-
oceny użytkowników
Uniwersytet Gdański
- adres:
-
80-952 Gdańsk, Bażyńskiego 1a
- tel:
- 58 523-24-00 fax: 58 552-03-11
- www:
- www.ug.edu.pl
Największa uczelnia w Północnej Polsce. Oferuje ponad 140 specjalności na niemal 40 kierunkach w ramach 11 wydziałów. Studiuje na nich 33 000 studentów, doktorantów i słuchaczy studiów podyplomowych. Uniwersytet Gdański - wiedza, sukces, prestiż.
Szkoły wyższe (16 ocen)
poziom nauczania: 3.4 zajęcia dodatkowe: 3.1 wyposażenie: 4.3 przystępność cen: 3.5 ocena ogólna: 3.2 średnia: 3.5
- opinie (15)
- dodaj swoją ocenę
wszystkie opinie na forum (55)
wybrane opinie: 1 do 15 (z 15)
|
Wydział Matemtyki |
||||||||||||||||
Wydział Matemtyki zatrzymał się w czasie jakieś kilkanście lat temu. Wykładowcy nie mający pojęcia co się dzieje w chwili obecnej, totalnie zacofani, żyjący w swoim zamkniętym świecie matematyki.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
myślałam żeby będzie lepiej ale da się przeżyć ;) |
||||||||||||||||
Studiuję na wydziale historycznym. jeśli chodzi o dziekanat to panie są w porządku. chociaż co do niektórych wykładowców to można mieć zastrzeżenia bo od tak nie przychodzą na zajęcia bez żadnego uprzedzenia. i bardzo dużo jest okienek w planie zajęć. Naprawdę można się po 2 m-c przyzwyczaić do tego jak jest. ;)
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Trzeba się brać do roboty i nie narzekać |
||||||||||||||||
Witam. To co tutaj widzę za wypowiedzi, podsumuję w kilku słowach: narzekanie zgrai leniwych, tępych ludzi pokolenia złej reformy edukacji, pokolenia neostrady i facebooka. Skończyłem Wydział Zarządzania i słowa złego na dziekanat nie można powiedzieć. Godziny przyjęć są jakie są ale Panie z dziekanatu załatwią każdą sprawę jeśli je się tylko uprzejmie poprosi. Wszystkim leniuchom polecam prywatne uczelnie, w których będzie Wam lepiej, jednak o dyplomie z magicznym znaczkiem ukończenia UG będziecie mogli sobie tylko pomarzyć.
Pozdrawiam
|
|||||||||||||||||
|
|
|
jeśli masz wybór-nie wybieraj UG!!!!!!!!!! |
||||||||||||||||
Zgodze sie ze wszystkimi opiniami tu wygłoszonymi, jestem na ostatnim odcinku tej zafajdanej drogi do obrony dyplomu... studiowalam zaocznie na wydz. zarzadzania. To co przezyam tam w głowie sie nie miesci mi do dzis...
wymienie kilka ""najfajniejszych":
- dziekanat dla studentów zaocznych czynny od 10-13, i w sobote do 15...a zdarzy sie za pani odpowiedzialna za Twoja grupe wlasnie ma ....wolne albo dziekanat zamkniety,studenci pod drzwiami,zero info-straznik mowi ze zamkniete bo "a panie na szkoleniu sa"
- kupa ludzi po wpis,konsultacje oczywiscie od godz 8-12 , zeby dokonac wszstkich wpisow trzeba wybrac zasilek dla bezrobotnych
- student na egzaminie zdaje go poprawnie,dostaje maila z ocena,przy wpisach okazuje sie ze nie ma go na liscie ani nie ma jego pracy
-zmiany terminow egzaminow dowolnie w trakcie sesji - trzeba kilka razy dziennie strawdzac strone www uniwerka a i tak nie ma gwarancji ze zmiana sie tam ukaze.
-generalnie studia za pracujacych nie dostosowane do profilu pracujacego, ktory NIC nie zalatwi PO pracy.
reszte dopisze jak sie obronie,bo zapewne nie koniec jeszcze tych atrakcji
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Wszystko, zależy od kierunku |
||||||||||||||||
Skończyłem licencjat na UG, studiując dziennie. Opinie:
- Kadra - różni ludzie jak wszędzie, jedni bardziej przyjaźni studentowi inni mniej. Jeden wykładowca lepiej przekazuje wiedzę inny trochę gorzej. Ćwiczeniowcy na ogół młodzi, ambitni,stawiają wymagania, ważne obecności i zaliczanie kół na ogół 2-3 w semestrze. Trzeba się uczyć również w domu.
- Wyposażenie - uczelnia udostępnia wszystko co jest potrzebne studentowi. Czasami irytuje ilość książek w bibliotece, a w zasadzie ich brak.
