Dlaczego na saperów trzeba tak długo czekać?

Najnowszy artukuł na ten temat Będzie detonacja min w Zatoce Gdańskiej
Jeżeli niewybuch znajdowany jest w Gdyni lub w Sopocie, wzywani są saperzy Marynarki Wojennej stacjonujący w Rozewiu.
Jeżeli niewybuch znajdowany jest w Gdyni lub w Sopocie, wzywani są saperzy Marynarki Wojennej stacjonujący w Rozewiu. fot. Marynarka Wojenna

Znalezienie niewybuchów z czasów II wojny światowej, alarm bombowy - tego typu zdarzenia potrafią na kilka godzin, jak chociażby we wtorek rano, sparaliżować centralne punkty Trójmiasta. Wszystko przez to, że za każdym razem czekać trzeba na przyjazd saperów - nawet do kilku godzin. Dlaczego tak długo?



Czy do niewybuchów powinny być wzywane prywatne firmy saperskie?

Zobacz wyniki (831)
Wszystko przez to, że w samym Trójmieście saperzy nie stacjonują. W sytuacji, gdy znaleziony zostanie niewybuch, wzywani są albo saperzy z Elbląga, z 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, albo też (najczęściej do Gdyni i Sopotu) saperzy 43. Batalionu Saperów Marynarki Wojennej, który stacjonuje w Rozewiu.

Jeszcze kilka lat temu saperzy stacjonowali też w Tczewie, co zdecydowanie skracało czas oczekiwania na ich przyjazd, jednak w 2011 roku ich batalion został przeniesiony na południe kraju i pełni służbę w ramach 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Nisku na Podkarpaciu.

Skutek jest taki, że nawet w nagłych i wymagających błyskawicznej interwencji sytuacjach - a jak wszyscy dobrze wiemy, w Trójmieście wciąż bardzo często znajdowane są powojenne niewybuchy, często w miejscach, które sprawiają, że dochodzi do paraliżu komunikacyjnego - czekać na ich przyjazd trzeba przynajmniej półtorej godziny.

Zdarza się też, że na miejscu pojawiają się nawet i po kilku godzinach od zgłoszenia. Dzieje się tak wówczas, gdy np. mają jednocześnie dwie interwencje i na miejsce kolejnej przyjeżdżają dopiero, gdy uda im się zabrać inny niewybuch.

Istnieją jednak prywatne firmy, które specjalizują się w usługach saperskich. W Gdańsku działa jedna z nich, do nagłych wypadków nie jest jednak przez policję wzywana - zajmuje się raczej usługami czysto biznesowymi, gdy np. jakaś firma przed rozpoczęciem budowy chce sprawdzić działkę.

- Jeżeli chodzi o koszt zabezpieczenia i zabrania ładunku, to jest to zawsze sprawa indywidualna, która zależy od warunków i od samego ładunku - mówi nam jeden z jej pracowników.

Akurat w wypadku bomby znalezionej we wtorek w Gdańsku wezwanie "prywatnych saperów" niewiele by pomogło, gdyż nie posiadają oni uprawnień do przewozu aż tak dużych ładunków. Dlaczego jednak tego typu firm nie wzywać w przypadku mniejszych niewybuchów?

Zapytaliśmy o to policję, spytaliśmy także, kto ewentualnie ponosiłby koszty takiej akcji - czy Skarb Państwa, czy też właściciel działki, na której znaleziono ładunek. Próbowaliśmy się także dowiedzieć (czy raczej potwierdzić nasze ustalenia), z jakich konkretnie jednostek wzywani są saperzy, gdy w Trójmieście znaleziona zostanie bomba.

Niestety, na żadne z powyższych pytań policja nie była w stanie udzielić nam odpowiedzi. Po ponad czterech godzinach otrzymaliśmy tylko krótki komunikat:

- Usuwaniem niewybuchów zajmuje się Wojsko Polskie. Policjanci po otrzymaniu informacji o znalezieniu niewybuchu od razu jadą na miejsce. Tam po potwierdzeniu zgłoszenia policyjni pirotechnicy oceniają sytuację przede wszystkim pod kątem ewentualnych zagrożeń oraz decydują, czy jest potrzeba przeprowadzenia ewakuacji bądź też zablokowania ruchu. O całym zdarzeniu natychmiast informujemy saperów i zabezpieczamy miejsce do czasu ich przyjazdu - stwierdziła Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Wtorkowa akcja saperów na dworcu PKP w Gdańsku Głównym

Opinie (107) 2 zablokowane

  • (18)

    jest tez inna sprawa - na ile to jest niebezpieczne. koniec koncow, dwoch kolesi wrzucilo to najpierw na 'lektyke', a potem na tyl gazika.

    nie wybuchlo jak spadlo z wysokosci kilometrow, lezalo w glebie 50 lat, naprawde trzeba zamykac ulice 100m dalej?

    jakby mialo walnac to zaraz po zachaczeniu koparka, nie godzine pozniej.

    • 76 153

    • W 2010 roku w Getyndze na budowie odkopana bomba z zapalnikiem chemicznym pod wpływem powietrza wybuchła,zanim saperzy

      się zabrali za jej rozbrajanie. Trzy osoby zginęły,sześć rannych.

      No,ale polskiemu kierowcy furda narażanie życia,bo on się SPIESZY...

      • 119 5

    • zaHaczeniu

      • 18 1

    • No jasne! (1)

      Taki mądry bo grał w medal of honor.... no i przecież do tego ogląda Malanowskiego i W-11.

      • 56 3

      • luv ya bro'

        :)

        • 0 0

    • lepiej żebyś nie podejmował żadnych ważnych decyzji skoro brakuje Tobie wyobraźni

      • 26 6

    • Hm... (4)

      Taaa... wszystkie materiały wybuchowe używane w okresie IIWŚ zawierały TNT, którego jednym ze składników jest nitrogliceryna. Po pewnym okresie czasu (wysoka temperatura przyśpiesza znacznie ten proces) w TNT powstają pęknięcia i puste przestrzenie a zawarta w nitrogliceryna zaczyna się tam gromadzić. To sprawia, że całość staje się bardziej podatna na przypadkową detonacją pod wpływem wstrząsów (jak to nitrogliceryna ma w zwyczaju).

      Dlatego wszystkich uczulam - znalazłeś gdzieś jakąś starą amunicję. Natychmiast dzwoń do służb i niczego nie dotykaj. Bo może się to skończyć bardzo źle. Kolega żony z LO tak skończył - próbował rozbroić znaleziony w lesie granat. Wybuch go nie poszatkował ale jest teraz sparaliżowany (bardzo silny przykurcz mięśni), nie może mówić i jest kompletnie zależny od rodziny.

      • 19 13

      • TNT to trójnitrotoluen.
        Z nitrogliceryną nie ma nic wspólnego.
        Właśnie dlatego z dynamitu (czyli ziemi okrzemkowej nasączonej nitrogliceryną) przestawiono się na TNT, bo jest nieporównanie mniej podatny na przypadkową eksplozję. Można nim w piecu palić i nie wybuchnie.

        • 27 2

      • Nie trój tylko trinitrotoluen!! (1)

        • 4 2

        • tak uczą teraz

          nie tak dawno była zmiana nazewnictwa. PS w d..ę wsadź sobie te wykrzykniki

          • 9 2

      • Nie wszystkie rodzaje amunicji zawierały TNT. Były dużo lepsze materiały wybuchowe jak pentryt czy heksogen. I tak jak ktoś już pisał trotyl nie zawiera nitrogliceryny. I akurat trotyl nie jest podatny na samoistną eksplozję, a po 70 latach leżenia w ziemii jego siła wybuchu zmniejsza się o ok. 50% (oczywiście dalej jest w stanie pourywać co nieco). TNT i większość mat. wyb. potrzebuje zapalnika, żeby eksplodować, a większość zapalników w czasie IIWŚ była mosiężna, aluminiowa lub ebonitowa, czyli te zapalniki dalej są niebezpieczne!!! Stalowe zapalniki prawdopodobnie tak zardzewiały, że już nie zadziałają, ale też nie można tego wykluczyć, bo w grę wchodzi ludzkie zdrowie i życie.

