Fakty i opinie

Zobacz Gdańsk na nowo: architektura Głównego Miasta

W odbudowanym na planie historycznego Śródmieścia Gdańsku Głównym czujemy się miejsko i bezpiecznie. Jeśli dodatkowo skoncentrujemy się na architektonicznych detalach mamy szansę głębiej poczuć klimat miasta nad Motławą.


Kosz zlewowy przy Długim Targu.
Kosz zlewowy przy Długim Targu. fot. Agnieszka Lasota_grupa Zobaczyć na nowo

Jako mieszkańcy Trójmiasta ulicą Długą i Długim Targiem przechodzimy dziesiątki razy w życiu. Często, zapytani o to co nas tam ciągnie odpowiadamy: kamienice, Neptun, ładnie tam jest. Warto podnieść głowę i zobaczyć detale, które składają się na to, że w Głównym Mieście tak nam się podoba.



Czy zwracasz uwagę na architekturę i drobiazgi, które się na nią składają?

oczywiście, zawsze zwracam uwagę i oceniam czy mi się podoba czy nie 78%
wydaje mi się, że nawet jeśli o tym nie myślę, to i tak ma ona jakieś znaczenie 13%
nie wiem, jak zwiedzam obce miasta to tak, u siebie rzadko mam na to czas 4%
raczej nie, chyba że coś ewidentnie przykuwa uwagę 5%
zakończona Łącznie głosów: 439
Większość mieszkańców Trójmiasta o tym wie, a tym, którzy nie wiedzą warto przypomnieć, że obszar miasta, który często potocznie nazywamy "starym miastem" wcale nim nie jest. Ulica Długa i Długi Targ oraz równoległe i prostopadłe do nich ulice w kwartale Wałów Jagiellońskich, Podwala Staromiejskiego i Przedmiejskiego oraz Starej Motławy zobacz na mapie Gdańska nosi tak naprawdę nazwę Głównego Miasta - ta część miasta powstawać zaczęła w pierwszej połowie XIV wieku, po tzw. rzezi gdańszczan. Właściwe Stare Miasto to z kolei obszar na północ od Targu Drzewnego zobacz na mapie GdańskaPodwala Staromiejskiego zobacz na mapie Gdańska.

Wybierając się na spacer do Śródmieścia swoje kroki kierujemy jednak najczęściej na Główne Miasto. Powojenne zniszczenia tej części miasta - według różnych źródeł - sięgały 80 - 90 procent. Odbudowa nie została w zasadzie ukończona do dzisiaj, dyskusje nad ostatecznym kształtem nieodtworzonych części (na przykład Targu Węglowego) trwają.

Jednak to, co możemy zobaczyć, przywodzi na myśl charakterystyczne dla historycznej zabudowy miasta elementy zabudowy. Spacerując ulicami Głównego Miasta zwyczajnie warto podnieść głowę i zwrócić uwagę nie tylko na fasady, drzwi i okna, ale także na detale, które stanowią o odmienności gdańskich kamienic.

Szczyty kamienic
, czyli zwieńczenia fasad przesłaniające od frontu dwuspadowe dachy pełnią rolę ozdobną. Patrząc na nie w Gdańsku, zobaczymy cały przekrój architektonicznych stylów - od gotyku, przez renesans, barok aż po oszczędne w detalu szczyty klasycystyczne. Co ciekawe nie ma tu stref, gdzie zobaczyć możemy ciągi z określonych okresów - obok szczytu klasycystycznego zobaczymy barokowy, a dalej gotycki, i tak na przemian. Podążanie wzrokiem za kolejnymi zwieńczeniami fasad to pasjonująca lekcja historii architektury.

Ciekawymi elementami są kosze zlewowe. Zobaczymy je w górnej części fasad wielu gdańskich kamienic.

- Zadaniem koszy zlewowych jest zbieranie wody deszczowej spływającej z dachów sąsiadujących ze sobą kamienic. Przy tak gęstej zabudowie jest to jedyne rozwiązanie: zebranie wody deszczowej z sąsiadujących ze sobą połaci dachowych i odprowadzenie ich w dół jedną rurą spustową. Nim wody "wpadną" do rury zlewają się z dwóch połaci dachu w jeden "kosz zlewowy" - tłumaczy architekt Agnieszka Lasota, która z ekipą Trojmiasto.tv wybrała się na spacer po jesiennym Gdańsku. - Kosze zlewowe przybierały czasem formy zwierząt, przedmiotów. Warto zerkać w górę, bo można znaleźć naprawdę ciekawe formy - moją ulubioną są wielkie ryby w ciągu kamienic Złotej Kamieniczki.

