Fakty i opinie

50 tys. mandatów w Trójmieście rocznie

Obecnie każdy może odmówić przyjęcia mandatu. Wówczas sprawa trafia do sądu. Zdjęcie ilustracyjne.
Obecnie każdy może odmówić przyjęcia mandatu. Wówczas sprawa trafia do sądu. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Mateusz Ochocki / KFP

W 2020 roku w Gdańsku wystawiono ponad 25 tys. mandatów. Prawie 5 tys. wykroczeń swój finał znalazło w sądzie. W Gdyni policjanci po bloczek sięgali rzadziej - niecałe 20 tys. razy, ale za to częściej sprawy trafiały do sądu - ponad 7,6 tys. razy. W Sopocie wystawiono ponad 5 tys. mandatów i ponad 400 spraw skierowano do sądu. Sprawy sądowe to efekt odmów przyjmowania mandatów przez ukaranych oraz decyzji policjantów, którzy uznali, że sprawą powinien zająć się sędzia.



Policjant wypisuje ci mandat, ty nie zgadzasz się z nałożoną karą. Co robisz?

i tak płacę mandat, niezależnie od wysokości. To opłaca się bardziej niż "chodzenie po sądach" 28%
nie przyjmuję mandatu i idę do sądu, nawet jeżeli sprawa ma trwać wiele miesięcy 41%
to zależy od wysokości mandatu. W przypadku wysokiej kwoty odmawiam przyjęcia 31%
zakończona Łącznie głosów: 615
Spytaliśmy przedstawicieli komend miejskich policji w Gdańsku, Gdyni i Sopocie o to, jak często mieszkańcy Trójmiasta nie chcieli przyjąć wystawionych im przez mundurowych mandatów.

Nasze pytania to pokłosie poselskiego projektu nowelizacji Kodeksu postępowania ws. o wykroczenia, złożonego przez posłów Zjednoczonej Prawicy. W prace zaangażowany był m.in. pochodzący z Trójmiasta poseł (i były radny miejski) Jan Kanthak.

Jeżeli zmiany weszłyby w życie, ukarany mandatem straciłby możliwość odmówienia przyjęcia go "na miejscu". Dziś w takich sytuacjach sprawa trafia do sądu i to na policji ciąży obowiązek udowodnienia winy obywatela.

Gdyby proponowane przepisy weszły w życie, sytuacja uległaby odwróceniu. Osoba ukarana mandatem, przekonana o swojej niewinności (albo zbyt surowej karze), musiałaby także zaskarżyć wystawiony mandat do sądu w ciągu siedmiu dni od otrzymania "kwitka".

Wiele kontrowersji budzi również fakt, że zanim poznamy rozstrzygnięcie wymiaru sprawiedliwości, mandat i tak trzeba by było zapłacić (w niektórych przypadkach sędzia może wstrzymać jego wykonanie).

Projekt zmian w przepisach dostępny jest na sejmowej stronie



Jednak czy obecnie często decydujemy się na "sądową" drogę w przypadku otrzymania mandatu? Sprawdziliśmy to, pytając lokalnych policjantów, a każda z trójmiejskich komend miejskich policji otrzymała te same pytania.

Wnioski kierowano do sądu po decyzji policjanta albo w związku z odmową przyjęcia mandatu.
Wnioski kierowano do sądu po decyzji policjanta albo w związku z odmową przyjęcia mandatu. graf. trojmiasto.pl
Najbardziej szczegółową odpowiedź otrzymaliśmy z Gdyni. W Gdańsku i Sopocie mundurowi podali nam liczbę spraw wykroczeniowych, które w 2020 r. skierowano do sądu. Wśród nich znajdują się jednak zarówno przypadki, w których ukarany nie chciał przyjąć mandatu, jak i sytuacje, kiedy to policjant decydował, że sprawa jest na tyle poważna (a także niejednoznaczna lub gdy miał do czynienia z wykroczeniowym "recydywistą") i bez wyciągania "bloczka" z mandatami kierował do sądu wniosek o ukaranie sprawcy.

