Fakty i opinie

stat

Kolejny protest pod kurią w Gdańsku


Kilkadziesiąt osób wzięło udział w kolejnej manifestacji pod siedzibą kurii w Oliwie. Wierni przyszli tym razem pod hasłem "ZaDOŚĆuczyńmy za KRZYWDy". Inicjatorzy manifestacji przekonują, że Kościół dysponuje konkretnymi zgłoszeniami dotyczącymi aktów pedofilii i niewłaściwych zachowań w swoich szeregach, jednak - zamiast podjąć działania - duchowni milczą.



Czy Kościół zareaguje na zarzuty stawiane przez księży metropolicie gdańskiemu?

myślę, że tak, w końcu są poparte zeznaniami naocznych świadków 8%
myślę, że tak, ale arcybiskup nie poniesie poważnych konsekwencji 22%
raczej nie 28%
na pewno nie 42%
zakończona Łącznie głosów: 2559
Wierni zebrali się pod kurią w Oliwie o godz. 12.30. Organizatorzy akcji przekonują, że chcą w ten sposób zamanifestować, że katolicy nie są obojętni na los upokarzanych księży w archidiecezji gdańskiej.

- Sytuacja, w której przedstawiciele gdańskiego Kościoła, dysponując konkretnymi zgłoszeniami dotyczącymi aktów pedofilii i niewłaściwych zachowań w Kościele, milczą i nie podejmują czytelnych i zdecydowanych działań mających na celu wyjaśnienie sytuacji i zadośćuczynienie ofiarom w każdej możliwej formie, jest dla nas niedopuszczalna i sprzeczna z duchem chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności. Reagowanie na postawione w przestrzeni publicznej jasne i konkretne zarzuty dotyczące duchownych stwierdzeniami, że z uwagi na śmierć tych osób niemożliwe jest wyjaśnienie sprawy, uważamy za próbę uchylenia się od odpowiedzialności oraz brak troski o osoby pokrzywdzone działaniami lub zaniechaniami osób duchownych - przekonują organizatorzy manifestacji.

Jak dodają, protestują przeciwko braku reakcji Kościoła na świadectwa 16 księży, którzy twierdzą, że metropolita gdański znęcał się nad nimi psychicznie i wykorzystywał wobec nich swoją pozycję. Zarzucają duchownemu mobbing, publiczne poniżanie, wymuszanie pieniędzy i ubliżanie.

- Od czasu poprzedniego spotkania nie wydarzyło się nic, co dałoby nam poczucie, że sytuacja się zmienia, rozpoczyna się dialog, a jakiekolwiek działania zostały podjęte - zależy nam, by tak się stało - wyjaśniają.
Czytaj też: Manifestacja wiernych pod kurią w Oliwie

Księża potwierdzają zarzuty i proszą o interwencję



Pierwsza manifestacja odbyła się na początku listopada. Po tym, jak w reportażu Leszka Dawidowicza, dziennikarza TVN24, ujawniona została treść listów pisanych przez duchownych do watykańskiego nuncjusza w Polsce. Wynikało z nich, że metropolita gdański ubliża, publicznie poniża i znęca się psychiczne nad swoimi podwładnymi.

Księża relacjonowali, że takie zachowanie wynika z niezadowolenia arcybiskupa, kiedy ci przekazują mu zbyt niskie ofiary za bierzmowanie. Gdański metropolita miał również zajmować się handlowaniem stanowiskami kościelnymi. Zarzuty stawiane arcybiskupowi potwierdziła również grupa 16 księży, którzy napisali list do nuncjusza apostolskiego w Polsce. Księża podpisali się swoimi nazwiskami i poprosili o interwencję.

Po emisji reportażu archidiecezja wydała oświadczenie księży diecezjalnych, którzy stanęli w obronie biskupa, zarzucając nierzetelność autorom publikacji.

fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
Również w maju, po emisji filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w polskim Kościele, Głódź, któremu zarzuca się tuszowanie spraw pedofilskich, powiedział, że "nie ma czasu na oglądanie byle czego". Ta wypowiedź odbiła się szerokim echem w całym kraju. Kilka dni później arcybiskup przeprosił za swoje słowa.