Czarny Pokój | Angelo HarmsworthPremiera: 09.10.2026 | g. 18:00 - 22:00Seanse: 09-31.10.2026 godzina 19:00Kolonia | Aleja Grunwaldzka 51 | 80-241 Gdańsk Wrzeszcz.Zapraszamy na premierę instalacji dźwiękowej w ramach projektu pt. "Czarny pokój".W piątek 09.10.2026 o godzinie 18:00 wysłuchamy kompozycji Angelo HarmsworthMiejsce: Kolonia | Gdańsk | WrzeszczAngelo Harmsworth to muzyk i artysta dźwiękowy z Nowego Meksyku w USA, który od ponad dziesięciu lat odgrywa znaczącą rolę w świecie abstrakcyjnej muzyki elektronicznej. W swojej twórczości często wykorzystuje ostre kontrasty w fakturze i tonacji, a jej podstawą są zawsze instynktowne i emocjonalne tendencje. Jego najnowsze wydawnictwa ukazały się nakładem wytwórni Students of Decay, Psychic Liberation x Enmossed oraz Warm Winters.Podczas premiery obowiązuje rezerwacja miejsc na portalu: https://app.evenea.pl/event/angeloharmsworth/Kompozycja będzie dostępna do 31.10.2026 po dokonaniu rezerwacji online: https://app.evenea.pl/event/angeloharmsworth/Pomysł, koordynacja, grafika: Sylwester GaluschkaOrganizator: Kolonia ArtystówCzarny Pokój odbywa się w ramach projektu "KANON", który dofinansowano ze środków Miasta Gdańska.Patronat: Glissando | Radio Gdańsk | Trójmiasto.pl | AnxiousMagazine.pl | ImproSpotCzarny Pokój to pierwsza w Polsce galeria dźwiękowa.Powstała jako projekt w roku 2022 i od tego czasu jest realizowana dzięki wsparciu przez Miasto Gdańsk w postaci corocznych grantów oraz z przekazywanych środków 1,5 % podatku na fundację Kolonia Artystów.Od roku 2022 zamawiamy kompozycje dźwiękowe od artystek i artystów z całego świata.W kolekcji jest już 40 kompozycji z pogranicza eksperymentów, ambientów, dornów i muzyki awangardowej."Czarny Pokój", to innowacyjny projekt dźwiękowy realizowany jako cykliczne wydarzenie, w ramach którego od kwietnia do listopada 2026 zaprezentowanych zostanie osiem instalacji dźwiękowych. Każda instalacja zainaugurowana zostanie podczas premiery i będzie eksponowana przez jeden
Rodzicu, widzisz po dziecku, że coś się dzieje, ale nie wiesz, jak zareagować? Co zrobić, żeby pomóc, a nie zaszkodzić? Hejt - dojrzewanie - ADHD - niepokojące zachowania. Czy coś z tego wydaje Ci się znajome? Przyjdź 10 października do Szkoły Podstawowej nr 81 w Gdańsku Osowej i zaczerpnij trochę rodzicielskiej mocy od specjalistów.
Na wystawie stałej w Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie Wielkim Oddziale Muzeum Narodowego w Gdańsku zaprezentowane są wnętrza pałacowe, w nawiązaniu do oryginalnie zaaranżowanych przestrzeni z czasów dawnych właścicieli z rodziny Sierakowskich herbu Ogończyk i ich poprzedników. Wnętrza waplewskie emanują atmosferą siedziby szlacheckiej, której właściciele, zgodnie z ówczesnym duchem czasu, traktowali swój dom nie tylko jak rodzinne zacisze, ale także jak oazę polskości na terenie zajmowanym przez pruskiego zaborcę oraz namiastkę muzeum - instytucji podnoszącej poziom wiedzy o sztuce i kształtującej tożsamość narodową.
Agata Żółkoś / Ten dom nie jest moim domemWernisaż: 1.10.2026,19:00Wystawa: 2.10 1.11.2026 (10:0021:00)*Galeria Żak (I piętro)Grunwaldzka 197, GdańskWstęp wolnyAgata Żółkoś (ur. 1998, Bydgoszcz) malarka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Stypendystka Rektora ASP w Gdańsku oraz Marszałka Województwa Pomorskiego. Brała udział w takich wystawach jak: 11. Międzynarodowa wystawa rysunku studenckiego Rysować TERAZ, Galeria Wozownia, Młode Malarstwo z Gdańska Dyplomy 20222023.@iss.lkoGdzie właściwie jesteśmy, kiedy jesteśmy u siebie? Samo słowo dom przywołuje skojarzenia z ciepłem, bezpieczeństwem, silną więzią i przynależnością. U Żółkoś ta obietnica pozostaje jednak przede wszystkim domysłem czymś, czego nie możemy być do końca pewni. Poczucie schronienia nie jest tu czymś oczywistym. Uwagę artystki przyciąga moment, w którym zostajemy gdzieś, choć nie jesteśmy pewni, czy powinniśmy tam być. Jak sama mówi: Interesuje mnie poczucie bezpieczeństwa to szczególne wrażenie bycia gdzieś, gdzie z jednej strony czujemy się obco, a z drugiej z jakiegoś powodu zostajemy. Budowane przez Żółkoś światy są pozornie spokojne, miękkie, czasem niemal idylliczne. Mięsiste zielenie, rozbielone kolory i światło mogłyby sugerować komfort, ale coś się nie zgadza, coś zgrzyta. W tej miękkości czai się niepokój. Jakbyśmy trafili do miejsca, które znamy, ale nie potrafimy przypomnieć sobie skąd. Pojawiające się w obrazach postacie nie do końca przypominają ludzi. Mają w sobie coś z obserwatorów, intruzów, a może mieszkańców tych przestrzeni. Ich wyostrzone oczy sprawiają, że trudno zdecydować, kto właściwie patrzy. Czy to one obserwują nas, czy same zostały przyłapane na obserwowaniu czegoś, czego nie powinny widzieć? Ich obecność nie rozwiązuje zagadki obrazu przeciwnie, sprawia, że staje się ona bardziej osobista. W malarstwie Żółkoś pamięć miesza się z intuicją, a to, co minione, z tym, co wydarza się tu i teraz. Przestrzenie wyglądają jak coś zapamiętanego, choć niekoniecznie