Dla starogdańskiej zabudowy charakterystyczne były oczywiście przedproża. To nic innego jak ograniczone balustradą, wysunięte przed elewację frontową, tarasy. Jedne schody z poziomu ulicy prowadzą na ten taras, drugie do piwnicy. Przedproża przed kolejnymi kamienicami tworzyły dodatkową linię zabudowy. Po wojnie większość z nich nie została odbudowana. Dzisiaj w kompletnym "szeregu" podziwiać je możemy tylko na ulicy Mariackiej. Ale są także na Długim Targu, ulicy Piwnej, Chlebnickiej czy św. Ducha; oryginalnie były też na ulicy Długiej, a właściwie we wszystkich częściach miasta w obrębie fortyfikacji.

Na przedprożach pojawiały się z kolei rzygacze - kamienne stwory, które odprowadzały wodę daleko od ścian domów, po to by nie wsiąkała ona w fundamenty. To także jeden z charakterystycznych dla Głównego Gdańska elementów architektury.

- Od starożytności ludzie wiedzieli, że to nie czas, a woda i wilgoć niszczą budynki - tłumaczy Agnieszka Lasota. - Od kiedy powstała kanalizacja deszczowa, została dla nich już tylko funkcja ozdobna.

Architektoniczny spacer po Głównym Mieście Gdańska przygotowała Agnieszka Lasota, architekt, założycielka działającej głównie w Trójmieście i okolicach Grupy "Zobaczyć na nowo" zajmującej się edukacją architektoniczną dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Jest współautorem powstającej na zamówienie Miasta Gdańska strony internetowej "Przewodnik Dobrych Praktyk Remontowych", przygotowuje też w ramach grupy "Zobaczyć na nowo" Festiwal Open House Gdynia.

Opinie (86) 2 zablokowane

  • Termoizolacje. (2)

    Styropianizm wszędobylski wszystko zaraz przykryje i nie będzie już powodu do zadzierania głów.

    • 43 19

    • okienka zagłębione w ścianach jak w bunkrach.

      • 4 0

    • styropianizm to taki nowy kierunek w architekturze

      • 2 0

  • Oficjalnie. (16)

    Główne miasto a nie starówka jak w Warszawie.

    Mówi się Morena, a nie ma takiej dzielnicy tylko, piecki , migowo.
    Każdy wie że morena i koniec.

    • 34 8

    • czyli Stare Miasto i Główne Miasto,wraz z częścią Dolnego Miasta.... (2)

      ...możemy zbiorczo nazywać starówką gdańską ( przez małe s).

      • 25 12

      • chyba właśnie tak ... (1)

        Jestem zdecydowanie purystą w zakresie określania dzielnic Gdańska zgodnie z ich faktyczną historyczną nazwą, ale taki opis jest chyba najlepszym wyjściem ... z małym "s" jakoś ujdzie. Natomiast piana mi się na ustach pojawia, jak widzę na reklamach (najczęściej deweloperów) "Starówka" ...

        • 4 0

        • Nowobogackich deweloperów,

          którzy przyjechali ze stolycy bo wyczytali, że bijemy ich na głowę pod względem turystów... ;)

          • 0 0

    • holandia

      Architektura zblizona do holenderskiej bo wielu niegdys bylo tu holendrow i szkotow tez

      • 17 2

    • w Warszawie jest Starówka

      a nie starówka

      • 10 2

    • (4)

      fajnie, ale nie każdy musi znać historie Gdańska. I mówiąc o starówce bardzo często nie mamy na myśli tylko Głównego Miasta lub Starego Miasta tylko ogólnie centrum, czyli teran od Zieleniaka po Dolną Bramę. Nie trzeba być więc taką ciocią klocią.

      • 11 14

      • (2)

        jak się mieszka w Gdańsku, wypada nazywać dzielnice zgodnie z ich faktyczną nazwą. Mówienie starówka od razu zdradza, żeś zwykły słoik.

