TPI: Inpro łapie oddech
Po dużych zawirowaniach i chwilowym załamaniu kursu poprzez niepokoje na Ukrainie, wykres notowań Inpro powrócił do kanału wzrostowego. Na krótko czy to właśnie zapowiedź większej korekty?
Inpro buduje m.in. Czwarty Żagiel, który cieszy się sporym zainteresowaniem na rynku.
Po marcowych spadkach wykres przeciął bowiem linię trendu wzrostowego, co wielu osobom wystarcza do podjęcia decyzji o sprzedaży akcji. W tym przypadku na niekorzyść może też działać niska płynność spółki. Nawet niewielkie transakcje mogą wywołać spory spadek kursu, czego doświadczyliśmy w ostatnich dniach. Stosunkowo małe zlecenia powodowały nerwowe zmiany cen o 10 proc. Oczywiście może to martwić, ale z drugiej strony mamy wciąż rozwijającą się spółkę, którą trudno oceniać bez uwzględnienia analizy fundamentalnej.
Tymczasem Inpro utrzymuje rosnące wyniki sprzedaży mieszkań. W lutym liczba podpisanych umów przedwstępnych wyniosła 29, czyli o ponad 60 proc. więcej, niż w lutym 2013 roku. Po dwóch miesiącach tego roku było już 68 umów przedwstępnych (wzrost o 84 proc.).
- Systematycznie sprzedajemy mieszkania i domy naszych inwestycji. Widać również zainteresowanie programem MdM. Dodatkowo, aby zachęcić mniej zdecydowanych klientów, wprowadziliśmy wiosenne promocje w ramach poszczególnych inwestycji. Liczymy, że dobra koniunktura na rynku nieruchomości utrzyma się jeszcze przez dłuższy czas - mówi Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro.
Podsumowanie pierwszego kwartału 2014 roku też może napawać optymizmem. Inpro osiągnęło w tym okresie sprzedaż w wysokości 100 mieszkań, wobec 63 przed rokiem.
