- 1 Gdynia: parada i koncert w centrum (222 opinie)
- 2 Kiedy retransmisja koncertu 100-lecia? (15 opinii)
- 3 Ile kosztują walentynki? (57 opinii)
- 4 Zaginiony obraz znanej malarki poszukiwany w Trójmieście (3 opinie)
- 5 9-latek pobił rekord świata w kostce Rubika (112 opinii)
- 6 100 lat Gdyni. Wszystko o dzisiejszym święcie (200 opinii)
W hotelowym pokoju z Pawłem Domagałą. Koncert w Starym Maneżu
10 marca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Czy zastanawialiście się kiedyś, co Paweł Domagała robi w hotelowych pokojach po koncertach? Okazuje się, że zamiast odpoczywać, siada z gitarą i notesem, by pisać piosenki - a dowodem na to jest jego najnowszy album "Hotelowe Piosenki". Koncert promujący tę płytę odbył się w niedzielny wieczór w Starym Maneżu. Był to wieczór pełen emocji, żartów i opowieści, które Domagała zaserwował publiczności z charakterystycznym dla siebie wdziękiem.
- Bardzo się cieszymy, że jesteśmy dzisiaj z wami, a jeszcze bardziej się cieszymy, że wy jesteście z nami. To nasz czwarty koncert trasy "Hotelowe Piosenki". I to dla nas taki niesamowity moment, gdy piosenki, których jeszcze niedawno nikt nie słyszał, pierwszy raz prezentujemy publiczności. Większość z nich pisałem w hotelach, stąd tytuł. Mam nadzieję, że będzie to dla was fajny wieczór - powitał gdańską publiczność Paweł Domagała.
Już od pierwszych dźwięków było jasne, że czeka nas coś wyjątkowego. "Hotelowe Piosenki" to album nieco inny niż poprzednie - momentami bardziej melancholijny, pełen osobistych refleksji, ale wciąż podszyty tym prostym, melodyjnym stylem, który od lat przyciąga tłumy. Muzyka Pawła Domagały nie jest ani awangardowa, ani przełomowa, ale ma w sobie coś, co trafia prosto w serce - autentyczność i niewymuszoną radość. To mieszanka popu z elementami folku, okraszona tekstami, które są niczym rozmowy z przyjacielem - szczere, zabawne i wzruszające jednocześnie.
Paweł Domagała "Weź nie pytaj"
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Sceniczna osobowość Pawła Domagały to coś, co trudno opisać jednym słowem. Z jednej strony to amant - z chłopięcym uśmiechem i spojrzeniem, które sprawia, że fanki wzdychają po każdej jego wypowiedzi. Z drugiej - zwykły chłopak z gitarą, który nie udaje nikogo, kim nie jest. Jak pisała moja redakcyjna koleżanka, po koncercie w Filharmonii Bałtyckiej : "Domagała kupuje publiczność naturalnością" - i to się nie zmieniło. W Starym Maneżu żartował, zagadywał, adorował wpatrzoną w niego widownię. I choć nie były to żarty wysokich lotów, to publiczność wybaczała mu dosłownie wszystko.
Muzycznie koncert był dopracowany - zespół towarzyszący Domagale brzmiał świetnie, a oświetlenie podkreślało klimat każdej hotelowej opowieści. Nowe utwory, choć świeże, już teraz mają zadatki na kolejne przeboje - zwłaszcza "Murem", które jest singlem promującym trasę.
Granie utworów z albumu, który nie trafił jeszcze na platformy streamingowe, stanowi odważne posunięcie. Atmosfera koncertu nabiera wówczas innego wymiaru - publiczność, nie znając piosenek, naturalnie reaguje na nie z mniejszym entuzjazmem. W tym kontekście siedząca formuła koncertu okazała się atutem, dzięki temu widzowie mogli spokojnie i z pełnym skupieniem odkrywać nowy materiał. Jak sami muzycy przyznali, zabieg ten był celowym posunięciem, będącym wyrazem buntu wobec streamingu i próbą sprzedania większej liczby fizycznych płyt.
Ten koncert to dowód, że Paweł Domagała wciąż ma w sobie to "coś" - prostotę, która oczarowuje, i talent do snucia historii, które zostają z nami na długo po wybrzmieniu ostatniego akordu. Płytę "Hotelowe Piosenki" na razie można usłyszeć jedynie na koncertach, jej cyfrowa premiera odbędzie się dopiero za dwa miesiące. Warto poczekać i samemu przekonać się, jakie opowieści się w niej kryją.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-03-10 21:25
Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą, może mnie o rękę prosić choćby dziś
- 1 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



