Znaleźli tani sposób na oczyszczanie diamentów
Na zdjęciu dr Robert Bogdanowicz (po prawej) oraz inż. Mateusz Gardas (po lewej), zdobywcy złotego medalu na XVII Moskiewskim Salonie Wynalazków i Innowacyjnych Technologii.
Dodany do soli fizjologicznej daje efekt świecenia, w połączeniu z lekiem pozwala sprawdzić jego skuteczność i śledzić, jak wędruje po ciele, a zmieszany z proszkiem do prania pozwala zwiększyć jego wydajność. Naukowcy z PG opracowali tanią i szybką metodę oczyszczania proszku diamentowego, która została nagrodzona złotym medalem podczas Moskiewskich Salonów Wynalazków.
Czytaj też: Łezka z PG powalczy w Rotterdamie
Wykorzystaniem proszku nanodiamentowego zainteresowanych jest wiele branży. Na przykład w nauce można go używać jako zarodnika do wytwarzania diamentu na potrzeby elektroniki, albo jako marker fluorescencyjny w pomiarach biomedycznych. W branży medycznej jest coraz bardziej doceniany przy leczeniu raka i śledzeniu skuteczności działania danego leku - po zmieszaniu go z solą fizjologiczną uzyskuje się efekt świecenia, a po dodaniu do leku można sprawdzić, jak przemieszcza się on w ciele, czy lek się przyjmuje, wchłania i czy wydziela się w odpowiednim miejscu. Także branża kosmetyczna jest zainteresowania wykorzystaniem proszku diamentowego w swoich produktach - w kremach, balsamach i innych kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji ciała.
Czytaj też: Chcieli rehabilitować, stworzyli wirtualną przymierzalnię i narzędzie do gier
Jak się go produkuje? Wytwarzany jest metodą wybuchową (trotyl) z grafitu. Taki produkt jest mieszaniną różnej wielkości i kształtów ziaren diamentowych (500-1000 nm) w postaci monokryształów z dużą ilością zanieczyszczeń metalicznych i grafitowych.
- Diament zabrudzony, np. metalami lub grafitem, w żaden sposób nie jest produktem gotowym do sprzedaży, bo ludzie chcą dziś czystego diamentu - tłumaczy Bogdanowicz. - Dlatego opracowaliśmy tanią i szybką metodę jego oczyszczania. Uzyskane przez nas suspensje diamentowe (roztwory diamentowe) posiadają parametry, np. czystość i rozkład wielkości cząstek, porównywalne do innych stosowanych metod, będąc jednocześnie metodą szybszą i dużo tańszą. Dodatkowo końcowy produkt nie zawiera wtrąceń metalicznych.
Trwają już prace nad komercjalizacją tej technologii, a naukowcy przygotowują wycenę swojego produktu i prowadzą rozmowy z pierwszymi firmami, zainteresowanymi współpracą (ich nazwy nie chcą jeszcze zdradzić).
Złoty medal zdobyty został podczas XVII Moskiewskiego Salonu Wynalazków i Innowacyjnych Technologii "Archimedes - 2014", gdzie wystawiono ponad tysiąc wynalazków z 20 krajów świata. Prace nad projektem finansowane były ze środków ministerialnych oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Opracowanie rozwiązania pochłonęło blisko 100 tys. zł.