stat
PATRONAT

Magic / Mikołaj Trzaska (6 opinii)

Kwartet Magic narodził się od pierwszego spotkania gdańskiego saksofonisty i klarnecisty Mikołaja Trzaski z muzykami Tria X prowadzonego przez legendę sceny improwizowanej Joe McPhee.

jazz - koncerty w Trójmieście
Nie jest to proste dokooptowanie drugiego saksofonisty do trio - wkrótce po wspólnym nagraniu (bez basisty w składzie), muzycy podjęli trwała współpracę tworząc zupełnie nową jakość. Mikołaj wnosi tu bardzo dużo wolności i twórczej energii, muzyka zyskuje też chrapliwej drapieżności. Utwory nie są oparte na standardach lub wziętych z nich tematach (jak często czyni to Trio X), ale grane zupełnie free. Jeżeli więc ktoś ma ochotę na dużą dawkę drapieżnej improwizacji wyczulonej na wszelkie niuanse w wykonaniu słowiańsko-amerykańskiego zespołu powinien koniecznie zobaczyć zespół na żywo.


Mikołaj Trzaska: saksofony, klarnety

Joe McPhee: saksofony, trąbka

Dominic Duval: kontrabas

Jay Rosen: perkusja

Mikołaj Trzaska
, saksofonista, klarnecista, improwizator, kompozytor. Wyrósł na gruncie yassu - artystyczno-społecznego ruchu, który na przełomie lat 80. i 90. zbuntował się przeciw skostnieniu polskiego jazzowego środowiska.

Wraz z Tymonem Tymańskim oraz grupa kilku innych wolnych od wszelkiego doktrynerstwa muzyków, zmienili oblicze polskiej muzyki jazzowej. Trzaska był współzałożycielem najważniejszej formacji yassu - legendarnej Miłości oraz równie kreatywnego Łoskotu. Choć impet yassu wygasł wiele lat temu, stał się czołowa postacią krajowej sceny improwizowanej.

Po okresie yassowym, nagrał kilka skupionych i wyciszonych płyt z sekcja braci Olesiów. Akompaniował także poetom - Świetlickiemu i Andruchowyczowi, tworzy projekty muzyczno-literackie z Andrzejem Stasiukiem. Dziś jest liderem, międzynarodowego tria Volumen, kwartetu klarnetowego IRCHA, członkiem m.in: Resonance - Kena Vandermarka, Magic Joe McPhee czy tria Shofar z Raphaelem Rogińskim i Maciem Morettim - wykonującego muzykę żydowska. Przede wszystkim jednak realizuje się na gruncie radykalnego współczesnego jazzu free. Podróżuje po świecie, współpracując z tuzami światowej improwizacji, m.in. z Peterem Brötzmannem, Joe McPhee, Kenem Vandermakiem, Peterem Friisem Nielsenem, Clementine Gasser, Petem Ole Jorgensenem, Michaelem Zerangiem, Franzem Houtzingerem, Jayem Rosenem, Domikiem Duvalem, Markiem Sandersem. Nagrał około czterdziestu płyt.


Joe McPhee, ur. 1939-11-03, Miami, Floryda (USA), Saksofonista, trębacz, puzonista i improwizator. Multiinstrumentalista (także kompozytor i poeta) rozpoczynał karierę muzyka od nauki gry na trąbce w zespole szkolnym; potem (w latach 1964-66) grał w zespole wojskowym stacjonując w Niemczech. Stosunkowo wcześnie zadebiutował: już w 1967 roku nagrał album z Cliffordem Thorntonem oraz koncertował z orkiestra Matta Jordana. W końcu lat sześćdziesiątych sam zaczął uczyć się gry na saksofonie, eksperymentując nagrania solowe (bez akompaniamentu) oraz próbując lansować własne zespoły (od 1969 roku).

Artysta realizował się także jako wykładowca ciekawych kursów (np. "Rewolucja w dźwięku" w Vassar College w latach 1969-71). Będąc postrzegany jako awangardzista jazzu chętnie zapraszany był do ultranowoczesnych projektów wybitnych innowatorów: grał Cliffordem Thorntonem, Donem Cherrym, legendarna, warsztatowa Jazz Composers Orchestra (Carli Bley), w Europie (w latach 1975-77) grał ze Steve'em Lacym. Koncertował w Europie z własnym, skrajnie awangardowym triem oraz prowadził grupę do której zapraszał wybitnych awangardzistów spod znaku AACM (np. Josephe'a Jarmana, Sunny'ego Murraya). Prezentując niezwykle nowatorskie podjecie do tradycji jazzowej koncertował w prestiżowych salach koncertowych (od nobliwego Lincoln Center po serię koncertów w nowojorskim klubie Knitting Factory).

