Fakty i opinie

stat

Grząska dróżka do szkoły na Ujeścisku

Po deszczu dróżka przez górkę, którą dzieci z Porębskiego chodzą do szkoły przy Człuchowskiej zamienia się w bagno. Czy nie powinna tu powstać jakaś droga?
Po deszczu dróżka przez górkę, którą dzieci z Porębskiego chodzą do szkoły przy Człuchowskiej zamienia się w bagno. Czy nie powinna tu powstać jakaś droga? fot. Ewa Budnik/Trojmiasto.pl

Po rozpoczęciu roku szkolnego i nastaniu jesiennych deszczy napisali do nas mieszkańcy z samego końca ulicy Porębskiego zobacz na mapie Gdańska na gdańskim Zakoniczynie. Ich dzieci chodzą do szkoły przez górę zbudowaną z błotnistej gliny zobacz na mapie Gdańska. Czy w tym miejscu nie mogłaby powstać droga - pytają?



Czy do każdej szkoły powinien być możliwy prosty dojazd samochodem z wszystkich stron?

tak, kiedy rano odwozi się dziecko do szkoły ważna jest każda minuta 35%
tak, pod warukiem, że budowa drogi nie wymaga niszczenia zieleni czy zabudowy 18%
nie wiem, nie mam tego problemu 8%
nie, pomysł, żeby do szkoły prowadził deptak przez park lub teren zielony jest lepszy 39%
zakończona Łącznie głosów: 409
Szkoła Podstawowa nr 12 przy ul. Człuchowskiej zobacz na mapie Gdańska została otwarta we wrześniu 2008 roku. W tym okresie mówiło się o niej jako o najnowocześniejszej szkole w Polsce. Uczą się w niej dzieci z okolicznych, nowych osiedli. Obok szkoły i jej kompleksu sportowego powstało właśnie pięciooddziałowe przedszkole modułowe. Jednak nie wszystkie dzieci docierają do swoich placówek bezpiecznie i komfortowo. Dzieci z ulic Porębskiego zobacz na mapie Gdańska, Dullina zobacz na mapie Gdańska, Świrskiego zobacz na mapie Gdańska nadal docierają do szkoły idąc przez dziko porośniętą górkę, albo zawożeni przez rodziców.

- Mieszkańcy osiedla Pięć Wzgórz z ulic Porębskiego czy Dullina zmuszeni są jeździć w kółko, zamiast prostą drogą - to jest zaledwie jakieś 300 m. Przecież tamtędy mogłaby iść droga. Jest na to miejsce, bo nie powstała jeszcze żadna zabudowa - denerwuje się Pan Paweł, mieszkaniec ul. Porębskiego.

W 2010 roku zastanawiał się nad tym także radny Marek Bumblis. W ramach odpowiedzi na swoją interpelację dowiedział się, że z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego uchwalonych dla tego terenu wynika, że bezpośrednie połączenie drogowe nie jest planowane, chociaż w przyszłości, na podstawie istniejących planów dojdzie do rozbudowy układu drogowego w tym obszarze. Między ostatnimi zabudowaniami ul. Porębskiego i Dullina a szkołą (na szczycie wzgórza) przebiegać będzie zbiorcza droga - ul. Unruga zobacz na mapie Gdańska(widać to na załączonym, obowiązującym dla tego terenu planie zagospodarowania). Do niej dojechać będzie można nową ul. Świrskiego, by dalej skręcić w nową drogę, która przebiegać będzie tuż obok szkoły.

Na wprost przejechać nie będzie można, bo obszar ten (czyli właśnie błotnista górka) w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest na teren zieleni urządzonej. Przez niego przebiegać będzie ciąg pieszo-rowerowy, którym dzieci będą dochodzić do ulicy Unruga. By dojść do szkoły, ulicę pokonać będzie można przejściem dla pieszych.

Między projektowanym terenem zielonym a przyszłą ul. Unruga w planie znajduje się jeszcze wąski pasek ziemi zaplanowanej pod zabudowę mieszkaniowo-usługową. W grudniu ubiegłego roku prezydent Miasta Gdańska w drodze rozporządzenia wystawił działki w tym pasie na zamianę. W zamian za dziewiętnaście mieszkań w budynkach przy ulicy ul. Nieborowskiej 36 i 40 zobacz na mapie Gdańska (osiedle Piastów) oraz dopłatę, ziemię tę otrzymało Przedsiębiorstwo Budowlane Górski.

Obok deweloper zaczął budować osiedle Wieżycka, ale nie stworzył jeszcze planu zagospodarowania dla działek, które ma od stycznia - nie wiadomo więc jeszcze którędy dokładnie będzie przebiegał ciąg pieszo-jezdny miedzy ul. Porębskiego a nową Unruga.

Osiedle Wieżycka będzie jedną z wielu realizacji deweloperskich, które powstają w tej okolicy. Główna część osiedla powstawać będzie po lewej stronie (czyli poniżej) obecnej ulicy Wieżyckiej zobacz na mapie Gdańska. Jednym z jego elementów będzie Dwór Zakoniczyn zobacz na mapie Gdańska, który dzisiaj zdewastowany i podupadły (ale malowniczo usytuowany na wzniesieniu), w otoczeniu nowych bloków wygląda jak perła po przejściach. Deweloper nabył zabytek razem z gruntem.

Dworek wzniesiony został w połowie XIX wieku i do wybuchu II wojny światowej był siedzibą właścicieli okolicznych ziem. Ostatnimi była rodzina Wendtów. Za budynkiem, na wzniesieniu, znajduje się grób. Jedna z wersji mówi o tym, że pochowani są tam ostatni właściciele dworku. Po wojnie majątek przekształcono w Państwowe Gospodarstwo Rolne, które zlikwidowano po 1990 roku.

- Dwór zostanie zrewitalizowany pod nadzorem konserwatora w ostatnim etapie budowy osiedla. Jego aktualni mieszkańcy zostaną przesiedleni. Jeden z mieszkańców już się przeprowadził, pozostały trzy rodziny. Po remoncie dworek prawdopodobnie zmieni funkcję. Nie będzie w nim już mieszkań, tylko raczej usługi, może hotel - mówi Katarzyna Sasiak z Przedsiębiorstwa Budowlanego Górski.

Budynki Osiedla Wieżycka, w przeciwieństwie do stojących teraz w tej okolicy domów wielorodzinnych, będą miały spadziste dachy i cztery kondygnacje. Jest więc szansa, że kameralna zabudowa będzie komponowała się z dworkiem.

Opinie (123) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.