Cumowanie przy molo
Lista osób popierających budowę niewielkiej przystani jachtowej zawiera osiemset podpisów. Jak dowiedzieliśmy się od Michała Banackiego, podinspektora z referatu integracji europejskiej i współpracy zagranicznej, wśród wpisujących znalazł się żeglarz Roman Paszke. Miasto ma szansę otrzymać od Unii niemal połowę kwoty potrzebnej do zrealizowania przedsięwzięcia. Z własnego budżetu miasto wyłoży około 9 mln zł. Dokumenty projektowe i petycja o współfinansowanie zostanie przesłana do Europejskiego Funduszu Rozwoju Strukturalnego. Mieszkańcy mogą jeszcze wpisać się na listę w pokoju nr 67 (Wydział Strategii i Rozwoju) w Urzędzie Miasta.
- Możemy mówić o dwóch korzyściach z budowy przystani: w kontekście atrakcyjności turystycznej miasta i ochrony zabytkowego molo - stwierdził Michał Banacki. - Żeglarze, którzy dotąd cumowali swoje łódki w Gdyni lub Gdańsku, zostaną w Sopocie. Po drugie w ramach inwestycji powstaną dwa falochrony, które uchronią molo przed szkodliwym działaniem morza.
Decyzja o pomocy dla Sopotu ma zapaść na początku przyszłego roku. Jeżeli gmina pozyska unijne pieniądze, budowa przystani rozpocznie się najprawdopodobniej latem 2004 roku, zakończy dwa lata później.