Warto zaznaczyć, że podane niżej liczby dotyczą całego wachlarza wykroczeń opisanego w kodeksie - zarówno drogowych, jak i pozostałych, jak np. spożywania alkoholu w miejscu do tego niewyznaczonym, zaśmiecania czy zakłócania spokoju.

Gdynia - prawie 20 tys. mandatów, 7,6 tys. spraw w sądzie



W 2020 r. policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni wystawili 19 820 mandatów. W 7670 przypadkach mundurowi nie sięgali natomiast po bloczek, a kierowali sprawę bezpośrednio do sądu. Z tej liczby w 25 proc. przypadkach sprawa trafiała na wokandę z powodu odmowy przyjęcia mandatu przez ukaranego.

Spośród spraw, które - czy to z woli policjanta, czy w związku z odmową przyjęcia mandatu - przekazano do sądu, w 2020 r. 570 zakończyło się wyrokiem. Wymiar sprawiedliwości z mundurowymi nie zgodził się w 26 przypadkach i sprawę anulował, 76 spraw przekazano do innego organu, a 40 do sądu rodzinnego.

- Ponadto do Sądu Rejonowego w Gdyni w myśl art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wpłynęło 45 wniosków w sprawie uchylenia prawomocnego mandatu - tłumaczy Łukasz Grzyb z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Sopot - prawie 10 tys. mandatów, 400 spraw w sądzie



W 2020 r. sopoccy policjanci odnotowali łącznie 9755 wykroczeń i nałożyli 5131 mandatów. W 491 przypadkach sprawa została skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie. Mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie nie informują, ile z nich na wokandzie znalazło się z powodu odmowy przyjęcia mandatu, a ile na skutek tego, że policjant uznał, iż to sąd powinien w sprawie się wypowiedzieć.

Przekazali natomiast, że jak do tej pory 426 wniosków skończyło się wyrokiem (policja nie poinformowała jakim), natomiast 65 czeka jeszcze w sądzie na rozpatrzenie.

Odmowa przyjęcia mandatu, a stanowisko KGP z 2011 r.



- Oprócz tego w 2020 r. policjanci odnotowali kilka tysięcy pouczeń za wykroczenia oraz sprawy, które zakończyły się odstąpieniem od skierowania do sądu wniosku o ukaranie, m.in. z powodu niewykrycia sprawcy wykroczenia, braku znamion wykroczenia albo braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie wykroczenia - tłumaczy Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Gdańsk - ponad 25 tys. mandatów, 4,8 tys. spraw w sądzie



Z kolei gdańscy policjanci w 2020 r. wystawili w sumie niemal 25 400 mandatów, a wniosków do sądu skierowano 4854. Również i w tym przypadku mundurowi nie poinformowali, ile z nich trafiło przed oblicze wymiaru sprawiedliwości z powodu odmowy przyjęcia mandatu.

Jak oceniane są proponowane zmiany?



Choć z trójmiejskich statystyk wynika, że w przeważającej większości przypadków ukarany przyjmował mandat, postulowana zmiana w prawie budzi kontrowersje.

Swoje wątpliwości obszernie opisał dr Mikołaj Małecki, wykładowca prawa karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz autor bloga "Dogmaty Karnisty".

Kancelarie prawne w Trójmieście



- Odwołując się od mandatu, będzie trzeba wskazać, co się kwestionuje: winę czy karę. Czyli wina i kara zostały już przesądzone przez policjanta, a nie przez sąd. Trudno o bardziej ewidentny, wpisany wprost do projektu dowód naruszenia podstawowych zasad odpowiedzialności karnej - zauważył ekspert w analizie opublikowanej na swoim blogu.
Do pomysłu zmian odniósł się na swoim facebookowym fanpage'u karnista i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Do pomysłu zmian odniósł się na swoim facebookowym fanpage'u karnista i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dogmaty Karnisty/Facebook
Innego zdania są jednak policjanci. W nieoficjalnych rozmowach mundurowi z Trójmiasta podkreślają, że - wbrew obawom - funkcjonariusze nie zaczną nagle wystawiać mandatów "za nic".