- Zajęcia dodatkowe - są koła naukowe, zajęcia sportowe - wystarcza w zupełności
- Poziom nauczania - mi odpowiadał, na 3 trzeba w miarę dużo umieć 3 noce przed egzaminem nie wystarczą. 5 z egzaminów dostaje 5-15% studentów ludzie wykuci na blachę. Na ćwiczeniach pokazują jak wykorzystać wiedzę z wykładów w praktyce. Fajne jest to, że do koła można podejść mnóstwo razy, zanim ktoś zdecyduję Cię usadzić i nie dopuścić do egzaminu.
- Praktyki - 2 tygodnie u mnie na wydziale, zdecydowanie za krótko
Spodobało mi się na UG, idę na inny wydział skończyć magisterske żeby poszerzyć swoją wiedzę. Polecam wszystkim.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Jak komuś się nie podoba, to niech nie studiuje |
||||||||||||||||
Skończyłem magisterkę zaocznie na UG a obecnie doktoryzuję się na studiach dziennych UG. Studenci faktycznie z roku na rok są coraz gorsi pod względem etycznym oraz intelektualnym, są roszczeniowi, leniwi i zdecydowana większość z nich w ogóle nie interesuje się nauką czy wiedzą naukową, chcą tylko bimbać sobie przez kilka lat bądź zależy im wyłącznie na papierku z tytułem. Jedyne co mi przeszkadza na UG - akurat na wydziale na którym studiuję - to chaos i szum informacyjny w sprawach organizacyjnych (trudno się czegoś dowiedzieć a informacje są często wzajemnie sprzeczne). Wyposażenie nie jest kluczowe w procesie studiów a nie odbiega ono od normy państwowych uczelni, poziom nauczania spada bo pchają się na studia ludzie niekompetentni intelektualnie i niezainteresowani wiedzą naukową, kadra wykładowców jest złożona głównie ze specjalistów wysokiej klasy o międzynarodowej renomie, zajęcia dodatkowe są bogate - tylko trzeba ich poszukać (np. zapisać się do koła naukowego). Co do pieniędzy - jak ktoś się interesuje studiami to się bdb uczy i ma stypendium naukowe lub zniżki, jak ktoś jest biedny - to ma stypendium socjalne lub zniżki.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
JEDNA WIELKA MASAKRA NIE POLECAM NIKOMU TEJ UCZELNI |
||||||||||||||||
do "strasznej" Pani z dziekanatu: dziekanat jest otwarty w sobote przez 4godziny a w niedziele jest zamkniety-jak studenci zaoczni mają pozałatwiac swoje wazne sprawy skoro nie ma dostępudo dziekanatu ani z kimś kto się tym profesjonalnie zajmie i doradzi? studenci zaoczni pracują cały tydzien żeby w weekend jechac do szkoły wiec dziekanat powinien byc otwarty i w sobote i w niedziele tak jak jest na wzystkich innych uczelniach! ciekawe co robią z naszymi pieniędzmi. placimy tyle kasy a wykładowcy jeszcze nam łaske robią że muszą nas dopytać szok za co my płacimy? za nowe kompuery dla studentwó dziennych? zdzierstwo! albo na wyplate dla pan z dziekanatu i wykładowców. kolejny problem to indeksy- po jakiego grzyba są one prowadzone skoro jest elekroniczny indeks na stronie? tylko potem jest problem z wpisami i legitymacja! następny problem- plan zajęć- jak moze byc ułozony w ten sposob ze w sobote przyjezdza się na 4 godziny a w niedziele na dwie? a potem za tydzien znowu na pare godzinek do szkoly? czasem wykłady są po prostu odwołane albo ich w ogole nie ma! nie do pomyslenia.. chcialbym dodać ze nie wszyscy są z trojmiasta niektorzy dojezdzają z daleka!! pomyślcie choć troche..
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Nikt was nie zmusza do nauki |
|
Jestem absolwentką UG obecnie "Straszną" panią z dziekanatu i napiszę jak to wygląda z mojej strony. Młodzi ludzie są teraz niegrzeczni, bezczelni i roszczeniowi. Nieważne, że dziekanat zamknięty, my mamy swoją pracę, którą trzeba zrobić i po to jest zamknięte, żeby się skupić, zrobić co trzeba i żeby nikt nie przeszkadzal.Nie, on akurat przyszedł do dziekanatu, żąda ima być jak chce. Studenci się nie uczą,ale zł ocena jest przez wykładowcę, nie chodzą na wykłady i zajęcia a potem są zdziwieni. Potem przysyłają mamusię koleżankę pop dokumenty. Obecna mlodzież to masakra,nie wiem jak sobie dadza radę w życiu. Do perfekcji opanowali tylko sztukę marudzenia i narzekania.
|
|
|
|
|
Panu rektorowi Lammkowki podziękujemy |
||||||||||||||||
Nie dla Wydziału Nauk Społecznych ! Studiuję Dziennikarstwo MSU zaocznie. Spóżniłam się 10 dni z opłata i dostałam list o skreśleniu z listy studentów.Wspomnę, że za 3 miesiące będę bronić tytułu magistra. Proszę się nie łudzić to ŻADNA RENOMA. Studenci zaoczni to KROWY DOJNE dla funkcjonowania całej uczelni. A tu choć pięknie to często brakuje papieru toaletowego, mydła. Terminy egzaminów organizuje się przed godz. 18 stą. Panie w Dzeikanacie robią łaskę, że tam pracują. Brak podstawowych informacji i druków na stronie. Słowem syf, kiła i mogiła no i chamstwo władz uczelni. I słynne powiedzonko prof. Peplińskiego: j a k s i e t o b i e n i e podoba zmien uczelnię. Istna sloma z butow. Czesne jak kosmosu za wątpliwa przyjemnosc siedzenia w twardych lawkach. Kompletnie niedostoswane studia do wymogow rynku pracy. KOMPLETNA PORAŻKA.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Filologia angielska |
||||||||||||||||
Niski poziom nauczania, brak sylabusów (nie wiemy czego się będziemy uczyć i jaka jest bibliografia), niektórzy doktorzy popełniają błędy na poziomie FCE, nie wspominając o wymowie, inni próbują być rubaszni, a wychodzi niekulturalnie i szowinistycznie etc. Odwoływanie zajęć bez odrabiania jest nagminne (nikt się z tego nie rozlicza ani nie oddaje pieniędzy), taka typowa państwowa uczelnia - daje papier brak wiedzy.
Nie polecam, warto poszukać w prywatnych szkołach.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
nie polecam |
||||||||||||||||
P O R A Ż K A
Jeśli macie wybór i zastanawiacie co wybrać dobrą niepaństwową uczelnie a UG. To nie miejcie złudzeń dla UG student nie jest ważny.
Bałagan, dezinformacja, 100 komórek w których pracuje 4 razy więcej pracowników niż potrzeba a i tak nikt nie odbiera telefonów.
Studiuję i płacę ! na II roku MSU dziennikarstwa ale mam wrażenie że traktuje się mnie jak gówniarza po maturze. Drugi raz nie popełniłabym tego błędu. UG już dziękuję.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
skandal i brak profesjonalizmu |
||||||||||||||||
w październiku podjęłam studia dyplomowe na wydziale zarządzania. Niestety- już pierwsze dwie godziny zajęć przekonały mnie, że nie warto. Studia są płatne, nudne, nic nie wnoszące do tematu. Zostaliśmy potraktowani jak dzieci w piaskownicy. Mało tego- już od miesiąca walczę o zwrot wpłaconych pieniędzy- "na dzień dobry" potracono mi 25% ponieważ "uczestniczyłam w zajęciach". Dodam, że byłam na jednym pełnym zjeździe. Plan zajęć studiów wieczorowych obejmuje piątek od g15:30- kto ma na to czas?
Generalnie Państwo w Państwie, nikt nic nie wie i nikogo nic nie obchodzi,a przerzucając dokumenty między wydziałami sztucznie przedłużane są terminy rozpatrzenia jakiejkolwiek sprawy. Pytam: czego może mnie nauczyć taka uczelnia? Zarządzania? ŚMIECHU WARTE! I jest mi przykro, że rodzima uczelnia nie ma dla mnie oferty. W przyszłym roku podejmę studia, ale na pewno na innej uczelni.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Polecam |
||||||||||||||||
Uczelnia z rozmachem - nigdzie więcej nie nauczysz się biologii, chemii, czy ochrony środowiska na takim poziomie. Bardzo dobre wyposażenie i kadra - sympatyczni ludzie. Polecam
|
|||||||||||||||||
|
|
|
piomio - opinia |
||||||||||||||||
Bardzo słaba uczelnia! Wykłady się nie odbywają, formy zaliczenia zmieniają się w trakcie sesji egzaminacyjnej, komputery nie działają, serwery się zawieszają. Organizacyjnie też bardzo słabo załatwienie jednej sprawy wymaga kontaktu z 5-10 pracownikami UG i często brakuje jasnych zasad. Na dodatek jest bardzo mała uprzejmości wobec studenta. Odnoszę wrażenie, że studia na UG były najbardziej zmarnowanym czasem w moim życiu. Wszystkich zachęcam do studiowania na innych uczelniach albo znalezieniu pracy. Szkoda czasu i nerwów na studia na UG.
|
|||||||||||||||||
|
|
|
Nie jest tak źle |
|||||||||||||
Z pewnością na każdej polskiej uczelni znajdzie się kilkoro wykładowców, którzy są chyba w nieodpowiednim dla nich miejscu. Nie inaczej jest na UG. Ale ci naprawdę profesjonalni rekompensują straty moralne w zupełności :) Studiuję dziennie dwie filologie i muszę powiedzieć, że chociaż nieczęsto dziekan zgadza się na przepisanie oceny, to jednak da się przeżyć, a zajęcia też są do przeżycia. Jestem zadowolony i z pewnością będę kontynuował naukę na studiach drugiego stopnia.
|
||||||||||||||
|
|

