Fakty i opinie

Chciał zwrócić wadliwe prezenty świąteczne - sklep odmówił

Pan Mirosław kupił na prezent dwójce swoich małych dzieci tablety. Zakupu dokonał 23 grudnia w gdyńskim sklepie Auchan. Choć oba tablety okazały się zepsute, to sklep odmówił naszemu czytelnikowi prawa do zwrotu wadliwego towaru.



Co powinien zrobić sklep, jeżeli sprzedany towar okazał się wadliwy?

nic, może jedynie wysłać towar do serwisu w ramach gwarancji 13%
powinien wymienić zepsute egzemplarze na sprawne 16%
powinien przeprosić klienta i - wedle jego życzenia - oddać mu pieniądze bądź wymienić towar 71%
zakończona Łącznie głosów: 4197
Wigilia w domu pana Mirosława nie należała do najbardziej udanych, chociaż zaczęło się miło. Kiedy dwójka jego dzieci odpakowała świąteczne prezenty - dwa tablety - radości było co nie miara. Kiedy jednak dzieci spróbowały uruchomić urządzenia, te - niemal natychmiast - przestały działać.

- Towar był po prostu wadliwy. Uwierzyłbym w przypadek, gdyby tylko jeden z tabletów był zepsuty, ale one oba przestały działać w momencie, gdy je uruchomiliśmy. Od razu, pierwszego dnia po świętach, pojechałem do sklepu, żeby je oddać. Nie były używane, były w oryginalnym opakowaniu, mimo to odmówiono mi - mówi pan Mirosław.
Kiedy próbował porozmawiać z kierownikiem sklepu, powiedziano mu, że ten będzie dopiero następnego dnia. Nasz czytelnik postanowił więc przyjechać do sklepu raz jeszcze.

- W międzyczasie kupiłem dzieciom inne tablety, przecież nie będę im tłumaczyć, że prezent dostaną później. I tak przeżyły już rozczarowane podczas Wigilii - mówi.
Kolejnego dnia - w poniedziałek - kierownika sklepu znów nie było. Pan Mirosław otrzymał jedynie od jednej ze sprzedawczyń oświadczenie, w którym potwierdza ona, że tabletów nie przyjmie. Zarazem naszemu czytelnikowi zaproponowano, że zakupione przez niego tablety... sklep wyśle do serwisu, w którym zostaną one naprawione w ciągu kilku tygodni.

- Przecież to absurd. Gdy kupuje się nowy towar, to nie po to, żeby od razu oddać go do naprawy, gdy nawet nie był używany, a był za to wadliwy w momencie zakupu. Dziwi mnie to tym bardziej, że przecież sklep sam przyznaje, że można każdy towar oddać w ciągu siedmiu dni od momentu zakupu. Kiedy jednak faktycznie ktoś chce oddać taki towar, to nagle znajdują się jakieś regulaminy wewnętrzne, które mówią co innego - denerwuje się pan Mirosław.
Sprawdzamy na stronie Auchan: co prawda znajdujemy tam informację, że zakupiony towar można bez podania przyczyny zwrócić w ciągu siedmiu dni od daty zakupu, jednak poniżej sklep zastrzega sobie, że zwrotowi nie podlegają m.in. produkty AGD i RTV.

Co ciekawe, o podobnej sprawie dotyczącej sklepu tej samej sieci pisały w ubiegłym roku łódzkie media. Firma przeprosiła klienta i pozwoliła mu zwrócić towar dopiero po nagłośnieniu sprawy.

Warto jednak pamiętać, że prawo, które nakazywało sklepom zwrot towaru już od kilku lat nie obowiązuje. Obecnie zwrot towaru muszą zagwarantować tylko sklepy internetowe. Sklepy stacjonarne posiadają w tym zakresie dowolność. Niemniej, w przypadku towaru wadliwego, klient ma prawo do reklamacji, a sklep musi albo towar wymienić, albo oddać za niego pieniądze, albo też naprawić go.

Gotówkę oddamy, jeżeli serwis gwarancyjny uzna wadę

Dorota Patejko, przedstawiciel Auchan ds. komunikacji społecznej:
- W przypadku kiedy klient pojawia się w sklepie i twierdzi, że sprzęt nie działa - personel powinien w pierwszej kolejności zweryfikować działanie sprzętu. Jeśli jest on faktycznie niesprawny, to klientowi należy się naprawa z tytułu gwarancji. Serwis gwarancyjnych tych tabletów powinien wydać opinię, z jakiej przyczyny one nie działają i jeśli jest to wada, której nie da się usunąć - w takim przypadku klientowi należy się zwrot gotówki. Jeśli klient chciał zwrócić sprzęt tylko dlatego, że po odpakowaniu i podłączeniu nie odpowiadał on jego wymaganiom - to przykro mi, ale niestety, w takim przypadku zwrotu nie można dokonać.

Opinie (722) 10 zablokowanych

  • (88)

    No też nasz bohater niemiał gdzie kupić najbardziej tandetnego tableta.

    • 832 105

    • Ten sprzęt w Auchanie już na ekspozycji (4)

      krzyczy, że to badziewie i poniżej budżetowej wersji i zastanów się konsumencie czy chcesz mnie kupić

      • 133 15

      • (2)

        Nie każdego stać na sprzęt z wysokiej półki. A sprzęt z niskiej powinien być z niskiej, a nie niedziałający.

        • 163 6

        • (1)

          Sprzęt z niskiej półki można kupić w elektronicznych sklepach również. Nie chodzi o cenę produktu tylko o miejsce zakupu, bo w supermarketach są podróbki a w sklepach euro agd ma się oryginały z niższej półki.

          • 16 21

          • Maly chinczyk kiedy sklada tablet telewizor czy lodowke nie wie czy trafi on do auchan czy rtv agd.

            • 30 3

      • i wlasnie w ten sposob dajemy sie traktowac jak stolec. Towar niskiej jakosci? Problem klienta, ze kupil szmelc. Nie, kupil towar tanszy, ale nie wadliwy. Co z tego, ze tani, ze w Auchan. Tablety maja dzialac. Nie pozwolcie robic z siebie klienta 2 kategorii. I wmowic sobie, ze to wasza wina, bo badziew kupiliscie. Skoro to tablet, sprzedawany jako dzialajacy to ma spelniac swoja funkcje. Po co dzieciakom lepszy sprzet? Do gier? Do zabawy? Moze do internetu?

        • 20 0

    • No i co (7)

      Niska cena nie może być wytłumaczeniem - ma działać i już! Jak nie działa to zwrot kasy albo wymiana na w pełni sprawny. Sprzedając coś sprzedawca musi brać na siebie zobowiązanie, że produkt spełnia zadeklarowaną specyfikację. Jakość, liczba funkcji itd to inna sprawa - od tego powinna zależeć cena. Ale jeśli za cenę X sprzedaję jakiś produkt. To niezależnie czy to X jest 100 czy 10000 zł to on ma robić to, co zadeklarował sprzedawca i producent.

