1 godz. 46 min.
produkcja:
Polska
gatunek:
dramat
reżyseria:
Piotr Domalewski
scenariusz:
Piotr Domalewski
premiera:

21.11.2025 (Polska)

od lat:
15
7.6/10
55 ocen rozkład ocen
oceń:
Oceniam film 5/10
×

Rozkład ocen o filmie

7.6/10
55 ocen 17 opinii
23
6
10
3
3
1
0
0
0
9

Nasza recenzja

Oceny dziennikarzy

Średnia ocena 7.3
  • Patryk Szczerba

    Przyjęło się mówić, że współczesna młodzież jest zepsuta. Piotr Domalewski idzie w "Ministrantach" na przekór, pokazując, że są jeszcze na tym świecie wrażliwe na krzywdę innych, a przy tym niezepsute dzieciaki. I nie ma znaczenia, czy pochodzą z biednych czy bogatych domów, jeśli łączy ich sposób na życie, bo tak chyba trzeba nazwać w tym przypadku służbę przy ołtarzu. Pierwsza część to opowiastka, z duża dozą humoru, którą nie można brać dosłownie. Całość rozkręca się, gdy nastoletni nicponie zaczynają zastanawiać się nad prawdziwym problemem. Druga odsłona to już kapitalny zwrot w stronę przypowieści z przesłaniem, że dobro da się czynić tylko poza współczesnym kościołem, gdzie nie ma miejsca dla idealistów. Świetny casting młodych aktorów w filmie pozostawiającym widza z ogromem przemyśleń. Kandydat do nagrody od publiczności, a może i nie tylko od niej.
  • Magda Mielke

    Grubymi, oj grubymi nićmi szyty jest ten scenariusz, dlatego czasem wybija z immersji i nie pozwala na poryw serca. Ale jak pada w jednym ze spotów prezentowanych przed festiwalowymi seansami: „kino to nie życie”. Traktując więc nowy film Domalewskiego jako przypowieść i przymykając oko na liczne scenariuszowe absurdy, można wyjść w pełni usatysfakcjonowanym. Porównania do „Bożego ciała” w pełni uzasadnione. Podobnie jak u Komasy mamy do czynienia z mądrym, wyważonym i pełnym miłosierdzia kinem, które z ogromną empatią punktuje nasze grzechy powszednie. Dużo tu brudu i polskiej cierpiącej "gęby", ale też wiele miejsca na oddech i śmiech. To też chłopackie "coming of age" ze świetnie dobranymi młodymi aktorami. Nagroda publiczności gwarantowana!
  • Magdalena Raczek

    Kolejna propozycja w tegorocznym festiwalu, w której pojawia się tematyka kościoła katolickiego, co osobiście mnie cieszy, bo filmy obnażają hipokryzję i opresyjny charakter kościoła. Tam, gdzie powinien wspierać, dawać otuchę i pomagać, tam robi dokładnie odwrotnie. Młodzi bohaterowie - ministranci i raperzy, a tak naprawdę normalne chłopaki, którzy mają swoje problemy są tutaj jak czterej muszkieterowie. Chcą pomagać, chcą zmieniać świat. Niestety fabuła filmu grzęźnie w wielu momentach, a to co początkowo śmieszy i bawi albo porusza, po jakimś czasie przestaje i tylko już nudzi i nurzy. Film mógłby być krótszy o co najmniej pół godziny. Ale brawa dla młodych aktorów, bo spisali się świetnie.
  • Tomasz Zacharczuk

    8,5. Trzeba w tę nieco naiwną historię uwierzyć - dokładnie tak samo, jak w interpretowane po swojemu chrześcijańskie ideały wierzą tytułowi ministranci. Wówczas niczego więcej nie będziemy potrzebować, aby ta słodko-gorzka opowieść rozbawiła nas do łez, skłoniła do refleksji i zachęciła do własnego rachunku sumienia. Piotrowi Domalewskiemu udało się doskonale wyważyć emocje i ciężar poszczególnych wątków, a przy okazji przypomnieć nam, że do czynienia dobra wcale wiele nie trzeba. Ogromne brawa za casting całej czwórki chłopców, którzy niosą ten film i mają nie tylko rapowy flow. Do tego Kamila Urzędowska w zaskakującej, choć jednak nieco zbyt jednowymiarowej kreacji, oraz Artur Paczesny, który w takim wydaniu z miejsca miałby zagwarantowaną rolę u Smarzowskiego. Bóg zapłać za ten film. Być może najlepszy w całej konkursowej stawce. Nagrodę Publiczności chyba już mamy przyznaną.

Opis filmu

Grupa nastoletnich ministrantów, sfrustrowana obojętną postawą dorosłych i instytucji Kościoła wobec niesprawiedliwości społecznej, postanawia wdrożyć własny, nietypowy plan odnowy moralnej. Uzbrojeni w młodzieńczy bunt i własną interpretację Pisma Świętego zakładają podsłuch… w konfesjonale, aby lepiej poznać swoich sąsiadów. Zamaskowani niczym Zorro i z ambicjami na miarę Robin Hooda, stają się sędziami w swoim osiedlowym świecie, pomagając potrzebującym i wymierzając kary za grzechy. Jednak ich misja zamienia się w niebezpieczną grę, a chłopcy, stosując własny, idealistyczny kodeks honorowy, zaczynają balansować na cienkiej granicy między dobrem a złem. Prawdziwe życie blokowiska miesza się z misją wprost z komiksów o superbohaterach, ale zamiast peleryn, bohaterowie noszą komże.