        • 25 12

        • mówienie starówka jest skrótem myślowym, a czepianie sie tego zdardza, żeś nadęty buc

          • 19 10

        • Pomieszanie z poplątaniem :/

          Nie każdy musi znać historię Gdańska - ale jeśli jej nie zna, to niech milczy, czyta, i uczy się, a nie wypowiada - bo wtedy robi się na ciocię-klocię. Co to za nowe pojmowanie mapy Gdańska? "centrum"? Nie ma w Gdańsku takiej dzielnicy, a pojęcie "centrum" jest obiegowe, więc każdy może je rozumieć na swój sposób. Można pisać "starówka", bo to w języku polskim nazwa oznaczająca część miasta z dawną zabudową, zwykle kilkusetletnią. Jest to, jak ktoś napisał, skrót myślowy, dopuszczalny w potocznej mowie. Natomiast faktycznie, w Gdańsku nie ma "Starówki" pisanej z wielkiej litery. Z kolei w Gdańsku jest też "Śródmieście". Ale to nie starówka, lecz dzielnica obejmująca większy obszar. Po dokładny opis odsyłam do Wiki, natomiast co do nazewnictwa - trzeba się go trzymać i nie zżymać, bo jak każdy będzie używał dowolnych nazw, to faktycznie, na końcu wyjdzie gadka ciotki-klotki... :/

          • 0 0

      • Czyli Śródmieście a nie starówka

        • 6 1

    • starówka = najstarsza, zabytkowa część miasta (3)

      W tym znaczeniu można tego określenia używać w stosunku do każdego miasta. Podobnie w wielu miastach można wskazać jakiś nowy port, w odróżnieniu starego. To, że w Warszawie albo w Gdańsku Starówka albo Nowy Port są przypadkiem nazwami geograficznymi, w niczym nie przeszkadza.

      • 14 5

      • inner city

        starowka

        • 1 0

      • przeszkadza (1)

        w tradycji

        • 1 1

        • W jakiej, przepraszam, tradycji?

          Tradycji trzymania kur i innego dziadostwa w gęstej zabudowie miejskiej, co w starszym pokoleniu repatriantów było jeszcze powszechne? Tradycja i ciągłość kulturowa Gdańska zostały zerwane wraz z końcem II wojny światowej.

          • 0 0

    • a gdzie jest CENTRUM GDAŃSKA ?? (1)

      no bo głowne stare miasto (czyli sypialnia Gdańska) nim nie jest

      • 1 0

      • Gdańsk tak właściwie

        nie ma centrum.

        • 0 0

  • Niby fajnie, ale po sobotnich balach chodniki zażygane i zaszczane w samym centrum historycznego starego miasta (15)

    Kto tu mieszka, jakie bydło tak może się zachowywać w Gdańsku, zagraniczni turyści są zniesmaczeni

    • 34 11

    • (2)

      tyle, że swoje wydzieliny w różnej formie wydzielają także turyści zagraniczni. Wiem bo mieszkam i widzę.

      • 14 2

      • (1)

        Chyba ci z Rosji!

        • 1 9

        • jeśli mówią płynnie po angielsku to może i z Rosji

          • 19 1

    • były mieszkańcu, (4)

      ten chlew (przeważnie) jest dziełem napływowej gawiedzi, która ożywia Główne Miasto...

      • 8 5

      • (3)

        i mamusi, co zdejmuje dziecku porteczki na placu kobzdeja, jak 10m. dalej jest kibel, tyle że szkoda 2zł. A jak ktoś krzywo spojrzał, to mamusia z ryjem na niego :"no, co? nie pasuje Panu coś?" Najgorzej, że bachor się uczy i potem jako dorosły też będzie tak robił.
        Albo inna paniusia, której york zrobił kupe przed ZUS-em na szerokiej. Widzi, że krzywo na nia patrzę i do mnie: "no co, pani może z PiS-u, jak pani nie pasuje to niech pani na policje zadzwoni". Wielka dama w drogich ciuchach i czerwonych paznokaciach.

        • 16 1

        • (2)

          Ta matke pozbawic praw rodzicielskich, a psa rozstrzelac.

          • 2 0

          • (1)

            A co pies winien?

            • 1 0

            • Nic. Po prostu York...

              • 3 0

    • Oni wszyscy ukończyli Akademię Rzygaczy

      • 10 1

    • (1)

      Bo centrum miasta w weekendy służy do zabawy, a nie do grzecznego pierdzenia w kanapy przed telewizorami. Wyjdźcie czasem z domu, to inaczej spojrzycie na świat.

      • 3 11

      • sikanie po katach i rzyganie na drzewa to dla ciebie zabawa? fajną masz rozrywkę.

        • 14 0

    • Ja bym chętnie wysikał się i wyrzygał kulturalnie... (1)

      ...ale gdzie mam to zrobić w centrum tego historycznego miasta?

      Nie dość, że znalezienie publicznej toalety jest ekstremalnie trudne, nie dość, że cena nie zachęca, to jeszcze na straży tego przybytku stoi baba, która wygląda jakby siedziała za karabinem maszynowym.

