Fakty i opinie

W eskorcie policjantów na salę porodową

Nietypową interwencję podjęli we wtorek policjanci z gdańskiej drogówki. Poprosił ich o pomoc kierowca audi, który wiózł w samochodzie rodzącą żonę. Kobieta była już w ostatniej fazie porodu, a godziny szczytu, jakie panowały na drodze, uniemożliwiały rodzinie dojechanie na czas do szpitala.



Wszystko zaczęło się tuż przed godz. 7 na wysokości pętli tramwajowej przy ul. KartuskiejMapka w Gdańsku. Wtedy do policyjnego radiowozu, który... stał w korku, podszedł roztrzęsiony mężczyzna i poprosił funkcjonariuszy o pomoc.

Okazało się, że 27-latek wiózł żonę do szpitala, gdzie kobieta miała urodzić dziecko. Problem w tym, że poród zaczął się wcześniej i kobieta miała dosłownie kilkanaście minut na to, aby trafić na salę porodową.

- Funkcjonariusze bez wahania podjęli decyzję o pilotowaniu rodzącej, aby zapewnić bezpieczny i szybki transport do szpitala. O nietypowej interwencji powiadomili oficera dyżurnego gdańskiej komendy i na czas przejazdu do szpitala włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe. Dzięki sprawnie przeprowadzonej interwencji rodzina bezpiecznie i na czas dotarła na salę porodową - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
W środę policjanci skontaktowali się z mężem kobiety, który potwierdził im, że został ojcem zdrowego i pięknego chłopca.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (144)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »