Cozapies Inicjatywa Karolina Szymańska

adres
Gdynia
telefon
785-022-322
e-mail
c...@gmail.com pokaż
www
https://cozapies.com

Napisali o nas

O nas

Cozapies Inicjatywa powstała po to, aby zdjąć ciężar niezrozumienia i dać oddech.
Jeśli masz problem z psem i sobie nie radzisz,
jeśli chcesz dowiedzieć się jak sprawić by twój pies był spokojny i szczęśliwy.
Zapraszam do współpracy!

Nazywam się Karolina Szymańska. W 2011 roku ukończyłam kurs, który pozwala mi się mianować zoopsychologiem i treserem psów. Przyznam jednak, że nie lubię specjalnie tych określeń. Nie czuję się żadnym zoopsychologiem, a już tym bardziej treserem psów. Jestem osobą, która stara się zrozumieć inną istotę, a dzięki doświadczeniu jakie posiadam, jestem w stanie pomóc rozwiązać trudne sytuacje, które pojawiają się w codziennym życiu z psem. Podstawą mojej pracy jest zrozumienie psich potrzeb i budowanie relacji na fundamencie zaufania.

Skontaktuj się ze mną. Porozmawiamy i umówimy się na spotkanie.
Odwiedzę Was w domu, poznam sytuację i powiem, co zmienić, aby Wasze wspólne życie było przyjemniejsze. Warunek jest tylko jeden, musisz tego chcieć, mieć otwartą głowę i włożyć w to dużo własnej pracy. Wszystko w Twoich rękach!

Zrzuć z siebie ciężar, bo nie musisz udowadniać, że jesteś lepszy i silniejszy.
Będzie Ci lżej iść do przodu.
Nie musisz też wypychać kieszeni smaczkami i zasłaniać psu całego, otaczającego świata.
Będzie Ci wygodniej.
Czas się otworzyć i odetchnąć.
Daj psu wybór i przestrzeń.
Dzięki temu Ty sam poczujesz się swobodnie i komfortowo.

Zdjęcia

Opinie + Oceń


6.0

w kategorii

Szkolenia psów

  • oferta:
    6
     
  • wyposażenie:
    6
     
  • jakość usług:
    6
     
  • skuteczność:
    6
     
  • przystępność cen:
    6
     
  • ocena ogólna:
    6
     
średnia ocena (max 6)
6.0
 

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam :)

Mam owczarka niemieckiego po przejściach, który nigdy nie miał kontaktu z małymi dziećmi. Gdy urodziłam przygotowywaliśmy Maxa do pojawienia się syna w mieszkaniu, m.in. gdy przyjechaliśmy ze szpitala mąż wyszedł z Maxem na dwór, zaś ja w tym czasie weszłam z synem do mieszkania. Gdy mąż wrócić z Maxem z dworu zaczął się koszmar. gdy tylko syn się odezwał Max szczekał, skakał, biegał etc. i jeszcze nigdy (wtedy mieliśmy go ok. 10 lat) nie widziałam go w takim stanie. Byłam załamana, bo ten stan nie przechodził w ciągu całego dnia, cały czas reagował, wtedy wydawało mi się, agresywnie, na syna. Szybko zadzwoniłam do koleżanki, która poleciła Karolinę, więc umówiliśmy się z na następny dzień. Karolina przyszła do nas i gościliśmy ją ok. 2-3 godziny obserwując Maxa zachowanie, po czym oznajmiła, że jego zachowanie to ciekawość. Pokazała kilka ćwiczeń, które robiliśmy z Maxem i CUD :), Max zaczął spokojnie podchodzić do syna i wszystko wróciło do normy już 2 dni po wizycie Karoliny :), buziaki Max-syn były jakiś tydzień później. Dziś syn ma 3 lata, zaś Max jakieś 13 i się wygłupiają jakby się znali od zawsze, dlatego też bardzo polecam Karolinę, naprawdę zna się na rzeczy.

  • Kasia