Mapa-przestroga. Na szczęście Bałtyk podnosi się bardzo wolno

Podniesienie poziomu mórz i oceanów nie zmieniłoby zbytnio wybrzeża Sopotu. Pod wodą znalazłyby się jedynie widoczne na zdjęciu molo i fragmenty piaszczystej plaży.
Podniesienie poziomu mórz i oceanów nie zmieniłoby zbytnio wybrzeża Sopotu. Pod wodą znalazłyby się jedynie widoczne na zdjęciu molo i fragmenty piaszczystej plaży.

Naukowcy uspokajają, że ta katastroficzna wizja nie musi się spełnić, ale dostępna w internecie interaktywna mapa, która przedstawia skutki podniesienia się poziomu wody w morzach i oceanach na całym świecie, robi wrażenie. Wynika z niej, że podniesienie poziomu Bałtyku o 1 metr spowodowałoby zalanie sporej części Trójmiasta.



Czy globalne ocieplenie to realne zagrożenie?

Zobacz wyniki (1956)
Globalne ocieplenie to zjawisko często negowane przez sceptyków, którzy uważają, że zostało ono wymyślone przez tę część biznesu, która zarabia na ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. Naukowcy jednak są zgodni, że średnia temperatura atmosfery w skali globalnej systematycznie wzrasta. I ile co do przyczyn tego zjawiska zgody nie ma, to jego skutku nikt nie neguje: topnieją lodowce, za sprawą czego rośnie poziom wody w morzach i oceanach.

Naukowcy uspokajają mieszkańców terenów nadmorskich

Jednak wzrost poziomu wód na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci jest niewielki. Jest on liczony w centymetrach, a towarzysząca mu zmiana położenia linii brzegowej - przynajmniej nad Bałtykiem - jest praktycznie niewidoczna gołym okiem.

Skutki podwyższenia poziomu Bałtyku o jeden metr na terenie Gdańska i Sopotu...
Skutki podwyższenia poziomu Bałtyku o jeden metr na terenie Gdańska i Sopotu... www.flood.firetree.net
- Rzeczywiście, z obserwacji satelitarnych niezbicie wynika, że zasięg lodowców gwałtownie się kurczy. Prawdą jest również, że średnia temperatura atmosfery w skali globalnej wzrasta, a klimat się ociepla. Należy jednak pamiętać, że nie są to procesy, które zachodzą gwałtownie. Nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych dziesięcioleciach obawiać się tak katastrofalnego wzrostu poziomu mórz i oceanów. Zresztą, mamy naprawdę sporo czasu, aby nie tylko możliwie spowalniać te procesy, ale i przygotować się na ich ewentualne skutki - tłumaczy prof. Adam Krężel z Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.
Dlatego mówienie o wzroście poziomu Bałtyku o metr, ma raczej charakter zabawy intelektualnej, niż naukowej przepowiedni.

Czy twoja ulica znalazłaby się pod wodą?

Jeżeli jednak ktoś chciałby sprawdzić, co by się stało z jego osiedlem, gdyby Bałtyk podniósł się o metr, może wejść na stronę www.flood.firetree.net, na której znajduje się interaktywna mapa. W zależności od ustawienia suwaka regulującego poziom podniesienia się poziomu mórz i oceanów, który znajduje się w lewym, górnym rogu, jej wybrane fragmenty pokrywają się fioletowymi plamami. Zaciemnione fragmenty wskazują obszary, które uległyby zalaniu.

... oraz na terenie Gdyni.
... oraz na terenie Gdyni. www.flood.firetree.net
Podniesienie się poziomu morza Bałtyckiego o 1 metr spowodowałoby, że pod wodą znalazłoby się w części albo w całości kilka dzielnic wchodzących w skład Trójmiasta. W Gdańsku zalaniu uległyby fragmenty Wyspy Sobieszewskiej, Stogów, Przeróbki, Olszynki, Rudnik, Krakowca, Oruni, Lipiec, św. Wojciecha, Śródmieścia, Młynisk, Wrzeszcza, Letnicy, Nowego Portu, Brzeźna, Przymorza i Jelitkowa. W Sopocie zalaniu uległyby jedynie plaże i fragment Karlikowa, w Gdyni fragmenty Śródmieścia, Portu i Obłuża.

Ta mapa nie pokazuje działań człowieka

Prof. Adam Krężel z UG zaznacza, że tego rodzaju mapy nie uwzględniają działań człowieka, który stara się zabezpieczyć przed skutkiem wzrostu poziomu wody w morzach i oceanach.

- Takie wirtualne mapy mają charakter teoretyczny. Przede wszystkim nie bierze się pod uwagę działań ludzkich, które mogą wiele zmienić w tej materii, np. budowy wałów czy zalania wybranych terenów przybrzeżnych. Holendrzy od wieków bronią się przed destrukcyjną siłą morza i jakoś sobie radzą - dodaje prof. Krężel.
Tak zmieniłaby się linia brzegowa na Pomorzu, gdyby poziom Bałtyku wzrósł o 2 metry.
Tak zmieniłaby się linia brzegowa na Pomorzu, gdyby poziom Bałtyku wzrósł o 2 metry.

Opinie (245) 2 zablokowane

  • Czyli kiedyś te apartamenty za 15 tysięcy metr będą pod wodą? (18)

    Zdążą chociaż spłacić kredyt?

    • 456 14

    • zdążą, banki mają to dobrze obliczone. (7)

      • 43 3

      • Wartość mojego apartamentu jeszcze wzrośnie, ponieważ znajdzie się nad morzem (6)

        Jacquelin'a się ucieszy, bo lubi morze. Ja chyba będę musiał dokupić kabrio, bo mój BieMdabeljU nie spełni nadmorskich kryteriów... Ale to dla mnie pestka, kto bogatemu zabroni?

        • 31 6

        • demografia wybije bogatym marzenia o zysku z nieruchomosci (5)

          Za 7 lat wszystkie nieruchonosci beda juz tylko taniec bo staruchy nie kupuja mieszkan tylko wozki inwalidzkie

          • 21 11

          • Staruchy? Wózki inwalidzkie? ho ho !

            Osoby starsze mają kasę i obecnie masowo zamieniają swoje mieszkania z wielkiej płyty na nowoczesne apartamenty, bez barier architektonicznych.
            Małolaty, to w większości gołodu....ce i na nowoczesny apartamentowiec mogą co najwyżej z zazdrością popatrzeć.
            Chyba, że litościwa babcia zostawi wnusiowi falowiec :)

            • 0 0

          • (3)

            Polska straci najwięcej

            • 4 2

            • dlaczego w Danii mieszkania nie tanieja a w Polsce będą? (2)

              • 3 2

              • Bo tam mają imigrantów i mieszkania komunalne. (1)

                • 4 1

              • u nas też będą komunalne jak PiS wprowadzi "Mieszkanie plus"

                i wprowadzi tam patolę, której będzie coraz więcej (bo tylko głupi będzie pracował na bandę dzieciaków i mieszkanie dla tych "niezaradnych") W państwie, w którym promuje się "rób dzieci i bądź biedny - to się opłaca"

                • 5 2

    • boss

      takich apartamentów nie kupuje sie na kredyt, tylko za gotówkę

      • 1 0

    • Jedno jest pewne, czy tak czy siak, Polska straci najwięcej.

      • 4 0

    • (2)

      Zdazysz sie dwa razy zes*ac z zawisci, zanim splaca.

      • 19 19

      • nie zdąże się zesrać bo... (1)

        zalegają kamienie kałowe w mym jelicie !!!:)))

        • 8 11

        • Z głodu jeszcze się nikt nie zes*ał

          • 12 2

    • Zdążysz do tej pory wyleczyć się ze swojej zazdrości czy wcześniej umrzesz zanim to zrobisz?

      • 5 9

    • Pod wodą będzie tylko parter

      reszta będzie "na wodzie", czyli wartość mieszkania wzrośnie, tylko zamiast samochodu trzeba będzie sobie łódkę kupić :P

      • 28 3

    • dziubek.. (1)

      .. jak ktoś kupuje apartament za 15k/m to nie bierze kredytu :)

      nie zazdrość, strata czasu, przeznacz go na coś konstruktywnego

      • 29 4

      • Tutaj nie ma nic do tego czy bierze w kredyt czy nie. Skoro ma taką zdolność to niech kredytuje. Życie mamy jedno i marzenia trzeba spełniać, a nie narzekać że inni spełniają swoje ;)

        • 18 5

    • ci, ktorzy wykupili te apartamenty, plus same banki, maja takie wplywy, ze zmusza caly narod, by zlozyl sie na waly wzdluz wybrzeza by te apartamenty chronic..

      • 32 5

  • (34)

    No klimat się ociepla...Samochodów coraz więcej , ropy naftowej się wydobywa coraz więcej , emisja spalin z samochodów powiększa dziurę ozonową jak diabli .Polski węgiel zanieczyszcza środowisko itd natomiast arabska , amerykańska ropa naftowa nie.. :-D To tak samo jak ćwoki noszą skórę ,,ekologiczną" która w glebie rozkłada się od 100-1000 lat! Natomiast skora zwierzęca kilka miesięcy! Ach ta ekologia :-D

    • 168 48

    • (28)

      Za to nasz mentalnie XIX wieczny rząd forsuje hasło: Palmy węglem i wycinajmy puszcze!

      • 26 26

      • To prawda (25)

        Świat idzie do przodu...telefonia komórkowa w 20 lat opanowała cały świat. Auta na ogniwa wodorowe, elektryczne, domy pasywne, grafen, "człowiek" ląduje na komecie, zwiedza Marsa, CERN, bozon Higsa itd, a my???
        Bedziemy kopać i spalać węgiel!!!Co gorsza bedziemy do tego coraz wiecej dopłacać.
        Co do puszczy, to te matoły nie rozumieją ze przyroda obroni sie sama,tylko trzeba nie przeszkadzać. Tak czy owak sprawa przegrana. Pycha człowieka jest zbyt wielka. Prędzej czy pozniej musiał jest znaleźć matoł.

        • 23 20

        • (4)

          Najwiekszym zlem sa statki, to one produkuja zdecydowanie wiecej spalin jiz wszystkie samochody razem wziete. Dlaczego? , bo spalaja najtansze paliwo tzw. Mazut, czyli palny kisiel. Gdyby nie stale podgrzewanie paliwa to niedaloby sie tego do silnikow dostarczyc ;)

          • 10 18

          • Dobre pytanie

            Ile co2 i spalin emituje na 100km TDI wiozący teczkę dokumentów, a ile przypada na 1kg ładunku transportowane statkiem?

            • 0 0

          • statki spalają najwięcej?

            przelicz spalanie na tonokilometry (czyli ile spalonego paliwa przypada na tonę towaru przewiezioną na odległość 1 km.) Zapewniam cię, że statek spala najmniej.

            • 13 3

          • bzdury piszesz (1)

            i tyle.

            • 14 5

            • Ale są min. lokomotywy na mazut, Adamie.

              • 4 3

        • (18)

          Pierdoły polityczne piszcie gdzieś indziej.

          Poczytajcie historii trochę w księgach XVw. opisali że zima jeszcze w czerwcu ostra była.
          Data została wyliczona na podstawie świąt jakie były w niej opisane.

          Klimat się zmienia i to jest rzecz pewna, człowiek jedynie przyśpieszył to co mogłoby się zdarzyć za 100 czy 200 lat. Proces można zwolnić a nie zatrzymać. Cała reszta, że gdyby nie człowiek to by tego nie było jest bzdurą nakręcaną przez tych co na tym zarabiają.

          Co ma być to będzie i tyle w tym temacie.

          p.s. ci co piszą że takie tragedie się na świecie dzieją....... Działy i będą dziać tylko teraz o tym głośniej, informacja się szybciej rozchodzi. W średniowieczu jak wieś zalało to po miesiącach ktoś to zauważył o ile w ogóle.

          • 21 7

          • Mędrek się znalazł (14)

            Zapewne uważasz również że samolotem można kosić drzewa niczym kombajnem łąkę, a w Jedwabnem Żydzi sami się popalili żeby na oczernić.
            Negowanie katastrofalnego wpływu człowieka na klimat może świadczyć tylko o ciasnocie umysłowej

            • 7 22

            • (13)

              Ciasnotą jest przyjmowanie w ciemno narzucanych opinii bez weryfikowania ich z podstawami wiedzy.

              • 13 6

              • Proszę weryfikuj... (12)

                W chwili obecnej mamy największy w historii proces wymierania gatunków na Ziemi...prawda czy fałsz?
                Wycinanie drzew postępuje w zastrasząjącymn tempie, codziennie "giną" całe hektary puszczy Amazońskiej prawda czy fałsz?
                Giną rafy koralowe...prawda czy fałsz?
                Srednia temperatura na Ziemi rośnie prawda czy fałsz?
                Codziennie wysyłamy w powietrze tysiące jeśli nie miliony ton dwutlenku wegla (tylko z działalności człowieka) prawda czy fałsz?
                Dwutlenek wegla jest gazem cieplarnianym prawda czy fałsz?
                Wymierają glony w Oceanach (główny "producent tlenu na Ziemi) prawda czy fałsz?
                Topnieją lody w tempie nie obserwowanym w zapisanej w księgach historii ludzkości prawda czy fałsz?
                ....tak naprawdę to sa pytania retoryczne...
                odpowiedź sobie tylko teraz na jedno pytanie...Skoro ocieplanie się klimatu ( tego już chyba nawet najwieksze matoły nie zanegują) nie jest spowodowane niszczycielskim działaniem człowieka to czym???Meteor spadł jakiś? Masowe wybuchy wulkanów???
                I nie pisz mi że kiedyś już tak bywało, bo co ma piernik do wiatraka?
                Tak bywało ,ale wolniej i nie z powodu cżłowieka!!! I żeby było jasne, ja się nie martwię o Ziemię...ona sobie poradzi, martwie się o ludzkość, bo jak tak dalej pójdzie to za 100-150 lat na Ziemi nie będzie warunków do normalnej egzystencji.
                A'propos opinii...poczytaj troche matole o temacie a potem mędrkuj/

                • 9 10

              • (9)

                "Codziennie wysyłamy w powietrze tysiące jeśli nie miliony ton dwutlenku wegla (tylko z działalności człowieka) prawda czy fałsz?"

                A teraz odpowiedz sobie jaki procent globalnej emisji CO2 pochodzi z działalności człowieka. Dodatkowo jaki procent z tej emisji człowieka pochodzi z działalności przemysłowej, bo człowiek oddychając też emituje CO2?

                "Skoro ocieplanie się klimatu nie jest spowodowane niszczycielskim działaniem człowieka to czym?"

                A czym było wcześniej? Ano głównie cyklami aktywności słonecznej. Były w historii Ziemi okresy dużo cieplejsze niż obecnie i życie przetrwało. Temperatura nie będzie rosła w nieskończoność. Podnosi się temperatura to topnieją lodowce, zwiększa się powierzchnia wód powierzchniowych rośnie parowanie. Jak rośnie parowanie to rośnie emisja CO2 (oceany są największym emitorem tego gazu) i średnia wilgotność względna. Jak rośnie średnia wilgotność względna to zwiększa się ekstynkcja i spada dopływ promieniowania słonecznego do pow. Ziemi. Jak spada dopływ promieniowania to co się dzieje z temperaturą? Spada..., zmniejsza się emisja CO2 i koło się zamyka, tak jak od milionów lat.

                • 8 7

              • (8)

                Miliony lat temu nie było ludzkiego przemysłu.
                Czyli wg Ciebie możemy robić co chcemy i truć świat, bo przecież klimat ma swoje cykle? I nie zaburzymy go swoją działalnością?

                • 10 5

              • (7)

                Nie tyle robić co chcemy, ale nie przeginać w drugą stronę. Człowiek ze swoją działalnością naprawdę stanowi niewielki odsetek wśród emiterów CO2 (trzoda chlewna emituje więcej). Redukcja emisji może mieć znaczenie lokalne dla jakości życia ale nie w globalnym znaczeniu.

                • 4 4

              • "trzoda chlewna emituje więcej", masowych chów zwierząt to jedna ze szkodliwych działalności człowieka, tak jak wycinanie lasów i produkcja zanieczyszczeń.

                • 0 0

              • (5)

                A gdzie widzisz przeginanie? Ja widzę tylko jeden wielki opór przed zmianami.
                Jasne, że greenpisy działają paskudnie, ale bez troski o środowisko utopimy się we własnym syfie. No patrz na smog Krakowa...

                • 5 3

              • (4)

                No ale ja właśnie o tym pisałem, to są skutki lokalne wynikające z tzw. emisji niskiej, ale to nie ma praktycznie żadnego znaczenia w skali całego globu.

                • 2 0

              • Możesz mówić tłumaczyć, pokazywać wykresy,a ten swoje... (3)

                Jest pewna grupa osób (żeby nie nazwać sort) której cokolwiek powiesz, ile razy nie powtórzysz, ile dowodów nie przedstawisz, to oni i tak wiedzą lepiej. Nie przekonasz go że globalne ocieplenie jest faktem i wpływ na to ma przede wszystkim działaność człowieka w ostatnich 60 latach. Nic i nikt go nie przekona że czarne jest czarne a białe jest biale

                • 5 3

              • (2)

                To z czego wynikało ocieplenie klimatu 12 tys. lat temu? Z czego wynikał fakt, iż w historii Ziemi istniały okresy, gdy średnia temperatura była o kilka stopni wyższa niż jest obecnie i nie było żadnych lodowców?
                Pokaż jeden twardy dowód, że obecne wychodzenie Ziemi z fazy klimatu chłodnego jest wywołane działalnością człowieka.

                • 3 2

              • (1)

                Ocieplanie klimatu 12 tyś lat temu ciągnęło się przez setki lat. Obecnie to dziesięciolecia. Wystarczy taki dowód?

                • 2 0

              • Nie, musisz jeszcze trochę poczytać. Były już w holocenie okresy gwałtownych ociepleń jak i ochłodzeń.
                CO2 stanowi ok. 10% wszystkich gazów cieplarnianych, 75% to para wodna. Antropogeniczna emisja CO2 to 5% całkowitej emisji (czyli robi już nam się 0,5%). Do tego emisję antropogeniczną też należy podzielić na naturalną (w końcu oddychamy) i przemysłową, więc ta przemysłowa stanowi

                • 0 0

              • Wszystko ok,tylko tak nie wyzywaj innych że mają inne zdanie niż ty.kultura!!!

                • 1 1

              • Nie przekonasz takich ludzi :/ Dla nich to jest spisek i "kradno piniondze!". Pewnie żydomasoński. Bo kiedyś była zimna zima i karczma na Bałtyku.

                • 11 3

          • (2)

            W średniowieczu nie było ostrych zim w czerwcu na naszym terytorium.
            Generalnie to była tzw. mała epoka lodowa, okres lokalnego (głównie obręb północnego Atlantyku) ochłodzenia klimatu trwający mniej więcej od XIV do połowy XIX w.. Anomalia spowodowana była głównie spadkiem stałej słonecznej i wysoką aktywnością wulkaniczną w tamtym okresie.
            Na skutek erupcji wulkanu Tambora w kwietniu 1815 r., która zbiegła się w czasie z minimum Daltona, cały rok 1816 był rokiem bardzo silnych anomalii klimatycznych w Ameryce Płn. i Europie, nazywany był rokiem bez lata. Wtedy faktycznie w czerwcu zdarzały się burze śnieżne, a temperatura w ciągu kilku godzin potrafiła spaść o 30 i więcej st. celsjusza.

            • 5 0

            • ale (1)

              Bałtyk można było przejść na piechotę! były tak ostre zimy :)

              • 1 0

              • Kiedyś to Ziemia była w postaci śnieżnej kuli

                Całą powierzchnię otaczał lud o grubości 3km...
                nie wierzycie to doczytajcie.
                Tylko co to ma wspólnego z dzisiejszą niszczycielską działanością cżłowieka?
                Za 100-150 lat jak tak dalej pójdzie Ziemia nie będzie tak miłym miejscem do życia jak dzisiaj

                • 4 0

        • a my mamy PAK !!! zapomniales?

          • 3 0

      • (1)

        I dodatkowo: przesiadajmy się na auta elektryczne... sick

        • 3 0

        • a ktos policzyl, ile kosztuje przyrode wyprodukowanie i utylizacja akumulatorow...

          Jesli ktos chce byc ekologiczny - rower + kolej.

          • 1 1

    • dziura ozonowa byla od freonu, a nie od spalin (3)

      I już jej nie ma :)

      • 10 3

      • Jak jej nie ma?.. (2)

        Zasklepiła się sama?

        • 2 5

        • Cząsteczka ozonu zbudowana jest z trzech atomów tlenu. Tworzy się w wyniku reakcji fotochemicznej pod wpływem promieniowania nadfioletowego. Promieniowanie to powoduje rozpad dwuatomowej cząsteczki tlenu na pojedyncze atomy. Następnie, w wyniku zderzania się cząsteczek tlenu i jego atomów dochodzi do powstania trójatomowej cząsteczki tlenu, czyli ozonu.
          Kiedy przestaliśmy niszczyć powłokę ozonową, ta się po prostu odbudowała

          • 4 0

        • Tak

          • 5 0

    • ach ten szpilek zanieczyszczający środowisko

      • 16 16

  • Co by było gdyby, gdybanie się udało.

    A póki co to obserwuję poziom morza w Brzeźnie od urodzenia bo tu mieszkam i stwierdzam, że obniżył się o 1 m w przeciągu ostatnich 30 lat. Najlepszy dowód to molo. Aktualnie można suchą nogą wejść na pomost dolny który bił oddalony kiedyś od linii brzegowej o 20 m.

    • 2 0

  • (6)

    Od czego sa budowle hydrotechniczne? Polowa Holandii bylaby pod woda gdyby tam czekali z zalozonymi rekami.

    • 159 5

    • ta

      nie rekami tylko rencami

      • 1 0

    • Hajs się nie zgadza

      Jak tak dalej będzie rząd dofinansowywać różnymi programami to możemy zapomnieć o kasie na tego typu inwestycje

      • 3 3

    • (2)

      żyjesz w bolandii tu władze nie mogą doliczyć się mieszkań słowa remont i konserwacja nie są znane za to można się spodziewać lotnisk i kosmodromów, boisk i muzeów i... niczego więcej

      • 36 6

      • To teraz Żuławy nie sa poniżej poziomu morza? (1)

        A może nie są w Polsce?

        • 10 8

        • Czesciowo sa ale co z tego skoro od tego morza oddziela je grunt, ktory jest nieco wyzej.

          • 9 1

    • W pislamabadzie tylko modlitwa

      • 15 27

  • (4)

    I bardzo dobrze, nich zalewa - będę wtedy mieszkał bezpośrednio przy morzu

    • 93 25

    • scieki

      przy scieku chciales powiedzec, cala warszafka narobila do wisly a to wyplynelo w zatoce.

      • 0 0

    • Też bym miał blisko, połowę życia mieszkałem na Żabiance i wyprowadziłem się za Gdańsk, po tej mapie wnioskuję że znowu bym miał blisko do zatoki, tylko czy doczekam, nie sądze

      • 7 1

    • (1)

      zawsze zdumiewa mnie tu ta pogarda dla innych i życzenie drugiemu źle

      • 23 12

      • Raczej nie zrozumiałeś tu ironii :-)

        • 12 7

  • Po co ten przekop przez mierzeję skoro natura i tak go zrobi....

    • 1 3

  • trochę to nie aktualne

    no niestety ku zawiedzeniu wielkiej grupy oszołomów ociepleniowych od kilku lat lodowiec znów rośnie nie kurczy się

    • 1 1

  • (2)

    Z danych geograficznych wynika iż 85% CO2 produkują wulkany (te na ladzie i te pod wodą), pozostałe 15% to ludzie i zwierzęta.
    Wystarczy aby jeden wulkan "puścił bąka" aby wszystkie auta z EURO 6 nie miały żadnego sensu.
    Należy nie ograniczać emisje CO2 ale tworzyć "płuca ziemi" czyli gęsto zalesione tereny które będą oczyszczać atmosferę.

    • 25 1

    • Jeden problem, Co2 jest zjadane przez rośliny w dzień, a w nocy wypluwane. Bilans jest na zero.

      • 0 0

    • wytłumacz to ministrowi z pisu

      bo on ciągle nie jarzy

      • 1 1

  • Jak ktoś kupił apartament na Kowalach to znowu wygrał życie! (13)

    • 304 18

    • mogą być także zagrożeni. (9)

      Lód pływający nie podnosi poziomu (Arktyka)
      Lądolód podnosi poziom wody (Antarktyda, Grenlandia)
      Oceany Świata = 361 mln km2
      Antarktyda = 14 mln km2
      Grenlandia = 2.2 mln km2
      14+2.2=16,2 mln km2 przykrytego lodem lądu.
      Załóżmy że średnio jest tam 2km lodowca.
      To 32.4 mln km3 lodu a to 32.4*1.1=35,64 mln km3 wody.

      35,64/361 = 0.099 km = 99m podniesienia poziomu wody.

      Niestety hałda śmieci w Szadółkach zostanie rozmyta, i będą one wszystkie pływać w Zatoce Gdańskiej.
      Ale smród nas czeka.

