Jemy na mieście: Restauracja Nad Potokiem - smacznie, choć nie idealnie

Agnieszka Haponiuk
12 września 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (37)
W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" opisuję wizytę w Restauracji Nad Potokiem w Jelitkowie.

W Jelitkowie, w urokliwym parkowym otoczeniu, mieści się Restauracja Nad Potokiem, do której wybrałam się w towarzystwie koleżanki w sierpniową niedzielę. Usiadłyśmy w zadbanym i przestronnym ogródku. A co zjadłyśmy? O tym poniżej. W poprzednim odcinku cyklu "Jemy na mieście" pisałam o restauracji Wok & Fire w Gdyni, której po kilku latach przerwy dałam drugą szansę i odwiedziłam ponownie. Za dwa tygodnie przeczytacie relację z wizyty w Sztuce Mięsa w Sopocie (już tam byłam).



Ranking.trojmiasto.pl – Najlepsze restauracje w Trójmieście Gdańsk, Gdynia, Sopot



Wnętrze: elegancja z nutą nowoczesności


Wnętrze restauracji Nad PotokiemMapka podzielone jest na dwie sale. Jedna z nich akurat była zarezerwowana na poprawiny, a druga, z barem i gęsto zastawionymi stolikami, była tego dnia pełna gości. Całość prezentuje się elegancko i spójnie, z wyraźnym akcentem na nowoczesny design. Drewniane stoły w połączeniu z tapicerowanymi krzesłami w stonowanych kolorach tworzą schludne i uporządkowane wnętrze, które przełamują czerwone, pikowane fotele.

Charakterystycznym elementem jest sufit z drewnianymi belkami i niebieskim podświetleniem ledowym, nadającym przestrzeni indywidualny wyraz. Uwagę przyciąga duże, efektownie podświetlone akwarium z egzotycznymi rybami. Na ścianach zawieszono czarno-białe fotografie przedstawiające dawne okolice Jelitkowa i Sopotu, w przestrzeni rozmieszczono w donicach rośliny, na stołach drzewka bonsai, co dodaje wnętrzu przytulności i świeżości. Całość jest dobrze przemyślana i utrzymana w miejskim, nowoczesnym stylu. Do restauracji należy także spory ogródek.

  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.
  • Restauracja Nad Potokiem w Jelitkowie.

Menu restauracji Nad Potokiem: polska kuchnia z nowoczesnym akcentem



W karcie znajdziemy przede wszystkim dania kuchni polskiej z nowoczesnym twistem, co zawsze oznacza szerokie pole do kulinarnej interpretacji i wyobraźni szefa kuchni.

Zamówiłyśmy:

  • śledzia z ziemniakiem, kalafiorem, ogórkiem kiszonym, marynowaną czerwoną cebulą, sosem gribiche, chipsem krewetkowym i ziołową oliwą (38 zł);
  • zupę ze świeżych kurek na bulionie warzywnym, z babą ziemniaczaną, warzywami, śmietaną, winem i zielonym olejem (37 zł);
  • pierogi z ziemniakami i twarogiem z cebulą, boczkiem, kwaśną śmietaną i majerankiem (47 zł);
  • kacze udko confit z babą ziemniaczaną, burakiem, brzoskwinią, syropem z bzu, wanilią i sosem winno-maślanym (84 zł).


WIĘCEJ NA TEN TEMAT Nowe lokale - zobacz, co się otworzyło w Trójmieście



Największym atutem przystawki ze śledzia był zimny sos gribiche - w klasycznej wersji to francuski sos na bazie majonezu z dodatkiem jajek, musztardy, ogórków i ziół. Tutaj wzbogacono go marynowanym kalafiorem, który zrobił świetną robotę oraz nadał całości świeżość i chrupkość. Sos przypominał nieco tatarski, ale był pełniejszy i ciekawszy w smaku.

Początkowo myślałam, że kalafior nie zgra się ze śledziem, ale okazało się zupełnie odwrotnie - razem smakowały bardzo dobrze. Sam śledź był poprawny: jędrny, zbity, z lekką octową nutą, choć dla mnie odrobinę za twardy. Chipsy opisano jako krewetkowe, a faktycznie były ryżowe - to drobna nieścisłość, która nie miała większego znaczenia.

Śledź z ziemniakiem, kalafiorem, ogórkiem kiszonym, marynowaną czerwoną cebulą, sosem gribiche, chipsem i ziołową oliwą.
Zupa ze świeżych kurek była ciekawa: miała wyraźnie śmietankowy charakter, choć wina właściwie nie wyczułam. Za to smak kurek był mocny i dominujący, dokładnie taki, jak trzeba. Świetnym dodatkiem była przepyszna baba ziemniaczana, która bardzo dobrze komponowała się z całością. To porządna, esencjonalna zupa. Jeśli ktoś lubi kurki, na pewno będzie zadowolony. Sama ich fanką nie jestem, ale muszę przyznać, że doceniam smak i jakość tego dania.

Zupa ze świeżych kurek na bulionie warzywnym, z babą ziemniaczaną, warzywami, śmietaną, winem i zielonym olejem.
Pierogi z ziemniakami i twarogiem, czyli tzw. ruskie, zostały niestety zepsute dodatkiem majeranku - zupełnie tam nie pasował. To jedno. Drugim minusem było grube, gumowate ciasto, które nie zyskało na podsmażeniu - nadal pozostawało gumowate. Sam farsz miałby szansę smakować dobrze, gdyby nie ten dominujący majeranek. Na plus: proporcje nadzienia - faktycznie pół na pół ziemniaki z twarogiem, co rzadko się zdarza. Zwykle trafiam na pierogi ruskie, w których ziemniaki wyraźnie dominują.

Pierogi z ziemniakami i twarogiem.
Kaczka confit mogłaby zachwycić, gdyby nie była taka sucha. Nie rozumiem, jak to możliwe, że mięso duszone w tłuszczu, które powinno być soczyste, pełne smaku i wyjątkowo delikatne, trafiło na stół tak wysuszone. Podejrzewam, że zostało źle odgrzane. Nie było tragiczne, ale też to nie była kaczka idealna, choć za tę cenę, czyli 84 zł, spodziewałabym się czegoś naprawdę ekstra.

Za to dodatki były świetne: ponownie pyszna babka ziemniaczana, słodki sos z bzu, buraczki i kawałek brzoskwini. Ciekawe połączenia smakowe, dobrze pasujące do kaczki, która zdecydowanie lubi towarzystwo słodyczy.

Kacze udko confit z babą ziemniaczaną, burakiem, brzoskwinią, syropem z bzu, wanilią i sosem winno-maślanym.
Podsumowanie: odniosłam wrażenie, że trafiłam do Restauracji Nad Potokiem w nie najlepszym momencie - być może był to jeden z tych dni, kiedy zabrakło czujnego oka szefa kuchni, a dania nie zostały podane w swojej najlepszej formie. Pomysły i kompozycje smakowe były interesujące, ale wykonanie niektórych pozostawiało pewien niedosyt. W każdym daniu można było jednak znaleźć coś smacznego i wartego docenienia, wystawiam więc ocenę dobrą. Miejsce zaintrygowało mnie na tyle, że na pewno wrócę tu jeszcze raz i ponownie sprawdzę menu.

O autorze

autor

Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Miejsca

W temacie: Jemy na mieście

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (37)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze