Fakty i opinie

Grząska dróżka do szkoły na Ujeścisku

Najnowszy artukuł na ten temat

Dwór Zakoniczyn. Nadal zamieszkany, ale będą zmiany

Po deszczu dróżka przez górkę, którą dzieci z Porębskiego chodzą do szkoły przy Człuchowskiej zamienia się w bagno. Czy nie powinna tu powstać jakaś droga?
Po deszczu dróżka przez górkę, którą dzieci z Porębskiego chodzą do szkoły przy Człuchowskiej zamienia się w bagno. Czy nie powinna tu powstać jakaś droga? fot. Ewa Budnik/Trojmiasto.pl

Po rozpoczęciu roku szkolnego i nastaniu jesiennych deszczy napisali do nas mieszkańcy z samego końca ulicy Porębskiego zobacz na mapie Gdańska na gdańskim Zakoniczynie. Ich dzieci chodzą do szkoły przez górę zbudowaną z błotnistej gliny zobacz na mapie Gdańska. Czy w tym miejscu nie mogłaby powstać droga - pytają?



Czy do każdej szkoły powinien być możliwy prosty dojazd samochodem z wszystkich stron?

tak, kiedy rano odwozi się dziecko do szkoły ważna jest każda minuta 35%
tak, pod warukiem, że budowa drogi nie wymaga niszczenia zieleni czy zabudowy 18%
nie wiem, nie mam tego problemu 8%
nie, pomysł, żeby do szkoły prowadził deptak przez park lub teren zielony jest lepszy 39%
zakończona Łącznie głosów: 409
Szkoła Podstawowa nr 12 przy ul. Człuchowskiej zobacz na mapie Gdańska została otwarta we wrześniu 2008 roku. W tym okresie mówiło się o niej jako o najnowocześniejszej szkole w Polsce. Uczą się w niej dzieci z okolicznych, nowych osiedli. Obok szkoły i jej kompleksu sportowego powstało właśnie pięciooddziałowe przedszkole modułowe. Jednak nie wszystkie dzieci docierają do swoich placówek bezpiecznie i komfortowo. Dzieci z ulic Porębskiego zobacz na mapie Gdańska, Dullina zobacz na mapie Gdańska, Świrskiego zobacz na mapie Gdańska nadal docierają do szkoły idąc przez dziko porośniętą górkę, albo zawożeni przez rodziców.

- Mieszkańcy osiedla Pięć Wzgórz z ulic Porębskiego czy Dullina zmuszeni są jeździć w kółko, zamiast prostą drogą - to jest zaledwie jakieś 300 m. Przecież tamtędy mogłaby iść droga. Jest na to miejsce, bo nie powstała jeszcze żadna zabudowa - denerwuje się Pan Paweł, mieszkaniec ul. Porębskiego.

W 2010 roku zastanawiał się nad tym także radny Marek Bumblis. W ramach odpowiedzi na swoją interpelację dowiedział się, że z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego uchwalonych dla tego terenu wynika, że bezpośrednie połączenie drogowe nie jest planowane, chociaż w przyszłości, na podstawie istniejących planów dojdzie do rozbudowy układu drogowego w tym obszarze. Między ostatnimi zabudowaniami ul. Porębskiego i Dullina a szkołą (na szczycie wzgórza) przebiegać będzie zbiorcza droga - ul. Unruga zobacz na mapie Gdańska(widać to na załączonym, obowiązującym dla tego terenu planie zagospodarowania). Do niej dojechać będzie można nową ul. Świrskiego, by dalej skręcić w nową drogę, która przebiegać będzie tuż obok szkoły.

Na wprost przejechać nie będzie można, bo obszar ten (czyli właśnie błotnista górka) w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest na teren zieleni urządzonej. Przez niego przebiegać będzie ciąg pieszo-rowerowy, którym dzieci będą dochodzić do ulicy Unruga. By dojść do szkoły, ulicę pokonać będzie można przejściem dla pieszych.

Między projektowanym terenem zielonym a przyszłą ul. Unruga w planie znajduje się jeszcze wąski pasek ziemi zaplanowanej pod zabudowę mieszkaniowo-usługową. W grudniu ubiegłego roku prezydent Miasta Gdańska w drodze rozporządzenia wystawił działki w tym pasie na zamianę. W zamian za dziewiętnaście mieszkań w budynkach przy ulicy ul. Nieborowskiej 36 i 40 zobacz na mapie Gdańska (osiedle Piastów) oraz dopłatę, ziemię tę otrzymało Przedsiębiorstwo Budowlane Górski.