      • 18 4

      • (6)

        2 km grubości pokrywy lodowej na absolutnie całym jej obszarze? To śnieżka jest jedyne 1602 m n.p.m. Średnia grubość pokryw może sięgać max 200 metrów, czyli jeśli w pozostałych obliczeniach też nie poniosła Ciebie wyobraźnia, to właśnie jest ten 1 metr, o który podniosą się oceany.
        Poza tym milcząco założyłeś, że jak poziom oceanów się zacznie podnosić, to jego powierzchnia się nie zmieni, co de facto już powyższy artykuł podważył, prawda?

        • 8 2

        • (2)

          Cóż, może sądzi, że Antarktyda i Grenlandia składają się całkowicie z pokrywy lodowej...

          Pozostaje tylko odczuć ulgę, że nie jest nigdzie decydentem. :P

          • 1 4

          • Na nieszczęcie Polski do władzy pchają się jedynie miernoty. (1)

            Zwykłymi metodami odwiertów można określić grubość pokrywy lądolodu. I informacje te są ogólnodostępne, oczywiście dla osób umiejących szukać i analizować dane. Niestety większość osób potrzebuje pasterzy, dlatego nazywana są owieczkami.

            • 9 2

            • raczej baranami

              po co owijać w "wełnę" :)

              • 0 0

        • (2)

          Poczytaj o grubości lądolodu na Antarktydzie. Szacunek 2000m wcale nie jest przesadzony.
          Owszem podnosząc poziom oceanu zwiększamy jego powierzchnię, dlatego z geologi wiemy, że w okresie kiedy cały lód Ziemi był stopiony poziom wody był większy o 70m.
          Zwróć uwagę jeszcze na to że lód waży i wywiera nacisk na płaszcz ziemi. Obecnie cały czas obserwujemy wypiętrzanie się Skandynawii od ostatniego zlodowacenia, z uwagi na ubytek przykrywającego nią lądolodu.
          Wypiętrzanie lądu ogranicza w znaczącym stopni powiększanie się powierzchni oceanów.
          W czasie zlodowaceń natomiast poziom wody się obniżał. Dlatego Wyspy Brytyjskie były kiedyś połączone z kontynentem, Bałtyk był jeziorem, a nawet nasza Zatoka Pucka była jeziorem oddzielonym wałem Mewiej Rewy od wód Bałtyku.

          • 4 2

          • boze wyspy brytyjskie byly kiedys polaczone z europa i nie byly wyspami? jak to powiem w robocie to koledzy sie zalamia nerwowo. straca swoja tozsamosc

            • 2 1

          • Lądolód grenlandzki - wiki

            Ciężar lodu spowodował obniżenie podłoża skalnego centralnej Grenlandii; podłoże jest blisko poziomu morza w większej części wnętrza wyspy, podczas gdy na wybrzeżach występują góry, ograniczające lądolód. Gdyby usunąć lód, Grenlandia najprawdopodobniej stałaby się archipelagiem, przynajmniej do czasu aż izostazja nie spowodowałaby podniesienia lądu ponownie nad poziom morza. Powierzchnia lądolodu osiąga największą wysokość w obrębie dwóch wydłużonych w kierunku północ-południe kopuł lodowych. Południowa kopuła osiąga niemal 3000 m na szerokościach 63°65°N; północna kopuła sięga około 3290 m na szerokości 72°N. Grzbiety obu kopuł leżą na wschód od centralnej części Grenlandii. Pokrywa lodowa w żadnym miejscu nie sięga morza na większym obszarze, przez co u wybrzeży Grenlandii nie istnieją duże lodowce szelfowe.

            • 3 0

      • Błąd

        32,4 * 1,1 - w tym miejscu masz błąd. Woda ma większą gęstość niż lód, a nie odwrotnie.

        • 4 0

      • Kaszuby niezagrożone!

        • 12 5

    • jakby tak bałtyk podskoczył o 60m mialibyśmy w Borkowie własną plazę!

      dawaj ocieplenie dawaj! giń lodowcu! :)
      od dziś będę zawsze brał z Auchana o 4 darmowe siateczki więcej niż potrzebuję

      • 6 1

    • (1)

      niech żyją bezwonne dolinki wokół Szadółek.

      • 51 6

      • Lepiej niz w akwalungu ;).

        • 22 6

  • przy 60 metrach

    Dania ma lekki przypał.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.