      • 194 14

      • po tysiąckroć się zgadzam !!! (6)

        po tysiąckroć się zgadzam !!!
        Nie ważne czy cos kosztuje 5 zł czy 5 000 000 zł ma działać tak jak zapewnił producent.

        • 33 0

        • (5)

          I zgadza się. Tylko tutaj jest jeden szczegół:
          Facet kupił towar wadliwy i chce go zareklamować - OK, tylko przechodzi wtedy przez procedurę reklamacyjną. To nie sklep decyduje o wadliwości towaru, a serwis producenta. Proste. Tymczasem klient odmówił wszczęcia postępowania reklamacyjnego, domagając się natychmiastowej decyzji ze strony sprzedawcy, na dodatek powołując się na politykę sklepu w sprawie zwrotów, która zupełnie nie ma tu zastosowania (zwrot dotyczy towaru nietkniętego, nadającego się do ponownej sprzedaży).

          Sklep oczywiście mógłby mu wymienić sztukę na nową, ale tylko gdyby miał taką na stanie.

          Zwykły pieniacz, który myśli, że wszystko mu się należy, i tyle. Regulaminy po coś w końcu istnieją.

          • 10 16

          • to nie zwykły pieniacz (4)

            po prostu sklep prowadzi taką debilną politykę. Pracownicy mają nie przyjmować i tyle.
            Jakby sklep miał dobrą politykę, to by sprzedawca zrobił oględziny sprzętu czy nie zalany czy przy śrubkach nie grzebane, o ile to możliwe rozkręcił. Jeżeli nie ma widocznych uszkodzeń, zrobił protokół reklamacji i dał nowy sprzęt. W przypadku braku dostępnego sprzętu, oddał kasę.
            a tak smród...

            Sam pewnie byłbyś szczęśliwy - kupujesz nowy sprzęt a ten nie działa...i czekasz miesiąc na uznanie bądź nie reklamacji...a jak nie uznają...BO TAK?

            • 8 7

            • (3)

              No i chcieli przyjąć. Mieli spisać protokół reklamacyjny, przyjąć towar itp, tylko klient odmówił, domagając się natychmiastowej korzystnej dla niego decyzji.

              Nawet w prawie jest zapisane, że sprzedawca ma 14 dni (nie roboczych, ale w ogóle) na rozpatrzenie reklamacji. Jeśli w tym czasie nie wyda decyzji o postępowaniu, roszczenia klienta zostają uznane. Natomiast decyzja może być różna - uznanie reklamacji, bądź jej odrzucenie. A jeśli sklep nie ma możliwości rozstrzygnięcia sprawy w ciągu 2-óch tygodni (np. wymagane wysłanie do producenta, co trochę trwa), to odrzuca, ale sprawa wciąż jest w toku, do momentu wydania decyzji przez serwis.

              Na miejscu tego klienta radziłbym mu jak najszybciej dać te tablety na reklamację, ponieważ jeśli nie zgłosi sprawy w ciągu miesiąca od wykrycia wady, to traci możliwość dochodzenia jakichkolwiek roszczeń.

              • 7 2

              • Nie jestem prawnikiem, ale uwaga jest słuszna - droga reklamacyjna, a później ewentualnie odwołanie się w przypadku decyzji negatywnej.

                • 6 1

              • Rękojmia

                Po zmianach w zeszłym roku klient ma 1 rok na zgłoszenie wady od momentu jej zauważenia. Generalnie od strony prawnej sklepowi nie można nic zarzucić jedynie podejście do tematu i klienta pozostawia wiele do życzenia; Jeżeli klient faktycznie kupił tablet 23 grudnia i od razu po świętach go przywiózł to w takich sytuacjach po prostu towar się sprawdza ewentualnie wymienia od ręki bez robienia cyrku z wysyłaniem do producenta :/

                • 5 0

              • po miesiącu też można dochodzić roszczeń

                • 3 0

    • Buty (23)

      Tak jak ja kupilem buty dla dziecka w Lasockim,mimo ostrzezen na forach ,ze to tandeta.po miesiacu uzytkowania zamek w butach sie rozsypal. odmowili wymiany lub zwrotu pieniedzy proponujac naprawe w ciagu 2 tyg-a dziecko w tym czasie bez butow...

      • 92 8

      • Ccc to porażka!!! (8)

        • 78 10

        • (5)

          Buty się szybko psują,a z reklamacją są problemy. Nie kupujecie w CCC!!!

          • 96 10

          • (4)

            To dziwne, bo ja kupiłam parę butów zimowych 2 lata temu i są w dobrym stanie do dziś. W CCC właśnie.

            • 29 47

            • Do dziś leżą nieużywane w kartonie.

              • 57 14

            • (2)

              ja też kupiłam w ccc i to nie jedne. Wszystkie się rozwalają po roku bo to są buty z papieru

              • 26 3

              • to nie kupuj z papieru tylko ze skóry

                • 15 0

              • ja miałem buty ECCO

                2 pary butów i po około 8-10 miesiącach użytkowania w obu parach rozwaliła się podeszwa gumowa. Bardzo wygodne buty, ale podeszwy słabe. Mam buty Skechers- rewelacja. Również bardzo wygodne, mam je już 5 lat, naprawdę, a wyglądają jak nowe.

                • 0 0

        • CCC tandeta!

          Problemy,kupilam buty i po 3 tyg ani zwroty kasy ani wymiany tylko slodki usmiech pani sprzedawczyni i oczekiwanie na reklamacje :-(

          • 33 3

        • Czyżby napisał to pracownik konkurencji?

          • 5 7

      • dziecko ma jedną parę butów? (8)

        Niektórzy nie powinni się rozmnażać

        • 46 88

        • A ile Twoje (5)

          dziecko ma par kozaków?

          • 49 15

          • Z mojego jest kozak i chodzi bez butów (2)

            • 108 1

            • ahahahaha!!!

              • 15 0

            • jak Cejrowski...

              • 10 1

          • nie kupować (1)

            Miałam podobną sytuację z zakupionymi słuchawkami syn na jego imieniny. W domu nie działał mikrofon, zwrot i oczekiwanie na "naprawę" - oczywiście wymienili, nic nie naprawiali. Nie po to kupuję w sklepie stacjonarnym, by mieć towar za 3 tyg. po dwukrotnym jeżdżeniu do sklepu. Do tego poziom obsługi pani z punktu reklamacyjnego Auchan Gdańsk pozostawia wiele do życzenia. Dowiedziałam się, że niedzielni klienci są najgorsi. Sposób jest jeden - omijać ich.

            • 15 1

            • niedzielni klienci

              przepraszam,ale to prawda, niedzielni klienci to jest zmora wszystkich sprzedawców,nieszczęśliwi ludzie,którzy muszą taki dzień spędzać w marketach,sami nie wiedzą co tam robią

              • 1 1

        • dziecko ma jedna pare butow?