- Dziś często zdarza się, że ludzie nie przyjmują mandatu na zasadzie "nie, bo nie i co mi zrobisz". Wówczas taka sprawa trafia do sądu. To dodatkowa praca dla policjanta i dla wymiaru sprawiedliwości. Po zmianie przepisów każdy obywatel przemyśli, czy faktycznie powinien się odwoływać, czy może naruszył prawo - twierdzi jeden z trójmiejskich policjantów z drogówki.
Odmowa przyjęcia mandatu - jak to wygląda obecnie?
Odmowa przyjęcia mandatu - jak to wygląda obecnie? strona: sip.lex.pl // screen
W podobnym tonie sprawę skomentował podający się za policjanta autor facebookowej strony "Psy dają głos".

- Policja nie jest od tego, aby karać ludzi. Policja stwierdza naruszenie prawa i przekazuje je do sądu. Dokumentuje to notatką urzędową, którą poświadcza policjant i jego przełożony. Jeśli poświadczają nieprawdę, to popełniają przestępstwo. Mandat stanie się prawomocny, jeśli się nie odwołasz. Dokładnie tak samo jak teraz, gdy sądy hurtowo wydają wyroki nakazowe, np. w sprawach maseczkowych. Ludzie wnoszą sprzeciw. Sprawa trafia na normalną rozprawę. I tam po rozpoznaniu materiałów zapadają wyroki - zauważył.

Opinie (150) 7 zablokowanych

  • (16)

    Będzie więcej. Będzie państwo jeszcze bardziej policyjne. Działania rządu nie pozostawiają złudzeń. Do tego kasa państwowa jest pusta bo rząd zarzyna od roku gospodarkę. Także będą próbowali wyciskać z pustego a to oznacza państwo policyjne.
    Wchodzimy w coś co się nazywa: domniemanie winy. Tak było w czasach stalinowskich, kiedy człowiek musiał udowodnić że jest niewinny.
    To jest sytuacja bez precedensu w tzw wolnej Polsce.

    • 129 30

    • A może tak zacząć.... Przestrzegać przepisów? (12)

      Nie brzmi logiczniej?

      • 11 40

      • tych niezgodnych z konsytucją? (7)

        wydanych w formie rozporządzenia choć wymagana jest ustawa?

        • 30 7

        • Prawo o Ruchu Drogowym jest niezgodne z Konstytucją? (6)

          Coś kręcisz...

          • 7 20

          • Przeciez ta zmiana nie ogranicza sie jedynie do ruchu drogowego. (2)

            To jest fatalny pomysł aby przenieść ciezar dowodowy z państwa na obywatela.

            • 19 1

            • Co to jest komuma? (1)

              • 1 5

              • komuna to pewien stan mentalny, ciężki do zrozumienia zwłaszcza przez tych

                którzy mając władzę uważają, że "walka z komuną" jest najważniejszym przesłaniem ich rządów.

                • 3 1

          • (2)

            Standardowa odpowiedz gdy ma sie klapki na oczach... mandat = wykroczenia drogowe. I w taki oto sposob jestesmy tam gdzie jesteśmy.
            A ja ci powiem tak, dostaniesz ode mnie mandat za przejscie przez jezdnie na czerwonym świetle, bo tak, trzeba jakos wyrobić nałożone limity. Myslusz ze zdazysz w 7dni zorganizować dowody swojej niewinnosci? Ile będzie ci to kosztowalo czasu i pieniedzy?
            O mandatach za suszarkę juz nie wspomne, bez kamerki nie masz szans na obronę bo niby jak...

            • 10 2

            • No fajnie, tylko po co policja miałaby wystawiać lewe mandaty (1)

              Skoro zgodnie z prawem po drogach jeździ może z 1% kierowców?

              Wystarczy stanąć z suszarką na dowolnej ulicy...

