Gdynia: Ul. płk. Dąbka remontowana, ale wciąż niebezpieczna
Niebezpieczeństwo stwarzają często także sami piesi, przechodząc w niedozwolonych miejscach.
O kolejnym etapie przebudowy skrzyżowania ul. płk Dąbka i ul. Kwiatkowskiego
pisaliśmy we wtorek. Mieszkańcy Pogórza podkreślają, że warto by urzędnicy zastanowili się także nad bezpieczeństwem na tej ruchliwej ulicy.
To właśnie od tego miejsca, według opowieści naszych czytelników, zaczyna się dla pieszych prawdziwa udręka. Problem potęguje fakt, że w pobliżu znajduje się szkoła, do której dojeżdżają dzieci nie tylko z Gdyni, ale również wsi Pogórze oraz Suchego Dworu. Przejście przez jezdnię bywa wyczynem ryzykownym, zwłaszcza że brakuje sygnalizatorów świetlnych.
- Po stronie Kosakowa powstały już dwa nowe osiedla, kolejne są w budowie. Ruch jest coraz większy, a działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych nie ma żadnych. Autobusami dojeżdża mnóstwo dzieci do szkół, klubów sportowych oraz na inne zajęcia pozalekcyjne. Wysiadając na przystankach, często stoją długo, oczekując na dorosłego, u boku którego czują się po prostu bezpieczniej. Nawet, gdy na jednym pasie ktoś się zatrzyma, wciąż istnieje zagrożenie, że jadący obok nie będzie miał tyle wyobraźni, by zwolnić - argumentuje w liście do naszej redakcji pani Zofia.
Powodem rozwijania dużych prędkości jest jej zdaniem brak kontroli radarowej w godzinach obecności dzieci na drogach, tzw. "leżących policjantów", które mogłyby zatrzymać ruch oraz większej liczby znaków ostrzegawczych. - Może jakiś baner z drastycznym przesłaniem spowodowałby zdjęcie nogi z gazu przez kierujących? - uzupełnia.
Na uwagi mieszkańców ze spokojem reagują gdyńscy policjanci, którzy podkreślają, że oznakowanie jest prawidłowe, a przyczyną zdarzeń oprócz prędkości jest także nieuwaga i brak wyobraźni kierowców, a często także pieszych.
Czytaj też: Kolejne prace na Płk Dąbka
- Jest tam ustawiony fotoradar, funkcjonariusze dodatkowo kontrolują prędkość, a przejścia dla pieszych, gdzie mogą pojawić się dzieci, są dodatkowo oznaczone. Będziemy jednak starali wsłuchiwać się w problemy mieszkańców i na bieżąco monitorować sytuację po rozpoczęciu roku szkolnego - deklaruje kom. Michał Rusak, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.
Podobne deklaracje padają z ust urzędników gdyńskiego Zarządu Dróg i Zieleni, którzy podkreślają, że są gotowi przyjmować uwagi, jednak na rewolucję drogową związaną z nowymi znakami drogowymi czy montażem progów zwalniających, mieszkańcy Pogórza nie powinni liczyć.
- Kilka spraw udało się nam wykonać. Montaż fotoradaru, oświetlenie jednego z przejść dla pieszych, montaż barierek i budowa ronda na końcu ulicy. Nie bez znaczenia jest sygnalizacja świetlna przy galerii, która spowalnia ruch. Nie zapominamy o tym miejscu. Na pewno, w razie potrzeb, będziemy reagowali. Większych inwestycji poprawiających bezpieczeństwo nie planujemy - zaznacza Maciej Karmoliński z ZDiZ w Gdyni.
Według policyjnych statystyk w ostatnich miesiącach doszło w Gdyni do 19 wypadków, których przyczyną była nadmierna prędkość. Zginęła w nich jedna osoba, a 22 zostały ranne.