      W cywilizowanych krajach dawno zauważono, że receptą na czystsze miasto jest duża ilość darmowych toalet. A u nas - cóż, nie ma żadnego myślenia systemowego. Jedyne myślenie to: jak wydoić kasę ze wszystkiego, z każdej mysiej nory i kawałka płotu.

      • 10 1

      • mieszkam od roku w Anglii i nie zauwazylem, aby byly tu darmowe toalety.

        Podaj prosze przyklady owych "cywilizowanych" krajow?

        • 6 0

    • zarzygane

      Zarzygane syneczku,zarzygane!!!

      • 2 0

    • Widać że nie bywasz za często za granicą

      W większości dużych miast europejskich centra są zarzygane i zaszczane o imprezach. Tylko u nas w Polsce nikt nie chce ruszyć d*py by to posprzątać. Nie odstajemy pod tym względem od Europy

      • 1 1

  • Rewelacja. (12)

    Gdańsk to piękne miasto. Wpływ ludów germańskich na architekturę jest bezcenny.

    • 23 21

    • Piekny Gdańsk to królewskie polskie miasto, a nie jakieś germańskie (11)

      Rota przypaomina fakty

      • 12 19

      • (10)

        nie jesteśmy miastem królewskim...a moim skromny zdaniem także nie polskim

        • 11 13

        • Podległym koronie (8)

          • 9 4

          • (7)

            podległym koronie ale nie królewskim. Poza tym podległym Koronie był w latach 1454-1793 (podległośc w stylu dzisiejszego Dombasu, czyli jak Korona próbowała coś wymusic, to miasto pokazywało jej środkowy palec i robiło po swojemu) i od 1945-, czyli w sumie 339+69=408. Zakładając, ze Gdasńk powstał przed 997r. to do Polski nie należał nawet przez połowe swoich dziejów.

            • 8 7

            • (6)

              dodaj do tego 244 (lata 997-1227 i 12941308), razem mamy 652. Pomiędzy 1227 a 1294 też niemiecki nie był.
              I zgoda, miasto funkcjonowało na specjalnych prawach, ale gdy pokazywało środkowy palec to kończyło się jak w 1526 albo w 1577.

              • 10 1

              • (4)

                Ale w tej dyskusji chyba nie chodzi o to, czy był polski czy niemiecki, tylko czy w ogóle można go zakwalifikować do jakiegoś? Do XIXw w ogóle nie było wyrobionego pojecia narodowości.

                • 9 0

              • (3)

                zgoda, chyba żadnego z ówczesnych miast nie można było określić mianem "polskiego" w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.
                Jednak biorąc pod uwagę relacje gospodarcze i polityczne to Gdańsk był miastem polskim- rozkwitł będąc głównym portem Rzeczpospolitej, spadł do drugiej ligi po wchłonięciu przez Prusy.

                • 10 1

              • (2)

                Gdyby zostal w Polsce to pozostalby w pierszej liste ?

                • 2 1

              • Mialo byc lidze

                • 0 0

              • Gdańsk "obsługiwał" prawie 100% morskiego eksportu i importu Rzeczpospolitej, tak więc był skazany na sukces.
                Zabory oraz głupota niemieckojęzycznych gdańszczan po zakończeniu I wojny w dużej mierze przyczyniły się do tego, że obecnie Gdańsk jest tylko cieniem dawnej potęgi.

                • 7 3

              • X-XIII to była badzo luźne powiązanie w Polską, w tym jeszcze rozbicie dzielnicowe. Na krótko przyłączone do polski w 1090r., następnie podbite zostało dopiero w 1121r. Więc okres polski należałoby liczyć od 1121r. do 1231r., czyli 110lat. Potem od 1294 do 1308 znów do Polski., czyli 14 lat. Nawet przyjmując korzystne dla Polski obliczenia (przy czym realne, a nie że od prechistorii do 1308 był Polski, bo to fałsz historyczny), które są bardzo naciągane, przynaleznosć Gdańska do Korony należy zmieścić w 532 latach. A zatem przez 485 nie należał.

                • 3 3

        • A droga krolewska konczyla sie przy bramie nizinnej np dla Batorego

          • 3 2

  • W Europie Gdańsk jest najładniejszym miastem. (4)

    Chodzi o miasta do 500 tys. Mamy przepiękną archikekturę, zabytki wpisane na listę Unesco. Kamienice są kolejno odnawiane. Gdańsk jest bardzo modny na zachodzie. Rocznie odwiedza go 7-8 mln turystów z czego 1,3 mln to osoby z zagranicy.