www.joemcphee.com


Dominic Duval, amerykański kontrabasista, kompozytor i improwizator. W latach 90. Dominic Duval (oryginalne nazwisko - Drwal) został jednym z najaktywniejszych basistów z kręgu free jazzu. Wespół z Jayem Rosenem stworzył jedna z najważniejszych sekcji rytmicznych współczesnej muzyki free. Jego pozycję na rynku muzyki improwizowanej umocnił staż w triu i kwartecie Cecila Taylora. Niemniej jednak, wielki pianista nie był jedynym spośród znakomitości, z która współpracował. Wraz z, wciąż jak się wydaje, niedocenianym Joe McPhee oraz Jayem Rosenem, stworzył zespół Trio X. Współpracował również z Markiem Whitecagem, Herbem Robertsonem, Glennem Spearmanem, Davidem S.Warem czy Ivo Perelmanem (a nawet z Adamem Makowiczem), by wymienić tylko tych największych. Jest ciągłym eksperymentatorem.



Jay Rosen, amerykański perkusista i improwizator. Urodził się w 1961 roku w Filadelfii, ale dorastał i wychowywał się na Long Island niedaleko Nowego Jorku gdzie przeniosła się jego rodzina. Muzyczne doświadczenia zaczynał od nauki gry na gitarze i fortepianie. Perkusistą postanowił zostać gdy w 1971 roku usłyszał jak Tony Williams gra w zespole Sonny Rollinsa.

Początkowy grał kompozycje bebopowe, potem utwory z repertuaru Johna Coltrane'a. Studiował wraz z Barrym Altschulem, Kenwoodem Denardem czy Tonym Morello. Aktywny na nowojorskiej scenie od początku lat dziewięćdziesiątych. Członek m.in Trio X prowadzonego przez Joe McPhee. Obecnie jeden z najbardziej cenionych perkusistów amerykańskich. Koncertował i nagrywał z m.in.: Dr. Lonniem Smithem, Markiem Whitecagem, Perrym Robinsonem, Paulem Smokerem, Herbem Robertsonem, James'em Carterem, Anthonym Braxtonem, Davem Taylorem, Michaelem Marcusem, Jaco Pastoriusem, Ivo Perelmanem, Stevem Swellem, Kennym Wernerem, Michaelem Bisio, Williamem Parkerem, Royem Campellem, Sonnym Simmonsem, Howardem Johnsonem, Matthew Shippem, Charlesem Gaylem i wieloma innymi.

Bilety w cenie 25 / 35 zł dostępne w Klubie Ucho, Cafe Cyganeria (Gdynia, ul. 3-go Maja 27), Salonie Muzycznym PULS (Gdynia, Centrum Gemini)
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora

Opinie (6)

1 zablokowana
  • O Trzasce (2)

    Pracowitości Mikołajowi nie ujmuję ale słaby z niego muzyk.Amator co sobie wymyslił że będzie grał ,,efektownym dmuchaniem w rurę''.Może i posiada wrażliwość dźwiękową ale to się nie przekłada na jego pomysły muzyczne.Muzycy z którymi tworzy projekty dźwiękowe to z reguły jakaś 3 lub 4 liga, ale oczywiście są niby debest.Śmiechu warte.
    Więcej by zyskał gdyby nie odszedł od Tymona.A tak gra sobie te ,,pitu pitu'' i jeszcze żąda w czasie kryzysu kilkadziesiąt zeta za koncert- żenada.
    Mikołaj serio Ci dobrze życzę ale ceny sobie ustawiasz zaporowe a to się skończy tym że odbiorców swej,,muzy'' będziesz miał tyle co kot napłakał.
    Pomyśl o tym.

    • 8 18

    • Muzyka, liga?

      A Tymon to która i jaka liga?

      • 3 1

    • O Paracelsus

      no idiota. Każdy może myśleć co chce ale tak żałośnie biadolić to tylko zgnuśniały, niewrażliwy, otępiały, zazdrosny?, bufoniasty, zastygły i bez dystansu gbur

      • 0 0

  • Deprymujace

    Kto pisal ten tekst? Ludzie, czy do was nie dociera, ze angielskich i amerykanskich imion i nazwisk sie nie odmienia? Czy nie widzicie ( slyszycie) jak to idiotycznie brzmi? Przestancie w koncu kaleczyc ten piekny jezyk angielski!

    • 1 3

  • Do Paracelsusa

    Oj, Paracelsus... Ty naprawdę myślisz, że Trzaska nie ma nic innego do roboty, tylko wymyślać ile ludzie mają zapłacić za bilet na koncert?
    Grabie opadają...

    • 7 1

  • Trzaska

    Trzaska to muzyk obdarzony potężnym brzmieniem, twórczy i pracowity, działający konsekwentnie i wytrwale. Z tego co wiem to artyści nie zajmują się ustalaniem cen biletów na swoje koncerty, nie zajmują się też ceną za szatnię, ilością ochroniarzy w klubie oraz ogrzewaniem. Zajmują się graniem muzyki. A jeżeli komuś za drogo dać 35 złotych za koncert to niechaj sobie posiedzi na plaży, tam jest za darmo.

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.