów. (jakiegoś buraka na rowerze widziałeś i tyle)
      Ja poruszam się dopiero od 2 miesięcy rowerkiem do pracy i zaobserwowałem w tym czasie bardzo dużo rowerzystów, którzy jadą normalnie i zgodnie z przepisami. Niech więcej ludzi się przerzuci na rowery to się przekona, że rowerzyści to normalni ludzie (oczywiście jak wszędzie trafiają się wyjątki)
      Jadę czasem chodnikiem ale nigdy nie dzwonię na pieszych i staram się im nie przeszkadzać, ale tego samego oczekuję na ścieżkach rowerowych. W Gdyni przy morskiej ostatnio pieszych jest więcej na ścieżce niż na chodniku (połączone są razem)

      • 19 6

      • nie dzwonisz bo nie masz dzwonka!!

        po to sie ma dzwonek zeby piesi spieprzali ze sciezki, jak i rowerzysci z chodnika jak i rolkarze z chodnika i sciezki bo maja swoje w trojmiescie do jezdzenia (co tez robie udajac sie np. do sopotu)

        • 5 1

    • chciałbym zobaczyć jak ty jeździsz samochodem

      • 9 9

  • Królowie chodników. (21)

    Większość rowerzystów nie zna przepisów drogowych,albo je nagminnie łamie,ich jazda to dramat.

    • 101 64

    • Większość pieszych nie orientuje się, że chodnik to też droga... (4)

      na której obowiązują pewne przepisy np. ruch prawostronny. zarówno jako rowerzystka, jak i piesza stwierdzam, że większość ludzi nie wyszła mentalnie poza wioskową, polną drogę, po której można szwendać się od lewej do prawej i na odwrót wedle uznania. Ci sami ludzie potem wsiadają do samochodów, na rowery, motory i wydzierają się na innych uczestników ruchu, projektują lub zatwierdzają drogi i ścieżki rowerowe. Niestety wychodząc na spacer pieszy czy rowerowy trzeba traktować ich jako potencjalnych debili i omijać szerokim łukiem, nawet po trawniku...

      • 5 2

      • TEORETYCZNIE.... (3)

        masz racje...Praktycznie....prosze mi w takim razie wytlumaczyc jedna rzecz....
        Skoro staram sie chodzic chodnikiem(miejsce pieszego)po prawej str...bez kolizyjnie...po drugiej str.jest identycznej szerokosci pomaranczowa droga rowerowa z namalowanymi bialymi rowerkami...
        To dlaczego rowerzysci nagminnie jada prosto na mnie???dzwonia mi za plecami ze mam spieprzac, albo nic nie mowia tylko tracaja mnie kolami po nogawkach...???
        Dlaczego skoro ja??Jako kierowca przepuszczam pieszychna pasach, daje mozliwosc przejazdu rowerzyscie...(chociaz przez przejscie dla pieszych jest to lamanie przepisow przez rowerzyste) Dlaczego taki Rowerzysta nie szanuje mnie jako pieszego???osobe, ktora chce spokojnie dojsc do sklepu czy z dzieckiem do szkoly???
        Dlaczego ERowerzystom przewraca sie w tylkach i uwazaja sie za jedynych uczestnikow ruchu drogowego??W dodatku sa wulgarni lub ignoranccy??

        • 3 1

        • rowerzysci swieci nie sa ale ja sie zastanawiam gdzie tyle przypadkow takich zachowan spotykacie? ja nigdy nie trafilem jeszcze na takiego rowerzyste, zgadzam sie ze duza czesc rowerzystow nie zna przepisow ale na 90% jestem pewny ze sa to osoby ponizej 18 lat lub ci co nie maja prawa jazdy, sa tez ignoranci na szosowkach ktorzy swiadomie lamia przepisy, np jadac morska obok sciezki dla rowerow.

          • 0 0

        • Zejdź z tej pomarańczowej dróżki (1)

          a nikt nie będzie dzwonił!

          • 1 3

          • MYSLENIE NIE BOLI...

            Jezu dziecko czy Ty szkole koczyles?/konczylas??
            Bo z czytaniem ze zrozumieniem...Uwaznym czytaniem masz mega problem..."staram sie chodzic chodnikiem(miejsce pieszego)"...".po drugiej str.jest identycznej szerokosci pomaranczowa droga rowerowa z namalowanymi bialymi rowerkami..."
            Teraz rozumiesz???Czy jeszcze nie za bardzo???
            NIE CHODZE PO DRODZE ROWEROWEJ!!!!!!Przeliterowac???czy nadale bedziesz glabem???
            I pewnie tacy jak Ty dzwonia mi za plecami albo wjezdzaja na mnie na CHODNIKU!!!!

            • 0 0

    • królowie ścieżek leśnych

      W lesie też trzeba być czujnym na ściezkach bo tam sa szybsi.Nawet zdziwione blondyny z okularami przeciwsłonecznymi na czubku głowy jeżdżą jak ociemniałe. Schodzenie na widok takich ze ścieżki w las wskazane ze względu na zdrowie.

      • 3 0

    • To wsiadaj na rower i daj im dobry przykład jak się jeździ (7)

      Krytykujesz rowerzystów, a sam pewnie nie raz złamałeś przepisy drogowe. Spotkałeś jakiegoś pajaca na rowerze i o wszystkich tak piszesz. Może dlatego, że nie zwracasz uwagi na tych co jadą ścieżką rowerową i nie łamią przepisów, bo Ci nie przeszkadzają.

      • 23 21

      • Tylko co zrobić jak 7 / 10 rowerzystów, to te "pajace"? (5)

        • 14 13

        • robiłeś jakieś badania? (3)

          ujawnij ich wyniki

          • 6 6

          • wystarczy, że mam kartę rowerową (bezterminowo) (2)

            zbadać należy wg mnie tych, którzy w imię swobody i wolności dopuszczają do ruchu ulicznego ludzi, którzy nie znają podstawowych przepisów i znaków drogowych.

            • 8 4

            • to znaczy chcesz dzieci pozamykać w piwnicach czy gdzie?

              zastanów się nad tym co piszesz

              • 1 2

            • też masz < 18 lat ?

              • 2 0

        • wprowadzić obowiązek posiadania karty rowerowej

          • 18 5

      • Tak, tylko żeby jeździć na rowerze trzeba mieć jakieś 2-3 lata i można śmigać. Więc czego Wy oczekujecie od takiego klienta.
        Myślę, że karty rowerowe były by ok.
        Bez kart zostaje tylko jazda po lesie i było by ok.

        • 2 2

    • skoro ich nie zna to jak może łamać??? XD

      to dowód na to jakimi ignorantami są kierowcy w Gdańsku tacy jak ty. uogólnienia, barzekanie i krytyka wszystkiego... cóż... XD

      • 3 3

    • To samo tyczy się kierowców..

      • 4 1

    • większość pieszych nie zna przepisów i to właśnie oni mają na temat przepisów najwięcej do powiedzenia (1)

      • 19 6

      • wyobraźnia jest ważniejsza niż przepisy

        przepisy są proste - poznają je dzieci w szkołach podstawowych.

        • 10 0

    • królowie szos

      Większość kierowców nie zna przepisów drogowych, albo je nagminnie łamie, ich jazda to dramat.
      Zdanie prawdziwe czy fałszywe?

      • 21 13

    • Większość pieszych i kierowców samochodów nie zna przepisów lub je nagminnie łamie.

      Prawdziwie, prawda? ;)

      • 19 12

    • miejsce diabła jest w piekle

      • 11 10

  • Rowerzyści (2)

    Jak rowerzysta jedzie przez przejście dla pieszych, tam gdzie nie ma ścieżki rowerowej (czyli robi to niezgodnie z przepisami)ja osobiście walę go w mordę,chociaż tak włączam się do walki z baranami nieznających przepisów o ruchu drogowym.Inaczej się w Polsce nie da (niestety)!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • 3 6

    • To może zdarzy się, że kiedyś będziesz zbierał własne zęby połamanymi rękoma? W imię przepisów?

      • 1 0

    • łał... siekierę też przy sobie nosisz, na wypadek gdybyś musiał komuś obciąć ręce za kradzież cukierków (w ramach obywatelskiego obowiązku, oszszwście...)?

      • 1 0

  • Bardzo glupio wytyczona jest ścieżka rowerowa w Sopocie w rejonie Grand Hotelu. (2)

    Odgradza ona ścieżkę dla pieszych od plaży. Pieszy zamierzający wejśc na plażę napzreciwko Grandu (a jest to wejście bardzo popularne) zmuszony jest przekroczyc ścieżkę rowerową. W dodatku, jadąc w kierunku Teatru Atelier spotykamy niespodziewane skrzyzowanie ścieżek, piesi pakują się wprost pod koła rowerzystom, nie zawsze jadącym powoli i zachowującym uwagę.

    • 2 3

    • Tak, to jest problem:)

      Radą dla tego miejsca może być zbudowanie kładki dla przechodzących na plażę lub jeszcze lepiej tunelu pod ścieżką rowerową. Najlepiej wszędzie takie tunele zbudować od Brzeźna do Gdyni przy każdym wejściu na plażę.

      • 1 0

    • bardzo głupio jest zaprojektowana dwujezdniowa droga Zielona w Gdańsku w rejonie Zaspy i Przymorza

      Odgradza ona mieszkańców miasta od plaży. Pieszy zamierzający udać się na plażę (co w lecie jest popularnym sposobem spędzania czasu) zmuszony jest przekroczyć dwujezdniową ulicę. W dodatku, jadąc w kierunku Sopotu, spotykamy niespodziewane skrzyżowanie ulicy Pomorskiej lub Piastowskiej, piesi pakują się wprost pod koła kierowcom, nie zawsze jadącym powoli i zachowując uwagę.

      • 1 0

  • Wczoraj sprawdziłem to rozwiązanie na Hafnera w Sopocie. Rzeczywiście to jeden z największych bubli od lat

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane