Klimkterium i... już(coś między kabaretem, musicalem a farsą)Bohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany.Poprzez spektakl pragniemy zilustrować, w sposób zrozumiały, przystępny i humorystyczny, jak rożnymi sposobami można sobie z tym radzić. Jedne bohaterki chcą się poddać zastępczej terapii hormonalnej , inne boją się jej i wybierają ziołolecznictwo, jeszcze inne idą w kierunku jogi lub ćwiczeń gimnastycznych.Sztuka ma pokazywać owe różne zachowania, zawsze jednak w sposób humorystyczny - tym bardziej, że sam humor jest dosknałym lekarstwem (bez skutków ubocznych). Śmiejąc się łatwiej znosimy przeciwności losu.Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. To znane postacie medialne, potrafiące rozbawić i wzruszyć publiczność. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku. Nikt, tak jak druga kobieta nie zrozumie cierpień, których doświadcza się w tym czasie. Stąd popularne "babskie" spotkania na których można porozmawiać na "wstydliwe" tematy, o których trudno rozmawiać z mężem czy dziećmi. Myślę, że problemy czasu klimakterium najlepiej charakteryzuje początkowy tekst, który kobiety "rapują" na początku przedstawienia.Spektakl ma za zadanie pokazać że każda kobieta ma na to wszystko swój dobry sposób. Najważniejsze by ten temat przestał być tematem tabu, by móc o tym rozmawiać. Ważne tematy nie muszą być
Teatr Kwadrat w WarszawieGodzinka spokojuFlorian Zeller na podstawie oryginalnego pomysłu Simona Gray'a ("Otherwise Engaged")Przekład: Barbara GrzegorzewskaPremiera: 8 stycznia 2016Czy zdarza Wam się marzyć o świętym spokoju? O choćby jednym weekendzie, niedzieli, wieczorze, nawet godzince tylko dla siebie? Wszyscy to znamy. Ciągle coś się dzieje. Philip (Paweł Wawrzecki) bohater sztuki Floriana Zellera próbuje właśnie wygospodarować 60 minut na przesłuchanie płyty ulubionego wykonawcy jazzowego. Niestety jego żonie akurat zebrało się na poważne rozmowy. To jednak nie koniec komplikacji, bo kiedy wreszcie udaje mu się odprawić małżonkę do innego pokoju, zjawia się polski hydraulik, który wcale nie mówi po polsku, sąsiad ze skargą, syn metalowiec i cała plejada innych nieoczekiwanych gości. Aktorski popis Pawła Wawrzeckiego, który przez prawie cały spektakl nie opuszcza sceny, marząc o choćby jednej... godzince spokoju. Autorem sztuki jest Florian Zeller współczesny francuski dramaturg, którego twórczość łączy walory lekkich komedii oraz wcale niebłahej i bardzo trafionej refleksji nad naszym życiem. Doskonały tekst, wartkie tempo i brawurowe aktorstwo to największe atuty nowego przedstawienia Kwadratu.Reżyseria: Marcin SławińskiScenografia i kostiumy: Wojciech StefaniakProducent: Małgorzata NejmanObsada:Philip - Paweł WawrzeckiNatalia - Ewa WencelElza - Lucyna MalecLudwik - Grzegorz WonsSebastian - Kamil Kula / Antoni KrólikowskiLeo - Andrzej AndrzejewskiPaweł - Maciej Kujawski / Andrzej Grabarczyk
Klimkterium i... już(coś między kabaretem, musicalem a farsą)Bohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany.Poprzez spektakl pragniemy zilustrować, w sposób zrozumiały, przystępny i humorystyczny, jak rożnymi sposobami można sobie z tym radzić. Jedne bohaterki chcą się poddać zastępczej terapii hormonalnej , inne boją się jej i wybierają ziołolecznictwo, jeszcze inne idą w kierunku jogi lub ćwiczeń gimnastycznych.Sztuka ma pokazywać owe różne zachowania, zawsze jednak w sposób humorystyczny - tym bardziej, że sam humor jest dosknałym lekarstwem (bez skutków ubocznych). Śmiejąc się łatwiej znosimy przeciwności losu.Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. To znane postacie medialne, potrafiące rozbawić i wzruszyć publiczność. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku. Nikt, tak jak druga kobieta nie zrozumie cierpień, których doświadcza się w tym czasie. Stąd popularne "babskie" spotkania na których można porozmawiać na "wstydliwe" tematy, o których trudno rozmawiać z mężem czy dziećmi. Myślę, że problemy czasu klimakterium najlepiej charakteryzuje początkowy tekst, który kobiety "rapują" na początku przedstawienia.Spektakl ma za zadanie pokazać że każda kobieta ma na to wszystko swój dobry sposób. Najważniejsze by ten temat przestał być tematem tabu, by móc o tym rozmawiać. Ważne tematy nie muszą być
Dziadek do Orzechów klasyka baletu w międzynarodowym wydaniuAgencja Brussa z dumą zaprasza na wyjątkowe widowisko baletowe Dziadek do Orzechów, w wykonaniu Międzynarodowego Baletu Klasycznego Agencji Brussa, który z ogromnym sukcesem występował na największych scenach świata.