Golf w centrum miasta
Piękna okolica, obok las, cisza, spokój, a jednocześnie centrum dużej aglomeracji. Zdaniem pomysłodawców - lepszego miejsca już być nie może. "Golf Park Gdynia" powstaje przy ul. Spółdzielczej. Łatwo tu trafić i dojechać - wystarczy zlokalizować stajnie w Kolibkach oraz CH Klif i udać się na drugą stronę torów.
Nie będzie to pełnowymiarowe pole do gry, ale 2-hektarowy teren do nauki i treningów. Na driving range można będzie ćwiczyć dalekie, 100 - 200 metrowe uderzenia. Dla bezpieczeństwa teren będzie ogrodzony specjalną siatką wysoką na 10 m, bo przecież piłki nie zawsze lecą tam, gdzie chce gracz, a potrafią być niebezpieczne. Będzie też green czyli zielony teren z chorągiewką - do ćwiczenia precyzyjnego trafiania do dołka. Powstanie też budynek klubowy z tarasem widokowym. Będzie się w nim mieściła obsługa obiektu oraz wypożyczalnia kijów i piłeczek. Zimą można będzie grać w golfa na specjalnym symulatorze - w budynku.
Ponieważ golf, to nie tylko gra, ale i życie towarzyskie, każdy, nie tylko golfista, będzie mógł tu przyjść, wypić kawę czy piwo, w przyszłości coś zjeść, popatrzeć jak inni ćwiczą.
To pomysł Krzysztofa Piskorskiego i Dariusza Kowalskiego. Golf zafascynował ich 6 - 7 lat temu. Jeżdżą grać na "pobliskie", czyli oddalone minimum godzinę od Trójmiasta pola - w Pętkowicach pod Wejherowem, Postołowie pod Gdańskiem czy Tokarach.
- Chcemy golf przybliżyć ludziom, ale przede wszystkim zachęcić młodzież, choć to sport dla wszystkich, od lat 5 do 85. Każdy będzie mógł tu przyjść i spróbować - mówi Krzysztof Piskorski. - Chcemy też udowodnić, że nie jest to sport dla krezusów. U nas młodzież za równowartość biletu do kina będzie mogła wypożyczyć kij, piłeczki i poćwiczyć przez 2 godziny.
Zaznaczają, że nie jest potrzebny specjalny strój (byle nie jeansy, bo to się kłóci z etykietą golfową). Wyliczają, że lekcje nie są droższe od tych w szkółce tenisowej, że ekwipunek golfowy to równowartość ekwipunku narciarskiego (ale to dotyczy zaawansowanych graczy), a wyjazd na golfa na tydzień czasu kosztuje tyle, co wyjazd na narty.
Przedsięwzięcie kosztuje ok. 1 mln zł. Władze Gdyni wydzierżawiły teren na 10 lat. Fascynaci liczą, że przez ten czas przekonają ludzi do golfa. Mają zamiar darmowo gościć u siebie szkoły. Jeśli się ktoś przekona - dla młodzieży będą bardzo preferencyjne stawki za naukę ( wiecznie gubiące się piłki kosztują, a sprzęt się zużywa). Zarabiać chcą na imprezach integracyjnych dla firm - jest już zainteresowanie. Gracze będą mogli tu na co dzień ćwiczyć. Pierwsze piłki poszybują w Orłowie latem lub jesienią tego roku.