    • 33 36

    • na liscie Unesco?

      Ktore?

      • 7 1

    • Wenecja i Florencja niestety biją Danzig na głowę

      zwłaszcza tym że są historyczną kontynuacją ośrodków z okresu renesansu a Gdańsk to dziś tylko makieta zamieszkała przez polskojęzycznych przesiedleńców - oryginalni Gdańszczanie żyją nadal w Szlezwiku i Polska nie robi nic żeby ułatwić im powrót. Lokalna kultura tego miasta uległa dzięki PRL nieodwracalnej zagładzie bo kultywowali ją właśnie ci ludzie. Nie można tego na razie powiedzieć o Wenecji która ma ciągłość kulturową od 900 AD.

      • 7 7

    • Ha, ha, ha.
      Na początek pojedź do Brugii.

      • 2 0

    • Lubeka, Hamburg czy Stralsund ladniejsze od Gdanska

      • 3 3

  • Gdańsk najpiękniejsze miasto!

    • 29 20

  • Polecam dwa krótkie filmiki o kamienicach Gdańskich :) (2)

    Architektura na zgliszczach: czy Gdańsk został odbudowany? | Architecture is a good idea : https://www.youtube.com/watch?v=wgYWCsZ5ERI

    oraz

    Architektura stara/nowa: kamienica gdańska | Architecture is a good idea : https://www.youtube.com/watch?v=w73tbiXj2mk

    • 15 0

    • Filmy bardzo ciekawe! (1)

      Tego samego autora również na inne tematy związane z architekturą i sztuką

      POLECAM

      • 2 0

      • Zobacz na nowo

        a ktoś oglądał ten filmik tu z artykułu? Też mega ciekawy! :)

        • 1 0

  • Szkoda, że zabudowa Gdańska nie została odtworzona w pełni.

    Tylko wyjdzie się z Głównego Miasta, a zabudowa to albo jakiś misz masz bez ładu i składu, albo przerażająco zaniedbane kamienice.

    • 57 5

  • Instytut Herdera udostępnił Gdańskowi (6)

    wyjątkowo dokładne przedwojenne zdjęcia. Na ich podstawie można dzisiaj śmiało zrekonstruować historyczną zabudowę miasta (jak w przypadku Drezna), a nie stawiać betonowo-aluminiowo-szklane klocki w samym środku historycznego Śródmieścia.
    Podobno gdańszczanie mają żyć z turystyki. A co podziwiają turyści? Te kloce czy zrekonstruowane kamieniczki?

    • 73 4

    • A gdzie się podziało złoto ze Złotej Kamieniczki???

      • 14 1

    • Gdańsk ma tego pecha,że większośc mieszkańców stanowią ludzie (2)

      którzy nie mają wiele wspólnego z miastem i się z nim nie utożsamiają.Stąd mało kto interesuje się sprawami miasta,a władza nie przedkłada tego zainteresowania nad własne interesy.Najlepszy przykład to nasz panujący,kresowy Budyń.

      • 16 3

      • Mylisz się. (1)

        Pewnie 90% mieszkańców marzy o rekonstrukcji miasta zgodnej z historyczną dokumentacją. Niestety, decydenci, wraz z ekipą niedorobionych architektów, wiedzą lepiej niż ci, którym to miasto ma służyć i się podobać.

        • 21 3

        • proponuje obejrzec ten film

          https://www.youtube.com/watch?v=wgYWCsZ5ERI

          a potem mowic, czy na pewno ktos "marzy" o odbudowie tak scisle zabudowanego srodmiescia.

          Ja sie ciesze, ze w duzej mierze udalo sie odbudowac srodmiesci wizualnie, ale funkcjonalnie zostalo ono usprawnione. Mozna zajrzec na Dolne Miasto, aby zobaczyc, jak ciasno czasem budowano.

          • 6 1

    • A Drezno jest tak wspaniale zrekonstruowane? Może lepiej od Gdańska? Ciekawe...

      • 2 2

    • W porównaniu z byle którym niemieckim miastem Gdańsk jest wspaniale odbudowany, i naprawdę jest tu co podziwiać. Berlin, Lubeka, Drezno - wszędzie zrekonstruowano tylko parę historycznych budynków, a resztę wypełniają różne cuda z lat 1950-1980.

      • 3 0

  • Gdyby jeszcze ta nieszczęsna Wyspa Spichrzów została w pełni odbudowana i mosty na Motławie byłoby cudnie!

    • 39 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.