Fakty i opinie

stat

Marsz Równości i 33 manifestacje w sobotę na ulicach Gdańska

Marsz Równości w tym roku po raz piąty przejdzie ulicami Gdańska. Tym razem pod hasłem "Miłość może tylko łączyć".
Marsz Równości w tym roku po raz piąty przejdzie ulicami Gdańska. Tym razem pod hasłem "Miłość może tylko łączyć". fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

W sobotę w Gdańsku będzie tęczowo, kolorowo i głośno, może nawet zbyt głośno. Odbędzie się bowiem piąty Trójmiejski Marsz Równości oraz blisko 30 kontrmanifestacji, które "w obronie tradycyjnych wartości" zgłosiły środowiska narodowe i prawicowe.



Co myślisz o sobotnim Marszu Równości?

popieram go 32%
nie mam nic przeciwko, ale nie powinien odbywać się dzień ciszy wyborczej 6%
nie mam nic do środowisk LGBT, ale po co te marsze? 27%
jestem nietoleranyjny wobec LGBT i jestem przeciwnikiem marszu 35%
zakończona Łącznie głosów: 6620
Organizatorzy Marszu Równości ze Stowarzyszenia na rzecz osób LGBT Tolerado czekali do północy z czwartku na piątek ze zgłoszeniem marszu i podaniem jego ostatecznej trasy (wcześniej złożyli sześć zgłoszeń). W stowarzyszeniu tylko dwie osoby znały szczegóły przemarszu.

Ostatecznie marsz rozpocznie się o godz. 14 na Targu Rybnym zobacz na mapie Gdańska nad Motławą. Zakończy się natomiast na terenach postoczniowych, na pikniku przy Klubie 100cznia.

Skąd taka konspiracja?



Marsz Równości to nie jedyne zgromadzenie publiczne zapowiedziane na ten dzień w śródmieściu Gdańska. Środowiska prawicowe chcąc zająć różne miejsca w centrum, zgłosiły aż 27 kontrmanifestacji. Nie wszystkie zgłoszenia zostały jednak rozpatrzone.

Lista wszystkich zgłoszonych manifestacji



- Z uwagi na możliwość wystąpienia zagrożeń zakłócenia porządku publicznego i obawy o bezpieczeństwo uczestników oraz mieszkańców, jak również z przyczyn proceduralnych, w imieniu Prezydent Miasta Gdańska wydano zakaz organizacji pięciu zgromadzeń publicznych. Organizatorzy jednego ze zgromadzeń odwołali się do sądu, a myśmy to zaskarżyli - wyjaśnia Jędrzej Sieliwończyk z biura prasowego w gdańskim magistracie.

Wielkie święto miłości, wolności, demokracji i solidarności?



Hasłem tegorocznego marszu są słowa "Miłość może tylko łączyć". W ten sposób nieżyjący już prezydent Gdańska Paweł Adamowicz otworzył Trójmiejski Marsz Równości w 2017 roku.

- W zeszłym roku w marszu wzięło udział 6 tys. osób, w tym roku może być rekordowa liczba uczestników. Styczniowa tragedia, która wydarzyła się w Gdańsku, może zachęcić mieszkańców do udziału w marszu. Czujemy, że coś się zmienia wśród ludzi. Z jednej strony pojawia się sporo kontrmanifestacji i osób, które głośno mówią, że nie są naszymi zwolennikami, ale z drugiej strony spływa do nas bardzo dużo pozytywnych reakcji. Mam nadzieję, że morderstwo Pawła Adamowicza zjednoczy ludzi bardziej i wszyscy, którzy nie zgadzają się z mową nienawiści, przemocą, agresją, dla których prawa człowieka są ważne, przyjdą na ten marsz - podkreśla Marta Magott ze stowarzyszenia Tolerado.
Trasa Trójmiejskiego Marszu Równości.
Trasa Trójmiejskiego Marszu Równości. infografika Trojmiasto.pl

Marsz Równości otworzy Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska wraz z Magdaleną Adamowicz, wdową po zamordowanym prezydencie. Udział w marszu zapowiedzieli ambasadorzy Wielkiej Brytanii, Norwegii, Czech. Maszerować mają też przedstawiciele organizacji pozarządowych z całej Polski.

- Liczymy, że pogoda nam dopisze i będzie to nasze święto. Będzie kolorowo, tęczowo i radośnie. Będzie też samba i tańce, bo my nie walczymy, tylko pokazujemy, że wszyscy mamy swoje miejsce w mieście, w państwie i wszyscy mamy takie same prawa - zapowiada Marta Magott.
Przypomnijmy. W minionych latach marsze równości spotykały się z kontrmanifestacjami organizowanymi przez działaczy środowisk narodowych i prawicowych. Dochodziło do blokowania trasy przemarszu i do starć między policją a blokującymi marsz. W funkcjonariuszy rzucano m.in. kamieniami i butelkami. W 2015 roku 10 osobom postawiono zarzuty uczestnictwa w zbiegowisku o charakterze chuligańskim.

Relacja video z zeszłorocznego Marszu