              • 4 1

              • Bo czasem trzeba się na kimś wyżyć

                a akurat nie ma żadnego prawdziwego pirata pod ręką. Od prawdziwego też można dostać po ryju, ale może przejechać po stopach. A zwykły Kowalski w Seicento się nie postawi.

                • 0 1

      • Typowa mentalność niewolnika (3)

        • 10 4

        • Typowa mentalność przestępcy. (2)

          • 3 5

          • Podaj numer i ważność karty kredytowej wraz z kodem CVV2 (1)

            przecież tylko przestępcy się kryją

            • 2 0

            • kto chetny sie pochwalic:) chetnie poczytam dane kart:)

              • 0 0

    • Pusta kasa... (1)

      Toc z tych mandatow to sa grosze. 25 tys x 200 pln choc srednia pewnie jest nizsza. Daje 5 mln. To starczy na kwartal funkcjonowania Ecs-u. Procedura mandatowa powinna byc uproszczona bo ludzie kpia z przepisow. Ja zyjac w tym kraju mam wrazenie ze tu zadne prawo nie obowiazuje. Kazdy robi co mu sie podoba. Reszta jest niekontytucyjna. Prosty przyklad - parkowanie. A to co sie na drogach wyczynia ..sami szybcy i bezpieczni.

      • 5 5

      • Przyklad idzie z góry od lat 90tych.

        • 0 1

    • Tak że

      A nie także - jeśli użyte jak w twojej wypowiedzi.

      • 0 1

  • ahh buńczuczna ta Gdynia :) (3)

    • 15 7

    • Ciekawe czy któryś rowerzysta (1)

      Zarobił choć 50zł za jazdę po swojemu

      • 0 2

      • Szansa taka sama jak na mandat dla kierowcy

        Czyli praktycznie zerowa dopóki w nic nie przywalisz...

        • 2 0

    • a może w Gdańsku słabo... ?

      miasto dwa razy większe od Gdyni

      • 2 0

  • (1)

    Ot takie czas moi drodzy,kiedyś szło się dogadać jak była to jakaś błahostka, teraz kodeks,kamera.Cóż,wystarczy w sumie jeździć przepisowo i nie po alko czy dragach.

    • 23 25

    • Dogadać sie to łagodne określenie na korupcje

      Dzisiaj na szczęście nie jesteśmy Ukrainą i korupcja jest u nas znacznie mniejsza.
      Za to wysokość mandatów jest śmiesznie niska.

      Poza tym 20 tys mandatów rocznie to niezbyt dobry wynik (55 mandatów na dzień) jak na działania tylu osób pracujących w policji (to nie są tylko wykroczenia drogowe ale wszystkie jakie miały miejsce).
      Znaczy że wykrywalność jest niska a karalność jeszcze niższa

      • 7 0

  • Wielkie halo o nic... (12)

    Znikoma ilosc wygrywa w sadzie.
    Zlamales przepis, placisz.
    Sady powinny buc za bo moga przyspieszyc prace tam gdzie powinny...

    • 27 57

    • Szkoda, ze domniemanie niewinnosci przestanie obiwiazywac (8)

      A policjant staje się nieomylny. My owieczki potulnie się dostosowujemy. Nie można odciążać sadow w imie niesprawiedliwości i potencjalnego łamania praw przez policję. Juz się jej nie wywiniesz. Oni maja zawsze racje.

      • 25 4

      • Jade 120 na 50 km/h (7)

        Lapie mnie Policja.
        Spowodowalem kolizje.
        Gdzie tu domniemanie niewinnosci?

        • 7 11

        • Tutaj wina jest ewidentna (3)

          Ale nie zawsze tak jest. Pamiętasz mandat 12 tys za jeżdżenie rowerem po krakowskim rynku podczas 1 fali. Nie ja bym takiego mandatu nie chciała przyjąć. Niezależnie od winy, kara jest nieadekwatna. Z reszta często wysokość mandatu zależy od dobrego czy złego dnia policjanta.