Obsada

Tobiasz Wajda, Bruno Błach-Baar, Mikołaj Juszczyk, Filip Juszczyk, Daria Kalinchuk, Sławomir Orzechowski, Tomasz Schuchardt, Kamila Urzędowska, Artur Paczesny

Opinie (17)

1 zablokowana
  • Rozczarowuje (1)

    Fajny pomysł i fajne dzieciaki. Poza tym dobrze, poprawnie. Jak najbardziej do obejrzenia, ale wielkiego kino to nie jest.

    • 9 14

    • Zdecydowanie NIE

      Piękny, mądry, wzruszający

      • 0 0

  • Jednak zmieniam zdanie

    Po obejrzeniu większej liczby filmów na festiwalu jednak czuję, że Ministranci pozostawiają dobre wrażenie, wiele elementów pozostaje tam naciaganych, ale sam temat, pokazanie tego kościoła beznadziejnego w takiej obczarowanej, pozbawionej złudzeń co do jakiejś tam świętobliwości formie, a przede wszystkim absolutnie doskonała gra tych czterech dzieciaków pozostawiają naprawdę spoko wrażenie i nastrój

    • 12 5

  • nudzi i owszem, ale przy okazji "nurzy"? może zanurza (się)? ale w czym?...

    • 3 9

  • czekamy na film pokazujący w analogicznym tonie obrzędy Ż. (1)

    • 7 15

    • Ja nie czekam, w moim kraju wśród wyznań zdecydowanie przeważa rzymskokatolicka odmiana chrześcijaństwa

      • 2 0

  • Kolejny film zrobiony w Polsce, na który do kina pójdą jedynie redakcja i czytelnicy (1)

    Gazety wyborczej. Opluwania Polaków za pieniądze z zagranicy ciąg dalszy

    • 11 49

    • To dobrze

      Mam nadzieję że czytelników nie brakuje

      • 3 2

  • Do Pani Raczek: Kościół piszemy z dużej litery (3)

    z małej oznacza bydynek. Warto aby pisała Pani po polsku bez błędów bo redaktorom nawet takiego portalu nie wypada kaleczyć naszego języka. Co do stwierdzenia "tematyka kościoła katolickiego, co osobiście mnie cieszy, bo filmy obnażają hipokryzję i opresyjny charakter kościoła. Tam, gdzie powinien wspierać, dawać otuchę i pomagać, tam robi dokładnie odwrotnie. " to należy pisać, że "opresyjny" to Pani opinia a nie fakt. Jakiejś opresji Pani zaznała? Jeśli Nowak i Giertych to złodzieje, czy napisze Pani, że PO ma złodziejski charakter? Itd. Itp. PS czy Pani opinia o Żydach jest analogiczna do Chrześcijan?

    • 14 27

    • Tak

      Tak, o ooresyjnisci to można by dużo prawdy powiedzieć, gdy chodzi o np komunistów zainstalowanych i ochotniczych w Polsce. Ale Kościół jest wymagający wobec katolików, a już nie wobec agnistykow. Oczywiście, że są przykłady opresji, np przy totalnych odbieraniach dzieci od niezależnych matek, jednak na to potrzebny byłby osobny film. Generalizowanie i wmawianie nie świadczy dobrze o poziomie Autorki.

      • 0 2

    • Sam pisz bez błędów!

      • 2 0

    • Nie pisze się z dużej litery, tylko dużą literą. Warto, aby pisała Pan/Pani komentarze po polsku bez błędów iiiksss deeee

      • 2 0

  • Wybitny (1)

    Wybitny, mądry, inteligentny , przystępny, trzymający w napięciu . Fenomenalny scenariusz, dialogi, role młodych , zbuntowanych ministrantów . Ten film po prostu trzeba zobaczyć

    • 16 4

    • i to jest jedyna opinia, która powinna zostać na tej stronie

      • 5 0

  • Genialne kino.

    Trudne tematy, lekko podane z ogromną nadzieją. Film konsekwentny. Może nie wszyscy wyłapią przewrotność, symbolikę (szczególnie ostatniej sceny). Warto obejrzeć kilka razy, aby wyłapać szczegóły, np. w treści i niuansach. Chłopcy, i postacie, i aktorzy - cudowni. Zastanawiał mnie proboszcz i ten aktor, wydawał się denny - ale chyba wyszedł w sam raz. O to chyba chodziło: poprawny kościół, tradycja, prosta bojaźń i naprzeciw dzieci, czyści chłopcy. "Choć białe na zewnątrz, a w środku czarni" - ale prawdziwi. Chcę się nie pasować do tego świata po tym filmie.

    • 8 3

  • Kinomanka

    Film dla mnie smutny z tego powodu, że to dzieci widzą zło tego świata i same zabrały się za jego naprawianie. Występujący tu dorośli niestety nie mogą stanowić dla nich wzoru do naśladowania. Aktorsko cały zespół wypadł świetnie, zwłaszcza dojrzale grający młodzi debiutanci. Brawo za pomysł, a właściwie kontynuację tematyki filmów będących blisko problemów zwykłych ludzi. Nagrody jak najbardziej zasłużone.

    • 3 1

  • Film nudny, przygnębiający, szkoda czasu

    • 0 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.