Czy szkoły są przygotowane do edukacji zdrowotnej?

Wioleta Stolarska
2 września 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (132)
Od 1 września do szkół wchodzi edukacja zdrowotna.

Od 1 września w polskich szkołach rozpoczną się zajęcia z edukacji zdrowotnej. Nowy przedmiot, choć jest nieobowiązkowy, wzbudza wiele kontrowersji. Fundacja GrowSPACE sprawdziła, czy samorządy są gotowe na planowane zmiany i ile wakatów jest obsadzonych.




Edukacja zdrowotna: rewolucja czy kontrowersja? Nowy przedmiot w szkołach od września 2025. Co jest w programie? Edukacja zdrowotna: rewolucja czy kontrowersja? Nowy przedmiot w szkołach od września 2025. Co jest w programie?

Czy samorządy są gotowe na wprowadzenie do szkół edukacji zdrowotnej?



Czy twoje dziecko będzie korzystało z zajęć z edukacji zdrowotnej?

Od 1 września do szkół wchodzi edukacja zdrowotna, która zastąpi wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku będzie nieobowiązkowa, a z zajęć można zrezygnować do 25 września (w przypadku uczniów już pełnoletnich każdy może zrezygnować samodzielnie).

Nowe dane Fundacji GrowSPACE pokazują, że już na początku września ponad 2/3 etatów nowego przedmiotu jest obsadzonych, a 1412 gmin jest w pełni przygotowanych na nowe zajęcia.

W skali kraju łącznie etatów nauczycieli i nauczycielek przedmiotu edukacja zdrowotna zaplanowanych jest 5817, a obsadzonych etatów - 3945. Oznacza to, że 67 proc. wszystkich etatów dla edukacji zdrowotnej zostało obsadzonych.

- W regionie pomorskim obsadzono 65,25 proc. etatów. 73 gminy obsadziły wszystkie zaplanowane etaty w 100 proc. W samym Gdańsku zaplanowano 59,44 proc. etatów dla edukacji zdrowotnej - mówi Paulina Filipowicz, radna Sejmiku Województwa Pomorskiego, psycholożka z Fundacji GrowSpace.
Warto zaznaczyć, że prezentowane dane zostały zebrane w sierpniu br. i mogą zmienić się po 30 września, kiedy szkoły zaktualizują swoje statystyki.

W regionie pomorskim obsadzono 65,25 proc. etatów nauczycieli edukacji zdrowotnej.

Akcja młodych ws. edukacji zdrowotnej: "Nie wypisuj - wspieraj"



- W odpowiedzi na wprowadzenie nowego przedmiotu Fundacja GrowSpace wraz z innymi organizacjami młodzieżowymi inicjuje akcję profrekwencyjną pod hasłem "Nie wypisuj, wspieraj". Jej celem jest promocja uczestnictwa w zajęciach z edukacji zdrowotnej oraz ukazanie ich licznych korzyści. Działania w mediach i przestrzeni publicznej będą podkreślać, że jest to edukacja oparta na faktach i rzetelnej wiedzy naukowej - dodaje.

Kto będzie uczyć edukacji zdrowotnej w szkołach?



Zajęcia z nowego przedmiotu mogą prowadzić pedagodzy z przygotowaniem medycznym, nauczyciele biologii, WF-u lub psychologowie szkolni. Przypominamy, że 8 sierpnia br. podpisane zostało rozporządzenie, które precyzyjnie określa, kto będzie mógł uczyć nowego przedmiotu edukacja zdrowotna w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zleciło 11 uczelniom realizację kwalifikacyjnych studiów podyplomowych dla nauczycieli, przygotowujących do nauczania edukacji zdrowotnej.


Uczniowie: edukacja zdrowotna jest niezbędna



O opinie na temat nowego przedmiotu zapytaliśmy uczniów, którzy przekonują, że edukacja zdrowotna nie jest i nie powinna być dodatkiem, a realną inwestycją w zdrowie psychiczne, fizyczne i wiedzę młodych ludzi.

- Generalnie, jako uczeń, jestem zwolennikiem wprowadzenia edukacji zdrowotnej. Uważam, że w rzeczywistości, gdzie 40 proc. uczniów i uczennic nie czuje się dobrze w szkołach, a 30 proc. osób nie może liczyć na niczyje wsparcie - a są to tylko dwie z wielu przerażających statystyk z raportu, którego jestem współautorem - jest to po prostu niezbędne. Aby młodzież oraz dzieci były uczone tego, jak radzić sobie z problemami, jak dbać o swoje zdrowie: czy to fizyczne, psychiczne, czy seksualne, ponieważ to też jest bardzo ważna sfera życia. Uważam, że edukacja zdrowotna jest jak najbardziej potrzebna w szkołach.