        • 2 0

    • w bombach lotniczych zapalnik przeważnie jest już przerdzewiały (2)

      inaczej niż w minach które mają wytrzymać w ziemii. ale nikt głowy nie nastawi za to że to nie wybuchnie. urzędnik nie chce przyjmować na siebie odpowiedzialności.

      • 7 2

      • akurat urzędnikowi w Polsce to wisi odpowiedzialność

        gdyż bowiem aczkolwiek fagas zwany urzędnikiem za nic w tym kraju nie odpowiada i co najwyżej "grozi" mu rozmowa ostrzegawczo-dyscyplinująca, czyli krótko mówiąc "opier....ol ", i nic niestety nie wskazuje by miało się to zmienić.

        • 2 1

      • Akurat jeśli bomba ma zapalnik mosiężny, aluminiowy lub ebonitowy to dalej jest bardzo duża szansa, że wybuchnie. Stalowy=przerdzewiały zapalnik już ma mniejszą szansę na detonację, ale w grę wchodzi ludzkie życie i zdrowie, więc każdy pocisk/bombę itd. trzeba traktować jako realne zagrożenie.

        • 2 0

    • takie sa procedury, gdyby coś się stało osobom trzecim

      zaraz byłaby afera, ze saperzy nie dostosowali się do procedur

      był w Gdańsku przejazd k. Stoczni ( ruch kierowany przez policjanta, bo brak sygnalizacji)
      i mały korek

      • 7 0

    • komoruski planuje przeniesienie jednostki do Warszawy!! :) (3)

      nastepnym razem poczekamy 6 godzin

      • 4 11

      • Nie 6 tylko 2,5 h, bo przecież od grudnia będzie jeździło już pendolino ;-P (2)

        • 12 1

        • obietnica bedzie dotrzymana wirtualnie jak wszystkie tego rządu:) (1)

          • 3 1

          • i co - zdziwiona małpka?

            • 0 0

  • wybuch (18)

    polska policja nie jest aż tak inteligętna aby stwierdzić że jak bomba nie wybuchuchła 65 lat temu i w danym czasie to już raczej nie wybuchnie, dlatego zamykają ulice

    • 22 180

    • Hoho,widzę na forum od rana eksperci pirotechnicy... (4)

      • 82 1

      • Zabolalo? (2)

        Kaca nie ma bo dniu psa? Ze tak zabolalo po wywodach ekspertow?

        • 2 61

        • Powiedział bezrobotny ekspert.

          • 22 0

        • Raczej rozśmieszyło

          • 2 1

      • Re: Hoho,widzę na forum od rana eksperci pirotechnicy...

        Wakacje się zaczęły, gimbaza pusta.

        • 41 0

    • (1)

      Wziąłbyś na siebie odpowiedzialność, gdyby jednak wybuchło?

      • 42 0

      • On jest tak "inteligętny",że nawet nie wziął słownika...

        • 35 1

    • hmm... co dostało się mandat za sikanie w bramie? (1)

      więcej książek, mniej fejsbóka.

      • 25 1

      • Nie za srr.. a usłużny pies tyłek mi lixał..

        • 1 12

    • inteligENtna

      • 5 1

    • Januszu..

      idz lepiej komentowac mecz pilki noznej w telewizji albo afere tasmowa. znawco wszystkich tematow

      • 9 1

    • (1)

      Tak, masz rację. Bo nigdzie na świecie NIGDY nie zdarzyło się, aby odnaleziona bomba wybuchła po kilkunastu latach. Masz rację. Zadzwoń do prezydenta i policji. Może order dostaniesz.

      • 20 0

      • sama na pewno nie

        • 0 2

    • za to Polacy komentatorzy sa tacy intelygentni (1)

      • 6 0

      • Chciałeś powiedzieć specjaliści w każdej dziedzinie.

        • 1 0

    • wybuchuchła?

      widać ze wieśniak pisał, klimatyczne powinieneś płacić jak na salony przyjeżdżasz!

      • 6 0

    • hmm

      powinni ciebie wysyłać do sprawdzania czy niewypał na pewno nie wybuchnie. Powinieneś być chętny skoro tyle wiesz na ten temat.