          Ehhh ty debilu,male dziecko-jedna para i po sezonie do smieci.a jak kupujesz 3 pary to do lekarza ;-)

          • 36 6

        • tak, np ty

          • 1 2

      • (1)

        Jak masz spasione stopy to żaden but nie da rady. Schudnij to i buty dłużej ponosisz.

        • 7 14

        • Ja nie jestem spasiony, mam 170 waga 70 kg, i buty po 2 miesiącach do reklamacji... ohh jestem ciekaw czym będą się tłumaczyć. Już kiedyś w nike w uzasadnieniu było, że buty do biegania są zużyte po 6 miesiącach... taka polityka ;D

          • 3 0

      • Sklep niestety na prawie (2)

        Niestety ale jest teraz prawo. Zmieniło się prawo konsumenta w tamtym roku i stąd takie problemy. Kiedyś miałeś wybór: czy chcesz naprawić czy zwrócić teraz decyduje o tym sklep. Ale jest wyjście. Jeżeli udowodnisz sklepowi (a to nie trudne), że dana rzecz jest Ci niezbędna do pracy...i że musisz teraz taki sprzęt wypożyczyć albo kupić nowy, żeby móc pracować i jeżeli uznają reklamację, to koszty wypożyczenia sprzętu lub spowodowane przestojem Twojej pracy na czas naprawy czy oczekiwania na rozpatrzenie reklamacji pokryje sklep, który Ci ten bubel sprzedał, to już inaczej sprawa wygląda. Poczytajcie komentarze do zmian przepisów.

        • 3 3

        • no ciężko aby 2 tablety były do pracy potrzebne ;(

          • 3 2

        • Nie dokońca

          Również poprzednia ustawa nie nakazywała zwrotu gotówki ani w przypadku gdy towar był pełnowartościowy ani w przypadku reklamacji. Obecna ustawa jest bardziej korzystna dla klientów. Ponad to obecne przepisy mają zastosowanie do relacji konsument przedsiębiorca, w przypadku przedsiębiorca - przedsiębiorca przepisy są nieo surowsze

          • 0 0

    • Kupił taki, na jaki go było stać.. (27)

      Mnie dziwi tylko ufność klientów, co do stanu towaru kupionego w hipermarkecie, czy to oszołom, kerfur, czy inny sklep nie dla idiotów. Przecież sprzęt elektroniczny musi być przechowywany w odpowiednich warunkach, nie na zimnej i wilgotnej hali, magazynowej, a osobiście widziałem nawet palety z laptopami wystawione na mrozie za magazynem sklepu na Złotej Karczmie, pilnowane całą noc przez ciecia. Ludzie, po zakupie sprzętu elektronicznego warto udać się od razu do punktu obsługi klienta, celem sprawdzenia czy sprzęt jest sprawny i kompletny, a przy okazji podbić kartę gwarancyjną i oni muszą to zrobić.

      • 78 1

      • Wcale nie musi (5)

        Zdecydowana większość tego sprzętu podróżuje w kontenerach z Chin. Wilgoć na morzu jak łatwo się domyśleć jest spora a temperatura na takiej trasie bardzo zmienna. Dodatkowo w celu cięcia kosztów, większość ładowana jest luzem zamiast na paletach. Potem dziw że nie działa

        • 19 11

        • (1)

          Luzem? Nie wiesz Pan co piszesz.

          • 21 8

          • Luzem znaczy: towar w kartonach lecz nie spaletyzowany

            • 25 1

        • Hahahahahaha... (1)

          Kontenerowiec to ty widziałeś, ale z daleka, na zdjęciu..
          Przewoźnik mógłby się już nie bawić w rozładowanie tak przewożonego towaru, byłoby szybciej, bo i tak musiałby go zabrać spowrotem...

          • 10 7

          • Poproszę jeszcze raz w naszym języku, nic nie rozumiem

            • 4 3

        • jesteś słaby

          • 3 4

      • (9)

        Pracownik ochrony młotku to nie cieć.

        • 14 22

        • a z grupa inwalidzka?

          LOL

          • 22 2

        • (2)

          Cieć jak nic.

          • 20 3

          • (1)

            cieć to móc

            • 7 0

            • nosił cieć razy kilka przed zachodem słońca...

              • 2 0

        • Tak, tak.. (4)

          Pracownik ochrony! Tylko musi być na emeryturze, z grupą inwalidzką i koniecznie student! I to wszystko za ekskluzywną stawkę - 3.40zł/h!

          • 41 2

          • (2)

            Brutto.

            • 23 1

            • Brutto brutto. (1)

              • 8 0

              • na czarno brutto

                • 6 0

          • Wow gdzie takie kokosy płacą :D

            • 0 0

      • (1)

        Hipermarkety to sklepy dla normalnych ludzi. Pisząc, że dla idiotów obrażasz ludzi młotku.

        • 11 22

        • Za to ty pokazałeś jakim idiotą nie jesteś, młoteczku.

          • 16 7

      • a TY myslisz... (7)

        .. ze taki sprzet to tylko na hali w sklepie stoi? na hali w sklepie to moze być nawet ciepło. ale zanim do sklepu dotrze to przebywa długą drogę. czy Ty myslisz ze jak taki sprzet idzie zza oceanu np w kontenerach, zimą, to te kontenery są ogrzewane??? :)))) cały miesiąc mogą płynąc w temp poniżej zera, w oblodzonym kontenerze :) póżniej taki kontener może jeszcze stać na placu kontenerowym kilka dni, później jedzie kilka dni do odbiorców. także jak mówisz ze paleta ze sprzetem stała tylko 1 noc przed sklepem, to to jest jeszcze małe piwo. no ale jak nikt nie chce kupić bo gdzieś stał na mrozie czy coś, to zawsze może osobiście polecieć sobie do chin do producenta, i kupić sobie prosto z lini produkcyjnej :)

        • 8 4

        • "Nie wiem, ale się wypowiem" (3)

          Tak, sprzęt elektroniczny podróżuje w szczelnych kontenerach które często posiadają ogrzewanie/klimatyzację i higrometr. I wyobraź sobie, że to nie niska temperatura jest zabójcza dla elektroniki, tylko właśnie wilgotność. Więc niech sobie te tablety nawet stoją w minus absolutnym, byleby miały sucho.
          A jeśli gdzieś widziałeś kontenerowiec który wozi towar luzem na paletach, to chyba we własnych marzeniach sennych przed egzaminem na wózek widłowy.

          • 47 0

          • Z gct kontenerowiec poplynal z ziemniakami na paletach. Poniewaz w porcie drobnicowym celnik zablokowal wysylke tego towaru. Wiec tu wszystko jest mozliwe :)

            • 2 1

          • Nie mówiąc już o tym że elektronika jednak najczęściej lata. No ale pewnie nie Esperanza za 189 PLN. To pewnie dorzucają do kartonów z bananami.

            • 5 1

          • czesto nie oznacza zawsze.

