Fakty i opinie

Amerykański warsztat i inne modele Łukasza


Porzucony golf, którym zajęli się złodzieje, znany z filmów Citroën 2CV i nietypowa ciężarówka Unimog. To tylko niektóre modele samochodów, które wyszły spod rąk Łukasza Elszkowskiego. I choć pasjonat z Sekcji Modelarskiej "Kompas" w Gdyni skleja od niecałych trzech lat, to już został doceniony przez znanego producenta modeli.



Czy kiedykolwiek kupiłe(a)ś dziecku model do sklejenia?

tak, i było bardzo zadowolone 26%
tak, ale później nie było zbyt zainteresowane sklejaniem 11%
jeszcze nie, ale spróbuję 18%
nie, bo woli inne zabawy 6%
nie, bo nie mam dzieci 32%
nie, z innego powodu 7%
zakończona Łącznie głosów: 216
Wprawdzie skleja plastikowe modele samochodów, ale nie przepada za sportami motorowymi. Mimo to kupił model niemieckiej ciężarówki Unimog w wersji Rallye.

- To wersja, która ścigała się po pustyniach, w rajdach Paryż-Dakar - wyjaśnia krótko Łukasz Elszkowski.
A kupił ją, bo miał plan. Ze sportowej ciężarówki chciał zrobić pojazd do transportu złomu. Bo Łukasz najbardziej lubi przerabiać modele. Zresztą jednym z klubów, w którym działa do dziś, jest Auto Model Tuning Klub. Pasjonat wykroił więc maskę i zaczął szaleć na całego w kabinie.

- Są tu wykładziny i fotele, z których wychodzą gąbki oraz sprężyny. Jest też własnoręcznie zrobiona gałka na kierownicy, żeby łatwiej się kręciło, jak w starych dobrych czasach - opowiada pasjonat.
Rewolucję przeszedł również tył ciężarówki. Modelarz wykonał nową "pakę", zadbał o ramę i plandekę. Teraz pojazd przewozi modelarski złom, czyli - tłumaczy Łukasz - to, co pozostało z innych modeli. A wśród gratów leży figurka mechanika, który postanowił zrobić sobie przerwę. Samochód zyskał też nowy kolor i ślady zużycia. Prace trwały z przerwami około siedmiu miesięcy. Po czym Łukasz postanowił podzielić się ich efektami ze światem.

- Zrobiłem sesję fotograficzną i postanowiłem wysłać zdjęcia do producenta modelu, czyli do firmy Revell. Model zakwalifikował się do konkursu Model miesiąca. Udało mi się zdobyć pierwsze miejsce w październiku - przyznaje z zadowoleniem.
Na co dzień nie skleja jednak ciężarówek, woli osobówki. A najbardziej young- i oldtimery w popularnej skali 1:24.

Rdza na golfie i amerykański warsztat samochodowy

Golfa 2 ktoś porzucił na polanie w lesie. Rdza dalej robi swoje, a wcześniej zrobili już złodzieje. Zabrali co nieco spod maski, nie oszczędzili też wnętrza.

- Zdarza się, że gdzieś na parkingu czy w lesie stoi porzucone auto. Ktoś rozkręcił, zabrał, co chciał i taki rozkręcony samochód stoi dalej - opowiada Łukasz o inspiracji do stworzenia dioramy.
I mimo że pasjonat nie przepada za volkswagenami, do dziś wspomina prace nad nim.

- Przede wszystkim to był mój pierwszy model związany z weatheringiem, czyli - mówiąc najprościej - nadawaniem efektów związanych z użytkowaniem pojazdu. A że model jest plastikowy, niełatwo było pokazać na nim realistycznie wyglądającą rdzę - wspomina.
Do dziś zresztą Łukasz ma hopla na punkcie tworzenia śladów użytkowania na modelach. Czasami są to wżery w karoserii, innym razem nadgryzione zębem czasu ściany amerykańskiego warsztatu samochodowego. Aby oddać charakter tego ostatniego, za pomocą cyrkla tworzył cegłę za cegłą aż stwierdził, że jest zadowolony.

