Fakty i opinie

stat

Biegał z maczetą po galerii handlowej. Prokuratura uznała, że jest niepoczytalny

Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w Galerii Bałtyckiej.
Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w Galerii Bałtyckiej. fot. Łukasz Głowala/trojmiasto.pl

Uderzył maczetą w głowę przypadkowego człowieka, zabarykadował się w jednym z pomieszczeń Galerii Bałtyckiej i zniszczył sprzęt wart blisko 2 tys. zł, próbował także zaatakować policjantów, którzy pojawili się na miejscu - prokuratura właśnie zakończyła śledztwo w sprawie zdarzenie z września zeszłego roku i uznała, że napastnik jest niepoczytalny.



Znasz osobę, która cierpi na zaburzenia psychiczne?

sam(a) cierpię na takie zaburzenia 20%
tak, znam taką osobę 49%
nie, nie znam takiej osoby 31%
zakończona Łącznie głosów: 2459
O mężczyźnie, który zaatakował maczetą jednego z klientów Galerii Bałtyckiej pisaliśmy pod koniec września zeszłego roku. Napastnik najpierw zaatakował bez powodu jednego z klientów sklepu Carrefour, a następnie uciekł na zaplecze, gdzie zniszczył ekrany systemu monitoringu.

Na miejsce od razu wezwano policjantów wyposażonych w specjalne tarcze. Podczas próby zatrzymania mężczyzny próbował on maczetą uderzać w te tarcze.

Na szczęście obrażenia, które odniósł zaatakowany maczetą klient sklepu nie były poważne.

- Zaatakowany mężczyzna doznał powierzchownego otarcia powierzchni płatka małżowiny usznej, zaczerwienienia skóry oraz guza głowy. Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, że obrażenia te skutkowały naruszeniem czynności narządu ciała trwającym nie dłużej niż siedem dni. Przy czym był on narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Napastnikowi prokurator zarzucił popełnienie trzech czynów:


  1. usiłowania pozbawienia pokrzywdzonego życia w zamiarze bezpośrednim,

  2. zniszczenia mienia,

  3. czynnej napaści na funkcjonariuszy policji podczas i w związku z wykonywaniem przez nich czynności służbowych.


Biegli: napastnik niepoczytalny



Napastnik nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, składał jednak wyjaśnienia, które mogły sugerować, iż cierpi na zaburzenia psychiczne.

- Podejrzany został poddany jednorazowemu badaniu sądowo-psychiatrycznemu. W sporządzonej opinii biegli stwierdzili, że z uwagi na stwierdzoną u niego chorobę psychiczną, w chwili popełnienia zarzuconych mu czynów był niepoczytalny - mówi Wawryniuk.
Zgodnie z obowiązującym prawem osoba, która w chwili czynu jest niepoczytalna, nie popełnia przestępstwa. W takim wypadku postępowanie przygotowawcze umarza się.

- Z treści opinii wynika również, że pozostając na wolności, z uwagi na stan zdrowia psychicznego, podejrzany stwarza zagrożenie dla porządku prawnego. W związku z tym biegli zawnioskowali o zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym - dodaje rzeczniczka prokuratury.
Wniosek taki trafił właśnie do sądu.

Opinie (268) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.