            • 1 0

        • To którędy oni z tych Chin płyna zimą? (2)

          Lodołamaczem przez Morze Barentsa?

          • 24 1

          • Przez Bałtyk wystarczy (1)

            • 0 5

            • Miesiąc???

              To by kajakiem szybciej tą elektronikę przewieźli.

              • 5 0

      • Jedna uwaga: trzeba sprawdzić PRZED ZAKUPEM

        Gdy już zapłacimy za sprzęt i dopiero wtedy go zaczniemy sprawdzać to już za późno.
        Transakcja zawarta. Dopóki kasa jest w naszej kieszeni to możemy być spokojni.
        Radzę iść do punktu obsługi PRZED płaceniem.

        • 3 0

    • (7)

      Tak to jest jak sie kupuje Mante za 200 zl a potem pretensje, ze to nie Apple.

      • 15 36

      • chyba nie chodzi o to że kosztuje coś 200zł czy 2000zł,,,,to ma po prostu działać,,to że kupisz coś taniej to nie oznacza że po powrocie do domu musisz to od razu wyrzucić

        • 72 2

      • (1)

        Z kolei Ejpl sam napis kosztuje 1000 zł jak nie więcej

        • 47 1

        • ten napis daje do żywotności +10 lat

          • 4 6

      • (1)

        Taa, trzy razy oddawałam do naprawy tablet Apple (sklep w Klifie w Gdyni). Za każdym razem po podłączeniu do diagnostyki nie potrafili mi powiedzieć, co jest ie tak (poza tym, że mówili, że odkąd sprzęt jest robiony w Chinach to już nie to samo). Brali do naprawy po czym po 2-3 tygodniach dzwonili, że mają dla mnie nowy.
        Jedyna różnica między sklepem Apple a Auchan sprowadza się w tym wypadku do podejścia do klienta.

        • 36 2

        • To idź i kup

          Samsunga czy jakiś inny i nie jęcz . Trzy razy ha ha ha przy takim szczęściu powinieneś zagrać w totka albo tez oczekujesz jakichś cudów od tego sprzetu . To że jest on drogi nie oznacza ze jest jakaś kosmiczna technologią płacisz za markę i tyle

          • 7 8

      • Apel sr*pel

        • 17 2

      • ...

        Jak rozpoznać posiadacza sprzętu z jabłkiem w logo?
        Sam się tym pochwali przy pierwszej okazji...

        • 23 3

    • Idioto! (1)

      Ciekawe jak ty bys zareagował gdyby identyczna sytuacja zdarzyla sie tobie!? Jestescie wszyscy madrzy dopoki taka sytuacja nie dotknie was samych. Polak polakowi wilkiem, zenada.

      • 42 5

      • "Polak polakowi wilkiem, zenada."

        I pewnie stąd ten początek "Idioto!"

        • 10 12

    • Mogł kupic jeden ale porządny, na spółkę. (1)

      A nie najtańszy szit.

      • 2 16

      • Po takich komentarzach widać jaki jest problem z myśleniem w tym kraju. Od kiedy coś takiego = zepsute ?. Zarówno tanie jak i drogie ma chodzić!! i tu wyjątków nie ma. Facet kupił takie na jakie go było stać bądź uznał, że takie wystarczą. Zresztą po co dziecku kupować tablet za 2 tys zł, lepiej tani, wolny. Przynajmniej mniej czasu przy tym spędzi

        • 1 0

    • Niestety to prawda, za ta cene mozemy spodziewac sie tylko duzej awaryjnosci.. (2)

      Ale nie powinni dopuścić takiej chińszczyzny do sprzedaży, bo ktoś kto sie nie zna moze sie przejechać jak Pan Mirosław ;(

      • 7 3

      • mam tanszy tablet z biedronki i jakos smiga az milo, wiec co za roznica czy to chinski badziew, auchan czy inna alma. Niewazne o, niewazne, gdzie kupione. Ma dzialac i koniec.

        • 5 0

      • Jakiej większej awaryjności, po prostu gorszych parametrów. Ale rozumiem, że komentarz pisany przez kogoś co widzi tylko logo na obudowie, a o środku nie ma pojęcia

        • 0 0

    • (1)

      Nawet jeśli kupię tablet samsung za 10zł jako działający - to ma działać.

      • 21 1

      • za dyche??? gwarancja 3 dni!

        • 1 7

    • Jestescie chamy. (3)

      Facet chciał zrobić ładne prezenty dzieciakom, moze kupił akurat TAM bo nie było go stać na droższy sklep? Moze koledzy i koleżanki dzieciaków maja juz wypasione tableciki od rodziców, moze nie chciał, zeby jego dzieci były gorsze? A moze po prostu chciał zapłacić taniej? Czy to nasza sprawa??? Fakt jest taki, ze kupił wadliwy sprzęt a sklep olewa go, bo nawet kierownik nagle gdzieś sie zgubił, i nie można normalnie wyjaśnić z nim tej sprawy.
      Skąd wczas tyle jadu? Wasze dzieci liczą na liczydłach i maja piękne, staropolskie imiona?-ziemislaw, Dobrawa i Mieszko???

      • 60 1

      • albo justyn lub gwałcibór

        hehe

        • 7 0

      • (1)

        brawo. O to chodzi. Moze to typ czlowieka co to nie mawi sie w komputroniki tylko idzie do sklepu, bo ma wszystko pod nosem i kupuje cos w dobrej cenie. Tablety sa tak tanie, ze 189 zl/szt wcale nie jest jakims rarytasem. Mam nadzieje, ze ten koles nie odpusci, bo robia go w chu...Tablet ma dzialac. NAwet jakby kosztowal 10 zl. Niewazne gdzie, jak, po co i dla kogo kupiony. Sprzet to sprzet. Ma dzialac, jak sie zepsuje to jest gwarancja i koniec. Panu od tabletow zycze wytrwalosci. Bo to jak sprzedajacy traktuja klienta to jakis skandal. Nie daj sie chlopie.

        • 6 0

        • powinna być jakaś wzmianka w prawie, o 2 dniowym prawie na wymianę towaru jeśli zaraz po włączeniu nie działa. Sam miałem tak z telewizorem, to najprościej było kupić nowy telewizor niż użerać się z kierownikiem media marktu z klifu. W tamtym sklepie pierwszy raz usłyszałem aby ktoś do klienta powiedział, że to nie jest koncert życzeń... ( oczywiście nie do mnie, tylko do emeryta jakiegoś. Ale za to łysa pała ode mnie opier... dostała)

          • 2 0

    • tabletu - nie tableta

      • 1 0

    • m

      wniosek z tego ze w auszen maja zepsute tablety.

      • 0 0

  • Biedny Brajan i Olivier (32)

    • 578 77

    • (3)

      i wkurzona mama Mariola...

      • 55 15

      • (1)

        Bożenka :)

        • 28 16

        • raczej Agniesia albo Karola

          • 13 19

      • zbulwersowany pan Mirek
        (handlarz samochodowy)

        • 26 4

    • A może Dżesika i Marichuanna? (3)

      • 67 13

      • albo Dorian i Mersedes (1)

        • 29 0

        • delorian i kajdar

          • 10 0

      • Marchujana???

        • 2 2

    • Dzejson i dzesika tez

      • 36 3

    • natan i gouda (1)

      • 40 3

      • Imiona...

        Pola - ...

        • 6 8

    • Kto by to nie był, i nawet jakby nabywca był Błajanem z Nazałetu, to sklep powinien sprzedawać sprawny sprzęt, od ręki sprzedawca/konsultant powinien umieć sprawdzić czy to aby nie wina baterii i od ręki wymienić na nowy. A jeśli sklepy nie chcą się stosować do tych podstawowych zasad uczciwości w handlu, to droga wolna, mogą otworzyć swoje podwoje w Zimbabwe albo Mozambiku. Ale z naszego kraju won - u nas ma być normalnie i uczciwie i każdy musi zacząć o to walkę od własnego podwórka.

      • 57 6

    • (2)

      To musiały być naprawdę smutne święta bez tableta.....

      • 68 4

      • ale halo (1)

        Nie w tym jest problem że nie ma tableta, tylko w tym, że dzieci czują się zawiedzione kiedy okazuje się, że święty Mikołaj da plamę (w rozumowaniu dzieci)

        • 18 3

        • a moze

          a moze zasluzyly na zepsute

          • 16 11

    • (7)

      Biedni to raczej rodzice. Nie było ich stać na porządny sprzęt albo chcieli się wykpić taniochą. Takimi rodzicami powinien się zająć sąd rodzinny i ustalić czy w ogóle nadają się do opieki nad dziećmi! Jeśli NIE to odebrać i po sprawie.

      • 23 74

      • Myślałem, że troll.. (1)

        ..A to zwykły idiota.
        Od kiedy stan portfela decyduje o tym, jakim jest się rodzicem? Bo sądząc po twoim wpisie, mimo że twoi rodzice byli bogaci, to jednak byli biedni... Zapamiętaj idioto, żadne pieniądze i prezenty nie zastąpią miłości rodzicielskiej.

        • 49 5

        • Buhahaha ... Odebrać dzieci! Tak jest! Umieścić w domach dziecka albo rodzinach zastępczych i po kłopocie! W końcu rodzice będą mieli spokój! Żadnych dzieci, żadnych prezentów, tylko upragniona cisza i spokój!

          • 12 4

      • (3)

        Dobrze ze nie żyją w Norwegii

        • 8 6

        • szkoda ze nie zyja w Norwegii, (2)

          szkoda ze nie zyja w Norwegii, tam mozna oddac dowolny sprzet, nawet uzywany do 30 dni od daty zakupu i nikt nie robi problemu...a w PL zawsze sa problemy, czy ze zwrotem czy z reklamacja, zazwyczaj konczy sie to naglosnieniem sprawy przez media albo sprawa w sadzie :). Druga sprawa, tylko desperat kupuje sprzety w Auchan czy innych lemingomarketach

          • 10 2

          • Ty samodzielnie myślący robisz zakupy tylko w GSach

            • 5 0

          • a co Norwedzy robią z oddanym a używanym sprzętem?

            utylizują, rozdają biedakom, czy sprzedają po obniżonej cenie, jeśli naprawią lub ktoś chce na części, do zabawy itp?

            • 2 0

      • A tobą powinna zająć się selekcja naturalna

        • 1 2

    • Pochwalcie sie wlasnymi (5)

      imionami cwaniaczki

      • 11 14

      • Nicola (1)

        a moja siostra Violetta (pisane przez V i podwójne t).

        • 21 3

        • może dotrze?

          Przeczytałem powyższe wypociny i do większości autorów zacytuję słowa Stanisława Lema : Dopóki nie poznałem internetu, to nie sądziłem,że na świecie jest tylu idiotów. A dla ewentualnych obrażonych słowa Juliana Tuwima : Nazwanie kogoś idiota to nie obraza to diagnoza.

          • 35 3

      • Mam na imię Justine (1)

        • 7 1

        • Mocny film

          • 6 0

      • maciek z klanu barszcz sosnowski

        • 7 1

    • Solaris i Dzastinek

      Do kompletu walu , wojtas i spejson o panu wiesławie nie wspomne ...

      • 12 2

    • A moze Agnieszka i Tomek?

      Pomyślał ktoś, żebraka sytuacja mogła przytrafić sie każdemu? Czy wy waszym dzieciom kupujecie TYLKO edukacyjne zabawki, dużym potencjale rozwijania talentów, osobowości i czego tam jeszcze? Cwaniaki. Facet kupił co kupił,tak wybrał bo uznał, ze taki upominek ucieszy jego dzieci. Po to rodzice robią prezenty dzieciom, zeby sprawić im radość. Moze stać go było na ten trzecioligowy sprzęt z auchan, a moze wcale nie wiedział, ze moze spodziewać sie bubla i zaufał, ze jesli sklep cis sprzedaje to powinno to działać? I tak powinno byc. Ma działać to ma. Czy kosztowało 2 zł czy 20tyś. Rzeczą sklepu jest stanąć na wysokości zadania i rozwiązać ta przykra sytuacje.
      Kiedyś moj brat dostał pod choinkę tor samochodzikowy z elektrycznie sterowanymi autkami. Jaka była jego radość gdy otworzył pudełko i jaki smutek, gdy sie okazało, ze cis jest popsute i autka nie jeżdżą. To sa dzieci. Dziecko chce bawić sie tu i teraz a nie czekać, aż sklep rozpatrzy reklamacje. Tata zabrał po świętach ten tor do sklepu i wymieniono mu od ręki na nowy. A było to chyba na początku lat 90. Niby mamy więcej praw jaki konsumenci śle jednak sklep zachować die nie potrafi, a wy moi drodzy obrażacie człowieka, nic o nim nie wiedząc. Przykre to. Dymają nas, bo sami sie dymamy.

      • 25 0

    • Albo Angelina i Delfina

      • 0 0

  • Faktycznie (19)

    Temat nadaje się do wiadomości TV, może niech Pan redaktor poszuka czegos ciekawszego do opublikowania. Oto poziom dziennikarstwa ...

    • 130 326

    • Roszczeniowe Cebule (12)

      Nie obchodzi mnie ze kupił Pan kolejne tablety . Zwrot nieuzywanego nawet towaru to tylko dobra wola sklepu Prawo jest dla wszystkich . Sklep mógł wysłać Tablety na gwarancje ( 14 dni roboczych ) i dzieciom by się krzywda nie stała( co najwyżej opóźni pan ich ogłupienie przez ten sprzęt ) ale pan poszedł od razu na noże .
      Taka polityka i regulamin sklepu - nikt nie zmuszał pana do zakupu .
      Większość Januszy tak ma, nie znaja prawa konsumenta a gębe mają większą od wiadra. Ich argumenty to najczesciej ,, ale ja w ccc co roku wymieniam buty na nowe bo sie podeszwy pozdzieraly i mi wymieniaja na nowe a tu co ?! '' Szkoda mi was !

