Będzie lepsze oznakowanie na Chwarznieńskiej
Oznakowanie podczas przebudowy Chwarznieńskiej zdaniem części kierowców w nocy może stanowić zagrożenie.
Kierowcy narzekają na kiepskie oznaczenie na rozbudowywanym odcinku ul. Chwarznieńskiej
w Gdyni, które - zwłaszcza po zmroku - nastręcza im sporo problemów. Drogowcy odpowiadają, że znaki są zgodne z zaakceptowanym projektem, jednak nie wykluczają korekt, które poprawią bezpieczeństwo w tym miejscu.
Choć postępy prac są rzeczywiście widoczne, zmotoryzowani apelują, by oprócz skupienia się na pracach budowlanych, drogowcy zadbali również o odpowiednie oznaczenie oraz zabezpieczenie drogi w czasie remontu. Nieoświetlona latarniami droga wymaga bowiem od kierowców maksymalnej koncentracji, a i tak przed kolizjami często musi ich ratować refleks.
- Kilka dni temu zaczęły znikać oznaczenia poszczególnych jezdni na przejeździe technicznym od strony Witomina. Odwożąc syna do przedszkola o godz. 6, sam miałem niebezpieczną sytuację na tym odcinku drogi. Samochód nadjeżdżający od strony dzielnicy, nie mając wyznaczonych odpowiednimi znakami jezdni, wjechał bezpośrednio na przeciwległy pas, wprost na mnie. Poważnej stłuczki udało się uniknąć tylko dzięki szybkiej reakcji kierowcy. Warto byłoby jeszcze raz sprawdzić, czy oznaczenia na przebudowywanym odcinku są aby na pewno odpowiednie - wyjaśnia w liście do naszej redakcji pan Arkadiusz.
Kłopoty zaczynają się po zmroku. Jak podkreślają kierowcy, brak świetlnych oznaczeń na drodze oraz - tak jak w opisanym przypadku - elementów oddzielających pasy powoduje, że wielu dopiero w ostatniej chwili orientuje się, w którym kierunku jechać, by... nie znaleźć się na poboczu lub na placu budowy. Jazdę utrudnia dodatkowo brak latarni, które pojawią się dopiero w kolejnych fazach przebudowy.
- Organizacja ciągle się zmienia, kolejne poważniejsze przemodelowanie już niebawem, w związku z tym rzeczywiście mogło dojść do zmian, które nie wszyscy zauważyli. Być może zabrakło jakiegoś znaku, a może część z nich jest brudna, nie dając odblasku, przez co kierowcy nie widzą ich z daleka. Możliwe również, że część linii zatarła się. Będę uczulał pracowników, żeby nie zaniedbywali oznaczeń. Na pewno przyjrzymy się, jak sytuacja wygląda po zmroku i w miarę możliwości będziemy reagowali - zapewnia Tomasz Pecura, kierownik robót z firmy Strabag, wykonawcy prac.
Dodaje jednocześnie, że droga jest oznaczona zgodnie z projektem zaakceptowanym przez gdyński ZDiZ i policjantów. W związku z tym ustawianie dodatkowych znaków przez wykonawcę "na własną rękę" nie jest możliwe.
- I tak - naszą decyzją - zamiast zaplanowanych w projekcie płyt wylaliśmy na tymczasowej nitce w trakcie przebudowy ul. Chwarznieńskiej asfalt, aby ułatwić przejazd kierowcom, którzy pozostając w zgodzie z przepisami, powinni w tym miejscu jechać wolniej niż 50 km/h - dodaje Pecura.
Przypomnijmy, że rozbudowa ul. Chwarznieńskiej na odcinku leśnym rozpoczęła się w kwietniu 2013 r. i ma potrwać do września przyszłego roku. Wykonująca pracę firma Strabag za wykonanie robót w 79 tygodni otrzyma ok. 25,9 mln zł.
