Bez widoków
Z powodu zagrożenia zawaleniem zamknięte są dwie trójmiejskie wieże widokowe. Nie wejdziemy na położony na leśnym wzgórzu punkt widokowy na Witominie oraz na polecany turystom w Gdańsku oliwski Pachołek.
Można, czy nie
Schody na ten ostatni zagrodzone są potężną kratą, ale wystarczy wspiąć się na stalowy pręt, by przejść przez barierkę. Z takiej okazji często korzystają spragnieni pięknych widoków. - Byłem tu już kilka razy i nic się nie stało - opowiada 12-letni Adam z Gdańska. - Poza tym, nie ma żadnych tablic zakazujących wstępu.
Tablica zniknęła
Tablic rzeczywiście nie ma, choć konstrukcja od kilku miesięcy grozi zawaleniem. - Umieściliśmy tablice z informacją o niebezpieczeństwie, ale najwyraźniej zostały zerwane - tłumaczy Adam Pachowski z Działu Utrzymania Obiektów Inżynierskich w Gdańsku, który od niedawna zarządza wieżą. - To się zresztą niedługo zmieni, bo właśnie podpisujemy umowę na projekt modernizacji. Wieża ma być otwarta już w przyszłym sezonie.
Lepsza rozbiórka
Takich perspektyw nie ma raczej przed sobą obiekt witomiński. Jest nieczynny od 8 lat, kiedy ekspertyza stanu technicznego wykryła konieczność remontu. Ze względu na położenie koszt modernizacji byłby bardzo wysoki, a zapotrzebowania podobno nie ma. - Nawet otwarta wieża pewnie nie spełniałaby swojej roli - mówi Jan Gawin z Wydziału Gospodarki Komunalnej gdyńskiego magistratu. - Znacznie lepsze widoki są przecież z Kamiennej Góry czy z punktu na stacji przekaźnikowej telefonii komórkowej w okolicy Góry Donas.