- Później było malowanie, następnie utwardzanie, żeby się nie rozsypało pod wpływem farby, a do tego jeszcze dorabianie wszystkich detali.
Przeczytaj też: Citroën 2CV - brzydkie kaczątko i puszka konserwy z Francji

Jest tu choćby antresola z oponami, hydrauliczny podnośnik i beczka z olejem. Łącznie około pięciu miesięcy pracy. Choć Łukasz zastrzega, że warsztat nie jest jeszcze skończony. Chce jeszcze zamontować dach, a do tego ledowe oświetlenie. Skończona jest natomiast diorama, na której stoi znany z filmów Citroën 2CV. Stara Cytryna ma dach i fotele wykonane z materiału, a poza tym pod maską kryje się trochę przewodów.

- Scenka przedstawia Citroena 2CV, którego właściciel postanowił wyjechać na wycieczkę. Ma motoryzacyjne czasopisma, pije kawę i próbuję rozpalić ognisko - opowiada modelarz.
Garbus jak Messerschmitt i furgonetka Drużyny A

Obecnie Łukasz dzieli czas głównie między pracę i rodzinę. W swojej pracowni na strychu nie przesiaduje już tyle co kiedyś. Ma jednak niemało modelarskich planów. Jeden z nich zaczął właśnie realizować. Chce stworzyć nietypowy model Volkswagena Garbusa. Jego wnętrze ma być inspirowane wyposażeniem pewnego BMW.

- Dokładnie BMW E24 B-Wehr Project, które po tuningu stało się połączeniem samochodu i niemieckiego samolotu Messerschmitt - opowiada.
Z Japonii sprowadził też model Forda Sierry w wersji XR4i. To samochód z początku lat 80, który miał nadwozie coupé i charakterystyczny spojler na tylnej klapie. A poza tym kiedyś zamierza skleić też GMC Vandura - auto, którym jeździła serialowa Drużyna A. Jak zapewnia modelarz, cierpliwości do sklejania ma pod dostatkiem, więc to tylko kwestia czasu.

Zobacz też wykonane z kartonu modele Wiesława

Opinie (50) 3 zablokowane

  • super! gratuluję pasji

    ludzie z hobby/zajawką/pasją są dużo szczęśliwsi i ciekawsi!

    wszystkiego dobrego!

    • 70 7

  • Nie mam czasu na takie coś. może gdybym był emerytem albo bezrobotnym.... (6)

    • 19 27

    • pracujesz 8 godzin, śpisz 8 godzin (3)

      no i 8 godzin masz dla rodziny, spraw domowych i hobby

      • 12 3

      • Pozostałe 8 godzin ledwo starcza na chlanie, więc nie ma o czym mówić.

        • 9 2

      • Pracuję 9 godzin, dojeżdżam 1,5 godziny, śpię 7 godzin, sprawy domowe zajmują 5 godzin. (1)

        Na hobby zostaje 1,5 godziny. Jak dobrze pójdzie.

        • 0 3

        • Czyli masz czas na hobby.
          Dwa razy w tygodniu to razem 3h. Nikt Cie nie goni. 3 godziny tygodniowo to 12 miesiecznie.
          Gdybys na prawde chcial, to dal bys rade.

          • 3 0

    • bezrobotny z pasja?

      Gdybys byl bezrobotnym lub emerytem to niestety raczej w naszym kraju nie byloby Ciebie stac na taka pasje...

      • 5 1

    • Ludzie, doba ma 24 godziny. Dla przeciętnego Polaka: 7 h na sen, 8 h pracy + 1 h na dojazd i powrót - to Wam daje 8 h do dowolnego wykorzystania. Jak ktoś sobie założył działalność albo jest szpitalnym lekarzem to oczywiście sytuacja wygląda inaczej. Ale jak ktoś ma pasję to zawsze znajdzie czas, kosztem np. oglądania TV. Ten pan ma obrączkę na palcu, a więc jeszcze do rozwodu nie doszło z powodu pochłaniającej pasji. Życzę wszystkim, żeby znaleźli sobie wciągające, nieszkodliwe zajęcie.