          • 26 0

          • Albo gość który jechał ul. Sucharskiego za mostem wantowym w kierunku tunelu. (1)

            Zmierzyli mu prędkość "z najazdu" czyli jechali szybciej niż kierowca na którego "polowali". Wystawili mandat, typ nie przyjął sprawa trafiła do sądu. Efekt? Uniewinnienie. Już wiesz gdzie tu domniemanie niewinności?

            • 9 0

            • Czyli wszystko jak być powinno.

              Przecież policja nie jest nieomylna i po to są sądy.

              • 0 0

          • nie jest ewidentna ... bo mogłeś uderzyć w pijanego...

            • 0 0

        • (1)

          Naucz sie prowadzi lub wybierz komunkacie miejska jak powodujesz wypadki.

          • 1 10

          • Heh, gdyby tylko Janusze motoryzacji wzięli to do serca.

            Przypominam, potrafiący prowadzić jedzie poniżej limitu...

            • 1 0

        • To tylko w takich wypadkach dostaje się mandaty? Wspolczuje Ci mozgu, raczej jego braku

          • 5 0

    • Ani razu zarówno policja, jak i SM nie wygrali ze mną w sądzie! 7 spraw od 2004 roku. Kolejność standardowa: wyrok nakazowy, bo nie ulegało wątpliwości :) sprzeciw, postępowanie zwyczajne i raptem okazuje się, że w sprawie zarzuty nie trzymają się kupy. Zakończenie wyrokiem uniewinniającym w I instancji. Nigdy nie było apelacji oskarżyciela. Dwa razy sąd w Słupsku stwierdził przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy. Warto walczyć o swoje!!!

      • 5 1

    • nieprawda, policjant przywalił mi z OP (żadna drogowka) 500zł

      za ruszenie z czerwonego światła, a stałem za sygnalizatorem. Odwołałem się i sąd zaocznie zmneijszył karę do 100zł. Odwołałem się, bo wykroczenia nie popełniłem i była rozprawa, na której policjant za swoje nerwowe odzywki i obrazę sądu dostał 200zł kary grzywnej. Mi sędzia pozostawiła karę 100zł i doszły koszty sądowe 80zł. Odwołałem się i sprawa trafiła do Okręgowego. Tam co prawda też przegrałem z dziadkiem sędzią emerytem i ostatecznie z kosztami sądowymi zapłaciłem 320 zł. Gdybym wziął rzeczoznawcę i by opisał skrzyżowanie na którym byłem to bym wygrał. Nawet jeśli nie wygrywa się w sądzie, to nie płaci się tyle, co by chciała policja, a przy okazji i policjant może dostać grzywnę ;)

      • 7 1

    • O nic

      Skoro wolność to dla ciebie NIC to od razu przywiąż się do kaloryfera. Zamordysto.

      • 2 0

  • Konstytucja mówi wyraźnie (13)

    "Każdy jest niewinny dopóki sąd nie udowodni mu winy". To się nazywa domniemanie niewinności a na straży tego prawa ma stać sąd. Wg PiS konstytucja nie obowiązuje a o tym czy ktoś jest winny decyduje policjant. Albo sąd podległy partii za chwilę bo partia wprowadziła narzędzia kontroli polityków nad sędziami. Państwo policyjne. Brak podziału władz. Skończy się jak w Rosji.

    • 98 15

    • A jak to jest w Niemczech? (10)

      • 4 17

      • w Niemczech produkują BMW i Mercedesy

        • 8 1

      • A co Niemcy nas obchodzą (4)

        Żyjemy w Polsce

        • 14 4

        • Autor powoluje sie na Rosje (1)

          Czyli powolanie na Rosje jest ok a na Niemcy to juz nie?
          KOmuna pelna para widze

          • 6 5

          • Bo, chcesz czy nie, absolutna wiekszosc Polakow, swiadomie czy nie, chcialaby...