Obok deweloper zaczął budować osiedle Wieżycka, ale nie stworzył jeszcze planu zagospodarowania dla działek, które ma od stycznia - nie wiadomo więc jeszcze którędy dokładnie będzie przebiegał ciąg pieszo-jezdny miedzy ul. Porębskiego a nową Unruga.

Osiedle Wieżycka będzie jedną z wielu realizacji deweloperskich, które powstają w tej okolicy. Główna część osiedla powstawać będzie po lewej stronie (czyli poniżej) obecnej ulicy Wieżyckiej zobacz na mapie Gdańska. Jednym z jego elementów będzie Dwór Zakoniczyn zobacz na mapie Gdańska, który dzisiaj zdewastowany i podupadły (ale malowniczo usytuowany na wzniesieniu), w otoczeniu nowych bloków wygląda jak perła po przejściach. Deweloper nabył zabytek razem z gruntem.

Dworek wzniesiony został w połowie XIX wieku i do wybuchu II wojny światowej był siedzibą właścicieli okolicznych ziem. Ostatnimi była rodzina Wendtów. Za budynkiem, na wzniesieniu, znajduje się grób. Jedna z wersji mówi o tym, że pochowani są tam ostatni właściciele dworku. Po wojnie majątek przekształcono w Państwowe Gospodarstwo Rolne, które zlikwidowano po 1990 roku.

- Dwór zostanie zrewitalizowany pod nadzorem konserwatora w ostatnim etapie budowy osiedla. Jego aktualni mieszkańcy zostaną przesiedleni. Jeden z mieszkańców już się przeprowadził, pozostały trzy rodziny. Po remoncie dworek prawdopodobnie zmieni funkcję. Nie będzie w nim już mieszkań, tylko raczej usługi, może hotel - mówi Katarzyna Sasiak z Przedsiębiorstwa Budowlanego Górski.

Budynki Osiedla Wieżycka, w przeciwieństwie do stojących teraz w tej okolicy domów wielorodzinnych, będą miały spadziste dachy i cztery kondygnacje. Jest więc szansa, że kameralna zabudowa będzie komponowała się z dworkiem.

Opinie (123) 2 zablokowane

  • (24)

    Jasne wybudować bo lepiej skrotami chodzić? Ludzie są śmieszni. Widzą tylko czubek swojego nosa i własną wygodę. Na miesięczny szkoda 40 zł dla dzieciaków aby jechały na około komunikacja? To aż tak drogo?

    • 99 89

    • w artykule brak odpowiedz na zadane pytanie (1)

      A nie mozna by zrobic drogi tymaczowej np plyty jumbo itp. Gdzie sa radni!!!!!!!!

      • 18 12

      • Mozna polozyc drozke z plyt. Nawet trzeba. Dzieci powinny uczyc sie ze problemy sie rozwiazuje. Nie trzeba wiecej niz drozki i obserwowac efekt a w razie jakischs innych problemow reagowac.
        Ci rodzice ktorzy wola aby ich dzieci szly piechota napewno sie nie obraza za drozke.

        • 3 5

    • droga tam jest do szkoły dojazdowa (3)

      po opisywanych w komentarzach płytach. Niestety dla dzieciaków jest ona okrężna. Na moje oko około 1 kilometra ale nie upieram się przy tym. Dzieciaki jak to dzieciaki skrót znalazły i idą po najmniejszej linii oporu na tak zwaną skuśkę ;) i nagle dramat że tam ma iść właśnie droga. Fajnie gdyby była ale bez przesady. Co do pomysły żeby puszczać dzieciaka z Porębskiego do szkoły na Człuchowskiej z wykorzystaniem komunikacji miejskiej to chyba ktoś nie wie jak tam busy jeżdżą. Na pieszo nawet po płytach jest szybciej niż zahaczając pętle na Świętokrzyskiej :)

      • 22 3

      • "najmniejsza linia" ? :) (2)

        Linia ma długość nieskończoną, więc nie ma "mniejszej" ani "większej". Zapewne chodziło ci o "linie najmniejszego oporu". Opór w przeciwieństwie do "linii" może być mniejszy lub większy :) Posługując się tego typu frazesami warto czasem zastanowić sie nad ich sensem a nie pisać dyrdymały :)

        • 5 6

        • nie skichaj się

          • 4 4

        • mój ty panie...