      • 4 0

    • A nie wpadło ci do głowy że odkrycie bomby np przez koparkę mogło spowodować jej naruszenie i to zwiększa prawdopodobieństwo wybuchuchu?

      • 0 0

  • Bez przesady - ile w ciągu roku znajduje się "pamiątek po II wojnie światowej"? (7)

    "Raz na ruski rok" pojawi się znalezisko, więc nie mnóżmy niepotrzebnych etatów.

    • 112 9

    • No bez jaj (2)

      Bez przesady, saperzy nie musza czekac tylko na bombe, moga dzialac w innych jednostkach( drogowka, spap itp.), a raz na ruski rok jak to piszesz zostawic swoje codzienne obowiazki i pojechac do niewybuchu. Czy u nas musi byc tak ze jak saper to juz nic wiecej tylko czeka 8h dziennie na bombe i nie wychodzi ze swojego pokoju? Paranoja

      • 10 6

      • SPAP nie zajmuje się (1)

        bombami wojennymi. Jest wzywany do podłożonych ładunków wybuchowych.

        • 8 3

        • Saper myli sie raz

          Ale pirotechnicy min. SPAPu muszą stwierdzić ewentualne zagrożenie i powagę bo nie mogą tego zrobić "krawężniki" z prewencji a jeśli chodzi o to czy wybuchnie czy nie to pozostaje narzekać na chaos i ze taka sytuacja zaistniała, a kwestii bezpieczeństwa lepiej nie ignorować, dajmy na to sytuacja w Sulęczynie - tajemnicza wyrwa w ziemi o średnicy kilku/kilkunastu metrów co sie okazało koleś bawił sie w pirotechnika/archeologa ze starymi bombkami i co jednak wybuchło, czasem "świeże" ładunki nie eksplodują a 50letnie tak, tym bardziej bądźmy ostrożni gdy w grę wchodzą produkty ZSRR! (wykrzyknik to pogarda dla tych co piszą głupoty ze to bomba Niemiecka - Wątpię żeby Niemcy bombardowali swoje nie ukrywajmy jedno z ulubionych miast )

          • 1 0

    • (2)

      Życzę Ci, żeby owe znalezisko było w dniu Twojego ślubu i był wielki korek jak stąd do Ameryki na minimum siedem godzin!

      • 1 9

      • W dniu ślubu? Toż to zrządzenie losu!

        Ostrzeżenie, znak/sygnał!

        Uważaj, nie rób tego ;)

        Więc, jeśli los daje Ci szansę, to może warto z niej skorzystać?

        • 12 0

      • Ameryka ostatnio jest passe

        • 4 0

    • dziennie jest kilka interwencji saperskich na terenie województwa

      • 1 0

  • długo się czeka (2)

    Bo jak likwiduje się jednostkę wojskową a najblizsza jest w elblągu to co się dziwić. Swoją drogą to nie ma już saperów tylko patrol saperski. Może pomyśleć trzeba nad przeszkoleniem policji z zakresu analizy i oceny ryzyka. Swoją drogą w każdej policji wojewódzkiej powinny być 2-3 osoby po szkoleniu saperskim.

    • 86 3

    • bo wszyscy są na misjach

      • 12 3

    • Bo Gdańsk jest takim Niemieckim Hong-Kongiem.
      Wpiszcie w popularną wyszukiwarkę "Czyj jest Gdańsk".

      Władze dobrze o tymi wiedzą i dlatego nie ma tu już jednostek wojskowych.

      • 2 3

  • pamiętam jak budowano rondo na Łostowickiej/Lódzkiej i tez znaleźli bombę ale saperzy nie przyjechali bo było po 15 i już nie pracowali. Policja zablokowała na kilkanaście godzin ruch na Małomiejskiej.
    Scena jak z Barei

    • 51 6

  • W normalnym kraju saperów zrzucają z orbity w ciągu 15 minut. (5)

    • 96 6

    • a w tym kraju jest fatalnie (2)

      najlepiej wyjechać na zmywak, a tu wracać tylko na leczenie na koszt tych co zostali

      • 10 12

      • Fred proszony jest o sprawdzenie w słowniku słowa "ironia" (1)

        • 18 2

        • On na zmywaku i jedyne co mu sie kojaży z IRONIA, to... żelazko ;)

          • 25 0

    • w normalnym kraju jednostka saperów była w Gdańsku ale zlikwidowali

      • 0 0

    • W normalnym kraju ludzie żyją normalnie z pensji, a nie liczą, czy starczy na waciki

      • 0 1

  • Szukali saperów którzy w tym samym momencie byli dostępni.

