Nowy multibrand polskich projektantów
Spódnica, EVC DSGN, 400 zł.
Tylko z pozoru historia powstania Polish Fashion Show jest z gatunku tych, jakich słyszeliśmy już wiele. Zaczyna się dość banalnie - Milena Misiewicz, właścicielka butiku, przez wiele lat była managerem w dużej korporacji, aż w końcu postanowiła wystąpić z szeregu pracowników i otworzyła własny biznes.
- Moim nadrzędnym celem był bojkot marek, które szyją swoje kolekcje, wykorzystując ludzi, pracujących za symboliczne wynagrodzenie i często w złych warunkach. Niektóre metki powinny być powodem do wstydu- podkreśla Milena Misiewicz, właścicielka Polish Fashion Show, który znajduje się w Gdańsku przy al. Grunwaldzkiej 132A
Milena Misiewicz, właścicielka multibrandu.
W butiku obok ubrań, które mogliśmy już oglądać min. na łódzkim Fashion Week Poland znajdzie się także miejsce dla twórczości studentów, czy absolwentów kierunków artystycznych. Obecnie w Polish Fashion Show są dostępne akcesoria i ubrania następujących marek: ANTbags, Barbara Wysocka, EVC Design, Marita Bobko, Grome Design, Fu- Ku, Słyszę Jak Pachniesz, D., Keyce, Kąkol, Ewa Czufryn, Edyta Siwek, La Woman, Vzoor, KOD, Caha, NOBOKO.
- Chciałabym żeby lista projektantów, z którymi współpracuję była jeszcze dłuższa i jeszcze ciekawsza. Ze względu na to, że działamy zaledwie od kilku tygodni, wciąż jeszcze czekamy na projekty kilku innych marek. Drzwi mojego atelier są otwarte dla wszystkich utalentowanych projektantów, także tych, którzy są na początku swojej drogi- mówi Milena Misiewicz.
Przestronne, minimalistyczne wnętrze o białych ścianach, jest dobrym tłem dla energetycznych kolorów i szalonych wzorów, jakie możemy dostrzec na niektórych wieszakach. Długa lista projektantów gwarantuje, że w butiku znajdziemy ubrania, które doskonale sprawdzą się w codziennych i nieformalnych stylizacjach, ale także te bardziej eleganckie, które z powodzeniem założymy na wieczorne wyjścia.
Na uwagę zasługują zwłaszcza jedwabne sukienki i kombinezony oraz ciekawie wykończone fraki. Każda rzecz znajdująca się w butiku została uszyta w Polsce. Chociaż oferta Polish Fashion Show jest zróżnicowana, to zabrakło w niej niestety propozycji dla panów. Ceny odzieży i dodatków wahają się w przedziale 150 - 2000 złotych.
Aspiracje Mileny Misiewicz sięgają znacznie dalej, niż sprzedaż ubrań wyróżniających się na tle oferty popularnych marek. W Polish Fashion Show będą odbywały się szkolenia i konsultacje z zakresu stylizacji, wizażu, rozwoju osobistego czy psychologii biznesu. Co będzie się działo w najbliższym czasie?
-Zależy nam na tym, aby każdy miesiąc działalności Polish Fashion Show został podsumowany wydarzeniami, które łączą modę od polskich projektantów, rozwój osobisty i działania charytatywne. Pierwsza okazja nadarzy się już 28 czerwca. Z kolei w lipcu planujemy organizację wakacyjnego dnia kobiet, podczas którego będzie można zasięgnąć porad z zakresu wizażu, stylizacji, zdrowia, kosmetologii, dietetyki i psychologii. Oprócz tego, zaplanowaliśmy sesje zdjęciowe a także część dedykowaną modzie, połączoną ze sprzedażą ubrań i dodatków polskich projektantów- dodaje Milena Misiewicz.