          Odcinek, pasuje?

          • 2 0

    • czyżby?

      aAle na około to znaczy minimum 3 razy przesiadka. Pomyśl, popatrz na mapy nim wyrazisz swoją opinię.

      • 15 1

    • misiu, byłbyś kumaty, to byś wiedział, że do tej szkoły nie dojeżdża żadna komunikacja (1)

      Od najbliższej (nowej) pętli autobusu jest do przejścia ponad 300 m (więcej niż przez górkę), a żeby się z Porębskiego do tej pętli dostać, trzeba by jechać najpierw autobusem kilka przystanków do pętli, potem dojechać do przystanku 118, a jeszcze potem kilka przystanków autobusem 118. Czyli trzy środki komunikacji, dwie przesiadki. Pomijam fakt, że nieczęsto przedszkolaki jeżdżą same komunikacją...

      • 26 2

      • zdziwiony

        to Ty też tam nie byłeś nigdy??bo po co jechać na 118??z porębskiego?drogą chodnikiem jest raptem 5 minut dłużej więc wstawajmy wcześniej a nie betonujmy bo ktoś wydeptał i zniszczył zieleń

        • 1 1

    • Wypowiedź godna kretyna... (3)

      Jak w temacie:)

      • 10 9

      • (2)

        też mi problem ja zasuwałem do szkoły polną drogą a żyje ;-)

        • 21 3

        • ale co to za życie... (1)

          • 0 4

          • wystarczy się nie zadawać z przypałami i już jakość życia się podwyższa...

            • 2 0

    • tam nie ma autobusu misiu:)

      • 8 4

    • jak dla pieszych to źle

      gdyby to miało być dla samochodów, to byście się chwilę cieszyli, a potem narzekali na dziury na innych.

      • 2 0

    • (3)

      ogolnie jestem zbulwersowana artykulem. Zamiast wiecej pisac o szkole i problemach skupiono sie na deweloperze. Czemu Pani Budnik nie zamiescila zdjecia drogi po godz 16 kiedy to dzieci wracaja do domu? Zapraszam, takie fotki sa na forum zakoniczyna. Dzieci wracaja po 16, ciemna droga, obok krzaki. Tylko czekac na nieszczescie i jakiegos zboczenca, ktory wykorzysta okazje. Artykul o niczym. Zamiast umiescic go w poniedzialek dano go w niedziele, kiedy za chwile przykryja go informacje o wypadkach albo propozycje burzenia wiaduktow i estakad. Poza tym droga Pani redaktor nie wszystkie dzieci z Porebskiego moga chodzic do szkoly nr 12. Mieszkamy przy jednej ulicy, a dzieci z Porebskiego maja rejon w SP 86 przy Wielkopolskiej. Druga strony ulicy nalezy do nowoczesnej placowki.

      • 11 15

      • Mieszkam tam i nie zboczeńcy grożą dzieciom,a rodzimi kierowcy,co to gnają po płytach jak po obwodnicy (2)

        Dzieciaki jak to dzieciaki ida grupami,zataczają się,niejeden na drogę wypadnie,a tam tatusiowie,którzy odebrali inne dzieci prują własnie w swoich brykach i w nosie mają,że są tam piesi.jakbym miała puścić dzieciaka,kazałabym iść łąką(która widzę z okna)przez błoto w gumakach(kiedyś większość z nas tak chodziła i nikt nie narzekał,teraz społeczeństwo niepełnosprytne)niż tym chodnikiem koło drogi z płyt...Pozdro dla normalnych staruszków,których jak na lekarstwo, reszta to jakieś wiecznie płaczące roszczeniowe mięczaki..

        • 11 11

        • (1)

          wlasnie w tym problem, ze mieszkasz tam, a nie na gorce porebskiego. Gdybys mieszkal i mial male dziecko, ktore musi chodzic do szkoly zmienilbys zdanie. Codziennie w blocie, zima po ciemku, pod gorke. Dla malych dzieci to nic przyjemnego. A mozna zrobic dla nich po prostu kawalek chodnika i oswietlic im droge. Nie sadze, zeby to byly wymagajace mieczaki.

          • 4 6

          • sory,jezdze drogą z płyt a mieszkam na górce i łąkę mam za oknem.dzieciaka słałabym łąką

            bo wolę tę niż tatuśków w brykach.chodnik jak najbardziej, natomiast ci z artykulu płaczą o drogę.i tak, dzisiejsi rodzice to sa mięczaki chowane przez własne dzieci,nie odwrotnie.