    Tylko w ciągu ostatniej doby patrole rozminowania podjęły 160 pocisków artyleryjskich i bomb lotniczyych oraz kilkaset sztuk drobnicy

    • 13 3

  • (5)

    A po co pospiech? Skoro niewybuch leżał sobie w ziemi 70 lat, to nic się nie stanie, jak sobie jeszcze poleży.

    Ludzkość zdecydowanie powinna zwolnić...

    • 45 11

    • (1)

      Ponieważ być może został naruszony. Lepiej dmuchać na zimne i się pośpieszyć. Policja i saperzy chyba wiedzą co robią, o to się nie martw.
      Z resztą spieszyć się musieli, bo do wieczora byśmy się nie mogli poruszać po Gdańsku. I chwała im za szybką akcję.

      • 4 0

      • No to policja przecież SZYBKO wezwała saperów

        • 1 0

    • powiedz to rodzinom ludzi którzy zgineli od wybuch takiej bobmy która leżała w ziemi kilkadziesiąt lat (1)

      • 0 1

      • bo ją kroili, a nawet były przypadki że cięli palnikiem :D

        po co komu ręce jak nie ma mózgu? co innego głupie dzieci

        • 4 0

    • Masz rację Jakby tak wybuchło, to naprawdę by część ludzkości zwolniła :)

      • 2 0

  • Nie siejcie panieki... (1)

    Tak naprawdę ile razy w roku jest taka akcja jak wczoraj? Naprawdę nie róbcie z gów.a dynamitu...

    • 31 2

    • jeszcze się także nie zdarzyło aby wybuchła gdzieś powojenna bomba

      • 1 2

  • (8)

    Niedługo najbliższa jednostka saperska będzie w Rosji lub w Niemczech i trzeba będzie czekać parę tygodni. Z resztą, z saperów nigdy nie było jakiegoś pożytku. Od wojny minęło 70 lat a oni zamiast rozminować kraj jeżdżą tylko na wezwania. Hel mierzeję wiślaną i inne tereny praktycznie rozminowali amatorzy zajmujący się militariami.

    • 24 10

    • (2)

      sory taki mamy klimat

      • 4 3

      • Wypowiedź Bieńkowskiej znasz w całości(4000 pociągów wyjechało na tory,a tylko 2 utknęły w śniegu),czy tylko 1 kawałek (1)

        • 6 2

        • ważne że ty znasz, reszta może szydzić - sorry, takie mamy prawo

          • 5 0

    • Saperka ci w plecy,poczytaj o rozminowywaniu Polski po wojnie,albo zamknij morde i won do Egiptu się mądrzyć! (4)

      • 2 1

      • (2)

        Doskonale pamiętam jak wiele miejsc w puszczy Kampinowskiej nie było rozminowane jeszcze na początku lat 60 - tych. Saperce chodziło o niewybuchy amunicję i.t.p. która do tej pory zalega w wielu dostępnych miejscach a saperzy w ramach szkoleń powinny to przez te 70 lat usunąć

        • 0 3

        • bo ty wiesz czego akurat potrzebują (1)

          saperzy nie są od szukania niewybuchów bo jest ich za mało żeby każdy metr tego kraju przesiać.
          niewybuchy usuwa się na bierząco i to wystarczy

          • 0 1

          • "saperzy nie są od szukania niewybuchów"
            ale dla dowódców do budowania daczy lub remontowania mieszkań i do innych prac. Tak było do lat osiemdziesiątych. A kto ma tych niewybuchów szukać, dzieci i maniacy militariów? A wiesz człowieku ile ludzi po wojnie zginęło młodych ludzi od niewybuchów z których wyjmowali materiały wybuchowe.

            • 0 1

      • poczytać to można, lepiej sprawdzić w naturze.

        • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.