      • 24 32

      • (5)

        Zapewne nie masz dzieci mr.Tomski?

        • 10 15

        • Co? (4)

          A jakie to ma znaczenie czy ma, czy nie ma dzieci? Prawo jest prawem. Sklep nie ma obowiązku przyjęcia zwrotu. To tylko i wyłącznie jego dobra wola. I Auchan postąpił zgodnie z prawem proponując wysłanie towaru niezgodnego z umową do naprawy. Najpierw próbuje się naprawić, ewentualnie później sprzedający może zwrócić pieniądze. W przypadku reklamacji sklep ma 14 dni na ustosunkowanie się do niej. Temat ten więc jest robieniem g...wnoburzy i zbijaniem kapitału na ludziach, którzy nie mają pojęcia o przepisach. Facet rozpakował tablety i chciał na szybko odzyskać kasę, by dzieciom kupić nowe gdzie indziej. Niestety nie zna się na przepisach i chciał zdziałać nie wiadomo co przesyłaniem takich informacji do trójmiasto.pl. Nieznajomość przepisów też szkodzi!

          • 14 11

          • (2)

            I to właśnie trzeba zmienić: sklep musi przyjmować zwroty i od ręki wymieniać towar, jeśli towar jest niesprawny. W końcu to jest ryzyko sklepu, że kupił od badziewnego producenta. Jakby sklep musiał wymieniać od ręki na sprawne, to momentalnie by się skończyło sprzedawanie niesprawnego badziewia.
            A szybkiemu zdiagnozowaniu czy to np nie wina baterii służyć powinien pracownik w "obsłudze klienta".

            • 14 9

            • No właśnie (1)

              Wszyscy tutaj się wyżywają na kliencie broniąc sklepu a nikt nie zauważa, że co prawda przedsiębiorca nie musi ale może takie rozwiązanie jak zwrot pieniędzy za towar, zwłaszcza wadliwy, wprowadzić. To czy to robi czy nie tylko świadczy o tym jakie jest jego podejście do klienta. W tym wypadku mamy wniosek jednoznaczny - cel to sprzedać, działające lub nie, byle tanio i móc się tym pochwalić w reklamie albo dobrze wypaść w gazetowym rankingu taniochy. A ile klientów będzie niezadowolonych to już nieważne bo nikt się o tym nie dowie. Dlatego też powinno się pisać o takich sytuacjach, żeby ludzie wiedzieli jak sytuacja dokładnie wygląda bo często gęsto sklepy mniej lub bardziej świadomie wprowadzają ludzi w błąd reklamując się np. jako przyjmujący zwrot towaru i nie informując przy zakupach o takich kruczkach jak szczegółowy regulamin.

              • 18 1

              • Dokładnie nagłaśniać trzeba, ponieważ przepisy przepisami ale towaru wadliwego nie wolno sprzedawać. Inna sprawa gdy zepsuje się w trakcie użytkowania, a kilku wielce wyuczonych chociaż niestety "prawie wyuczonych" piszących marne komentarze nie bierze pod uwagę, że taka sprzedaż to oszustwo i podlega pod kodeks karny. Jeżeli nie rozumiecie wyjaśnię prościej sprzedaż pudełka z ekranem to nie to samo co sprzedaż tabletu, można równoznacznie powiedzieć, że sprzedali cegłę zamiast sprzętu. I jeszcze hasło klucz niezgodność towaru z umową i sklep jest załatwiony ale tego już cwaniaczki forumowe nie wiedzą także wedle ich nomenklatury typowy Kowalski, który wypiera się swoich korzeni ale mu nie wychodzi.

                • 5 0

          • Serio?

            To znaczy, że lecę jutro zakładać sklep i ściągać popsute sprzęty. Sklep nie ma obowiązku przyjmować zwrotu sprawnego towaru. W tym wypadku towar jest po prostu niesprawny.

            • 2 0

      • a słyszałeś o... (3)

        ...niezgodności towaru z umową? sam jak widać nie znasz prawa konsumenckiego... jeżeli w chwili zakupu towar był wadliwy to konsument ma prawo odstąpić od umowy kupna (tak, kupno w kasie na paragon to w świetle prawa zawarcie umowy kupna-sprzedaży) i zażądać zwrotu pieniędzy...
        portal mógłby ten temat zgłębić i trochę wyjaśnić ludziom bo to podstawowy błąd jaki konsumenci popełniają a w żadnym sklepie wciskają reklamację z tyt. gwarancji (odpowiada producent - sklep wysyła i ma w d*pie...) zamiast zgłaszać niezgodność towaru z umową (tu odpowiada sprzedawca)...

        • 20 5

        • panie adwokacie, zwykły Kowalski takich rzeczy nie wie, bo skąd? Nawet gdyby ten zwykły Kowalski był superinteligentem, to też skądś się musi dowiedzieć. A skąd się dowie? Z tańca z gwiazdami czy z demonstracji kodu?

          • 4 2

        • A jak udowodnisz (1)

          ze w chwili zakupu towar był wadliwy ?
          Niezgodność towaru z umową tzw rękojmia spoczywa na sprzedawcy fakt , ale tu nie mówimy o niezgodności towaru z umową tylko o gwarancji ( towar był zgodny z opisem lecz się zepsuł ) . W przypadku rękojmi sprzedawca MUSI ja przyjąć i rozpatrzyc w terminie 14 dni ( jesli towar jest uszkodzony to naprawic lub wymienic na wolny od wad) . Jesli czas minie i nie bedzie odzewu ze strony sklepu to rekojmia rozpatrzona jest na korzysc KLIENTA i przysługuje mu zwrot GOTÓWKI jesli takie jest jego roszczenie .

          Jedyne co rozumiem w przypadku pana Mirosława to jego rozczarowanie z wadliwosci zakupionego towaru - miał pecha. Prawo w tym wypadku jest po stronie sklepu .

          • 3 2

          • dywagacje prawne vs. autorytet ojca w oczach dzieci...

