Fakty i opinie

stat

Gimnastyka dla leciwych orangutanów

Rzucanie piłką to jeden z elementów gimnastyki orangutanów z gdańskiego Zoo.


On pluje lub drzemie, ona mości legowisko i zasypia. Albert i Raja - jedyna w Polsce para orangutanów nie chce wychodzić na wybieg gdańskiego Zoo. Aby rozruszać parę wiekowych, bo prawie 40-letnich małp, opiekunowie rozpoczęli eksperymentalny Program Aktywizacji Zwierzęcych Seniorów.



Czy zamierzasz jeszcze w tym roku odwiedzić gdańskie Zoo?

tak, mam zamiar wybrać się w któryś z weekendów 30%
tak, chcę obejrzeć nowe nabytki gdańskiego Zoo 6%
nie jestem pewien, czy uda mi się znaleźć czas na wycieczkę do Zoo 22%
nie, bo byłe(a)m już w tym roku w Zoo i na razie nie wybieram się tam 29%
nie, bo nie widzę powodu, dla którego miałbym wybrać się do Zoo 13%
zakończona Łącznie głosów: 264
- Albercik, zobacz, jaka smaczna pomarańcza i miodzik. Chodź, wyjdziemy na spacer, no chodź. Albercik! - to początek trwającego kilkanaście minut monologu jednego z opiekunów małp. Wszystko po to, aby zwabić leciwego orangutana na wybieg.

Wprawdzie samiec skusił się na łyżkę miodu i podszedł do krat budynku małpiarni, ale na wybieg nie chciał już wyjść. Opluł tylko naszego operatora kamery, a wracając na legowisko wpadł w podły nastrój i zaczął uderzać potężnymi łapami w kraty. Przestraszona samica schowała się w rogu budynku. Tak upłynął pierwszy dzień Programu Aktywizacji Zwierzęcych Seniorów.

- Nasze orangutany nie są już mode i nie zawsze chcą spacerować po swoim obszernym wybiegu - tłumaczy Michał Krause, pracownik Działu Małp i Gadów gdańskiego Zoo.

Jak wyjaśnia Krause, orangutany nie wiodą zbyt aktywnego życia. Wolą spędzać czas w pomieszczeniach małpiarni. Na dłuższą metę nie służy to jednak ich kondycji. Niepokoi to pracowników Zoo, zwłaszcza że w środowisku naturalnym orangutanów na wyspie Borneo i na Sumatrze, z roku na rok zmniejsza się liczba tych małp. Obecnie jest to gatunek zagrożony wyginięciem.

Dlatego aktywizacja gdańskiej pary orangutanów-emerytów jest niezbędna. Opiekunowie używają w tym celu przeróżnych sztuczek. Najczęściej kuszą orangutany cytrusami, morelami, rodzynkami i arbuzem. Nierzadko sięgają też po bardziej wyrafinowane przysmaki jak kromki chleba razowego z miodem i winogronami oraz niskokaloryczne jogurty.

- Raja jest łakomczuchem, więc łatwiej z nią współpracować - zdradza Michał Krause, zadowolony, że udało się mu zwabić samicę na wybieg.

Dzięki temu opiekun mógł przeprowadzić krótkie ćwiczenia gimnastyczne. Raja rozpoczęła zajęcia od gładzenia się po głowie i po brzuchu. Później przyszła kolej na naukę szczotkowania. Po krótkim pokazie opiekuna, jak należy używać szczotki, Raja wyszczotkowała sobie zęby i grzywkę. Kilka minut później grzecznie oddała szczotkę.

- Masz, Rajcia! - Michał Krause rzucił samicy butelkę z jej ulubionym napojem, który składa się z wody, miodu i cytryny.

Samica orangutana po uzupełnieniu płynów, odrzuciła pustą butelkę i zabrała się za ćwiczenia z piłką. Po kliku rzutach sama zakończyła gimnastykę. Opiekunowie liczą, że z czasem Raja przekona się do dłuższych zajęć na wybiegu.

Opinie (36) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.