      • 1 0

  • ) (5)

    Fajna pasja,ja siedzę w znaczkach,banknotach i książkach.A i czasem hobbistycznie zrobię nalewkę)Choć czasu mało żona,dziecko i kredyt w CHF...

    • 25 9

    • A zdaje się napisałeś kiedyś o sobie w jakimś komentarzu, że jeździsz na inwalidzkim wózku (3)

      i że wciąż zbyt dużo barier architektonicznych. Wiem, że teoretycznie jedno drugiemu nie przeczy - można mieć żonę, dziecko i kredyt, będąc inwalidą. Po prostu zastanawia mnie, jaki procent kompletnych fantasmagorii jest w Twoich wpisach.
      Jakbyś faktycznie był namiętnym czytelnikiem, lepiej byłoby z Twoją ortografią i interpunkcją (vide post powyżej).

      • 8 0

      • Obydwaj jesteście psycholami.

        tamten opowiada o swoim życiu,jak by kogoś to interesowało a ty wymyślasz podpisy idiotyczne i obserwujesz tamtego.

        • 8 0

      • ) (1)

        Na jakim wózku?To jakiś troll pisał.

        • 0 5

        • tak

          Oczywiście, że na wózku. Też to pamiętam. Przecież chyba pod większością artykułów jest zawsze jakiś Twój wpis i non stop jakieś dziwne "smaczki" z życia przedstawiasz. Był też wątek z wózkiem.

          • 0 0

    • znaczki

      witaj mam pare znaczkow do sprzedania pisz jesli cie interesuje

      • 0 0

  • Za*ebiste

    Powaznie

    • 28 4

  • Widzę że ktoś ma za dużo czasu. (1)

    A robić nie ma komu

    • 8 49

    • a nie masz "kim" robić?

      to sam weź się do roboty...

      • 0 0

  • Co to za proporcje (2)

    Nieznam sie ale sie wypowiem.. :)
    Wygląda jak by stol warszatowy był wysoki na 2 metry skoro jest na wysokosci podniesionego samochodu..

    • 4 18

    • To antresola - przecież jest wyjaśnione w filmie

      • 7 0

    • jak sie nie znasz to po H się wypowiadasz?

      • 5 0

  • Szacunek... (1)

    Piękne hobby

    • 25 3

    • Dobrze, że tylko hobby,

      bo jeden minister ma takie hobby, żeby sprowadzać prawdziwe pojazdy amerykańskie, i rozpętać wojnę z sąsiadami.

      • 0 0

  • Żenada (2)

    • 5 47

    • "Żenada" to siedzieć przed komputerem i hejtować tych którzy robią coś kreatywnego.

      • 16 1

    • ...to twoje imie.

      • 5 0

  • super modele, dioramy kiedys bawiłem sie podobnie moze nie z takimi efektami ale wiem jedno strasznie duzo czasu potrzeba by zrobic cos co ma wygladac fajnie i nie jest kolejna kopia z pudełka. Gratuluje poswiecenia i zaparcia

    • 23 1

  • jestem pod wrazeniem trojmiasto.pl (4)

    Ilosc artykolow, ilosc sprawozdan i reportazy!
    brawo!
    portal sie mocno rozwija!
    brawo.
    w koncu trzeba pochwalic a nie tylko hejtowac i hejtowac....

    • 10 6

    • Kogo jutro pucharze

      • 0 0

    • (1)

      Ale ogólnie to ciągle jest słabo

      • 0 0

      • jest bardzo słabo,

        stąd taka powyższa wypowiedź, zrozumiałe ?

        • 0 1

    • A może wreszcie kupisz słownik ortograficzny???

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.