Kierunek Rzym, cel zwiedzanie
Na połączenie lotnicze, które nie będzie związane przede wszystkim z wyjazdami do pracy na zachodzie Europy, mieszkańcy Pomorza czekali od dłuższego czasu. Wreszcie się doczekali: we wtorek tuż przed godziną dziewiątą boeing 737 linii Centralwings z setką pasażerów na pokładzie pierwszy raz wystartował z Gdańska do Rzymu. Lotem powrotnym o godzinie 14.40 przyleciało 70 osób (bilet w obie strony kosztuje ok. 900 zł).
- Nie zapominajmy, że to inauguracja - mówi Tomasz Kloskowski, wiceprezes gdańskiego portu lotniczego. - Wiele linii, które w ostatnim czasie uruchamiano w Rębiechowie, przez kilka miesięcy cieszyło się mniejszym zainteresowaniem. Teraz przynoszą przewoźnikom duże zyski.
Przykładem może być choćby połączenie Centralwings do Edynburga uruchomione rok temu. Przez pierwszy miesiąc samoloty wypełnione były zaledwie w 48 procentach, by w kiepskim dla branży lotniczej lutym tego roku osiągnąć 93 proc.
Wygląda na to, że Centralwings znowu jest przygotowane na taki scenariusz - w maju bowiem częstotliwość lotów do Rzymu wzrośnie z dwóch do trzech tygodniowo. Tak będzie w sezonie letnim, bo od listopada w rozkładach nie ma już podróży do Włoch. Czy to oznacza, że firma z nadejściem zimy zlikwiduje tę trasę?
- Broń Boże. Po prostu cały czas negocjujemy z lotniskiem kwestie techniczne i dlatego nie wiemy, w jakim wymiarze i w jakich godzinach będziemy latać do Rzymu zimą - mówi Mariusz Jachimek z Centralwings. - Wiele zależy też od tego, gdzie ulokujemy swoją bazę. Gdańsk jest jednym z kandydatów na taki obiekt.
Lokalizacja bazy ma zostać ujawniona jeszcze w tym roku. Jeśli przewoźnik wybierze Rębiechowo, możemy się spodziewać kolejnych połączeń.
