stat

MJUT zagra w dniu premiery swojej drugiej płyty "9".

Druga płyta zespołu MJUT zatytułowana "9" ukaże się niespełna 5 lat po debiucie. Młodzi eksperymentatorzy, których znakiem szczególnym były gitarowe pejzaże urozmaicane wysmakowaną elektroniką, dojrzeli i przeobrazili się w świadomych artystów, potrafiących nadać swoim pomysłom i emocjom bardzo konkretną formę. Wsparli ich w tym producenci - Krystian Wołowski i Adam Hryniewicki znani z trójmiejskiej grupy Dick4Dick.

koncerty w Trójmieście
Patryk Kienast, wokalista i autor większości utworów na płycie: Nowe piosenki to przede wszystkim świadomy wybór melodii i lekkości, choć były one pisane w podwójnym skupieniu i kilku z nich patronuje nie mniejszy smutek niż tym, które znalazły się na naszym pierwszym albumie. To szczere i proste komunikaty na temat absurdów rzeczywistości i gorzkiej strony życia we dwoje.

Tę zmianę doskonale ilustruje znany już singiel "Wszyscy ludzie i ja", którym MJUT udowadnia, że nie obawia się zgrabnych refrenów i doskonale odnajduje się w klasycznej formule piosenkowej. Płytę promuje singiel "Wszyscy ludzie i ja", który trafił do stacji radiowych 7 września. Ta piosenka - jak mówi Patryk Kienast - to jeden z najbardziej żywiołowych utworów na płycie. Otwarcie w niej namawiamy, by nie angażować się w sprawy, na które zwykle nie mamy wpływu. Zamiast tego lepiej iść na spacer z psem albo wybrać się rowerem do lasu.

Autorką oprawy graficznej albumu jest trójmiejska ilustratorka Dominika "Śliwka" Cierplikowska.

Sponsorem płyty jest Grupa Energa.

Patroni medialni: Muzo.FM, Top Guitar, Empik.com, Wyspa fm, Trójmiasto.pl, AllAboutMusic.pl

https://www.mjut.pl/
https://facebook.com/mjuty
https://youtube.com/mjutmusic
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora

Opinie (3)

  • super super super!!!!

    • 4 0

  • szkoda (1)

    Koncert generalnie na 3+.
    Po wysłuchaniu płyty można było spodziewać się dojrzałego i zbilansowanego materiału. Zapowiadały się melodyjne partie wokalne i gitarowe, świetne teksty, porywające do przynajmniej tupania nóżką rytmy.
    A co zespół zaprezentował na, jak sam określił, swoim święcie? Hałas. Chaos. Bałagan. Momentami można było się zastanawiać czy to kolejna próba czy już właściwy występ.
    Brakowało zróżnicowania między kawałkami szybkimi, skocznymi, zadziornymi a spokojnymi, melancholijnymi, refleksyjnymi.
    Oczywiście koncert ma "porwać" publiczność, ale tu było odwrotnie... publiczność przez większość czasu stała a muzycy wili się na scenie w pełnych rozkoszy spazmach i samozadowoleniu z tego, co właśnie tworzą. A powinno być odwrotnie. To my powinniśmy nie mieć innego wyjścia jak dobrze się bawić a muzycy winni skupiać się nie na własnych emocjach a bardziej na osiąganym efekcie i jakości przekazu, który ginął gdzieś pod masą zagłuszającego i niezlimitowanego basu czy gitary rytmicznej. A szkoda bo wokal śpiewał nadwyraz czysto i trzymał się tonacji! (czego brakuje tak wielu utytułowanym "zawodowym" wokalistom).
    Szkoda, też bo po takim składzie, po zawodowcach z wykształceniem muzycznym jak Patryk można było spodziewać się większej wrażliwości muzycznej. Kto jak kto ale oni powinni znać różnicę między artystą a rzemieślnikiem.

    • 1 0

    • szkoda

      Dziękujemy bardzo za opinię weźmiemy ją pod uwagę.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.