Fakty i opinie

stat

Minister rozstrzygnie los Kolibek. Gdynia przekonuje, że ma na nie pomysł

O dwór Kolibki zabiega spadkobierca poprzednich właścicieli, mieszkający obecnie w Szwecji.
O dwór Kolibki zabiega spadkobierca poprzednich właścicieli, mieszkający obecnie w Szwecji. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi rozstrzygnie, czy Gdynia ma oddać majątek w Kolibkach zobacz na mapie Gdyni spadkobiercy właściciela, co zarządził wojewoda pomorski. Tymczasem miasto nie ustaje w wysiłkach, by pokazać wszystkim, że taka decyzja będzie szkodliwa. W ostatnich miesiącach odbywają się mniej lub bardziej poważne wydarzenia, organizowane w Dworze Kolibki.



Czy tereny sporne powinny być dzierżawione podmiotom trzecim?

tak, pod warunkiem, że nie dokonują one zmian w nieruchomości

28%

tak, ale tylko jeśli obie strony sporu wyrażą na to zgodę

34%

nie, bo w ten sposób wywierana jest presja na sądach i innych organach administracyjnych

38%
Spór o Dwór w Kolibkach trwa od lat. Na dobre rozgorzał dwa lata temu, gdy spadkobierca wielce zasłużonego dla Gdyni i Polski hrabiego Witolda Kukowskiego wysłał do urzędników pismo, w którym zgłosił konkretne roszczenia dotyczące terenu o powierzchni niemal 300 ha, których jego przodek był właścicielem. Wśród nich jest m.in. Dwór Kolibki.

Czytaj więcej: Gdynia chce wydzierżawić Dwór Kolibki pod pięciogwiazdkowy hotel.

Wojewoda pomorski już podjął decyzję o zwrocie dworu, ale Gdynia odwołała się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Decyzja niebawem.

- Minister zamierza dotrzymać terminu, który mija w grudniu - mówi Iwona Chromiak z biura prasowego MRiRW.

Tymczasem władze miasta robią wszystko, by udowodnić, że nieruchomość jest cały czas intensywnie użytkowana i mają na nią pomysł. Wcześniej - po tym jak przeniesiono hipoterapię - o Kolibkach przypominano sobie okazjonalnie, np. podczas corocznej imprezy Dary Ziemi. Teraz zaczynają tam rządzić artyści.

W starej stajni ma powstać przestrzeń koncertowa, wystawy i inne projekty odbywać się będą w wozowni i okrągłej lonżowni. W dalszych planach jest adaptacja dworku i stajni oraz starej kuźni, browaru i szklarni. Mają powstać pracownie artystyczne oraz kawiarnia. Niebawem ruszą też kiermasze zdrowej żywności i rękodzieła.

Tylko po co, skoro w każdej kolejnej instancji Gdynia przegrywa?

- Teren został przez nas użyczony artystom, bo żaden przedsiębiorca nie byłby zainteresowany umową, skonstruowaną tak, że de facto nie wiadomo, do kiedy ona będzie obowiązywać - mówi Joanna Grajter, rzecznik gdyńskiego magistratu. - Poza tym i tak trzeba było ten teren dozorować, a teraz są tam ludzie, jest ogrzewanie, więc skorzystają na tym wszyscy, bo nawet jeśli nieruchomość będzie trzeba zwrócić, to będzie ona zachowana w lepszym stanie niż pustostan - podkreśla.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (117)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.