            Żeby tu nigdy nie było tak, jak jest w Rosji. Jednocześnie ci sami ludzie bardzo chcieliby, żeby tu było jak w Niemczech. I dlatego pytanie, jak to jest w Niemczech, jest bezcelowe, bo 99% Polakow zyje w przekonaniu, ze w Niemczech jest po prostu lepiej.

            • 8 1

        • No właśnie. I dlatego. Jak uważasz że nie popełniłeś wykroczenie idż do sądu i to udowodnij. Proste (1)

          • 2 1

          • jesteś niedorozwiniety? - czy czegoś tu nie rozumiesz?

            to nie Obywatel ma udowadniać swoją niewinność - to Państwo musi mu udowodnić jego winę i przewinienie!
            - tak działa prawo w cywilizowanych krajach - od czasów Rzymskich

            • 1 0

      • A co chciałbyś powrót Niemcow? W sumie I brygada NSZ w kieleckim miała z nimi jak paczek w maśle. Bezkarnie mordowala wspolobywateli.

        • 0 2

      • I ciąg dalszy 2/3

        W Polsce tymczasem wszelkie szczegóły prawne dotyczące mandatu musiałby - po postulowanych przez PiS zmianach - ustalić sam ukarany mandatem obywatel, który miałby zaledwie siedem dni na przedstawienie sądowi tak profesjonalnego pisma na swoją obronę, jak też wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Po upływie tygodnia sąd nie mógłby przyjąć żadnych nowych wniosków dowodowych przedstawionych przez obywatela.

        Wracając jednak do opisu sytuacji w Niemczech autorstwa prof. Wróbla - karnista zaznacza, że można tam w terminie dwóch tygodni wnieść sprzeciw od orzeczenia grzywny.

        - Wtedy organ, który wydał to orzeczenie sam może uznać, że umorzy postępowanie, może też przeprowadzić dodatkowe postępowanie (uwzględniając np. sugestie obwinionego) albo przekazuje sprawę do prokuratury. Prokuratura z kolei dopiero decyduje, czy sprawę przekaże do sądu, czy też nie - pisał prof. Wróbel.

        Jak wskazał, jeśli sprawa trafia do sądu, sąd przeprowadza z urzędu postępowanie dowodowe i wydaje w sprawie rozstrzygnięcie. Może to być - za zgodą stron - postanowienie po uproszczonym postępowaniu lub wyrok - od którego przysługuje środek odwoławczy do sądu wyższej instancji - pisze prof. Wróbel.

        Sędzia Sądu Najwyższego stanowczo zaznaczał, że "niemieckie regulacje nie mają nic wspólnego z propozycjami przedstawionymi w projekcie zmian dotyczącym mandatów". - Niemiecki "sprzeciw" od orzeczenia kary pieniężnej jest odpowiednikiem polskiego nieprzyjęcia mandatu - podkreślał.

        - To prokurator w postępowaniu sądowym w Niemczech musi wykazać, że doszło do popełnienia wykroczenia. Dokładnie tak samo, jak w przypadku nieprzyjęcia mandatu, gdy policja, kierując do sądu wniosek o ukaranie, musi udowodnić, że wykroczenie faktycznie zostało popełnione - wyjaśniał.

        • 7 1

      • i ostatni fragment 3/3 (1)

        - Tymczasem projekt, przewidując instytucję określoną "odwołaniem" od mandatu, nakłada na obywatela obowiązek wykazania swojej niewinności. Niemiecki "sprzeciw" osoby oskarżonej o popełnienie wykroczenia oznacza, że trzeba prowadzić normalne postępowanie przed sądem, w którym organ państwa (np. policja) musi wykazać winę sprawcy, a sąd może działać z urzędu, wyjaśniając sprawę. Projektowane "odwołanie" (w Polsce - red.) to konieczność udowodnienia przed sądem, że się nie popełniło wykroczenia, za które wymierzono mandat - konkluduje karnista.

