Fakty i opinie

stat

Tłumy na zlocie żaglowców w Gdyni

Zobacz z jak dużym zainteresowaniem spotkał się tegoroczny zlot żaglowców w Gdyni.

Mimo kapryśnej pogody w sercu Gdyni panuje spory tłok. Zlot ponad dwudziestu żaglowców przyciągnął nie tylko miłośników żeglarstwa, ale rzesze mieszkańców Trójmiasta i turystów. W piątek i sobotę Skwer Kościuszki i nabrzeża Dalmoru przeżywały istne oblężenie, a pokłady żaglowców pękały w szwach.



Długa kolejka chętnych do wejścia na rosyjski Kruzenshtern.
Długa kolejka chętnych do wejścia na rosyjski Kruzenshtern. Fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl
Choć zlot żaglowców trudno równać pod względem rozmachu imprezy z nieodległym w czasie Red Bull Air Race, to Operacja Żagle Gdyni zaskoczyła olbrzymią frekwencją. Przy gdyńskich kejach zaroiło się od masztów, a w ślad za tym, od tłumów zwiedzających, którym nie przeszkadzała pogoda w kratkę. Mimo opadów deszczu i zmiennej aury, w piątek i w sobotę spacerowicze przechadzali się nabrzeżami w sporym ścisku, stojąc w długich kolejkach przy trapach żaglowców.

- Liczyliśmy na to, że organizacja imprezy w długi weekend przyciągnie do Gdyni i Trójmiasta dużą falę turystów z głębi Polski, ale frekwencja przerosła nasze oczekiwania. Nie mamy jeszcze informacji od służb porządkowych ile dokładnie osób odwiedziło zlot w ciągu tych dwóch dni, takie dane poznamy w poniedziałek, ale cieszymy się, że wydarzenie spotkało się z tak wielkim oddźwiękiem medialnym i społecznym - mówi Krzysztof Romański, kierownik projektu.

Przeczytaj i zobacz jak żeglarze walczą w Volvo Gdynia Sailing Days

Kolejka oczekujących na wejście na pokład ORP Kondor.
Kolejka oczekujących na wejście na pokład ORP Kondor. Fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl
Wielkie żaglowce cieszyły się już dużym zainteresowaniem publiczności wchodząc do portu. Widowiskowo, bo z paradą rejową, wpłynął do Gdyni Dar Młodzieży, hucznie pojawił się też Sedov, który zawinął do portu przy akompaniamencie własnych syren.

Na tegorocznym zlocie - wzorem lat ubiegłych - żaglowce klasy A, których obecnie jest aż 14, przyciągają najbardziej. Poza macierzystymi fregatami, Darem Pomorza i Darem Młodzieży, największe emocje budzą rosyjskie kolosy - Sedov oraz Kruzenshtern. Wprawdzie w piątek Sedov był niedostępny dla zwiedzających z powodu wymiany załogi, w sobotę obydwa rosyjskie żaglowce przyjmowały gości na pokładach. Przy wielkogabarytowych jednostkach o potężnych masztach ciągnęły się długie kolejki. Na szczęście ruch był równomierny, a rotacja ludzi przebiegała sprawnie. Na twarzach zwiedzających nie widać było irytacji.

Czy byłeś/byłaś już na tegorocznym zlocie żaglowców w Gdyni?

tak, było super, żaglowce robią wrażenie 43%
tak, ale ten zlot nie był wyjątkowy w stosunku do tych sprzed lat 14%
jeszcze nie, ale wybieram się 7%
wybieram się tylko na poniedziałkową paradę żaglowców 9%
nie i nie zamierzam 27%
zakończona Łącznie głosów: 811
- Stoimy w tej kolejce już 15 minut. Na początku trochę nas przeraził ten ogon, ale na szczęście ludzie wchodzą i wychodzą falami i nie trzeba tu stać godzinami. Warto poczekać nawet 30 minut, bo przecież okazja, aby zwiedzić pokład największego żaglowca szkolnego na świecie nie zdarza się co dzień - mówi pani Monika z Gdyni.

Długa, licząca kilkaset osób, kolejka ustawiła się także do okrętu podwodnego ORP Kondor. Żeby zwiedzić tę wojskową jednostkę, trzeba było uzbroić się w cierpliwość, bo załoga wpuszczała na pokład tylko ok. 10 osób. Kolejka posuwała się wolno, w sobotę ludzie czekali nawet 3 godziny, by móc zajrzeć do środka.

Zwiedzający chętnie brali od załóg okolicznościowe stemple
Zwiedzający chętnie brali od załóg okolicznościowe stemple Fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl
- Staliśmy w piątek w tej koszmarnie długiej kolejce przeszło 2 godziny i niestety nie udało nam się na niego wejść. Przyjechaliśmy tutaj ponownie, żeby spróbować szczęścia w sobotę - mówi pan Rafał z Gdańska. - Dla ludzi to duża gratka móc zwiedzić wszystkie żaglowce za darmo - dodaje.