            • 1 0

    • jasne, bo lepiej na około chodzić

      weź się zastanów co za bzdury wypisujesz

      • 2 11

    • puk puk

      Ty chyba dzieci nie masz osiołku!!! Po co sobie utrudniać życie i stać w korku jadąc na około. no po co?!!! Do roboty też wolisz jechać w korku i dookoła?

      • 3 12

    • ty debilu,może byś się trochę zorientował w temacie, tu nie ma komunikacji,do szkoły trzeba iść na piechotę 2 km na około lub 300 m skrótami co byś wybrał dla swojego sześciolatka

      • 5 12

    • Sktót wyłozony płytami? Drogę rowerową też?

      Skoro to jest droga na skróty to znaczy że trzeba się nią przedzierać przez dziury w płocie, skakać z kamienia na kamień przez strumyczek albo przejść po cienkim jak paczka chusteczek wyłomie w skarpie. Ludzie! czy mnie kiedyś jak chodziłem do podstawówki ktoś pytał czy mój skrót jest pełen błota? Przylazłem jak fleja to dostałem baty za ubrudzone buty i spodnie. W d*pACH się POPRZEWRACAŁO !! Od razu odpowiadam na zarzuty że normalnej drogi nie ma albo jest bardzo daleka. A kto wam kazał tak kupować mieszkania? Myślicie że jak w latach 70 powstawały osiedla z wielkiej płyty to dzieciakom do szkół ktoś przez plac budowy drogi z płyt robił? Tak było jest i będzie. Nie ma ideału. Chcesz mieszkać w nowym ''tańszym'' mieszkanku to pogódź się z tym że przez jakiś okres czasu drogi będą słabsze, dojazd gorszy, infrastruktura mniejsza. AMEN

      • 4 0

    • na około

      Drogi misiu - przejście błotkiem m zajmuje 15 min. Przejazd komunikacją zamie ok. 45-50 min (samej jazdy)
      z 2 przesiadkami: autobus-tramwaj-autobus. Od przystanku końcowego 118 do szkoły jest 10 min. piechotą. Dalej dziwisz się, że chodzą "na skróty".

      • 1 0

  • Co tam drogi dla dzieci, po co to komu? (2)

    Ważne, że j.e. budyń będzie miał czerwone dywany do ECS

    • 69 16

    • RACJA ! (1)

      Wszystkie dzikie skróty przeróbmy na drogi i chodniki, stać Nas na to ! I nieważne, że są już drogi z punktu A do B, skrótem szybciej !

      • 3 4

      • wystarczy normalny chodnik przy drodze i oświetlenie tak by po zapadnieciu zmroku było widać dzieci

        • 5 2

  • ehh ten gdansk i jego mieszkancy :/ (4)

    • 70 13

    • Nie Gdańsk (3)

      Tylko Łostowice, to konkretny problem nowo powstających dzielnic, i to nie tylko w Gdańsku , ale i w Gdyni, a tym bardziej w Redzie czy Wejherowie. Deweloperzy nawalą tysiące mieszkań, jednak nikt nie myśli o infrastrukturze, na osiedla gdzie mieszka po 7-8 tys mieszkańców prowadzą polne drogi, to jest normalka. Kto wydaje na to pozwolenia, deweloperzy powinni być zobligowani do zapewnienia również niezbędnej infrastruktury, bo te Łostowice to istny koniec świata

      • 13 3

      • infrastruktura to nie tylko drogi dla samochodów

        to także idące na skróty chodniki i drogi dla rowerów

        • 10 0

      • Gdańsk, Gdańsk... (1)

        te tereny podlegają pod obszar miasta Gdańska, więc za wszelkie niedogodności, mieszkania bez dojazdu, komunikacji itd. mieszkańcy mogą podziękować radnym z urzędu miasta Gdańska; to oni uchwalają w końcu plany dla tych terenów i handlują gruntami

        • 5 5

        • Ten problem nie dotyczy tylko Gdańska, to jest problem wszystkich nowo budowanych osiedli, czyli Gdańsk, tak samo Gdynia, czy Warszawa

          • 1 1

  • (3)

    Też pomyślałem o płytach jumbo. Po co wydawać miliony na chodniki plus ścieżki rowerowe skoro za kilka lat będzie trzeba rozebrać i układać od nowa tylko że 10 metrów obok

    • 35 35

    • (1)

      chyba chodzilo Ci o plyte typu "jomb" nie "jumbo" ;D

      • 4 2

      • są i jomb i jumbo

        kwestia nazwy handlowej i rozmiaru :)

        • 4 0

    • A pomyślałeś

      że ten teren może być czyjąś własnością, albo ktoś wykupi i za kilka lat coś tam powstanie ? I może nie miliony pójdą w błoto, ale nikt za darmo płyt nie da i nie położy.