        Właśnie na tę kluczową różnicę zwracają uwagę eksperci, podkreślając że pomysł PiS przerzuca na obywatela obowiązek udowodnienia swojej niewinności. Dotąd to policja miała obowiązek udowodnić jego winę - co znacząco zmienia zadania stron w procesie przed sądem.

        Przykładowy "Kowalski" będzie musiał sam - lub z pomocą prawnika, ponosząc koszty jego wynajęcia - zgromadzić dowody na swoją niewinność i przedstawić je w sądzie. Będzie mieć na to - o czym już wspominaliśmy - zaledwie siedem dni. Po upływie tego terminu żadne nowe dowody nie zostaną, w myśl projektu partii rządzącej, w sądzie przyjęte.

        • 7 1

        • PiS to wprowadza ... bo ludzie się śmiali z tych nakładania bezprawnych i niekonstytucyjnych mandatów

          szczególnie PiSaków bolało to - na protestach
          myśleli, że takimi masowymi mandatami zduszą masowe protesty i opór u niezadowolonych.

          • 1 0

    • Co ty bierzesz... (1)

      że do ciebie konstytucja mówi? Napisz proszę.

      • 0 3

      • do was, poradziecka agenturo, mówią jedynie Lenin ze Stalinem

        • 1 0

  • Tylko 50 tysięcy (2)

    To co się dzieje na ulicach to przekracza ludzkie pojęcie. Dlaczego w Polsce większość kierowców uważa się za ekspertów przepisów i notorycznie je łamią.

    • 49 15

    • Poczekamy na zmianę po wyborach - Zero już się nie wywinie :) Posypią się `mandaty` :)

      • 0 2

    • Dokladnie tak Polska a w szczególności Gdańsk wylegarnia piratów drogowych!

      • 2 0

  • policja pracuje a straż miejska? trawniki i skwerki zastawione szrotami a oni wystawiają kilka mandatów dziennie. (1)

    • 22 12

    • Dokładnie, zapraszam na Krzemową, trawniki szczególnie upodobali sobie właściciele VW Passtuchów i aŁdi

      • 1 1

  • Owce potulnie płacą. (3)

    Wilki wygrywają sprawy w sądzie.

    • 19 32

    • A barany? (2)

      • 4 1

      • To też owce (1)

        • 1 0

        • Nie mieszaj i zwierząt do LGBT

          • 1 0

  • tzw wolne i niezawisłe sądy bedą miały mniej pracy i wreszcie zaczną szybciej rostrzygać sprawy (5)

    • 13 33

    • Ładnie nazwałeś sądy pod nadzorem Ziobry :) (2)

      • 9 5

      • sądy są wolne!!! (1)

        są za PO

        • 5 4

        • Tak, na pewno są za PO po tym, jak PiS osobiście powymieniał w nich zarządy...

          • 4 5

    • Po pisowskich "reformach" sadowych zaczely rozstrzygac jeszcze wolniej, to prawda.

      • 6 3

    • sądy sa wolne

      moja sprawa "mieli się" już blisko 15 lat

      • 1 0

  • (1)

    Dokładnie,warcholstwo i zaprzaństwo.

    • 11 6

    • w normalnych warunkach to nie jest problem że jakis procent ludzi odmawia mandatów i sprawa idzie do sądu

      To jest koszt jaki ponosimy w imię pewnych wyższych wartości takich jak wolnośc obywateli, prawo do sprawiedliwego sądu itd.
      O tym czy warto to zmieniać można dyskutować, wydaje się że nie ma takiego oczekiwania u większości obywateli, stan obecny jest rozsądny.
      Niestety widać wyraźnie, że w obecnej sytuacji zmiana tego stanu prawnego to rozpaczliwa i gwałtowna próba zmiany na wyraźne potrzeby reżimu rządzącego. Wątpliwe podstawy prawne karania w niektórych przypadkach, frustracja policjantów, uprzywilejowana pozycja prawna policjanta względem obywatele - to są przesłanki żeby odrzucić proponowane zmiany od razu a pisowskich pomysłodawców tego kuriozum zapamiętać i podziękować im w następnych wyborach

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.