Na wszystkich żaglowcach panował bardzo duży ruch. Wielką popularnością cieszyły się jednostki, które oferowały rejsy po zatoce: szwedzki Tre Kronor i rosyjski Shtandart. Rosyjska replika okrętu z 1703 r. odbyła już kilka kursów i na pokładzie zawsze miała skompletowaną załogę. Chociaż za tę atrakcję trzeba było zapłacić, chętnych nie brakowało.

Karta na okolicznościowe pieczątki od gościnnych żaglowców.
Karta na okolicznościowe pieczątki od gościnnych żaglowców. Fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl
- Właśnie zeszłam z pokładu i jestem pod dużym wrażeniem. Pierwszy raz płynęłam takim dużym żaglowcem i było to dla mnie niesamowite przeżycie. Trochę się obawiałam czy nie będzie bujało, ale na szczęście było spokojnie i nikt nie musiał mierzyć się z chorobą morską. Warto było obejrzeć żaglowce od strony wody - dzieli się wrażeniami pani Joanna z Grudziądza.

Kursy po zatoce oferowali także wikingowie z wyspy Wolin, którzy na zlocie prezentowali dwie łodzie. Rejsy mają się odbywać także w niedzielę. Na żaglowcu Shtandart zaplanowano je na godziny: 13:00 oraz 16.00. W jeden kurs o godz. 16.00 ma wypłynąć szwedzki Tre Kronor a o godz. 13.30 Fryderyk Chopin, zabierając ze sobą 60 śmiałków, którzy zechcą złapać wiatr w żagle. Bilety można kupić na Nabrzeżu Kutrowym.

Co istotne, przed burtami statków zatory robiły się nie tylko dlatego, żeby wejść na pokład, ale także po to, by zdobyć pieczątkę. Okazuje się, że na pamiątkowe stemple cieszą się nie tylko dzieci.

Pamiątkowe zdjęcia przy żaglowcach robili niemal wszyscy zwiedzający. Na nabrzeżu dało się zauważyć także las smartfonów.
Pamiątkowe zdjęcia przy żaglowcach robili niemal wszyscy zwiedzający. Na nabrzeżu dało się zauważyć także las smartfonów. Fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl
- Kolekcjonowanie pieczątek to duża frajda. Byłem na dwóch poprzednich zlotach w Gdyni w 2009 r. i w 2011 r. i zebrałem komplet stempli. Teraz też chcę zdobyć wszystkie. Brakuje mi już tylko dwóch - mówi pan Andrzej z Redy.

Okolicznościową kartę do zbierania pamiątkowych pieczątek Urząd Miasta Gdyni wydrukował w nakładzie 30 tys. egzemplarzy. Zasadnicza część (20 tys.) stanowiła dodatek do miejskiego biuletynu "Ratusz", część była dystrybuowana podczas imprezy przez wolontariuszy. Karty można jeszcze otrzymać w punkcie Miejskiej Informacji Turystycznej (ul. 10 Lutego 24, w niedzielę w godz. 9.00 - 16.00, w poniedziałek w godz. 9.00 - 18.00). Kto nie zdobył karty, podsuwał do podstemplowania cokolwiek: gazetę, mapę, zwykłą kartkę papieru a nawet... własne ramię.

Mimo przewijających się tłumów, w sercu miasta było czysto. Sprawdziliśmy jak wyglądał teren imprezy po nocy z piątku na sobotę. O godzinie 5 rano na ulicach nie było widać śmieci, panował ład i porządek. Tak samo było podczas imprezy, chociaż łatwo sobie wyobrazić jakie ilości odpadów (w tym jednorazowych naczyń) generują pobliskie punkty gastronomiczne. Liczba wc okazała się wystarczająca. Na skorzystanie z toi-toiów trzeba było poczekać zaledwie moment i co ważne, w dystrybutorach obok cały czas była bieżąca woda, mydło i papierowe ręczniki.



Organizacyjnie trudno się do czegoś przyczepić. Przygodnie spotkany turysta skarżył się jedynie na nieco inne rozmieszczenie żaglowców, niż obrazowała to mapa, która poszła w świat. Pierwsze dwa dni zlotu przebiegały w atmosferze żeglarskiego święta.

Jak zwykle podczas dużych imprez najwięcej frustracji wywoływała komunikacja. Wjazd na Skwer Kościuszki miały tylko auta z przepustką, więc utyskujących kierowców, którzy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu i nawet kilkadziesiąt minut polowali na miejsce parkingowe nie brakowało.