            Pan Mirosław miał pecha, kupił wymarzony prezent dla swoich dzieci, który zaraz po włączeniu przestał działać. Dziwi jednak fakt, że dwa identyczne egzemplarze w identycznym czasie się zepsuły - czy to przypadek? Sklep oprócz dbania o zysk mógł wykazać się chęcią pilnego rozwiązania problemu klienta. Auchan postąpił jednak w sposób "tradycyjny" stosując taktykę uników, kierownika nie ma, będzie jutro, pojutrze... Sklep mógł wyjść z "twarzą" i zgodnie z regulaminem wewnętrznym, proponując klientowi wymianę od "ręki" wadliwych egzemplarzy na sprawne (jeżeli jeszcze ma na stanie, a niesprawny sprzęt odesłać producentowi lub dystrybutorowi - w umowach handlowych jest zapewne zapis regulujący postępowanie w takich przypadkach) lub wymianę na podobny sprzęt za ewentualną dopłatą. Dopiero wówczas, gdyby klient nie wyraził zgody na takie rozwiązanie, sklep powinien przyjąć do naprawy. Niestety wiąże się to z tygodniami oczekiwania, co mija się z celem prezentu. Dlatego klient zakupił po raz wtóry sprzęt, by zminimalizować rozczarowanie i zapewne rozgoryczenie dzieci. Szczerze mówiąc, nie dziwię się panu Mirosławowi - mnie by szlag trafił gdybym znalazł się w tak niezręcznej i żenującej sytuacji. Nie życzę kierownikowi ani personelowi Auchan by kiedykolwiek znaleźli się w podobnej sytuacji, ale trochę empatii i zrozumienia przydałoby się tymże osobom, czego im życzę w Nowym Roku a panu Mirosławowi współczuję i trzymam kciuki za satysfakcjonujące rozwiązanie zaistniałej sytuacji.

            • 1 0

      • no cebulą to teraz na pewno zajechało

        • 1 1

      • A ty "Tomski" co się prujesz ? Od kiedy jeden Janusz (Tomski), krytukuje drugiego Janusza ?

        • 2 1

    • pewnie nie mogą się pozbierać po podatku od sklepów wielkogabarytowych :E

      • 5 1

    • A ja uwazam, ze dobrze, ze Trojmiasto porusza tego typu tematy! (1)

      To jest portal dla ludzi i powinien zajmowac sie codziennymi drobnymi problemami! To w koncu nasz portal! I moze zmoblizuje sklepy do lepszego dzialania! (Choc mnie kiedys Trojmiasto odmowilo pomocy jak mialem problemy z Eurolotem przypominajace filmy Barei, wiec nie wiem czy to moze tylko dla znajomych taka pomoc....)

      • 26 2

      • Pewnie, że dobrze.

        Przynjmniej człowiek bedzie wiedział, ze moze się naciąć na takie zgniłe jajko.

        • 5 0

    • Co najmniej do TVN się nadaje.
      A swoją drogą to zawsze sprawdza się sprzęt przy zakupie.
      I nie kupuje się sprzętów w Auchan za 189 zł.

      • 7 7

    • Za to twój debilny komentarz "Andy", to dopiero poziom, he, he.

      • 1 0

    • Nie masz racji

      Samotny, szary człowiek nie ma szans w konflikcie z dużymi sieciami, korporacjami, urzędami ani policją. A propos policji: na nich i na sądy liczyć nie można: to również znany fakt. Media to jedyny ratunek dla szarego człowieka i owszem, nagłaśnianie takich informacji jest ważne. Np. ja - wnioskując na podstawie relacji poszkodowanego i faktu, że Auchan miga się od odpowiedzi, że kupowanie jakiegokolwiek RTV/AGD w Auchan to jest ryzyko i więcej tam niczego tego typu kupować nie będę: wiem to, dzięki temu artykułowi. Panie Weltrowski - dzięki za ostrzeżenie.

      • 3 0

  • A czego.. (24)

    Pan Mirosław się spodziewał za taką cenę.

    • 212 137

    • a czy p.Mirosław go naładował? (8)

      Czy odpalił na resztce baterii z fabryki?
      a może prezent pod choinkę przyjechał w zimnym bagażniku, poleżał za krótko w domu i taki zimny tablet wchłoną wilgoć z ciepłego pomieszczenia - a wilgoć i elektronika się nie lubią za bardzo. Każdy sprzęt elektroniczny powinien nabrać temp pokojowej przed włączeniem.
      Auchan sprzedaje je tanio w morele np sa za 255 a morele raczej kompletnych noname nie sprzedaje, wiec cena adekwatna do jakości ale nie zmiana to faktu że towar raczej sprawny - moze poporstu błąd obsługi

      • 16 20

      • Pracowałem kiedyś w serwisie komórek (7)

        Owszem były to początki telefonii komórkowej w Polsce.
        Każdego dnia zgłaszał się klient z "zepsutym" aparatem, który po podłączeniu ładowarki nagle ożywał :)

        • 18 9

        • A jak nie ożył to stwierdzałeś winę klienta w postaci cieczy na płycie głównej

          • 19 3

        • Może baranie to z takim jak ty miałem problem w serwisie t-mobile? ;-) (5)

          Też taki gamoń od pseudo-ekspertyzy kilkukrotnie twierdził, że tablet nie naładowany, co było wierutną bzdurą.
          Okazało się, że problem był w wyłączniku. Normalnie powinien działać w dwóch pozycjach - na stand by i żeby wyłączyć całkowicie. Niestety pozycja nr 2 w wyłączniku była (a właściwie nadal jest, tylko że jej nie uzywam już) zepsuta i blokowała tablet bez mozliwości odblokowania w warunkach domowych w przypadku korzystania z niej (tablet był całkowicie dead). Dopiero w serwisie jakoś to odblokowywali i opowiadali, że tablet był tylko nie naładowany ;-)
          Potem okazało się w rozmowach ze znajomymi, że wielu z nich miało podobny problem i całkowite wyłączanie niektórych urządzeń nie jest dobrym pomysłem, bo kończy się to oddawaniem sprzętu do serwisu. Od czasu jak nie wyłączam urządzenia problem znikł, ale moje rachunki za prąd na tym pewnie cierpią.
          Po co produkować urządzenia, których nie można wyłączyć w warunkach domowych i cały czas trzeba trzymać je w tzw. uśpieniu?

          • 9 2

          • (4)

            Nie wiesz po co? Po że takimi urządzeniami można podsłuchiwać.
            Tabletów to mniej dotyczy, ale odnośnie telefonów najbezpieczniej jest po prostu ręcznie wyjmować baterie. Może jeszcze spytasz, czemu w nowszych telefonach wyjmowanie baterii już nie jest takie proste?

            • 9 0

            • LG G3 5 cali , 8 gigow pamiątki, proCESOR costamquala (3)

              na andrusiu 5.0 - bateria wyciagana 1 ruchem po odkryciu klapki na wcisk. Zgłoś się do Maciarewicza jak Cię podsluchują...

              • 0 7

              • (2)

                jak będziesz wiedział cokolwiek więcej niż to co mama da na obiad, to też zaczniesz się obawiać że ktoś ci chce twoje informacje wykraść. I wcale niekoniecznie chodzi o politykę, ale raczej o sprawy gospodarcze, typu patenty, decyzje biznesowe.

                • 5 0

              • Nie bój do biznesu używam telefonu satelitarnego (1)

                z mocowaniem, pocztę sprawdzam na probooku, Wi-Fi nie używam a kable od sieci- LAN mam w otulinach tlumiacych sygnał. A cha , czy zakleiłeś kamerę w laptopie- bo oni czytają z ruchu warg twoje tajemnice biznesowe....

                • 0 6

              • pytanie

                A co robisz z klapą od sr...a?