      • 5 1

  • trzeba bylo jeszcze dalej sie wyprowadzic (16)

    a kto wam kazał mieszkac tak daleko ? widziały gały co brały ? a teraz pretesje ze za glosno za daleko drogi nie ma , ze syfem wali z szadólek ''G'' mnie to skomlenie obchodzi

    • 94 90

    • nie

      niestety niektóre dzieci dostały w prezencie od Miasta przymus chodzenia do tej szkoły.

      • 6 56

    • Kolejny kretyn próbuje się logicznie wypowiedzieć... (1)

      Jak w tytule:) Polemika z kretynem już z samego założenia jest bezcelowa...

      • 17 54

      • zapłać ratę za chate

        kolejny wsiok zakoniczak z 35 letnim kredytem na karku

        • 29 15

    • przyjadą z polski

      za robotą i jeszczę im źleTrzeba było zostać na PGRach

      • 42 8

    • walnij się w łeb, zanim nastepny raz napiszesz taki komentarz (5)

      nie twoja sprawa gdzie kto kupił mieszkanie. każdy ma prawo wybrać dzielnicę, która mu się podoba i nie będziesz decydował komu miasto ma wybudować drogę a komu nie, zawistny palancie

      • 15 28

      • Ooo widzę, że na południu miasta to tylko potrafią obrażać; jak się kupiło mieszkanie na wiosce, to tak niestety jest i proszę nie narzekać.

        • 27 14

      • Ty już wybrałeś więc teraz nie płacz ! (3)

        To że ci śmierdzi, mieszkasz na zadupi... i nie masz dróg to jak już sam napisałeś twój własny wybór. Miasto nie ma pieniędzy żeby utrzymać przyzwoity stan obecnych dróg a tobie ma wybudować na tej wsi pod nosem kolejną, bo masz taki kaprys. Chyba masz nierówno pod sufitem. Zakoniczyn to powinien być już powiat gdański a nie GDAŃSK, wtedy w końcu byśmy się odcięli od tego wrzodu.

        • 21 12

        • Zakoniczyn znajduje się na terenie miasta Gdańska, więc to jest taka sama dzielnica jak Główne Miasto, lub Wrzeszcz, czy ci się to podoba czy nie. Dlatego mieszkańcy mają równe prawo oczekiwać budowy dróg, jak gdyby mieszkali w każdej innej dzielnicy.

          • 14 14

        • chyba masz jakieś kompleksy

          • 2 0

        • masz rację jakby Gdańsk-południe nie płacił podatków do Gdańska

          byłoby to z korzyscią dla Gdańska-południe

          • 1 0

    • te, cwaniak (do wefr) (1)

      z kredytem na 45 lat, w 35 metrowym mieszkanku, ale za to "w centrum"; jesteś żałosny.

      • 8 8

      • biedne misie

        boja sie ze miasto sie rozrasta i sami sie nie nachapia.

        • 5 9

    • zlewka pozorna, czyli frustrat :) (2)

      jak cie "G" obchodzi, to czemu się tak rozpisujesz z zaangażowaniem ?:>

      to się określa mianem "zlewka pozorna" - typowy przykład sfrustrowanego człowieka: niby ma wszystko gdzieś, a "piana na pysku" :D

      • 4 2

      • pewnie w komunałce w śródmieściu mu czynsz podnieśli (1)

        • 1 2

        • czynsz to ja moge podniesc a nie mi

          • 2 1

    • wole jak mi wali z szadółek niż z piwnicy

      • 2 2

  • tak, wylejmy wszędzie beton... (9)

    przez wiele lat szkoły podstawowej chodziło się z kolegami (z dziewczynami ni, bo wtedy były głupie ;-))pieszo 3 km w jedną stronę, czasem jeździło się autobusem. Jakoś złodzieje i pedofile nas nie goniły a brudne buty się po prostu myło.

    • 126 16

    • To, że Ciebie nie złapał pedofil (choć wydaje mi się, że jednak tak) (2)

      nie oznacza, że ich nie było.

      • 4 28

      • obawa przed pedofilami nie jest dobrą wymówką (1)

        by zabraniać dzieci samodzielnego docierania do szkoły pieszo lub rowerem.

        • 21 3

        • pedofile też są tego zdania

          • 0 3

    • wspomniana "grząska" ścieżka to super skrót,wystarczyłoby zrobić chodniczek żeby szło się wygodnie..

      ale od razu szosę?W końcu za oknem łaka a nie tramwaje a ludzie płaczą o szose,żeby swoje obłędnie leniwe dzieci podwozić 300m?Zamiast się cieszyć z zieleni.Dzisiejsi rodzice to jakieś dziwne twory.

      • 14 1

    • hehe...

      a tak z ciekawości... w którym to było roku? przed wojną czy już po;)?

      • 2 4

    • Zgadzam się jak najbardziej (2)

      Mieszkam na Porębskiego, a ten skrót to nie jedyna droga dla dzieci. Jest też inna droga, która ma chodnik, ale no tak ona jest dłuższa.

      Codziennie tamtędy też chodzą dzieci, ale widzę niektórzy by chcieli szybciej. Od dziecka pamiętam, że jak chciało się szybciej to się szło chaszczami i zawsze było to dla mnie frajdą. Więc nie odbierajmy dzieciom skrótu i nie budujmy tam chodnika.

      Jak wybudujemy chodnik to dzieciaki znajdą inną drogę, a rodzice no cóż chcą odprowadzać za wszelką cenę to mogą iść na około. Teraz widzę jest moda odprowadzać całą podstawówkę, czemu kiedyś dzieciaki mogły same dotrzeć i to dużo dalej, a teraz to wszyscy się boją.

      • 6 3

      • (1)

        może dlatego że kiedyś nie było aż tak niebezpiecznie jak jest obecnie? ale tego nie zrozumie ten który nie ma małych dzieci..

        • 3 6

        • i ten który nie ma telewizji i nie wchodzi na wp

          • 3 0

    • Tak ale mój Alanek ma nowe buciki z Lacoste i nie może ich pobrudzić.

      • 2 1

  • (1)

    ,,Dwór Zakoniczyn, który dzisiaj zdewastowany i podupadły (ale malowniczo usytuowany na wzniesieniu), w otoczeniu nowych bloków wygląda jak perła po przejściach,, w otoczeniu nowych bloków to ten dwór jest w dolinie miła Pani.

    • 30 0

    • i nie wygląda jak perła, raczej jak wychodek dla żulerni

      • 4 1

  • od czego Wizir

    Bieduchne dzieci buciki sobie pobrudzą.

    • 65 16

  • tyle w odpowiedzi :)

    • 3 3

  • moze ktos zobycz na mapie, i potem wypowie sie (4)

    Gdy sie policzy ile trzeba isc do przstanku i z przystanku ( wiecej niz 300m) a zobaczy ile te dzieci musza przejsc, to dojdzie do wniosku,ze bez sensu jest jezdzic autobusem......I nie chodzi tu tylko o 40 zl na miesieczny.
    A miesto powinoo byc zainteresowane,zeby dzieci uczyly, ze zasady, ze mozna gdziec dojsc, a nie tylko ,zeby bylu podwozone przez rodzicow...

    • 28 66

    • to po g ustala sie plany zagospodarowania na wygwizdowo?

      no powiedz mi prosze? skoro blizej ma pelno dzialek i terenow - a nie w szczerym polu dostaje G... mieszkania daleko od wszystkiego w zamian dajac dzialki w centrum ? TO JEST DZIALANIE NA SWOJA SZKODE -bo potem trzeba dobudowac tam droge, szkole itd ! PO CO ! !!!!!!

      • 45 2

    • dokładnie tak, dowożenie dzieci samochodami rodziców (1)

      to odbieranie im normalnego dzieciństwa

      • 10 46

      • po wpisie należy wnioskować że miałeś ciężkie dzieciństwo i ciężkie zabawki na wysokich półkach które na łeb leciały

        • 5 1

    • Janie, niech idzie piechotą, bo to raptem 15min

      Może iśc na około po chodnikach, którymi co dziennie chodzi sporo dzieci, a nie skrótami. Z końca osiedla zajmie to max 20 min, a większość dzieci chodzi 15min, bo nie każdy mieszka na końcu osiedla.

      Autobusem nie dojedzie i tak, bo musiałoby się przesiadać.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.