- Wiadomo, że podczas wielkich imprez w centrum jest ciasno. Poza zlotem żaglowców trwa przy marinie inna duża żeglarska impreza Volvo Gdynia Sailing Days, a na końcu molo południowego koszykarskie trójki, więc nic dziwnego, że trudno dojechać tutaj samochodem. Wszyscy chcieliby zaparkować pod Sea Towers i w okolicy Dalmoru, ale przecież liczba miejsc postojowych jest ograniczona. Dla samochodów przygotowaliśmy duże parkingi m.in na ulicy Polskiej, tak jak to było zorganizowane podczas Red Bull Air Race. Zdajemy sobie sprawę, że to nie zaspokoiło wszystkich potrzeb, dlatego wielokrotnie apelowaliśmy o korzystanie w długi weekend z komunikacji miejskiej, tym bardziej że autobusy i kolejki SKM kursują jak w dni powszednie - tłumaczy Krzysztof Romański.

Zmiany w ruchu nastąpiły już w piątek, także ze względu na Maraton Solidarności. W sobotę chwilowo wyłączono z ruchu kilka ulic z powodu parady załóg. Ze zmianami w organizacji ruchu trzeba się liczyć także w poniedziałek, gdyż w godzinach popołudniowych odbędzie się parada jednostek na Zatoce Gdańskiej.

To, co wzbudziło naszą ciekawość, to brak jednego zaproszonego żaglowca. Puste miejsce przy Pogorii czekało na Generała Zaruskiego, który nie zawinął z Gdańska do Gdyni ani w piątek, ani w sobotę. Zapytaliśmy dlaczego jednostka z sąsiedniego miasta nie pojawiła się do tej pory na imprezie, ale organizatorzy rozłożyli ręce. Miejmy nadzieję, że przypłynie w niedzielę, bo wieczorem ma być sceną koncertową podczas występu grupy rockowej Dick4Dick.

Zobacz jak pięknie wyglądają żaglowce nocą


Na półmetku imprezy przypominamy o atrakcjach jakie czekają na gości. W niedzielę wieczorem odbędą się dwa koncerty na wodzie (o godz.19 i 20.45), a na godz.22 zaplanowano pokaz sztucznych ogni. Kulminacyjny moment imprezy nastąpi w poniedziałek 18 lipca, kiedy jednostki opuszczą port i wezmą udział w wielkiej paradzie. Żaglowce będą wychodzić na redę od godz.16. W szyku paradnym mają stanąć o godz. 18.00. Możliwe są dwa warianty kierunku poruszania się parady - z północy na południe lub odwrotnie. Wszystko zależy od warunków pogodowych. Paradę, jak podczas ostatnich zlotów, poprowadzi kontradmirał Czesław Dyrcz. Szyk otwierać będzie ORP Iskra, a zamykać Dar Młodzieży. Rolę trybuny honorowej, której salutować będą żaglowce, pełnić będzie ORP Wodnik.

Wielką Paradę Żaglowców będzie można podziwiać także na wodzie. Na komercyjny kurs zaprasza rosyjski żaglowiec Shtandart (bilety w cenie: 100 zł osoba dorosła, 50 zł dziecko do lat 12). W paradzie nie zobaczymy dwóch żaglowców. Gdynię w niedzielę opuści już niemiecki Greif i szwedzki Falken, które wypłyną na Bałtyk, by wywiązać się ze złożonych wcześniej zobowiązań w swoich krajach.


Informacje dotyczące zmiany organizacji ruchu w Gdyni w poniedziałek 18 sierpnia
Na zakończenie zlotu żaglowców planowana jest "Parada żaglowców pod pełnymi żaglami". Ze względu na bezpieczeństwo osób chcących obejrzeć przejście jednostek wzdłuż wybrzeża przewiduje się, od godz. 14.00 wyłączenie z ruchu ulic: Skwer Kościuszki; al. Jana Pawła II; Żeromskiego i Waszyngtona od skrzyżowania z Pułaskiego do Skweru Kościuszki; Hryniewickiego za zjazdem do hali garażowej Sea Towers; Karola Olgierda Borchardta; Zawiszy Czarnego; Danuty Baduszkowej; Armii Krajowej (od skrzyżowania z ul. Józefa Wybickiego/Placem Grunwaldzkim); al. Marszałka Piłsudskiego; Ignacego Krasickiego (od skrzyżowania z al. Piłsudskiego do skrzyżowania z ul. Józefa Korzeniowskiego); Kazimierza Tetmajera (pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Wincentego Pola a al. Marszałka Józefa Piłsudskiego); Bolesława Prusa; Juliana Ejsmonda (od skrzyżowania z Wincentego Pola); Orłowska za zjazdem na parking (parking naprzeciw Zespołu Szkół nr 5) oraz Zaciszna; Dodatkowo, od godz. 14.00 nie będzie możliwości wjazdu na ul. Świętojańską od strony skrzyżowania z ul. Władysława IV (zamknięte będą pasy lewo- i prawoskrętu z ul. Władysława IV na wysokości przejścia podziemnego na Wzgórzu Św. Maksymiliana).


W sobotę po południu ulicami Gdyni przeszła barwna parada załóg.


Pokaz fajerwerków na zlocie żaglowców w Gdyni

Opinie (224) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.