                • 4 0

    • (6)

      dokładnie, tablet za 189zł hahahah mój używany jest wart ponad 3 razy wiecej

      • 3 35

      • (2)

        A raty już spłaciłeś na niego ?

        • 34 3

        • Jakie raty? (1)

          Teraz wszystko w leasing! Co tam, że z rodziną jedzą tylko suchy chleb, siedzą przy świecach, a tv robi za obraz murzyna w kopalni, ważne że leasing na tablet i porsche..

          • 8 4

          • To nie jest tak, że nie dojadają

            Są na diecie, dbają o zdrowie a w dodatku to jest modne

            • 6 0

      • to ze Ciebie stać na droższy (2)

        to nie oznacza ze mozesz się naśmiewać z kogoś kogo stać jedynie na tańszy. to po 1. po 2 masz pewnie nie więcej niż 15 lat i wyżebrałeś sobie fajnego tableta od rodziców i teraz szpanujesz jaki to Ty nie jesteś zarąbisty i jakiego masz zarąbistego tableta, mimo że nie dołożyłeś do niego ani 1 złotówki. po 3, może kupujący wyszedł z założenia ze nie ma sensu kupowac drogiej elektroniki dla małych dzieci, które mogą ją szybko zniszczyć. po 4 towar sprzedawany w sklepie powinien być sprawny, obojętnie czy kosztuje 2 zł czy 200tys. inaczej reklamuje się go. po 5 dorośnij i zacznij używać mózgu

        • 44 3

        • (1)

          Pewnie jeździsz Dacią, że wypisujesz takie żale.

          • 3 18

          • Ty za to pojedz swoją karetą na tomografię głowy, przynajmniej sprawdzisz czy masz mózg.

            • 4 0

    • Spodziewał się że bedzie działał i TYLE

      • 24 0

    • uczciwość jest bezcenna

      • 11 0

    • bez przesady kupił to na co było go stać. i powinno działać przynajmniej okres gwarancyjny

      • 20 0

    • Nie ważne czego się spodziewał

      Ważne, że tablet nie działał - sprzęt może być ujowy, wykonany z szajsowatych materiałów i nie posiadać żadnych opcji, ale działać, kurka, musi! Sprzedaż niedziałających tabletów, to takie same oszustwo, co sprzedaż zgniłych kartofli, a nowy samochód z salonu ma wyjeżdżać na własnych kołach, a nie na lawecie i nie ważne czy to Lexus czy Tata.

      • 10 0

    • Właśnie Takie matoły ja ty to sankcjonują, w przeciwieństwie do Pana Mirosława (1)

      Jeśli coś kupujesz, to towar zależnie od ceny jest różnej "jakości" - do twojej oceny, tak? ALE MA DZIAŁAĆ I ROBIĆ TO CO NAPISANO NA OPAKOWANIU !
      Jeśli tak nie jest to jest to oszustwo i wyłudzenie! I powinno się pozywać sklep bo powinien wiedzieć co sprzedaje! Może coś odstawać, skrzypieć, być z brzydszych materiałów, mieć gorszy dźwięk, gorszą rozdzielczość bo jest tanie.
      Ale nie może być tak, że nie działa, albo nie spełnia funkcji opisanych w ofercie!
      Ludzie przestańcie to usprawiedliwiać niską ceną!
      Jak wam porysuję szybę na skrzyżowaniu zamiast umyć i będziecie mieli pretensje to usprawiedliwi mnie: a co Pan chciał za 5 zł??
      Ewidentna wina Auchan!
      Albo brak wiedzy i kontroli o sprzedawanym towarze, albo oszustwo z wyłudzeniem, albo ktoś wziął w łapę by przyjąć taki towar.
      Każde z powyżej bardzo ŹLE świadczy o AUCHAN.

      • 6 1

      • Na wszystkie towary są 2 lata gwarancji. Cena, wykonanie czy jakość nie ma nic do rzeczy.

        • 1 0

    • Sprawnego urządzenia .Ciebie to dziwi?Gdyby chciał kupić złom poszedłby na złomowiec.

      • 2 0

    • tego,że

      Produktu zgodnego z treścią umowy. Ponieważ po komentarzu wnioskuje, że występuje między nami różnica inteligencji to śpieszę z objaśnieniem. Jeżeli kupuję samochód, który nie jest mercedesem klasy S to oczekuje od niego , że i tak będzie jeździł, nawet jeżeli gorzej niż eska.

      • 0 0

  • hmm ! raz ten pan mowi ze tablety nie byly uzywane a raz ze je włączał wiec uzywal (25)

    Musi cos byc na rzeczy gdyz akurat Auchan to uczciwa placowka w ktorej mozna wymienic wadliwy towar w okreslonym czasie lecz wczesniej obsluga sklepu sprawdza czy faktycznie jest wadliwy . Tak wiec raczej bym nie obwinial sklepu ktory nie ma na celu chyba robienia sobie zlej reklamy. Czesto tam ludzie reklamuja towar a obsluga az nadto zyczliwie odnosi sie do kazdej reklamacji. Moze wiec cos innego jest przyczyna ? moze. Moze ten pan po prostu nie naladowal baterii przed uzyciem gdyz nie wszystkie firmowe sa gotowe do uzycia? skad taki wniosek odn. baterii ? bo to dziwne aby dwa identyczne tablety byly wadliwe !.

    • 102 403

    • Auchan ok, ale nie ten w Riwierze.

      • 20 2

    • ludzie zapominaja ze towar mozna sprawdzic na danym dziale przy obsludze sklepu przed kupnem. (5)

      Obwinianie sklepu to nonsens gdyz dzis kazdy towar a szczegolnie tablety,komputery,telefony sa i leza na polce w oryginalnym opakowaniu i nigdy nie ma sladow otwierania i jest tzw. folia zabezpieczajaca czy klejaca oryginalna czyli mozna kupic produkt pakowany oryginalnie u producenta np. w Chinach wiec sklep nic z tym nie ma wspolnego czy jest dobry czy wadliwy . Lecz mozna tez sprawdzic dany produkt na danym dziale w obecnosci obslugi i to zaden klopot. Wiec ten pan jakies dziwne rzeczy opisuje a skoro cos kupil oryginalnie zapakowane np. w Azji to co ma z tym sklep wspolnego ? nic bo sklep tylko ma taki towar na polce a sprawdzenie przed zakupem nalezy do klienta a nie kosmitow . Ten pan moze kupil towar bez sprawdzenia w sklepie wiec raczej odpowiedzialosc za to czy sprzet jest dobry spoczywa juz miedzy nim a producentem a nie sklepem.

      • 13 36

      • (4)

        sprzedawca zapewnia kupującego że sprzedawany przez niego towar jest w 100% sprawny i pełnowartościowy... więc nie pisz bzdur... to na sprzedawcy ciąży obowiązek aby przez niego sprzedawany towar był "zgodny z opisem i przeznaczeniem"

        • 33 4