Modowy sezon "na drwala"
Trend lumberseksualny charakteryzuje bujna, wystylizowana broda.
Na przestrzeni lat i szalonej gonitwy modowych stylów wizerunek mężczyzny zatrważająco ewoluował. Wymuskany, nieco nieporadny typ metroseksualisty, którego synonimem jest celebracja własnej cielesności, powoli odchodzi do lamusa. Trendy zatęskniły za twardzielami z bujnymi brodami w kraciastych koszulach.
To lumberseksualizm, czyli ukłon ku... niechlujności? W modowej terminologii to swego rodzaju zapożyczenie wizerunkowej męskości z przeszłości. Trend, przez wielu interpretowany jako kontrast budzącego emocje metroseksualizmu.
Czytaj również: Broda - męska i pociągająca, czy wręcz przeciwnie?
Czy aby na pewno? Rzeczywistość może okazać się brutalna. Nie dajmy się zwieść pozorom. Nowoczesny drwal wcale nie jest typem topornego, zaniedbanego gościa w brudnym, siatkowym podkoszulku. Wręcz przeciwnie.
Bujna, wystylizowana broda, flanelowa koszula w kratę, gruby sweter, wycierane dżinsy i solidne trapery - to według najnowszego trendu, symbole lumberseksualnej męskości. Oczami wyobraźni widzimy stereotypowego drwala dzierżącego w dłoni siekierę, w pocie czoła okładającego kolejne drzewo.
Jak to się ma do realiów? Problem nowego trendu polega na zacieraniu się głównych idei. Drwal to drwal, facet o dość surowym wizerunku, bez dodatkowych upiększeń, bez przesadnie nakładanych "filtrów", bez zbędnych inwestycji we własny wygląd. Ciężko mówić o drwalu w kontekście mężczyzny z idealnie przystrzyżoną brodą, wyregulowanymi brwiami i wydepilowaną klatą. A może "krzaczasty" wygląd na twardziela, to nic innego jak nowe oblicze hipstera?
Współczesna stylizacja na gościa rąbiącego drewno nie jest dziełem przypadku. Kompozycja elementów jest doskonale przemyślana i wcześniej zaplanowana. Tutaj nie ma miejsca na niedoskonałości i niedbalstwo.
Pamiętajmy, że dostąpienie tytułu mężczyzny lumberseksualnego wiąże się z niemałymi wydatkami. Profesjonalna pielęgnacja brody w popularnych ostatnio barber shopach to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych. Nie wspominamy o odzieży. Z wyborem ciekawych kreacji nie powinno być jednak problemu - zimowe kolekcje jednoznacznie wskazują, który styl będzie królował w najbliższym czasie.
Typ nowoczesnego drwala to swego rodzaju integracja przebojowego modnisia z metroseksualnymi nawykami i surowego gościa, który właśnie powrócił z wycinki lasu. Być może to przejawy buntu i odrodzenia gatunku twardziela. Niestety, drwaloseksualnemu facetowi symboliczną "siekierkę" zastąpi... smartfon, dzięki któremu będzie mógł w każdej chwili pochwalić się kolejną wizytą u fryzjera czy nowym "kraciakiem".
Choć na razie widok typowego drwala na naszych ulicach to rzadkość, amerykański styl zapewne szybko się u nas zadomowi.