Nie do końca podoba mi się forma, w której została wprowadzona. Przez to, że jest nieobowiązkowa, bardzo duża część, jeżeli nie większość, uczniów po prostu się z tych lekcji wypisze i nie przyniosą one wiele dobrego. Osobiście byłbym zwolennikiem tego, żeby ten materiał był przerabiany na godzinach wychowawczych przez odpowiednio wyszkolonych wychowawców oraz na lekcjach biologii. Jednakże lepszy rydz niż nic. Bardzo dobrze, że ten przedmiot w ogóle jest - mówi Oskar Stabno, uczeń szkoły średniej, ale też przewodniczący Komisji do spraw Zdrowia i Sportu w Młodzieżowym Sejmiku Województwa Pomorskiego, działacz na rzecz zdrowia psychicznego.

Minister edukacji o manifestacji nauczycieli, protestach przeciw edukacji zdrowotnej i pracach domowych Minister edukacji o manifestacji nauczycieli, protestach przeciw edukacji zdrowotnej i pracach domowych
Podkreślają, że młodzież jest szczególnie narażona na zachowania ryzykowne, dlatego edukacja zdrowotna powinna kształtować postawy profilaktyczne i dawać narzędzia do świadomego wyboru bezpiecznych rozwiązań.

- W mojej szkole podstawowej religii uczyła katechetka. Kiedy na lekcjach byli sami chłopcy, potrafiła powiedzieć: "Nie będziemy rozmawiać o masturbacji, ponieważ to jest wstydliwy temat. Jako nauczycielka religii nie mogę wam o tym zbytnio mówić, bo to jest deprawujące".

Część środowisk prawicowych twierdzi, że to deprawacja młodzieży. Ja natomiast uważam, że tematy związane z seksualnością są dla młodych ludzi bardzo ważne. Dlaczego? Ponieważ wielu z nich jest molestowanych seksualnie i nie wiedzą, co z tym zrobić ani gdzie szukać pomocy. To jest realny problem. Wielu z nas nie ma pojęcia, ile patologii rodzi się w domach, w ciszy czterech ścian. Edukacja zdrowotna mogłaby pokazać tym dzieciom - a one boją się i wstydzą mówić - że mają prawo opowiedzieć o tym, co dzieje się u nich w domu. Pozwoliłaby im zwrócić się w szkole do psychologów, nauczycieli lub innych wykwalifikowanych osób, które wiedzą, jak i gdzie szukać pomocy.

Warto też zauważyć, że w całej Polsce obsada etatów psychologów w szkołach podstawowych wynosi 75,5 proc., a w szkołach ponadpodstawowych to nieco ponad 41 proc. To bardzo mało, poniżej 50 proc. w szkołach średnich! A to właśnie w szkołach ponadpodstawowych powinniśmy kłaść na to nacisk, bo to często tam młode kobiety zachodzą w niechcianą ciążę, bo nie mają świadomości. Nie wiedzą, czym jest antykoncepcja, do czego służy prezerwatywa.

Edukacja zdrowotna powinna jasno o tym mówić. Powinni to robić wykwalifikowani specjaliści, którzy wprost wytłumaczą, jak się zachowywać. I nie chodzi tylko o seks. To także bezpieczeństwo w sieci czy relacje międzyludzkie. Powinniśmy na to stawiać, ponieważ w dzisiejszym świecie młodzi ludzie mają ogromne trudności z rozmowami między sobą. Nie potrafią tego robić - powiedział Błażej Brozdowski, tegoroczny absolwent szkoły średniej.

Ranking.trojmiasto.pl – Najlepsze szkoły językowe w Trójmieście Gdańsk, Gdynia, Sopot


Dla kogo zajęcia z edukacji zdrowotnej?



Przedmiot będzie nauczany:
  • w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane nie dłużej niż do końca stycznia danego roku szkolnego);
  • w szkołach ponadpodstawowych: w liceum ogólnokształcącym, technikum oraz branżowej szkole I stopnia (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w klasach I i II albo w klasach II i III, albo w klasach I i III - łącznie dwie godziny w okresie nauczania).

W szkołach niepublicznych liczba godzin zajęć nie może być mniejsza niż w szkole publicznej.

Zajęcia będą organizowane w oddziałach albo w grupach liczących nie więcej niż 24 uczniów. Co ważne, w przypadku zajęć z obszaru zdrowia psychicznego, seksualnego lub dojrzewania oddział albo grupa mogą być dodatkowo podzielone na mniejsze grupy.

W temacie: Edukacja zdrowotna - nowy przedmiot w szkołach

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (132)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze